3 lata i 23 dni – łącznie 1119 dni. Tyle czasu czekam na odpowiedź PLL LOT w sprawie „czarnej listy pasażerów” PLL LOT.
Inspiracją do skierowania pytań była ta wypowiedź rzecznika prasowego PLL LOT:
Kwestia bezpieczeństwa podczas lotów jest i powinna być priorytetowa. Zdaję sobie też sprawę, że taka praktyka wśród przewoźników nie jest odosobniona. Z drugiej strony w praktyce mogą pojawić się przypadki budzące wątpliwość co do wpisania na taką listę. Takie wpisy na listę dla niektórych pasażerów, często podróżujących, mogą być bardzo dotkliwe. Ważne więc, aby istniały zasady dotyczące wpisów na taką listę (za co można być wpisanym i jak wygląda procedura).
Wskazane pytania które skierowałem w związku z tym do PLL LOT brzmiały następująco:
1) Na jakiej podstawie prawnej PLL LOT S.A. prowadzi taką listę?
2) Czy w związku z tą listą PLL LOT S.A. ma jakąś wewnętrzną procedurę i czy ma ona charakter jawny? Jeśli tak, prosiłbym o jej udostępnienie.
3) Kto podejmuje w tym zakresie decyzję o wpisaniu na listę i czy można się od niej w jakiś sposób odwołać w Państwa procedurze wewnętrznej?
4) Czy w praktyce PLL LOT S.A. zdarzały się przypadki kwestionowania przez pasażerów takich wpisów na listę na drodze sądowej, a jeśli tak, to z jakim wynikiem zakończyły się takie postępowania?
5) Czy wpis na listę ma charakter dożywotni, czy na określony czas?
6) Jakie dane osobowe pasażerów w związku z tą listą są przetwarzane i na jakiej podstawie prawnej to następuje?
7) Czy informacja o wpisie na tę listę jest przez PLL LOT S.A. przekazywana innym podmiotom, a jeśli tak, to jakim?
8) Czy informacja o tym wpisie dotyczy wszystkich lotów wykonywanych przez PLL LOT (w szczególności czy zarówno rejsowych, jak i czarterowych)?
9) Czy informacja o wpisaniu pasażera na tę listę jest przez PLL LOT S.A. przekazywana pasażerowi, a jeśli tak, to kiedy to następuje?
10) Czy przyjęte przez PLL LOT S.A. zasady w istocie prowadzą do tego, że pasażer wpisany na taką listę nie może w ogóle nabyć biletu na rejs wykonywany przez PLL LOT S.A. (samodzielnego lub też będącego częścią imprezy turystycznej oferowanej przez organizatora turystyki), czy też takie nabycie jest możliwe, a o niewpuszczeniu na pokład samolotu pasażer dowiaduje się w późniejszym czasie (jeśli tak, to na jakim etapie)?
Po 1119 dniach odpowiedzi wciąż nie ma. Jest za to co innego – problemem zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. W dzisiejszym komunikacie na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich czytamy:
Media napisały o tworzeniu przez PLL „LOT” listy mającej obejmować osoby, które z uwagi na niewłaściwe zachowanie podczas lotu, mogą zostać pozbawione możliwości korzystania z usług przewoźnika. Tworzenie list ma być praktyką również innych przewoźników lotniczych. Ma to służyć zapewnieniu bezpieczeństwa pasażerów oraz załogi podczas lotów.
W wewnętrznej regulacji PLL „LOT”, tj. w art. 11 „Ogólnych warunków przewozu”, są postanowienia dotyczące zachowania pasażera na pokładzie oraz konsekwencji naruszenia tych zasad. Wskazano możliwość podjęcia przez przewoźnika działań uznanych za konieczne w celu powstrzymania takiego zachowania, w tym zastosowania środków przymusu, usunięcia pasażera ze statku powietrznego po lądowaniu, a także odmowy dalszego przewozu, również w przyszłości.
Regulacja wewnętrzna co do zasady pozostaje spójna z art. 199 Prawa lotniczego, który określa wyjątkowe przypadki, gdy przewoźnik może odmówić przewozu. Przyjęte rozwiązanie może jednak rodzić istotne wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw pasażera. Wewnętrzna regulacja nie powinna bowiem pozostawiać nadmiernej swobody odmowy w przyszłości. Nie określa ani czasu obowiązywania odmowy, ani minimalnych wymogów informacji dla pasażerów. Nie ma zwłaszcza wyraźnego wskazania, że odmowa powinna mieć charakter zindywidualizowany i zawierać przyczyny jej zastosowania i okres obowiązywania.
Mimo że odmowa jest podejmowana jednostronnie przez przewoźnika, nie przewidziano wyraźnej możliwości jej zakwestionowania, nawet w ramach procedur wewnętrznych. Odmowy nie można wykluczyć nie tylko w sytuacjach oczywistych i bezspornych, lecz i mniej jednoznacznych. Z relacji pasażerów wynika bowiem, że może być ona łączona również z sytuacjami konfliktowymi, w których pasażer okazywał zdenerwowanie, zwłaszcza gdy – w jego ocenie – nie dopełniono obowiązków wynikających z praw pasażera i konsumenta. Jeśli takie sytuacje rzeczywiście prowadziłyby do odmów, mogłoby to oznaczać wyjście poza ochronę bezpieczeństwa lotu i porządku na pokładzie.
Może to prowadzić do wniosku, że obecny kształt regulacji wewnętrznej, która nie określa wyraźnych ram odmowy przewozu w przyszłości, budzi wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw pasażera i standardu wynikającego z art. 199 Prawa lotniczego.
Ponadto choć przepisy prawa i regulacje wewnętrzne przewoźnika dopuszczają stosowanie wobec pasażera indywidualnych środków prewencyjnych w postaci odmowy przewozu w przyszłości, to nie odnoszą się wprost do tworzenia zbiorczej listy takich osób. Nie określają zwłaszcza zakresu gromadzonych danych, celu tworzenia takiej bazy ani zasad ich dalszego przetwarzania.
Wątpliwości budzi również sam cel prowadzenia takiej listy, skoro odmowa ma charakter indywidualny i zapewne jest stosowana w związku z próbą kupna biletu. A informacja o ochronie danych osobowych na stronie internetowej „LOT” nie wskazuje wprost, że dane klientów mogą być przetwarzane w celu odmowy przewozu w przyszłości lub tworzenia listy pasażerów nieakceptowanych. W związku z tym powstaje wątpliwość, czy opisana praktyka pozostaje zgodna z przepisami RODO.
Zastępca RPO Adam Krzywoń prosi Renatę Piwowarską, Rzecznika Praw Pasażerów w ULC,o zbadanie sprawy, odniesienie się do niej i wskazanie, czy kwestia odmowy przewozu w związku z naruszeniem zasad bezpieczeństwa wymaga bardziej szczegółowego uregulowania, tak aby ograniczyć ryzyko jej niepożądanych skutków dla pasażerów.
Do Adama Furmańczuka, dyrektora Departamentu Wstępnej Kontroli Skarg i Naruszeń w UODO, zwraca się o zbadanie sprawy, odniesienie się do problemu, ewentualnie o wystąpienie do przewoźnika o wyjaśnienia, a także o wskazanie, czy tworzenie tzw. listy pasażerów nieakceptowanych może naruszać art. 6 ust. 1 RODO.
O postępach w sprawie będę informował.
Piotr Cybula






