Tag Archives: orzecznictwo

TSUE: uprawnienia przewidziane w dyrektywie PNR powinny być ograniczone do tego, co jest ściśle niezbędne

21 czerwca 2022 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-817/19, dotyczący dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/681 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie wykorzystywania danych dotyczących przelotu pasażera (danych PNR) do zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości, prowadzenia dochodzeń w ich sprawie, wykrywania ich i ścigania. W wyroku tym TSUE uznał, że poszanowanie praw podstawowych wymaga, aby uprawnienia przewidziane w tej dyrektywie były ograniczone do tego, co jest ściśle niezbędne.

Poniżej zamieszczam wydany w tej sprawie komunikat prasowy TSUE:

Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku na stacji narciarskiej w Bukowinie Tatrzańskiej

W lutym 2020 r. doszło do tragedii na stacji narciarskiej w Bukowinie Tatrzańskiej. Zerwany dach z prowizorycznej wypożyczalni zabił trzy osoby. Zginęła matka i jej dwie córki.

W sprawie karnej związanej z tym wypadkiem 13 czerwca 2022 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wydał wyrok. Sąd skazał trzech mężczyzn winnych tego zdarzenia na kary pozbawienia wolności w wymiarze jednego roku i sześciu miesięcy bezwzględnego więzienia oraz zapłatę zadośćuczynienia na rzecz ojca i męża w kwocie 1,5 mln zł.

Dwóch z nich właściciele wypożyczalni, trzeci to właściciel firmy budowlanej wykonującej prace polegające na przystosowaniu naczepy samochodowej do wypożyczalni sprzętu narciarskiego.

W uzasadnieniu wyroki sędzia podała, że: „zerwany dach został wykonany niezgodnie z obowiązującymi normami i przepisami sztuki budowlanej, a także nieadekwatnie do panujących tam warunków pogodowych. Biegły stwierdził, że konstrukcja dachu była zaledwie położona na naczepie”. Wyrok jest nieprawomocny.

TSUE: aby konsument był skutecznie związany umową zawartą przy użyciu środków elektronicznych, powinien on być w stanie jednoznacznie zrozumieć, na podstawie samej treści sformułowania umieszczonego na przycisku zamówienia, że z chwilą kliknięcia w ten przycisk powstanie po jego stronie obowiązek zapłaty

Poniżej zamieszczam komunikat prasowy Trybunał Sprawiedliwości UE z 7 kwietnia, dotyczący wyroku w sprawie C-249/21. Sprawa dotyczyła zamówienia usług hotelarskich. W praktyce kilka razy spotkałem się z podobnymi przypadkami.

„Biuro podróży nie uniknie odpowiedzialności” – komentarz dla Dziennika Gazety Prawnej

W dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej ukazał się artykuł pt. „Biuro podróży nie uniknie odpowiedzialności” (s. 1 i B4). Przedstawia on wydany niedawno wyrok dotyczący odpowiedzialności organizatora turystyki za niedostarczenie bagażu na rejs statkiem podczas wycieczki, o którym w tym miejscu już wcześniej pisałem. W artykule zawarto moją wypowiedź odnoszącą się do oceny stanowiska zajmowanego przez niektórych organizatorów turystyki, którzy próbują uniknąć swojej odpowiedzialności, „przekierowując” ją na podwykonawców:

„Niestety wiele biur podróży próbuje unikać odpowiedzialności w takich sytuacjach przekierowując klientów do swych podwykonawców. W razie kłopotów z bagażem czy samym lotem – do linii lotniczych, w razie problemów w miejscu pobytu – do hotelu. Co znamienne, mam na myśli głównie największych organizatorów turystyki, a nie małe biura, które często dużo bardziej przestrzegają przepisów. Te zaś są jednoznaczne – pomijając wyjątkowe sytuacje, jak siła wyższa, to organizator turystyki odpowiada za wszystkie niedociągnięcia, również te spowodowane z winy podwykonawców (…) W razie jakichkolwiek problemów klienci często mają wybór albo wystąpić o rekompensatę do organizatora turystyki albo do podwykonawcy, np. przewoźnika lotniczego. W pierwszym przypadku ewentualnie później organizator może na zasadzie regresu domagać się odszkodowania od swych podwykonawców. Tymczasem niektórzy organizatorzy wbrew ustawie z założenia kwestionują swoją odpowiedzialność i przekierowują klientów do podwykonawców. Zdarza się, że może to być czasem korzystniejsze dla klientów, ale bardzo często dla klientów jest to dużo trudniejsze pod względem dowodowym, a ponadto w niektórych przypadkach muszą liczyć się z tym, że otrzymają niższą rekompensatę, np. z uwagi na nieuwzględnienie odpowiedzialności za tzw. zmarnowany urlop”.

Piotr Cybula  

SR w Łodzi: organizator turystyki odpowiada względem podróżnego za opóźniony bagaż

W praktyce czasami zdarza się, że bagaż podróżnych wybierających się na imprezę turystyczną nie dociera na miejsce imprezy turystycznej. Dotyczy to zwłaszcza przewozów lotniczych składających się na imprezę turystyczną.

Niestety wielu organizatorów turystyki zdaje się nie dostrzegać przepisów ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, z których wyraźnie wynika, że organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usług przez podwykonawców. Zgodnie z art. 48 ust. 1 tej ustawy:

Organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych.

Przepis ten dotyczy również przewoźników lotniczych. Niewykonanie lub nienależyte wykonanie usługi składającej się na imprezę turystyczną należy tym samym kwalifikować jako niewykonanie lub nienależyte wykonanie usługi przez organizatora turystyki. Fakt, że przewoźnik może tę odpowiedzialność sam również ponosić na innej podstawie niż umowa o imprezę turystyczną, co do zasady z tej odpowiedzialności nie zwalnia. Jedynie jeśli przewoźnik zapłacił w takim przypadku podróżnemu jakąś kwotę tytułem obniżenia ceny, odszkodowania lub zadośćuczynienia, to powinna być ona uwzględniona przy ostatecznej odpowiedzialności organizatora turystyki (art. 50 ust. 7 ustawy).

Organizatorzy turystyki powinni tym samym zaniechać praktyk dezinformowania podróżnych, w znacznej większości konsumentów, polegających na odsyłaniu w takich przypadkach do podwykonawców, samemu wskazując – czasami w sposób pośredni, a czasem bezpośredni, że takiej odpowiedzialności nie ponoszą. Z takimi przypadkami spotkałem się w praktyce wielokrotnie, również w przypadku czołowych biur podróży od których można byłoby oczekiwać innego standardu. Taką informację otrzymałem nawet w trakcie przygotowywania niniejszego wpisu: „pragniemy poinformować, iż reklamacje ze wszelkimi roszczeniami z tytułu (…) należy kierować (…) bezpośrednio do linii lotniczej wskazanej jako wykonawca usługi transportowej tj. linii lotniczej”.

Wskazana w tytule sprawa dotyczyła opóźnienia w dostarczeniu bagażu przez przewoźnika lotniczego/organizatora turystyki w związku z imprezą turystyczną – rejsem po Karaibach. Bagaż powoda został dostarczony prawidłowo, bagaż powódki dopiero na lotnisku pod koniec imprezy.

W sprawie tej organizator turystyki od początku przyjmował, że żadnej odpowiedzialności odszkodowawczej nie ponosi, odpowiedzialność taką może ponosić wyłącznie przewoźnik. Przewoźnik natomiast wypłacił jedynie część kosztów za dodatkowe zakupy.

W tych okolicznościach powodowie wystąpili w tym zakresie o zadośćuczynienie (naprawienie szkody niemajątkowej polegającej na zmarnowanym urlopie), bowiem brak tego bagażu był dla nich bardzo dotkliwy.

Sąd wydając wyrok w dniu 14 lutego 2022 r. uznał, że żądania powodów w tym zakresie są zasadne, obniżył jedynie wysokość żądanego zadośćuczynienia. Dla powódki zasądził kwotę 2.500,00 zł, a dla powoda kwotę 1.500,00 zł. Choć bagaż należał tylko do powódki, to sąd przyjął, że odbiło się to również na powodzie, któremu również przyznał zadośćuczynienie. Ponadto sąd nałożył obowiązek odszkodowania w zakresie kosztów poczynionych przez powódkę uzasadnionych zakupów, w zakresie kwoty, której wcześniej nie odzyskała powódka od przewoźnika (do niego także wcześniej złożyła reklamację).

Wyrok ten pokazuje, że organizatorzy turystyki nie mogą uchylać się od tego rodzaju odpowiedzialności i powinni zmienić swoją praktykę.

A co powinni w takich sytuacja robić podróżni? Należy ocenić jaką odpowiedzialność może ponosić przewoźnik, a jaką organizator turystyki i do tego dostosować swoje dalsze działania. Czasami warto wystąpić przeciwko przewoźnikowi, a czasem przeciwko organizatorowi turystyki, wszystko zależy od okoliczności.

Wyrok jest nieprawomocny, w sprawie reprezentowałem powodów.

Piotr Cybula

SA w Lublinie: nie można się zgodzić, jakoby to goście hotelu mieli być posiadaczami odbiorników na podstawie umowy użyczenia i korzystać z nich na podstawie dozwolonego użytku

W wyroku z 26 kwietnia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie w sprawie o sygn. I ACa 163/20 zajął następujące stanowisko:

Nie można się zgodzić, jakoby to goście hotelu mieli być posiadaczami odbiorników na podstawie umowy użyczenia i korzystać z nich na podstawie dozwolonego użytku.

W czasopiśmie „Orzecznictwo Sądów Polskich” (1/2022) ukazała się glosa do tego wyroku, które autorem jest A. Niewęgłowski. Glosator tezę tę ocenił pozytywnie, wskazując, że ma nadzieję, iż rozstrzygnięcie to przyczyni się do prawidłowego kształtowania się linii orzeczniczej w przyszłości.

Wyrok dostępny jest: tutaj.

Opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie interpretacji pojęcia „wypadek” (art. 17 Konwencji montrealskiej)

Na stronie internetowej TSUE pojawiała się dzisiaj opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie interpretacji pojęcia „wypadek” w rozumieniu art. 17 Konwencji montrealskiej. Rzecznik zajął następujące stanowisko:

  1. Artykuł 17 ust. 1 Konwencji o ujednoliceniu niektórych zasad dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, zawartej w dniu 28 maja 1999 r. w Montrealu, podpisanej przez Wspólnotę Europejską w dniu 9 grudnia 1999 r. i zatwierdzonej w jej imieniu decyzją Rady 2001/539/WE z dnia 5 kwietnia 2001 r., należy interpretować w ten sposób, że pojęcie „wypadku” w rozumieniu tego przepisu obejmuje sytuację, w której pasażer przy wysiadaniu z samolotu upada na schodach pasażerskich, o ile upadek ten był spowodowany nieoczekiwanym lub nietypowym czynnikiem zewnętrznym w stosunku do pasażera.
  2. Artykuł 20 tej konwencji należy interpretować w ten sposób, że ma ona zastosowanie – w kontekście roszczenia, o jakim mowa w art. 17 tej konwencji – wówczas, gdy osoba występująca z roszczeniem nie zachowała należytej staranności względem własnego bezpieczeństwa i w ten sposób spowodowała uszkodzenie ciała lub przyczyniła się do jego powstania. Podlega to ocenie sądów krajowych w świetle wszystkich okoliczności sprawy. Stopień uwolnienia przewoźnika od odpowiedzialności zależy od zakresu, w jakim uszkodzenie ciała pasażera spowodowane zostało (i) właściwym „wypadkiem” i (ii)  niedbalstwem osoby występującej z roszczeniem. Całkowite uwolnienie od odpowiedzialności jest ograniczone do przypadków ciężkiego niedbalstwa po stronie osoby występującej z roszczeniem.

Pełna treść opinii dostępna jest: tutaj.

Przewidywane godziny lotu a odpowiedzialność przewoźnika lotniczego – wyrok SO w Warszawie przewidywanych godzinach lotu

W wyroku z 26 maja 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie odniósł się do ważnej z praktycznego punktu widzenia kwestii wskazywania przez przewoźników przewidywanych godzin planowanego lotu w kontekście odpowiedzialności przewoźnika za odwołanie lub opóźnienie lotu. Sąd orzekł, że:

Informacja z biura podróży, w której wskazano jedynie przewidywane godziny planowanego lotu, nie jest potwierdzoną rezerwacją na rejs. Przy zakupie imprezy turystycznej (niejednokrotnie ze znacznym wyprzedzeniem) biura podróży często wskazują inne parametry i godziny lotów niż realizowane ostatecznie, co nie oznacza odpowiedzialności przewoźnika lotniczego za odwołanie lub opóźnienie lotu w sytuacji, gdy przewoźnik nie planował realizacji konkretnego przelotu w godzinach wskazanych przez biuro podróży.

Swoje stanowisko sąd szerzej uzasadnił w następujący sposób:

Powódki załączyły do pozwu niepoświadczony za zgodność wydruk zeskanowanego dokumentu, z którego wynika, że w ramach organizowanej przez (…) imprezy turystycznej obejmującej przeloty i zakwaterowanie powodowie mieli odbyć w dniu 14 czerwca 2019 r. przelot na trasie R. – G. lotem o numerze (…) wykonywanym przez przewoźnika (…). Odnośnie do tego przelotu podano „przewidywany rozkład: 2019-06-14 10:20 – 2019-06-14 12:35”. Na wydruku tym widnieje logo (…), ale nie jest wskazany wystawca dokumentu ani data jego sporządzenia.

Strona powodowa przedstawiła powyższy wydruk jako dowód na okoliczność pierwotnie zaplanowanych godzin wylotu i przylotu spornego rejsu, który ostatecznie został wykonany dnia 14 czerwca 2019 r. w innych godzinach – na załączonej do pozwu fotografii kart pokładowych widnieją godziny 14:15 (wylot z R.) i 16:30 (przylot do G.), a z przedłożonego przez powodów wydruku ze strony internetowej (…) wynika, że samolot wykonujący ten rejs wystartował o godzinie 14:24 i wylądował o godzinie 16:33. Zestawiając powyższe „przewidywane” i faktyczne godziny operacji lotniczej powódki wywodziły, że rejs był opóźniony ponad trzy godziny.

Powódki nie przedstawiły innych dowodów na poparcie swoich twierdzeń.

W szczególności nie przedłożyły dowodu potwierdzającego, że rezerwacja została przyjęta i zarejestrowana przez przewoźnika na lot wykonywany w godzinach wskazanych przez biuro podróży. Wnioski dowodowe zgłoszone przez profesjonalnego pełnomocnika powódek dopiero w apelacji zostały pominięte jako spóźnione (art. 381 k.p.c.).

Przedłożone przez stronę powodową dowody nie są wystarczające do wykazania, że przewoźnik dokonał zmiany wcześniej zaplanowanych godzin lotu – w sytuacji, gdy pozwany zaprzeczył, by sporny lot był odwołany lub opóźniony, załączając na poparcie tego twierdzenia stosowny wydruk z wewnętrznego systemu przewoźnika.

Informacja z biura podróży, w której wskazano jedynie przewidywane godziny planowanego lotu, nie jest potwierdzoną rezerwacją na rejs. Przy zakupie imprezy turystycznej (niejednokrotnie ze znacznym wyprzedzeniem) biura podróży często wskazują inne parametry i godziny lotów niż realizowane ostatecznie, co nie oznacza odpowiedzialności przewoźnika lotniczego za odwołanie lub opóźnienie lotu w sytuacji, gdy przewoźnik nie planował realizacji konkretnego przelotu w godzinach wskazanych przez biuro podróży.

Podkreślić należy, iż z utrwalonej wykładni art. 5-7 rozporządzenia nr 261/2004 dokonywanej przez Trybunał Sprawiedliwości wynika, iż pasażerom opóźnionych lotów przysługuje prawo do odszkodowania na mocy tego rozporządzenia w sytuacji, gdy z powodu tych lotów ponoszą oni stratę czasu wynoszącą co najmniej trzy godziny, czyli gdy docierają do swojego miejsca docelowego co najmniej trzy godziny po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu.

Pozwany przewoźnik przedstawił wydruk z jego wewnętrznego systemu (…) wskazujący m.in. zaplanowaną i rzeczywistą godzinę przylotu spornego rejsu, z którego wynika, że lądowanie było opóźnione zaledwie o niespełna 3 minuty. Powódki nie kwestionowały faktu, że samolot wylądował na lotnisku w G. o godzinie 16:33 (na tę okoliczność przedłożyły wydruk ze strony internetowej (…)).

Zatem nie doszło do opóźnienia lotu, które by uzasadniało żądanie od pozwanego przewoźnika wypłaty odszkodowania określonego w art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia nr 261/2004.

Pełna treść wyroku dostępna jest: tutaj (sygn. XXVII Ca 502/21).

TSUE: „Lot należy uznać za „odwołany”, gdy obsługujący przewoźnik lotniczy przyśpiesza go o ponad godzinę”

W wydanym w dniu 21 grudnia 2021 r. wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajął stanowisko, iż w rozumieniu rozporządzenia 261/2004 „Lot należy uznać za „odwołany”, gdy obsługujący przewoźnik lotniczy przyśpiesza go o ponad godzinę”.

Wydany w tej sprawie komunikat prasowy TSUE dostępny jest: tutaj.

Sąd Najwyższy: przepis nakładający obowiązek kwarantanny jedynie z powodu faktu przekroczenia granicy RP został ustanowiony z przekroczeniem upoważnienia ustawowego

Wyrokiem z dnia 27 października 2021 r. Sąd Najwyższy uznał, że: przepis „nakładający obowiązek 14-dniowej kwarantanny jedynie z powodu faktu przekroczenia granicy Rzeczpospolitej Polskiej został ustanowiony z przekroczeniem upoważnienia ustawowego”. Sąd Najwyższy jednocześnie uniewinnił obwinionego o popełnienie m.in. wykroczenia z art. 116 § 1 pkt 3 k.w.

Sąd Najwyższy uzasadnił swoje rozstrzygnięcie w następujący sposób:

Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich okazała się zasadna w stopniu oczywistym, pozwalającym na jej uwzględnienie na posiedzeniu wyznaczonym w trybie art. 535 § 5 k.p.k. Słuszne jest zarówno stanowisko skarżącego, jak i konkluzja wywodu kasacji, że w analizowanej sprawie brak było możliwości ukarania obwinionego P. G. na podstawie art. 116 § 1 pkt 3 k.w., albowiem obwiniony nie wypełnił znamion tego wykroczenia.

Zgodnie z dyspozycją art. 116 § 1 pkt 3 k.w. w brzmieniu obowiązującym w dniu 29 marca 2020 r. za wykroczenie unormowane w tym przepisie ponosi odpowiedzialność osoba, która wiedząc o tym, że jest nosicielem zarazków choroby określonej w punkcie 1, tj. gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej lub podejrzanym o nosicielstwo, nie przestrzega nakazów lub zakazów zawartych w przepisach o zapobieganiu tym chorobom lub o ich zwalczaniu albo nie przestrzega wskazań lub zarządzeń leczniczych wydanych na podstawie tych przepisów przez organy służby zdrowia.

Tymczasem P. G. nie został objęty nadzorem epidemiologicznym, jak również nie wydano w stosunku do niego decyzji nakładającej obowiązek kwarantanny bądź izolacji domowej z powodu zakażenia, bądź podejrzenia choroby zakaźnej (w tym przypadku zakażenia koronawirusem SARS CoV-2). Podstawę przypisanej obwinionemu odpowiedzialności stanowił fakt opuszczenia przez niego wyznaczonego miejsca odbywania kwarantanny (zlokalizowanego pod adresem G., ul. O.. działka nr (…)), a wynikającej z faktu przekroczenia przez niego granicy Rzeczpospolitej Polskiej, tj. złamania obowiązku kwarantanny.

Obowiązek zachowania kwarantanny został nałożony na obwinionego w oparciu o przepisu rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r., poz. 491). W przepisie § 2 ust. 2 pkt 2 cytowanego rozporządzenia ustanowiono wobec osób przekraczających granicę państwową, w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, obowiązek odbycia 14-dniowej kwarantanny, licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy. Zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządzenia obowiązek kwarantanny po przekroczeniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej miał być równoważny z obowiązkiem wynikającym z art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, a decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydawało się.

Trafnie wskazał autor kasacji, że powyższy przepis rozporządzenia nakładający obowiązek 14-dniowej kwarantanny jedynie z powodu faktu przekroczenia granicy Rzeczpospolitej Polskiej został ustanowiony z przekroczeniem upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzenie z dnia 20 marca 2020 r., w oparciu o delegację wynikającą z art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.) Minister Zdrowia mógł bowiem jedynie ustanowić:

1)czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,

2)czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,

3)czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy,

4)zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,

5)obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych,

6)nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,

7)obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych.

Zatem oczywistym jest, że w drodze rozporządzenia wykonawczego do ww. ustawy, tj. w oparciu o art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Minister Zdrowia nie mógł skutecznie i w sposób prawnie wiążący ustanowić obowiązku poddania się 14-dniowej kwarantannie. Zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji kompetencje dla organu jakim jest Minister Zdrowia do wydawania rozporządzeń obejmują wyłącznie zakres szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Skoro w świetle obowiązującego w dniu wydania rozporządzenia przepisu ustawy określającego zakres dopuszczalnej delegacji brak było upoważnienia do ustanawiania wobec osób przekraczających granicę państwową obowiązku odbycia 14-dniowej kwarantanny, stanowiącej ze swej istoty formę ograniczenia konstytucyjnej wolności osobistej i wolności poruszania się, to takie wykroczenie poza przyznane upoważnienie stanowiło naruszenie art. 92 ust. 1 Konstytucji. Tym samym wprowadzony bez upoważnienia ustawowego nakaz, jako wprost sprzeczny z zagwarantowanymi konstytucyjnie prawami do wolności oraz swobodnego poruszania się po terytorium Rzeczpospolitej Polskiej (art. 52 ust. i art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji), nie może w sposób oczywisty tworzyć podstawy prawnej do wypełnienia blankietu normy sankcjonowanej z art. 116 § 1 pkt 3 k.w. i prowadzić do ukarania na podstawie tego przepisu. Sprzeciwiałoby się to nie tylko samej idei państwa prawa, ale także stanowiło naruszenie istoty konstytucyjnie chronionych wolności i praw jednostki. Tymczasem obowiązkiem wszystkich organów państwa jest stanie na ich straży oraz stanowienie i stosowanie przepisów w sposób zgodny z tymi wolnościami i prawami człowieka zapisanymi w Konstytucji.

W związku z powyższym, w zakresie w jakim rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r., poz. 491) ograniczało bez podstawy wynikającej z ustawy prawa i wolności konstytucyjne, nie mogło zostać uznane przez Sąd za skuteczną i legalną podstawę prawną ograniczenia tych praw i wolności, a w konsekwencji ukarania obwinionego.

Tym samym trafnie wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich, że w analizowanej sprawie doszło do rażącego i mającego istotny wpływ na treść wyroku naruszenia prawa materialnego, tj. art. 116 § 1 pkt 3 k.w., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany P. G. nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia. Brak zatem było podstaw do ukarania obwinionego na podstawie tego przepisu.

Powyższe uchybienie skutkowało koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku nakazowego Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w G. oraz uniewinnienia P. G. od popełnienia wykroczenia z art. 116 § 1 pkt 3 k.w. Konsekwencją tego rozstrzygnięcia jest decyzja o obciążeniu Skarbu Państwa kosztami postępowania w sprawie.

Jedynie na marginesie zauważyć należy, że Sąd Rejonowy omyłkowo zakwalifikował czyn obwinionego również jako wypełniający dyspozycję art. 23 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis ten określa obowiązki kierującego pojazdem przy podejmowaniu manewrów wymijania, omijania i cofania i zupełnie nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie.

Wyrok dostępny jest: tutaj.

Warto zauważyć też, że dr Tomasz Sroka z Katedry Prawa Karnego UJ zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt tego problemu. Wskazuje on, że kwarantanna lub izolacja odbywane w związku z przeciwdziałaniem epidemii wirusa SARS-CoV-2 stanowią pozbawienie wolności w rozumieniu art. 41 ust. 1 Konstytucji czy art. 5 ust. 1 lit. e EKPC, a „istota prewencyjnego pozbawienia wolności bezwzględnie wyklucza, aby decyzja o zastosowaniu wobec jednostki środka izolacyjnego została podjęta w drodze aktu generalno-abstrakcyjnego, gdzie wykluczona jest ocena konkretnej sytuacji faktycznej, w jakiej znajduje się określona osoba, i związanego z tą sytuacją niebezpieczeństwa dla dóbr prawnych. W konsekwencji nie jest dopuszczalne, z konstytucyjnego punktu widzenia, stosowanie pozbawienia wolności, w tym prewencyjnego pozbawienia wolności, w drodze decyzji prawodawcy, wyłącznie na podstawie aktów stanowienia prawa, niezależnie od tego, czy byłaby to ustawa, czy akt podustawowy. Pozbawienie wolności osobistej może być tylko i wyłącznie konsekwencją aktu stosowania prawa” (T. Sroka, Prewencyjne pozbawienie wolności, Kraków 2021, s. 456).