Tag Archives: prawa pasażerów

UOKiK o rekompensatach dla klientów Enter Air

W komunikacie z 14 kwietnia 2026 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje o zobowiązaniu linii lotniczej Enter Air do wypłaty konsumentom przysporzenia w łącznej wartości ponad 8,2 mln zł. Decyzja ma związek z praktykami tej linii lotniczej dotyczącej: uszkodzonych bagaży, opóźnionych lotów, postępowań reklamacyjnych oraz wypłaty zaniżonych odszkodowań.

Treść komunikatu:

„Uszkodzony bagaż, opóźniony lot, problem z odszkodowaniem lub reklamacją – sprawdź, czy przysługuje Ci rekompensata. Prezes UOKiK zobowiązał linie lotnicze Enter Air do wypłaty konsumentom przysporzenia w łącznej wartości ponad 8,2 mln zł. To ważny sygnał dla rynku i konkretne korzyści dla konsumentów.

Enter Air to polskie linie lotnicze, które specjalizują się w przewozach czarterowych na rzecz biur podróży. Do UOKiK docierały liczne sygnały od podróżnych poszkodowanych przez tego przewoźnika. Prezes UOKiK prowadził wobec spółki postępowanie, w którym zakwestionował 10 stosowanych przez nią praktyk. Działania Urzędu zakończyły się wydaniem decyzji zobowiązującej – konsumenci otrzymają rekompensaty.

– Pasażerowie powinni mieć realną możliwość korzystania ze swoich praw, a obowiązkiem przewoźnika jest stworzenie przejrzystych i zgodnych z przepisami zasad obsługi reklamacji. Linie lotnicze muszą też zapewnić odpowiednie świadczenia w przypadku problemów, które mogą wystąpić przed, w trakcie lub po locie – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Uszkodzenie, zniszczenie, utrata bagażu – otrzymasz 170 zł

Enter Air przyzna przysporzenie w wysokości 170 zł podróżnym, na których reklamacje odpowiedział z opóźnieniem – odrzucając je lub nie uznając w całości. Termin na ustosunkowanie się do reklamacji wynosi 14 dni. Przedsiębiorcy, w tym linie lotnicze, nie mogą tego czasu wydłużać, a jeśli go przekroczą lub w ogóle nie odpowiedzą na roszczenia – oznacza to co do zasady ich uznanie.

Co więcej, zdaniem Urzędu sporządzany przez podróżnych na lotnisku PIR – Raport Niezgodności Własności, który zawiera wszystkie niezbędne informacje dotyczące stanu faktycznego i roszczeń, powinien być równoznaczny z wniesieniem reklamacji do linii lotniczych. Osoby, które sporządziły PIR, a mimo to ich późniejsze reklamacje zostały odrzucone przez Enter Air z uwagi na to, że za późno zwróciły się do przewoźnika z roszczeniami – otrzymają rekompensatę.

Inne okoliczności, które zaliczają się do uzyskania przysporzenia konsumenckiego od przewoźnika to sprawy związane z nieuznanymi reklamacjami z uwagi na wiek walizki, brak wymaganych przez Enter Air dokumentów czy arbitralne jednostronne zwolnienie się linii lotniczych z odpowiedzialności.

Opóźnienie w dostarczeniu bagażu – otrzymasz 200 zł

Konsumenci, którzy otrzymali odmowę uznania reklamacji w związku z opóźnieniem w dostarczeniu bagażu rejestrowanego bądź wniosku o zwrot wydatków związanych z tą sytuacją będą uprawnieni do otrzymania 200 zł przysporzenia. Enter Air odrzucał roszczenia podróżnych w przypadku lotów do ich kraju zamieszkania i zawężał zwroty do tzw. artykułów pierwszej potrzeby. Tymczasem odszkodowanie w takiej sytuacji przysługuje każdemu pasażerowi niezależnie od miejsca docelowego podróży, a prawo nie ogranicza odpowiedzialności przedsiębiorców do zwrotów w zakresie określonej kategorii produktów.

Odwołanie, opóźnienie lotu – wyrównanie odszkodowania + voucher

Jak ustalił Prezes UOKiK, w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu linie lotnicze Enter Air zawierały z konsumentami ugody – na pokładzie lub po opuszczeniu samolotu. Oferowały niższe odszkodowanie niż to, które zapewniają przepisy. Pasażerowie mogli nie być jasno informowani o tym, co im przysługuje i jakie mają prawa. Przewoźnik przyzna rekompensaty w postaci wyrównania do kwoty określonej w przepisach oraz bezterminowy voucher na 50 zł do wykorzystania jednorazowo podczas dowolnego lotu obsługiwanego przez Enter Air.

Kwestie odpowiedzialności przewoźników lotniczych reguluje Konwencja Montrealska. Uzupełnia ją unijne Rozporządzenie 261/2004, które przyznaje minimalne prawa pasażerom m.in. w sytuacjach opóźnienia, odwołania lotów czy odmowy wejścia na pokład. W zależności od odległości do celu podróży jest to 250 euro (do 1500 km), 400 euro (od 1500 do 3500 km) lub 600 euro (przy innych lotach). Odszkodowanie obowiązuje, jeśli do miejsca docelowego podróżni dotarli z trzygodzinnym lub większym opóźnieniem lub gdy lot został odwołany.

Co teraz?

Konsumenci uprawnieni do otrzymania rekompensaty zostaną o tym poinformowani w indywidualnych wiadomościach od Enter Air w ciągu 6 miesięcy od uprawomocnienia się decyzji. Kontakt ze strony spółki powinien nastąpić do 24 października 2026 r. Przekazane informacje będą wskazywać sposób i terminy automatycznej wypłaty przysporzeń. W sytuacji gdy dokonanie takiej wypłaty nie będzie możliwe (np. z uwagi na brak numeru rachunku pasażera), Enter Air dokona wypłaty na wniosek konsumentów, o czym szczegółowo zostaną oni powiadomieni przez spółkę. Linie lotnicze zamieszczą również komunikat o decyzji Prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej i profilu na Facebooku.

Co ważne – konsumenci mogą być uprawnieni do więcej niż jednej rekompensaty z różnych tytułów. Przysporzeniem zostały objęte zarówno osoby, które składały reklamacje do spółki, jak również te, które w wyniku wprowadzenia w błąd tego nie zrobili. Takie osoby będą mogły zwrócić się do spółki Enter Air i powołać na decyzję Prezesa UOKiK. Jeśli uznają, że  przyznana rekompensata nie odpowiada ich oczekiwaniom, mogą dalej dochodzić roszczeń.

Szczegóły znajdują się w decyzji Prezesa UOKiK. Według szacunków łączna kwota rekompensat przyznanych konsumentom może wynieść ponad 8,2 mln zł (8 234 034 zł). Urząd będzie monitorował realizację zobowiązania. Kontakt do Enter Air w sprawie decyzji Prezesa UOKiK: rekompensata@enterair.pl„.

Wydana w tej sprawie decyzja Prezesa UOKiK dostępna jest na stronie UOKiK.

Wyrok sądu: Lufthansa musi zapłacić maltańskim biurom podróży za niedzielenie pomocy turystom

W kontekście obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym także problemów na linii organizatorzy turystyki – przewoźnicy lotniczy, warto wspomnieć o wyroku sądu maltańskiego z 22 stycznia 2026 r. w sprawie o sygn. Case 699 / 2024 – EXECUTIVE HOLIDAYS LTD (C25349) ET vs DEUTSCHE LUFTHANSA AG.

Dlaczego wyrok jest istotny w obecnych okolicznościach? Co do istoty dotyczył on problemu jaki również i obecnie występuje.

W sprawie tej sąd nakazał przewoźnikowi lotniczemu (Lufthansa) zapłatę ponad 28 tys. euro odszkodowania dwóm maltańskim organizatorom („biurom podróży”) w związku z kosztami jakie ci organizatorzy ponieśli po odwołaniu lotu w wyniku strajku pilotów we wrześniu 2022 roku.

Odwołany lot z Hamburga do Frankfurtu spowodował, że 31 pasażerów zostało bez pomocy na lotnisku. Spośród 42 osób tylko 11 otrzymało alternatywne połączenia, a przewoźnik nie zapewnił im nawet zakwaterowania podczas oczekiwania.

Biura podróży musiały samodzielnie pokryć koszty noclegów, wyżywienia i nowych lotów, a Lufthansa nie odpowiedziała na ich wezwania o zwrot tych kosztów.

Sąd uznał, że przewoźnik nie wywiązał się ze swoich obowiązków wynikających z przepisów UE – rozporządzenia nr 261/2004. W takich okolicznościach powinien zapewnić pasażerom alternatywny transport, odpowiednią opiekę oraz rekompensatę. Dodatkowo stwierdzono, że w tych okolicznościach strajk pracowników nie był „nadzwyczajną okolicznością”, która zwalnia linię z odpowiedzialności. Uzupełniająco można dodać, że taka nadzwyczajna okoliczność nawet gdyby była, to zwolniłaby przewoźnika jedynie od obowiązku wypłaty zryczałtowanego odszkodowania, a nie z pozostałych wyżej wspomnianych obowiązków.

W efekcie Lufthansa została zobowiązana do zwrotu pełnej kwoty poniesionych kosztów wraz z odsetkami.

W kontekście obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie o wyroku tym słusznie wspomina Klara Dvorakowa. Wcześniej informację o tym wyroku przekazała Jacqueline Tanti Dougall – prezydent International Forum of Travel of Tourism Advocates, której członkiem jest również Klara Dvorakowa.

Informacja o wyroku w „Times Malta” (tutaj).

Co sprawa ta oznacza dla polskich organizatorów turystyki? Choć oczywiście wyrok ten nie jest wiążący dla polskich sądów, to jednak argumenty, które zostały w sprawie tej przedstawione pokazują, że w przypadku gdy polscy organizatorzy turystyki ponieśli tego rodzaju koszty to powinni rzetelnie ocenić swoje szanse i możliwości odzyskania takich środków od linii lotniczej, co wymaga oczywiście analizy wszystkich istotnych okoliczności konkretnej sytuacji.

dr Piotr Cybula, radca prawny, członek International Forum of Travel and Tourism Advocates

„Instrumenty ochrony praw pasażerów lotniczych w kontekście globalizacji usług transportowych” – nowa publikacja

Nakładem Oficyny Wydawniczej Uczelni Łazarskiego ukazała się monografia pt. „Instrumenty ochrony praw pasażerów lotniczych w kontekście globalizacji usług transportowych”. Jest ogólnodostępna na stronie uczelni (tutaj).

„Uszkodzony lub opóźniony bagaż? Prezes UOKiK stawia zarzuty PLL LOT”

Do UOKiK wpłynęły sygnały dotyczące reklamacji bagażowych osób podróżujących Polskimi Liniami Lotniczymi LOT. Konsumenci skarżą się na problemy z rozpatrywaniem reklamacji w przypadku uszkodzonego lub opóźnionego bagażu. Prezes UOKiK postawił spółce zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.  

Nie ponosimy odpowiedzialności

Na swojej stronie internetowej LOT informował pasażerów, że nie ponosi odpowiedzialności za zniszczenie bagażu wynikające z jego eksploatacji, np. wgniecenia, otarcia, zarysowania. Takie stanowisko przekazywała konsumentom także firma DOLFI 1920, z którą LOT współpracuje w zakresie rozpatrywania reklamacji. Tymczasem Konwencja Montrealska, która reguluje zasady postępowania w razie szkód wyrządzonych pasażerom, bagażom lub towarom podczas podróży międzynarodowych i zapewnia jednolite zasady dotyczące międzynarodowego przewozu lotniczego, nie przewiduje wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika w takich przypadkach – reguluje jedynie termin na wniesienie reklamacji.

Przewoźnik informował również, że w przypadku opóźnienia w dostarczeniu bagażu gwarantuje zwrot jedynie, gdy lot odbywał się poza kraj zamieszkania, do wysokości
100 dolarów na osobę, za określone rzeczy. Mogły to być wyłącznie najpotrzebniejsze produkty: artykuły toaletowe, bielizna, ubrania. Kosmetyki i inne rzeczy niebędące artykułami pierwszej potrzeby nie mogły być refundowane. Tymczasem obowiązujące przepisy nie ograniczają odpowiedzialności przedsiębiorcy jedynie do rekompensaty za zakup tak wąskiej grupy produktów. Ponadto nie uzależniają tej odpowiedzialności od miejsca, do którego nastąpiło opóźnienie.

–  Przedsiębiorca nie może przyznawać konsumentom mniej praw, niż wynika to z przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Taką praktykę mogły stosować Polskie Linie Lotnicze LOT, dlatego wszcząłem postępowanie przeciwko temu przedsiębiorcy. To niejedyne nasze działania na rynku lotniczym, przyglądamy się także innym przewoźnikom, zaś zarzuty w podobnych praktykach usłyszały wcześniej linie lotnicze Wizz Air i Enter Air – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Reklamacja? Z kompletem dokumentów i danych

LOT wprowadzał podróżnych w błąd, informując o dużej liczbie dokumentów i danych niezbędnych do rozpatrzenia reklamacji za uszkodzony lub opóźniony bagaż. Przewoźnik wymagał: opisu szkody,numeru protokołu szkody lub opóźnienia bagażu/PIR, numeru biletu lub wydruku z numerem rezerwacji, kart pokładowych, wywieszki bagażowej, zdjęć uszkodzonego bagażu, rachunku za zakup lub naprawę bagażu, rachunków potwierdzających wartość zagubionych lub zniszczonych rzeczy.

Tymczasem zgodnie z przepisami takie dane i dokumenty nie są niezbędne do złożenia reklamacji. Przedsiębiorca nie może od tego uzależniać jej rozpatrzenia. Takie praktyki mogą powodować, że podróżni rezygnują z dochodzenia swoich praw.

Jeśli zarzuty Prezesa UOKiK się potwierdzą, PLL LOT grozi kara do 10 proc. obrotów za każdą z zakwestionowanych praktyk.

Urząd monitoruje również działania innych linii lotniczych. Trwają postępowania wobec Enter Air oraz Wizz Air.

Źródło: powyższa informacja stanowi komunikat UOKiK z 17 listopada 2025 r.

„Introduction to European Union Transport Law” – nowa publikacja

Ukazało się czwarte wydanie publikacji pt. „Introduction to European Union Transport Law”, której autorami są: argherita Colangelo, Francesco Morandi, Vincenzo Zeno-Zencovich. Książka w wersji elektronicznej dostępna jest nieodpłatnie (tutaj).

Czy organizator turystyki może wstrzymać się z wypłatą rekompensaty za opóźniony bagaż do czasu zajęcia ostatecznego stanowiska przez przewoźnika?

Taka sytuacja. Podróżny wybrał się z organizatorem turystyki na imprezę turystyczną. Podróżny doleciał na miejsce imprezy turystycznej, jego bagaż nie. Na bagaż musiał czekać kilka dni. Większość wyjazdu musiał się obyć bez niego. W zaistniałych okolicznościach podróżny musiał dokonał zakup podstawowych produktów (głównie ubrań i kosmetyków). Poniósł szkodę majątkową, a dodatkowo krzywdę w postaci niemożliwości uczestnictwa w imprezie turystycznej w zaplanowany sposób (z uwagi na brak bagażu).

W praktyce powstaje pytanie, do kogo podróżny powinien się kierować w takiej sytuacji z roszczeniami. W praktyce często się niestety zdarza, że organizator w taki sposób próbuje „przekierować” podróżnego do przewoźnika tak jakby to tylko on mógł tę odpowiedzialność ponosić. Tego rodzaju informacje moim zdaniem bardzo często wprowadzają podróżnych w błąd, noszą znamiona nieuczciwej praktyki rynkowej w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych oraz praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Oczywiście co do zasady podróżny może w takiej sytuacji najczęściej zasadnie wystąpić również do przewoźnika, ale czasem zasadne będzie wystąpienie (również) właśnie do organizatora turystyki. Po pierwsze, organizator turystyki może ponosić szerszą odpowiedzialność niż ponosi ją przewoźnik. Po drugie, kontakt z przewoźnikiem może być dość utrudniony (takie przypadki niestety nie należą do rzadkości).

W tych okolicznościach wątpliwości budzą również informacje zamieszczane przez niektórych organizatorów turystyki na ich stronach internetowych, w tym w warunkach uczestnictwa w imprezach turystycznych. Podobnie w tym przypadku, można odnieść wrażenie, że w niektórych przypadkach jest to próba „przekierowania” podróżnego z jego reklamacją do przewoźnika.

Na problem ten w tym miejscu zwracałem uwagę już wiele razy (np.: SR w Łodzi: organizator turystyki odpowiada względem podróżnego za opóźniony bagaż). Wspominam o nim tytułem wstępu w związku z problemem, z którym zetknąłem się niedawno. Otóż po złożeniu w takich okolicznościach reklamacji przez podróżnego organizator ten odpisał, że:

  • odpowiedzialność za bagaż w tracie realizacji transportu spoczywa na przewoźniku
  • organizator turystyki odpowiada za podwykonawców, ale wysokość wypłaconej rekompensaty związanej z przelotem ulega obniżeniu o koszty wypłacone przez przewoźnika
  • do czasu zajęcia ostatecznego stanowiska przez linię lotniczą organizator wstrzymuje się z wypłatą ewentualnych rekompensat.

I powstaje pytanie, czy taka praktyka organizatora turystyki jest dopuszczalna w świetle ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Moim zdaniem nie. Wynika to z poniższych przyczyn:

Po pierwsze, zgodnie z art. 48 ust. 1 u.i.t. „Organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych”.

Po drugie, w konkretnych okolicznościach faktycznych oprócz odpowiedzialności organizatora turystyki podróżnemu mogą przysługiwać również roszczenia względem podwykonawców, np. względem przewoźnika lotniczego. Jednak to, że można mówić o takiej odpowiedzialności w żaden sposób oznacza, że odpowiedzialność organizatora nie jest aktualna do czasu zajęcia stanowiska przez taki podmiot. Do takiej interpretacji nie ma żadnych podstaw w obowiązujących przepisach prawnych.

Po trzecie, jak się wydaje, podstawą prawną takiego stanowiska organizatora wydaje się być art. 50 ust. 7 u.i.t. (przepis ten podobnie jak i organizator wskazuje na „obniżenie” rekompensaty o koszty wypłacone przez przewoźnika”). Przepis ten jednak w żaden sposób nie może być podstawą do przedstawionej przez organizatora interpretacji. Przepis ten nawet w żaden sposób nie zobowiązuje podróżnego do wystąpienia do przewoźnika, a nawet gdyby podróżny to zrobił, to w sytuacji gdy żadnej rekompensaty od przewoźnika do czasu rozpatrzenia przez organizatora turystyki reklamacji by nie otrzymał, organizator turystyki w żaden sposób nie może powstrzymywać się z rozpatrzeniem takiej reklamacji. Przepis art. 50 ust. 7 u.i.t. wyraźnie wskazuje: „w przypadku skorzystania przez podróżnego z obniżenia ceny lub odszkodowania (…)”. Skoro podróżny takiej gratyfikacji od przewoźnika nie otrzymał, to organizator nie może w tym zakresie wstrzymywać się z rozpatrzeniem reklamacji podróżnego.

Po czwarte, przeciwko takiemu stanowisku organizatora przemawia również przepis art. 50 ust. 2 u.i.t., z którego wynika, że „Organizator turystyki niezwłocznie wypłaca odszkodowanie lub zadośćuczynienie”.

Podsumowując: co do zasady organizator turystyki nie ma prawa do wstrzymania się z wypłatą ewentualnej rekompensaty do czasu zajęcia stanowiska przez przewoźnika lotniczego (oczywiście jeśli reklamacja wraz z uzasadnieniem pozwala w pozostałym zakresie na ocenę zasadności reklamacji). Takie stanowisko organizatora turystyki jest nie tylko niezgodne z przepisami ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, ale może być także uznane za nieuczciwą praktykę rynkową oraz praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumenta w rozumieniu wskazanych wyżej ustaw.

Piotr Cybula

TSUE: zapłata ceny imprezy turystycznej obejmującej lot przez osobę trzecią nie wyklucza prawa do odszkodowania w przypadku dużego opóźnienia lotu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 6 marca 2025 r. wydał wyrok w sprawie C-20/24. Sprawa dotyczyła przelotu lotniczego, który był częścią imprezy turystycznej. Samolot się opóźnił i powstało pytanie, czy pasażer jest uprawniony do odszkodowania wynikającego z rozporządzenia nr 261/2004. W sprawie tej TSUE stwierdził, że:

  1. karta pokładowa może wystarczyć do wykazania potwierdzonej rezerwacji na lot;
  2. zapłata ceny imprezy turystycznej obejmującej lot przez osobę trzecią nie wyklucza prawa do odszkodowania w przypadku dużego opóźnienia lotu;
  3. do przewoźnika lotniczego należy wykazanie, zgodnie z zasadami przewidzianymi w prawie krajowym, że pasażer podróżował bezpłatnie lub na podstawie taryfy zniżkowej.

Poniżej zamieszczam wydany w tej sprawie komunikat TSUE:

TSUE o prawie do odszkodowania od przewoźnika za odwołany lot w sytuacji odwołania lotu przez organizatora turystyki

W wyroku z 17 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w połączonych sprawach C‑650/23 i C‑705/23 orzekł, że:

Artykuł 4 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91, w związku z art. 2 lit. j) rozporządzenia nr 261/2004

należy interpretować w ten sposób, że:

pasażer linii lotniczych, który posiadał potwierdzoną rezerwację na lot w ramach imprezy turystycznej, może domagać się od obsługującego przewoźnika lotniczego odszkodowania, o którym mowa w art. 7 ust. 1 owego rozporządzenia, w sytuacji gdy organizator tej imprezy turystycznej powiadomił tego pasażera, bez uprzedniego poinformowania o tym tego przewoźnika, że pierwotnie planowany lot nie odbędzie się, nawet jeśli lot ten został wykonany zgodnie z planem.

Pełna treść uzasadnienia: tutaj.

Rzecznik Praw Obywatelskich pisze do prezesa UOKiK w sprawie overbookingu

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prezesa UOKiK w sprawie występującego na rynku przewoźników lotniczych zjawiska overbookingu oraz związanej z tym sytuacji praw pasażerów. Rzecznik zwraca uwagę, że pasażer na rynku usług lotniczych jest narażony na skutki nieprzestrzegania przez przewoźników nakładanych na nich prawem obowiązków ochronnych, a masowy charakter lotniczych przewozów pasażerskich może prowadzić do marginalizacji ochrony pasażera jako kosztu utrudniającego rozwój działalności przewoźników lotniczych.

Poniżej zamieszczam komunikat w tej sprawie z 2 sierpnia 2024 r. ze strony internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich:

Problemy z overbookingiem. Marcin Wiącek pisze do prezesa UOKiK

  • Media informują o problemach osób, które nie mogą polecieć samolotem, bo przewoźnik sprzedał więcej biletów na rejs niż jest miejsc. Tzw. overbooking jest dla linii lotniczych sposobem minimalizacji strat związanych z ryzykiem rejsów z pustymi miejscami
  • Ponadto pasażerowie wskazują na trudności z realizacją przysługujących im praw przewidzianych w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej nr 261/2004, które nakłada określone wymogi na przewoźników
  • Chodzi m.in o pełną rekompensatę dla pasażerów, którym odmówiono przyjęcia na pokład. Linie powinny też oferować wariant zmiany planu podróży na porównywalnych warunkach i na najwcześniejszy możliwy termin. Mają też obowiązek odpowiednio zadbać o trudną sytuację pasażerów i na czas poinformować np. o planowanych zmianach.
  • Ochrona praw pasażerów linii lotniczych to także element systemu ochrony praw konsumenta. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przyjrzenie się tym problemom 

Marcin Wiącek napisał do prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, że masowy charakter  przewozów lotniczych  może prowadzić do marginalizacji ochrony pasażera jako kosztu utrudniającego rozwój działalności przewoźników. Być może zatem sytuacja tej grupy konsumentów wymagałby kompleksowej analizy.

Zgłaszane problemy

Media informują o problemach pasażerów linii lotniczych, którzy nie mogli odbyć lotu na podstawie kupionych biletów, bo przewoźnik sprzedał więcej biletów na dany rejs niż wynosi liczba miejsc w samolocie (tzw. overbooking). Problematyka ta w prawodawstwie unijnym jest ujmowana szerzej, pod pojęciem odmowy przyjęcia na pokład, co nie dotyczy wyłącznie przypadków nadrezerwacji.

Zjawisko to jest znane pasażerom przewozów lotniczych od dawna. Doniesienia o takich sytuacjach są częstsze w okresie letnim, w czasie wzmożonego ruchu lotniczego w wakacje. W skargach przewija się także wątek ekonomiczny, bowiem pracownicy linii lotniczych wskazują, że zakup droższych biletów gwarantowałby odbycie lotu. Tak wynika np. z relacji pasażerki lotu przewoźnika Ryanair na trasie Kraków-Rodos w czerwcu 2024 r. W artykule przytoczono wypowiedź obsługi: „Mogła sobie Pani zapłacić za bilet więcej, to by Pani poleciała”.

Praktykę tę potwierdzają branżowe publikacje internetowe, dodając, że znaczenie może również mieć moment odprawy na lotnisku: ,,Na jakiej podstawie selekcjonuje się takich pechowych pasażerów? Oficjalnie linie lotnicze twierdzą, że nie mają jasno ustalonej polityki, ale nieoficjalnie słyszy się, że często w pierwszej kolejności wypraszane są osoby z najtańszymi biletami lub osoby, które odprawiły się najpóźniej. W efekcie wniosek jest prosty: jeśli chcesz mieć pewność, że polecisz, nie czekaj z odprawą do ostatniej chwili”.

Rozporządzenie (WE) nr 261/2004 a działania przewoźników 

Problem jest zagadnieniem ekonomicznym, uwarunkowanym skomplikowanym charakterem organizowania i wykonywania przewozów lotniczych. Stanowi on usankcjonowaną prawnie – Rozporządzeniem (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91 – metodę minimalizacji strat lini lotniczych, gdyby miały wykonać rejs z pustym miejscem lub nie obsłużyć pasażerów ze względu na problemy eksploatacyjne. Być może ostatecznie stosowanie tej praktyki przekłada się również na możliwość oferowania tanich biletów na przeloty, jednak celem tego zabiegu jest przede wszystkim ochrona przed wzrostem kosztów linii lotniczych. 

Celem prawodawcy unijnego jest zniechęcanie przewoźników do odmów przyjęcia na pokład. W praktyce wydaje się, że przewoźnicy korzystają z tej możliwości jak ze zwykłego środka regulacji ruchu pasażerskiego. Można jednak wyrazić wątpliwość, czy z należytą starannością wykonują obowiązki wobec pasażerów, nałożone na nich w przypadku odmowy.

Rozporządzenie nr 261/2004 i ochrona pasażera z niego wynikająca nie ma zastosowania do pasażerów podróżujących bezpłatnie lub na podstawie taryfy zniżkowej, która nie jest bezpośrednio lub pośrednio dostępna powszechnie. Ma jednak ono zastosowanie do pasażerów z biletami wydanymi przez przewoźnika lotniczego lub operatora wycieczki w ramach programu lojalnościowego lub innego programu komercyjnego. Należy zatem przyjąć, że rozporządzenie ma zastosowanie do pasażerów większości lotów pasażerskich, zarówno lotów regularnych, jak i lotów czarterowych, np. przewożących klientów biura podróży.

W przypadku pasażerek lotu Ryanaira na Rodos system rekompensat określony Rozporządzeniem nr 261/2004 okazał się niewystarczający i nieadekwatny. Częściowo wynika to z niedostosowania przepisów rozporządzenia do wszelkich problemów pasażerów, które są skutkiem odmowy przyjęcia na pokład, a częściowo – z poważnych zaniechań po stronie przewoźnika Ryanair.

Z artykułu można się dowiedzieć, że przyczyną odmowy przyjęcia na pokład było podstawienie mniejszego samolotu niż przewidywano, bowiem samolot, który miał wykonać ten rejs, był opóźniony. Przewoźnik zapewnił, że pasażerowie pozostawieni na lotnisku zostali przeniesieni na następny dostępny lot lub otrzymali pełny zwrot pieniędzy. Pasażerkom przedstawiono propozycję wylotu na czwarty dzień po pierwotnej dacie. 

Prawodawca unijny nie określił wprawdzie granic czasowych najwcześniejszego możliwego terminu, jednak oferta lotu po trzech dniach doprowadziła do całkowitej rezygnacji z podróży przez jedną z pasażerek i do znacznego skrócenia pobytu przez drugą.

Tymczasem w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 lipca 2019 r., w sprawie C-354/18 wyjaśniono, że powyższe uprawnienie pasażera nie może być iluzoryczne. W ocenie Trybunału: „Jak wynika z pkt 53 i 54 niniejszego wyroku, przewoźnik lotniczy, który odmówił pasażerom przyjęcia na pokład, ma obowiązek udzielenia tym pasażerom pomocy, tak aby umożliwić im dokonanie skutecznego wyboru w oparciu o te informacje pomiędzy możliwościami wymienionymi w art 8 ust. 1 tego rozporządzenia, odpowiednio, w lit. a), b) i c)”.

To do przewoźnika należy zaoferowanie pasażerom również wariantu zmiany planu podróży, na porównywalnych warunkach, do ich miejsca docelowego na najwcześniejszy możliwy termin, zgodnie z Rozporządzeniem nr 261/2004. Przedstawiając propozycję, przewoźnik powinien wziąć pod uwagę i połączyć kilka elementów – zwłaszcza godzinę przybycia do celu na podstawie zamierzonej zmiany planu podróży, warunki, na jakich może nastąpić zmiana planu podróży, oraz to, czy jest ona wykonalna za pomocą jego własnych zasobów, czy też wymaga pomocy innego przewoźnika, w zależności od jego wolnych miejsc.

Odpowiedzialność przewoźnika za zaproponowanie i zorganizowanie zmiany planu podróży zgodnie z Rozporządzeniem nr 261/2004 oznacza, że to na nim spoczywa ciężar udowodnienia, że w ten sposób zorganizowana zmiana planu podróży została dokonana na najwcześniejszy możliwy termin. Należałoby zatem zapytać, czy w opisanej sytuacji praktyki Ryanair w związku z realizacją prawa pasażerów do reroutingu odpowiadały standardowi ochrony wynikającemu z rozporządzenia.

Pasażerkom przysługiwało także prawo do odszkodowania, zgodnie z Rozporządzeniem nr 261/2004,  a  jednej z nich – do zwrotu pełnego kosztu biletu w przypadku rezygnacji z podróży w innym terminie. Z wypowiedzi pasażerki wynika, że chciała złożyć reklamację poprzez stronę internetową, o której adresie została poinformowana jeszcze na lotnisku. Okazało się jednak, że formularze elektroniczne opracowane przez przewoźnika nie przewidują możliwości złożenia reklamacji w przypadku odmowy przyjęcia na pokład. Dotyczą jedynie przypadku odwołania lub opóźnienia lotu. Ponadto pasażerka wskazała, że nie ma też możliwości skontaktowania się z Ryanair w celu uzyskania zaświadczenia dla ubezpieczyciela.

Co do braku możliwości skorzystania z formularza reklamacyjnego pod adresem wskazanym przez przewoźnika wydaje się, że taka praktyka nie realizuje Rozporządzenia nr 261/2004. Według niego pasażerowie powinni zostać w pełni poinformowani o ich prawach wynikających z odmowy przyjęcia na pokład oraz odwołania lub dużego opóźnienia lotów – tak by mogli skutecznie korzystać ze swych praw. 

W ocenie RPO interpretacja obowiązku poinformowania pasażera o jego prawach powinna również uwzględniać kwestie związane z kanałami komunikacji pomiędzy pasażerem a przewoźnikiem. Jeżeli  jako główną drogę dochodzenia roszczeń pasażera przewoźnik wskazuje sposób komunikacji przez formularze elektroniczne i czaty obsługi klienta, to nie można uznać, że wywiązał ze swojej powinności, jeżeli wskazana procedura jest jedynie pozornie skuteczna. Dochodzenie roszczenia od przewoźnika nie powinno być uniemożliwione dlatego, że przewoźnik nie przewidział obsługi danego rodzaju roszczenia w swych narzędziach komunikacji.

Inną sprawą wymagającą wyjaśnienia, jest to, w jaki sposób Ryanair realizuje obowiązek wynikający z Rozporządzenia nr 261/2004 co do niezwłocznej wypłaty odszkodowania. Według RPO wszelkie, nawet techniczne utrudnienia w dostępie do rekompensat, pozbawiają pasażerów minimalnej ochrony Rozporządzenia nr 261/2004, a w wymiarze konstytucyjnym – także ochrony praw konsumenta gwarantowanej w art. 76 Konstytucji RP.

Kolejnym wątkiem rejsu relacji Rodos-Kraków, opisanym w innej publikacji prasowej, jest fakt, że lot został opóźniony ponad o trzy godziny, a pasażerom nie zapewniono przynajmniej prawa do opieki, o którym mowa w Rozporządzeniu nr 261 /2004 (polega to na przekazaniu pasażerom bezpłatnie posiłków oraz napojów w ilościach adekwatnych do czasu oczekiwania). Z artykułu wynika, że przewoźnik dużo wcześniej przed wylotem z Rodos wiedział, że dojdzie do opóźnienia, ale nie poinformował o tym pasażerów. Nie zapewnił im również warunków do oczekiwania na opóźniony lot.  

Sama zaś informacja o zmianie lotniska docelowego kapitan przekazał dopiero przed samym lądowaniem. W rezultacie podróżni byli zmuszeni na własną rękę szukać środków transportu z lotniska w Katowicach do swych domów. Zastrzeżenia budzi tu brak inicjatywy przewoźnika co do minimalnego zabezpieczenia ich interesów poprzez rzetelną i podaną na czas informację. 

Wniosek do UOKiK

Rzecznik zwraca się do  Prezesa UOKiK o rozważenie podjęcia działań na rzecz ochrony zbiorowych interesów konsumentów – pasażerów Ryanair. Mogą one polegać m. in. na wszczęciu postępowania wyjaśniającego w celu wstępnego ustalenia, czy nastąpiło naruszenie uzasadniające wszczęcie postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, w tym poprzez sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, polegające na naruszaniu obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji oraz w istotny sposób zniekształcające lub mogące zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu – art. 24 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów.

O naruszeniach tych, w świetle przytoczonych sygnałów dotyczących działań przewoźnika Ryanair, mogą świadczyć ewentualnie:

  • Praktyka arbitralnego wskazywania przez przewoźnika pasażerów, którym odmówiono przyjęcia na pokład, ze względu na cenę biletu, o czym dodatkowo pasażer nie był powiadomiony przed zakupem biletu. Powyższa praktyka stanowiłaby wprost naruszenie przepisu prawa – art. 4 ust. 1 rozporządzenia nr 261 /2004, bowiem pomijałaby bezwzględnie nakazany przepisem obowiązek poszukiwania ochotnika do rezygnacji z podroży. Przyjmując natomiast, że przewoźnik poszukuje wpierw ochotników, a w ich braku odmawia danej osobie przyjęcia na pokład, gdyż kupiła tańszy bilet, praktyka ta świadczyłaby o systemowym naruszaniu warunków umowy cywilnoprawnej zawieranej w związku z kupnem biletu pomiędzy pasażerem-konsumentem a przewoźnikiem przedsiębiorcą. W tej sytuacji przewoźnik zmodyfikowałby bowiem na etapie wykonania umowy swoje zobowiązanie ze względu na wysokość ceny uiszczonej przez pasażera, nie informując go jednak o tym, że cena może mieć wpływ na decyzję przewoźnika podejmowaną w warunkach regulowanych art. 4 rozporządzenia nr 261 /2004. Ponadto zastosowania tego rodzaju warunku nie przewiduje także rozporządzenie nr 261/2004.
  • Arbitralne ograniczanie przez przewoźnika, wbrew brzmieniu i wykładni celowościowej art. 8 rozporządzenia nr 261/2004, swych obowiązków wobec pasażera przy oferowaniu zmienionych warunków podróży, w związku z odmową przyjęcia pasażera na pokład. Jeżeli prawo do reroutingu przybiera charakter iluzoryczny w działalności przewoźnika, a skorzystanie z niego przestaje mieć dla pasażera znaczenie w kontekście pierwotnego terminu i celu podróży, należałoby uznać, że doszło do jednostronnego ograniczenia przez przewoźnika uprawnień wynikających dla pasażera z przepisów prawa, bowiem pozbawiłoby go prawa do otrzymania realnej oferty zmiany planu podróży, z uwzględnieniem nie tylko kosztów ponoszonych przez przewoźnika, ale również faktycznej przydatności takiej oferty dla klienta.
  • Ograniczenia w składaniu reklamacji oraz dochodzeniu roszczeń w związku z odmową przyjęcia na pokład, poprzez organizowanie obsługi klienta w sposób zautomatyzowany, umożliwiający składanie jedynie niektórych dostępnych pasażerom roszczeń, z pominięciem roszczeń z tytułu odmowy przyjęcia na pokład. Praktyka ta stanowiłaby zarówno o naruszeniu rozporządzenia nr 261/2004, ale także byłaby sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz zasadami współżycia społecznego.
  • Brak zapewnienia prawa do opieki w rozumieniu art. 9 ust. 1 lit. a) w z. z art. 6 rozporządzenia nr 261/2004. Takie działania przewoźnika mogą mieć charakter praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumenta. Wynika to chociażby z masowego charakteru świadczonych usług, a także w konsekwencji, z zapewne powtarzalnych zjawisk występujących na rynku przewozów lotniczych, takich jak problemy eksploatacyjne, opóźnienia i nadrezerwacje. Zresztą skoro sama odmowa przyjęcia na pokład stanowi wprost wyrażony, stypizowany rodzaj działania przewoźnika, to także działania przewoźnika w związku z realizacją rekompensat przysługujących pasażerom, są pewnym powtarzalnym zachowaniem skierowanym do ogółu klientów przewoźnika. Zbadania wymagałoby jednak, czy działania te zapewniają poziom ochrony praw pasażera określony w przepisach rozporządzenia nr 261/2004. W szczególności zaś należałoby ustalić, czy przewoźnik nie stosuje wewnętrznych zasad zmierzających do obniżenia własnych nakładów finansowych ponoszonych w związku z ochroną praw pasażera, kosztem jakości tej ochrony, ograniczając tym samym ogólnie rozumiany interes pasażera-konsumenta.

Choć Ryanair DAC jest spółką irlandzką, to nie oznacza to, że jej działania nie mogą podlegać zakresowi ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Reguluje ona bowiem zasady i tryb przeciwdziałania praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumentów, jeżeli wywołują one lub mogą wywoływać skutki w Polsce. 

RPO pyta Prezesa, czy dostrzega potrzebę oraz możliwość ogólnego zbadania problematyki praw pasażera w ruchu lotniczym z Polski i do niej w kontekście ochrony konsumenckiej. W ostatnim czasie pojawiła się bowiem informacja o wszczęciu postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów wobec przewoźnika Enter Air, m. in. w związku z nieodpowiadaniem na reklamacje w 14 dni w przypadku zagubienia bagażu lub jego uszkodzenia, czy zaniżaniem odszkodowania za opóźnienie lotu. 

Wynika z tego, że pasażer-konsument na rynku usług lotniczych jest narażony na skutki nieprzestrzegania przez przewoźników nakładanych na nich prawem obowiązków ochronnych. A masowy charakter lotniczych przewozów pasażerskich może prowadzić do marginalizacji ochrony pasażera jako kosztu utrudniającego rozwój działalności przewoźników lotniczych. Być może zatem sytuacja tej grupy konsumentów wymagałby aktualnie kompleksowej analizy.

RPO prosi prezesa Tomasza Chróstnego o stanowisko w sprawie.

V.7108.90.2024 

Załączniki:

„Nie później niż w ciągu 90 dni” w praktyce Rzecznika Praw Pasażerów, czyli kolejny raz o potrzebie zmian co do czasu rozpatrywania wniosków pasażerów

W tym miejscu wielokrotnie zwracałem uwagę na problem czasu rozpatrywania wniosków pasażerów przez Rzecznika Praw Pasażerów. Przypomnę, że zgodnie z Regulaminem:

Rozpatrzenie wniosku, przeprowadzenie postępowania ADR oraz udostępnienie stronom
wyniku postępowania ADR powinno nastąpić nie później niż w ciągu 90 dni od dnia
doręczenia kompletnego wniosku Rzecznikowi Praw Pasażerów.

Jak to wygląda w praktyce? Ograniczę się do komunikatu z Rzecznika Praw Pasażerów z 1 lipca 2024 r.:

Z uwagi na bardzo dużą liczbę wniosków ADR składanych do Rzecznika liczoną w tysiącach i złożony charakter prowadzonych spraw, informujemy, że czas oczekiwania na przeprowadzenie postępowania ADR jest wydłużony. Wnioski są rozpatrywane zgodnie z kolejnością wpływu. Aktualnie prowadzone są postępowania ADR z wniosków złożonych w drugim kwartale 2023 r.

A zatem zamiast 90 dni mamy ponad 360 dni. A przecież nie wszystkie z tych spraw zakończą się satysfakcjonującym porozumieniem i pasażerowie będą podejmowali decyzję co do skierowania sprawy na drogę sądową. Biorąc pod uwagę terminy rozpatrywania spraw sądowych robi nam się z tego już przeciętnie od dwóch do czterech lat (jeśli uwzględnimy dwie instancje).

Nie jestem wielkim zwolennikiem instytucji Rzecznika Praw Pasażerów, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że dla sprawnego jej działania potrzebne są odpowiednie zmiany organizacyjne. Miałem nadzieję, że po zmianie władzy coś się zmieni. Na razie tych zmian niestety nie widzę. Przypomnę, że Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2019 r. zwracał uwagę, że: „Sygnały o tym, że Rzecznik Praw Pasażerów nie może wykonywać swoich zadań z powodu trudnej sytuacji kadrowo-finansowej, muszą zatem budzić poważne wątpliwości, ponieważ oznaczają faktyczne uniemożliwienie pasażerom skorzystania z procedury pozasądowego rozwiązania sporu pasażerskiego.”. Jeśli mamy podchodzić do praw pasażerów (najczęściej konsumentów) poważnie, to najwyższy czas na te zmiany.