Tag Archives: UOKiK

UOKiK o gastronomii „wakacyjnej”

W poniższym komunikacie prasowym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwraca uwagę na problemy „wakacyjnego” żywienia i przysługujące w tym zakresie konsumentom prawa:

  • W 87 proc. barów i restauracji na dworcach i stacjach benzynowych może cię spotkać przykra niespodzianka – tak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej. Przypominamy, jakie masz wtedy prawa.
  • Na jakie posiłki możesz liczyć w zagranicznym hotelu; co zrobić, gdy ośrodek nie wywiąże się z oferty? – dowiedz się z poradnika na stronie Europejskiego Centrum Konsumenckiego.
  • Już po raz dziesiąty w ramach akcji „Przed wakacjami – co warto wiedzieć” przygotowaliśmy porady na czas letniego wypoczynku.

[Warszawa, 21 czerwca 2019 r.] Co roku od 2010 r. UOKiK wspólnie z różnymi instytucjami przypomina, o czym warto pamiętać podczas letnich wyjazdów. Tym razem do akcji „Przed wakacjami – co warto wiedzieć?” zaprosiliśmy Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej oraz Europejskie Centrum Konsumenckie. Wspólnie chcemy zwrócić uwagę na to, gdzie jadamy i mieszkamy podczas wakacji, czyli na gastronomię i hotele.

Mintaj zamiast dorsza, stary tłuszcz i brudne lodówki

Bar na stacji benzynowej czy dworcowa restauracja – często podczas podróży zatrzymujemy się tu na obiad. W III kwartale 2018 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK skontrolowała 169 takich miejsc – oprócz różnego rodzaju jadłodajni także kilka sklepów, gdzie można kupić posiłek. Aż w 87 proc. z nich wykryła nieprawidłowości: od złego oznakowania po oszukiwanie na rodzaju mięsa, ryby czy sera. W sumie inspektorzy sprawdzili 4975 partii produktów i zgłosili zastrzeżenia do 2180 z nich. Najwięcej nieprawidłowości (1991 zakwestionowanych partii) dotyczyło oznakowania. 240 próbek trafiło do laboratoriów UOKiK, gdzie eksperci zbadali m.in., z jakich składników kucharze przyrządzili potrawy i czy zgadzało się to z deklaracjami np. w menu. Zakwestionowali 17 proc. dań lub napojów. Łącznie nierzetelną obsługę konsumentów Inspekcja Handlowa stwierdziła w co trzeciej skontrolowanej placówce.

Najważniejsze nieprawidłowości wykryte podczas kontroli:

  • zamiana składników, np. w grillowanych kotletach „z jagnięciny” zamiast jagnięciny były wołowina, wieprzowina i drób; dorsz został zastąpiony mintajem; oscypek okazał się tańszą roladą ustrzycką,
  • wydawanie za małych porcji, np. niedowaga dwóch porcji smażonej soli wyniosła w sumie 140 gramów – zamawiający zamiast deklarowanych 970 g dostali 830 g; zdarzało się też, że sprzedawcy ważyli ryby razem z tackami,
  • wprowadzanie klientów w błąd, np. zamieszczenie na opakowaniu „klopsików podkarpackich” znaku „Babcine Receptury” sugerującego, że są one zrobione z prostych składników, podczas gdy zawierały błonnik grochowy i aromaty; napis „Nasze jadło ze świeżych produktów przyrządzamy, na strawę ok. 30 min. czekamy”, podczas gdy kucharz używał produktów głęboko mrożonych; wskazywanie w menu nazw produktów o ustalonej renomie (z chronionymi oznaczeniami i ekologicznych), podczas gdy w rzeczywistości lokal oferował produkty konwencjonalne np. tańszy ser solankowy zamiast sera Feta,
  • brak wykazu składników oraz informacji o alergenach,
  • przeterminowane produkty, np. przyprawy, sery, sosy, napoje; ponadto zdarzało się, że do smażenia był używany stary, zanieczyszczony tłuszcz,
  • nieprawidłowe przechowywanie żywności i warunki sanitarne, np. brudne, nadmiernie oszronione czy niesprawne lodówki,
  • niepełne informacje o cenach.

Za fałszowanie składu potraw i wprowadzanie konsumentów w błąd grożą kary pieniężne – do 1 tys. zł do 10 proc. przychodu z poprzedniego roku. Efekt kontroli to 93 takie kary na łączna kwotę 101 tys. zł. Ponadto sprzedawcy dostali 53 mandaty karne (w sumie prawie 11 tys. zł) za wykroczenia, np. niewłaściwe warunki sanitarne czy wagi bez legalizacji. Inspektorzy skierowali także do sądu 10 wniosków o ukaranie za stosowanie przeterminowanych surowców i oszustwa. O nieprawidłowościach zawiadomili również odpowiednie organy, np. nadzór sanitarny.

Jesz w barze lub restauracji? Poznaj swoje prawa:

  1. Pełna informacja o potrawie. Przed zamówieniem posiłku powinieneś wiedzieć, co zamawiasz. W menu lub cenniku musi być podany pełny skład dania, w tym składniki alergenne. Nie może być tak, że musisz o te informacje dopytywać kelnera.
  2. Pełna informacja o cenie. Jeśli w karcie podana jest cena np. za 100 g mięsa lub ryby, to przed złożeniem zamówienia powinieneś dostać choćby przybliżoną informację o ich wielkości. Pamiętaj, danie ma być ważone już po usmażeniu lub upieczeniu, a nie przed obróbką, kiedy jest cięższe. Jeśli restauracja pobiera obowiązkową opłatę za obsługę, to musi o tym jasno i czytelnie informować w widocznym miejscu, np. w menu.
  3. Gdy masz zastrzeżenia do potrawy, np. zamawiałeś pizzę z szynką, a dostałeś z pieczarkami albo zupa jest zimna, ryba przypalona, a kelner kazał ci czekać półtorej godziny, jak najszybciej zgłoś to obsłudze, a najlepiej właścicielowi lub kierownikowi placówki, jeśli są na miejscu. W ramach reklamacji możesz domagać się np. obniżenia ceny lub wymiany dania. Pamiętaj jednak, że nie dotyczy to subiektywnych wrażeń, czyli że nie możesz złożyć reklamacji tylko dlatego, że obiad ci nie smakował.
  4. Zgłoszenie do Inspekcji Handlowej. Jeśli masz zastrzeżenia związane z jakością usług gastronomicznych, zawiadom odpowiedni Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej. Napisz, jakiej restauracji dotyczą, dołącz dokumentację. Przykładowo jeśli w cenniku była informacja, że dorsz kosztuje 10 zł bez wskazania, że to cena za 100 g, a zapłaciłeś 35 zł, wyślij zdjęcie cennika i paragonu. IH uwzględnia skargi przy planowaniu kontroli. Jeśli restauracja odrzuciła twoją reklamację, możesz także złożyć wniosek do inspekcji o polubowne rozstrzygnięcie sporu.

Szczegółów kontroli szukaj na stronach Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej.

Posiłki w hotelu

Przed zawarciem umowy z organizatorem turystycznym, hotelem lub pośrednikiem, warto upewnić się, co dokładnie znajduje się w ofercie danego obiektu. Zwróć uwagę, w jakich godzinach będą wydawane posiłki, ile restauracji zapewnia hotel, gdzie są usytuowane. Przedsiębiorca powinien wywiązać się ze wszystkich elementów umowy.

Szczególną uwagę należy poświęcić wyjazdom „all inclusive”, organizatorzy przewidzieli bowiem dla nich nowe kategorie „all inclusive soft” – pomniejszony np. o przekąski lub niektóre rodzaje napoi, czy „all inclusive ultra” z dodatkowymi udogodnieniami (…).

Źródło: UOKiK

Kara 74.826 zł za bezprawne używanie nazwy „hotel” oraz oznaczenie kategorii „***” (trzy gwiazdki)

Problem bezprawnego używania nazw rodzajowych oraz oznaczenia kategorii chronionych przez ustawę o usługach turystycznych oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych wciąż niestety jest zjawiskiem o niemarginalnej skali w praktyce. Jedną z przyczyn występowania tego zjawiska jest zapewne przekonanie części przedsiębiorców, że z tego tytułu nie grożą im żadne poważniejsze sankcje (co niestety w jakimś sensie znajdowało odzwierciedlenie w dotychczasowej praktyce organów kontrolnych).

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 28 września 2018 r. (sygn. RKT-430-01/18/AW).  Po przeprowadzeniu wszczętego z urzędu postępowania przeciwko przedsiębiorcy w sprawie nałożenia kary pieniężnej z tytułu opóźnienia w wykonaniu punktu I decyzji nr RKT-07/2015 z 27 sierpnia 2015 r., tj. w zakresie, w jakim decyzja ta nakazuje zaniechania stosowania naruszającej zbiorowe interesy konsumentów praktyki polegającej na stosowaniu przez tego przedsiębiorcę chronionej prawem nazwy rodzajowej „hotel” oraz oznaczenia kategorii „***” (trzy gwiazdki) w odniesieniu do obiektu „Hotel (…)”, bez wymaganej prawem decyzji właściwego organu administracji o zaszeregowaniu obiektu hotelarskiego do odpowiedniego rodzaju i kategorii, co stanowi naruszenie obowiązujących przepisów prawnych, Prezes UOKiK nałożył na tego przedsiębiorcę karą pieniężną płatną do budżetu państwa w wysokości 74.826 zł.

Pełna treść decyzji dostępna jest: tutaj.

Opóźnienia i odwołania lotów – dlaczego UOKiK tak słabo chroni prawa konsumentów?

Niedawno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamieścił informację o spotkaniu z branżą turystyczną. W informacji tej czytamy m.in.:

Dziś w siedzibie UOKiK odbędzie się już drugie spotkanie z biurami podróży. Przedstawiciele UOKiK, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Urzędu Lotnictwa Cywilnego będą kontynuowali rozmowy z branżą o sytuacji w sezonie turystycznym i napływających skargach. Przedmiotem dyskusji są m.in. określanie planów lotów, przyczyny opóźnień i sposób informowania o nich podróżnych, odpowiedzi na reklamacje. Spotkania będą kontynuowane, żeby wypracować rozwiązania, dzięki którym konsument nie będzie zaskakiwany zmianą warunków wyjazdu.

W mojej praktyce jednymi z częściej pojawiających się spraw są sprawy dotyczące opóźnień i odwołań lotów, przeważnie związanych z umową o imprezę turystyczną zawartą z organizatorem turystyki. Moim zdaniem dotychczas Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbyt słabo reagował na praktyki, które ewidentnie są niezgodne z obowiązującym prawem. W efekcie nie do rzadkości należą sytuacje, że największe w Polsce biura podróży przesyłają odpowiedzi na reklamacje w tym obszarze sformułowane w ten sposób, jakby nie obowiązywały przepisy dotyczące odpowiedzialności organizatorów turystyki. Z uwagi na skalę nieprawidłowości w tym względzie nie rozumiem dlaczego w tej sprawie tak niewiele zrobiono aby poprawić sytuacje pasażerów – klientów organizatorów turystyki. Dlaczego nie został wysłany do rynku jasny sygnał, że na pewne praktyki niezgodne z ustawą o usługach turystycznych nie ma zgody UOKiK i będą one spotykały się z odpowiednio surowymi sankcjami?

Inspekcja Handlowa o legalności i rzetelności przedsiębiorców świadczących usługi hotelarskie

UOKiK opublikował sprawozdanie z działalności Inspekcji Handlowej w 2013 r. Kontrolą objęci zostali także przedsiębiorcy świadczący usługi hotelarskie. Ogólna ocena tej branży nie wynika zbyt dobrze (łagodnie mówiąc) – różnego rodzaju nieprawidłowości stwierdzono u prawie 79% kontrolowanych przedsiębiorców. Najczęściej występującym problem jest używanie nazw rodzajów obiektów hotelarskich lub ich kategorii bez odpowiedniej decyzji marszałka województwa. Problem znany jest od lat i może budzić jedynie zaskoczenie, że PIH była w stanie w skali całego roku i całej Polski znaleźć jedynie 41 takich obiektów (sprawdzając przez godzinę informacje zawarte w internecie z łatwością można byłoby tę liczbę co najmniej podwoić). Ogólna ocena tej branży w raporcie wygląda następująco:

„W ramach działań podjętych przez Inspekcję Handlową w zakresie legalności i prawidłowości działania przedsiębiorców świadczących usługi hotelarskie objęto kontrolą 89 przedsiębiorców. Różnego rodzaju nieprawidłowości stwierdzono u 70 z nich, co stanowi prawie 79 proc. wszystkich skontrolowanych.
Do najczęstszych należało:
– prowadzenie przez 41 przedsiębiorców działalności gospodarczej w zakresie usług hotelarskich bez ważnej decyzji lub promesy o zaszeregowaniu obiektu hotelarskiego do odpowiedniego rodzaju i kategorii (co stanowi 46 proc. wszystkich skontrolowanych przedsiębiorców),
– udostępnianie konsumentom nierzetelnych informacji, np. w materiałach reklamowych w przypadku 23 przedsiębiorców (ok. 25,8 proc.),
– niespełnianie przez 22 obiekty hotelarskie wymagań budowlanych, przeciwpożarowych lub sanitarnych (24,7 proc.),
– nieprzestrzeganie przez 11 przedsiębiorców art. 44 ustawy o usługach turystycznych (12,4 proc.),
– brak uwidocznionego cennika usług hotelarskich u 9 skontrolowanych przedsiębiorców (10,1 proc.),
– brak lub niepełne informacje podane w cennikach usług dodatkowych (np. gastronomicznych, internetowych, bagażowych) prowadzonych przez 6 skontrolowanych przedsiębiorców (6,7 proc.)”.

Źródło: Sprawozdanie z działalności Inspekcji Handlowej w roku 2013.

Przed wakacjami – co warto wiedzieć?

Większość konsumentów twierdzi, że czyta umowy przed wyborem oferty biura podróży. Jednak wciąż niewielu wie ile ma czasu na reklamację nieudanej wycieczki – wynika z badań* społecznych przeprowadzonych na zlecenie UOKiK. O czym warto pamiętać wybierając się na urlop przypomina dzisiaj 35 instytucji biorących udział we wspólnej akcji Przed wakacjami – co warto wiedzieć?

[Warszawa, 13 czerwca 2014 r.] Polacy coraz częściej decydują się na wykupienie wycieczki. W ubiegłym roku blisko połowa respondentów przepytanych przez UOKiK (48 proc.) deklarowała, że nie korzysta z usług biur podróży. Tegoroczne badania przeprowadzone na zlecenie UOKiK pokazują, że ten odsetek spadł do niespełna 40 proc. Wybierając się na wczasy z touroperatorem najbardziej obawiamy się upadłości biura podróży, co zadeklarowała ponad jedna trzecia konsumentów (34,9 proc.). Natomiast co piąty z nas (20,9 proc.) obawia się, że warunki na miejscu wypoczynku będą się różnić od opisanych w folderze organizatora wycieczki. Z drugiej strony wyniki ankiet pokazują, że polscy konsumenci coraz lepiej dbają o swoje prawa.

Czytamy umowy przed podpisaniem

Blisko dwie trzecie respondentów (64 proc.) czyta umowy przed wyborem biura podróży i sprawdza, czy ich warunki są zgodne z prawem. Rok temu czytanie kontraktu przed wykupieniem wycieczki deklarowała niespełna połowa (46,1 proc.) a dwa lata temu jedna trzecia (29 proc.) badanych. Chociaż obecnie co trzeci respondent (32 proc.) przyznaje, że umów nie czyta wcale, takich osób jest znacznie mniej niż przed rokiem (50,8 proc.).Zgodnie z prawem, każda umowa o świadczenie usług turystycznych powinna określać m.in. miejsce pobytu, termin rozpoczęcia i zakończenia wycieczki, standard hotelu, posiłków oraz rodzaj środka transportu.

Reklamacja nieudanych wczasów

Poprawił się także stan naszej wiedzy na temat możliwości składania reklamacji w przypadku zastrzeżeń co do jakości usług organizatora wypoczynku. Ponad połowa badanych (52,7 proc.) wiedziała, że wycieczkę kupioną w tzw. ofercie last minute i first minute można reklamować na takich samych zasadach jak w przypadku oferty w normalnej cenie. W poprzednim roku o prawidłową odpowiedź wskazała niespełna jedna czwarta ankietowanych (24,8 proc.).

Nadal niewielu konsumentów wie jaki jest termin na złożenie reklamacji wadliwej usługi turystycznej. Zaledwie co ósmy badany (12 proc.) był świadomy, że na reklamację nieudanej wycieczki ma 30 dni od dnia jej zakończenia. Jednak nasza wiedza w tym zakresie wygląda nieco lepiej niż przed rokiem kiedy poprawnej odpowiedzi udzielił co dziesiąty respondent (9,7 proc.). Nienależyte wykonanie umowy przez biuro podróży jest podstawą do złożenia reklamacji i żądania obniżenia ceny wycieczki. Podstawami do zgłoszenia zastrzeżeń mogą być m.in. zgubiony bagaż, brak obiecanego widoku na morze, gorszy niż w umowie standard hotelu, a nawet hałas w nocy. W oszacowaniu wysokości roszczenia konsumenta pomocna jest tabela frankfurcka. Nie ma ona wprawdzie mocy wiążącej, ale jest zwyczajowo uznawana przez wielu przedsiębiorców turystycznych.

Klauzule niedozwolone w umowach

Nieco ponad jedna czwarta badanych (26,4 proc.) wiedziała, że rejestr klauzul niedozwolonych to lista postanowień, które nie powinny znaleźć się w umowie o świadczenie usług turystycznych. Rok wcześniej prawidłowej odpowiedzi udzieliła blisko jedna trzecia konsumentów (30,8 proc.).Z kontroli UOKiK wynika, że najwięcej nieprawidłowości we wzorcach umownych biur podróży wiąże się właśnie ze stosowaniem postanowień niedozwolonych. Najczęściej kwestionowane jest ograniczanie odpowiedzialności touroperatora w sytuacjach takich jak opóźnienie samolotu czy zmiana hotelu. Warto pamiętać, że klauzule niedozwolone, które są stosowane przez przedsiębiorców we wzorcach umownych nie wiążą stron kontraktu z mocy prawa.

Już po raz piąty radzimy wspólnie

W tym roku w ramach wspólnej akcji Przed wakacjami – co warto wiedzieć? już po raz piąty radzimy o czym pamiętać, wybierając się na urlop. W przedsięwzięciu bierze udział 35 instytucji, które na swoich stronach internetowych właśnie dziś wspólnie informują m.in. o bezpieczeństwie, prawach i obowiązkach ważnych do zapamiętania przed długim urlopem wypoczynkowym. Bez względu gdzie i jak spędzasz urlop – powinieneś znać swoje prawa. Dzięki wspólnej akcji wszystkich uczestników projektu znajdziesz potrzebne informacje, o których nie można zapomnieć przed wakacjami. Planujesz wakacyjny wypoczynek – poznaj swoje prawa. Informacji szukaj na głównych stronach internetowych uczestników wspólnego projektu:

W akcji biorą także udział Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej: BiałystokBydgoszczGdańskGorzów WielkopolskiKatowiceKielceKrakówLublinŁódźOlsztynOpolePoznańRzeszówWarszawaWrocławSzczecin

* Badanie Konsument na wakacjach, Instytutu Badawczego IPC przeprowadzone na reprezentatywnej próbie 1075 Polaków, w dniach 5 – 12 maja 2014 r.

Źródło: informacja prasowa UOKiK

UOKiK kwestionuje praktyki Kolei Śląskich

Zwrot biletu jedynie na stacji zakupu, przedłużenie czasu na rozpatrzenie reklamacji czy ograniczanie odpowiedzialności za odwołany pociąg – to przykłady postanowień stosowanych przez Koleje Śląskie. Kara nałożona przez Urząd to ponad 315 tys. zł

[Warszawa, 7 maja 2014] Ochroną praw pasażerów podróżujących koleją zajmuje się Urząd Transportu Kolejowego. Do kompetencji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów należy sprawdzanie, czy w regulaminach nie znajdują się klauzule sprzeczne z prawem. W toku najnowszego postępowania, Urząd zakwestionował 6 postanowień.

Koleje Śląskie zastrzegały, że nie ponoszą odpowiedzialności za ograniczenie ruchu pociągów. Oznacza to, że pasażer nie mógłby się starać o odszkodowanie za odwołany pociąg. Prawo przewozowe przyznaje taką możliwość, bez względu na to, czy do odwołania doszło z winy przewoźnika.

Ponadto Koleje Śląskie określiły zbyt długi, bo nawet trzymiesięczny termin na odpowiedź na złożoną reklamację. Zgodnie z prawem, musi ona być udzielona w ciągu 30 dni.

Przewoźnik zastrzegał także, że podróżny, który chciałby zwrócić bilet mógł to zrobić jedynie na tej stacji, na której go kupił i tylko przed rozpoczęciem terminu ważności określonego na bilecie (np. bilet ważny w piątek od 18:00). Zgodnie z prawem przewozowym, na dowolnej stacji przed rozpoczęciem podróży, a nie terminu ważności biletu, możemy zmienić datę odjazdu, miejscowość przeznaczenia oraz klasę pociągu. Możemy także oddać bilet i żądać zwrotu pieniędzy proporcjonalnie do niewykorzystanego świadczenia, po potrąceniu odstępnego.

Koleje Śląskie zobowiązały się do zmiany dwóch postanowień, zaprzestały stosowania czterech. Nałożona kara finansowa to 315 884 zł. Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ spółka odwołała się do sądu.

Źródło: komunikat prasowy UOKiK

Jak UOKiK kontrolował Triadę? (cz. 1)

Wszelkie spory mogące wyniknąć z tytułu realizacji Umowy będą rozstrzygane polubownie, a w razie braku porozumienia przez Sąd właściwy dla siedziby Organizatora (pkt. VII.2 Warunków uczestnictwa w imprezach turystycznych organizowanych przez TRIADA Biuro Podróży Sp. z o.o., LATO 2004 r.)

UOKiK 2004 r.:

Centrala Urzędu sprawdziła wzorce umowne stosowane przez firmy: Triada (…) i w tym zakresie nie stwierdzono naruszeń interesów konsumentów, Raport z kontroli wzorców umownych oferowanych konsumentom przez organizatorów turystykis. 6, dostępny na stronie internetowej UOKiK.

c.d.n.