Tag Archives: orzecznictwo

Bardzo ważny wyrok Sądu Najwyższego dla spraw dotyczących rezygnacji z usług hotelarskich w związku z pandemią koronawirusa

W związku z pandemią koronawirusa pojawiają się również sprawy sporne dotyczące rezygnacji z usług hotelarskich. Zarówno ze strony organizatorów turystyki, jak i innych podmiotów, w tym także przez klientów indywidualnych.

W tych okolicznościach warto przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2016 r. (I CSK 383/15). Oczywiście nie dotyczył on wprost sytuacji związanej z koronawirusem, ale okoliczności z uwagi na istotę problemu były bardzo zbliżone. Doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług hotelarskich, a zamawiający po upływie terminu bezskosztowej rezygnacji odstąpił od umowy powołując się na zagrożenie powodziowe. Po przekroczeniu terminu bezskosztowej zgodnie z umową zamawiający zobowiązany był uiścić opłatę która w przypadku odwołania rezerwacji na trzy dni lub krócej przed datą rozpoczęcia imprezy odpowiadała wynagrodzeniu ustalonemu w umowie za świadczenie usług turystycznych (około 112.000 zł). Usługa noclegowa, wraz z organizacją konferencji i spotkań firmowych miała być świadczona w dniach 26-27 maja 2010 r. W połowie maja pojawiły się jednak informacje o zagrożeniu tego miasta falą powodziową, a 22 maja w prasie internetowej pojawił się apel burmistrza, skierowany do turystów, o wstrzymanie wyjazdów. Przedstawiciel hotelu podtrzymywał gotowość wykonania usług, jedynie z dłuższym dojazdem.

24 maja zamawiający zdecydował o rezygnacji z zamówionych usług z uwagi na zagrożenie powodziowe w rejonie tego miasta, kierując się apelem władz miasta o wstrzymanie przyjazdów i mając na względzie bezpieczeństwo zaproszonych na spotkanie pracowników. Decyzja ta została przekazana drugiej stronie umowy następnego dnia, wraz z sugestią rozwiązania umowy, bez żadnych konsekwencji finansowych. W tym dniu miasto poinformowało też o ustabilizowaniu sytuacji związanej z zagrożeniem powodziowym i możliwością bezpiecznego wjazdu do miasta. Przedstawiciel hotelu poinformował też o minimalnym zagrożeniu powodzią oraz o korzystaniu przez innych gości z usług hotelu.

W takich okolicznościach „hotel” wystąpił do zamawiającego o zapłatę wynikającej z umowy kwoty. Sąd Rejonowy to żądanie uwzględnił w całości. Zamawiający wystąpił z apelację, którą Sąd Okręgowy oddalił. W tych okolicznościach zamawiający wystąpił do Sądu Najwyższego ze skargą kasacyjną. Ten wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Najważniejsze zdanie uzasadnienia, także biorąc obecną sytuację związaną z koronawirusem, jest następujące:

Wprowadzenie do umowy o korzystanie z usług hotelarskich opłaty za rezygnację, bez wskazania przyczyn, kiedy jest ona prowadzącemu hotel nienależna, nie jest tożsame z odpowiedzialnością korzystającego z usług na zasadzie ryzyka. Z tego rodzaju regulacji umownej wyprowadzić należy wniosek przeciwny i przyjąć, iż korzystający z usług jest zobligowany uiścić uzgodnioną opłatę, jeżeli do rezygnacji z usług hotelowych doszło z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność. Nie można, zatem podzielić stanowiska jakoby do zwolnienia korzystającego z usług z zobowiązania mogło jedynie prowadzić jego wygaśnięcie, na skutek następczej niemożności świadczenia, której przyczyna znajduje się poza osobą i działalnością dłużnika (art. 475 KC).

Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał też:

Sąd Okręgowy błędnie zakładając, iż art. 471 KC nie znajduje w sprawie zastosowania, nie rozważał, czy wobec doniesień medialnych dotyczących kulminacji fali powodziowej zbliżającej się do K. i apelu burmistrza o wstrzymanie przyjazdów, który ukazał się w mediach 22 maja 2010 r., a został odwołany 25 maja 2010 r., i jednocześnie zapewnień przedstawicieli hotelu, iż pracuje on normalnie, pozwana miała podstawy do odwołania planowanej konferencji. Błędna ocena charakteru świadczenia dochodzonego pozwem i zasad odpowiedzialności pozwanej, spowodowała nieuzasadnioną odmowę zastosowania w sprawie art. 471 KC i zbadania ekskulpacji pozwanej, opartej na twierdzeniu, iż do anulowania rezygnacji doszło z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności.

(…) ocena czy powód dochodząc w okolicznościach sprawy opłaty za anulowanie rezerwacji nadużywa prawa podmiotowego, wymaga uprzedniego rozważenia czy pozwana ponosi odpowiedzialność za świadczenie odszkodowawcze dochodzone pozwem. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 KC pozostają w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, jakie przepis ten ma na względzie. Dlatego dla zastosowania art. 5 KC konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności danego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, i z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09). Sąd oceniając stosowanie w konkretnej sprawie art. 5 KC musi wyjaśnić, jakim wartościom i ze względu, na jakie okoliczności konkretnej sprawy dał pierwszeństwo, nie kierując się przy tym z góry określonym schematem myślowym. Zaskarżone orzeczenie założeń tych nie spełnia, Sąd Okręgowy skoncentrował się, bowiem na obowiązku realizacji umowy, nie uwzględniając, iż w świetle docierających do skarżącej doniesień medialnych, w okresie podejmowania przez nią decyzji o odwołaniu przyjazdu, przez K. przechodziła kulminacyjna fala powodziowa, a istnienie zagrożenia w stopniu uzasadniającym wystosowanie do turystów apelu o zaniechanie przyjazdów potwierdził burmistrz tego miasta. W tym kontekście zapewnienia przedstawicieli hotelu, iż zagrożenia takiego nie ma, a hotel funkcjonuje bez zakłóceń, mogły być postrzegane, jako bagatelizowanie problemu, motywowane interesem gospodarczym powoda. Z ustaleń poczynionych przez Sąd nie wynika przy tym, jakie starania podjął powód celem przekonania kontrahenta, iż jego zapewnienia są wiarygodne, zważywszy na usytuowanie hotelu w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły. Nie badano również, czy po ukazaniu się w dniu 25 maja 2010 r. na stronie internetowej urzędu miasta informacji o braku zagrożenia powodziowego w rejonie K., zorganizowanie planowanego jubileuszu, mimo jego uprzedniego odwołania, było dla pozwanej nieproporcjonalnie uciążliwe, zważywszy na straty, na które narażała swojego kontrahenta. Eksponowanie przez Sąd Okręgowy istnienia możliwości realizacji obowiązku umownego, z pominięciem szczególnych okoliczności sprawy i potrzebą wszechstronnego rozważenia wszystkich jej aspektów, przed podjęciem decyzji o odmowie stosowania art. 5 KC nie jest przekonujące. Zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie ugruntowany jest pogląd, iż klauzula generalna z art. 5 KC ma charakter wyjątkowy i powinno się z niej korzystać sporadycznie. Jednak sytuacja prawna, w której znalazły się strony, na skutek niezależnego od nich zdarzenia związanego z zagrożeniem powodziowym była nietypowa i nie można wykluczyć, iż klauzula nadużycia prawa, będzie mogła mieć znaczenie dla sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy.

Pełna treść wyroku dostępna jest tutaj.

Następnie Sąd Okręgowy w wyroku z z 7 grudnia 2016 r. powództwo „hotelu” oddalił. Sąd ten w okolicznościach sprawy przyjął, że zamawiający wykazał, iż niewykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności za które on odpowiedzialności nie ponosi. Tym razem skargę kasacyjną od wyroku wniósł hotel. W zasadniczej części Sąd Najwyższy skargę tę oddalił. Pełna treść tego wyroku dostępna jest: tutaj.

Niewątpliwie powyższa sprawa powinna być obowiązkową lekturą dla osób zajmujących się umowami o świadczenie usług hotelarskich, w przypadku których doszło do rezygnacji z uwagi na pandemię koronawirusa. Oczywiście każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. W każdym razie pokazuje ona, że w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa gości hotelowych żądanie hotelu do zapłaty pełnych ustalonych kwot nie zawsze jest zasadne, a czasem może zostać ocenione jako w całości bezpodstawne. Oczywiście powyższe uwagi dotyczą sytuacji do której zastosowanie znajduje prawo polskie.

Piotr Cybula

Odszkodowanie za zmianę godzin lotu i miejsc w samolocie (60% ceny wycieczki)

14 lutego 2020 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa wydał wyrok w sprawie z powództwa klientów przeciwko organizatorowi turystyki, która dotyczyła m.in. zmian godzin lotów przez organizatora.

W sprawie tej klient zawarł umowę o udział w imprezie turystycznej w Grecji dla siebie, małżonki oraz dwójki małych dzieci. Podstawową okolicznością decydującą o wyborze oferty przez powodów był przelot w godzinach dziennych. Wynikało to przede wszystkim z wieków dzieci. Powodowie nigdy nie zgodziliby się na zawarcie umowy z nocnymi godzinami lotów ostatecznie zaproponowanymi przez stronę pozwaną (w istocie wprowadzonymi do umowy w sposób jednostronny, niezgodny z obowiązującymi w tym zakresie przepisami).

Po zawarciu umowy klient dwukrotnie został poinformowany o zmianie godzin lotów. W związku z otrzymanymi informacjami o zmianie godzin lotów i wskazanymi wyżej okolicznościami klient zapytał stronę pozwaną, czy może bezkosztowo zrezygnować z wycieczki. W związku z brakiem odpowiedzi i zbliżającym się terminem rozpoczęcia imprezy klient jeszcze kilkakrotnie pytał biuro podróży o taką możliwość. Ostatecznie otrzymał odpowiedź, że może zmienić rezerwację na inną, jednak kalkulacja odbywać się będzie po cenach aktualnych, a godziny przelotu będą w każdym przypadku do potwierdzenia na 48 godzin przed wylotem. Jednocześnie organizator wskazał, że aktualizacja godzin przelotu nie może być powodem bezkosztowej anulacji, w tym momencie rezygnacja z wyjazdu wiązałaby się z kosztami anulacji zgodnie z warunkami imprez turystycznych.

Tuż przed wylotem klient zadał też stronie pozwanej pytanie, czy w związku ze zmianą godzin lotu powrotnego (wylot miał rozpocząć się później) powodowie mogą w hotelu zostać przez dłuższy czas. Pytanie to spotkało się z informacją odmowną. Strona pozwana poinformowała powodów, że powodowie pokój będą musieli opuścić wraz z końcem doby hotelowej, tj. standardowo o g. 12.00, a na transfer na lotnisko będą mogli oczekiwać w bliżej nieokreślonym miejscu w hotelu. Powodowie zostali poinformowani przez stronę pozwaną, że w miarę dostępności miejsce będą mogli ustalić z hotelarzem późniejsze wymeldowanie. Powodowie nie mieli pewności, czy będzie to możliwe, co rodziło po ich stronie niepokój i dodatkowy stres, zwłaszcza z uwagi na wyjazd z małymi dziećmi.

Powodowie ostatecznie podjęli decyzję o udziale w przedmiotowej imprezie turystycznej wyłącznie z uwagi na bardzo wysokie koszty, które musieliby ponieść w przypadku rezygnacji z wyjazdu, których żądała strona pozwana (a które były zupełnie bezpodstawne, o czym niżej). Rozwiązaniem w tej sytuacji nie było dokonaniu wyboru innej wycieczki w porze bardziej dogodnej, bowiem we wskazanej informacji strony pozwanej strona pozwana poinformowała powodów, że  również w przypadku zmiany rezerwacji na inną problem ten ponownie mógłby się pojawić, a poza tym, że kalkulacja ceny będzie odbywać się po cenach aktualnych. Istniało więc duże prawdopodobieństwo, że problem ponownie się pojawi.

W sprawie tej biuro podróży nie poinformowało też powodów przed zawarciem umowy o opłacie za klimatyzację w hotelu w wysokości 35 euro, którą powodowie ostatecznie ponieśli na miejscu.

Przez znaczny czas pobytu w Grecji powodowie obawiali się, że w dniu wylotu będą musieli opuścić pokoje hotelowe o g. 12.00, bez możliwości przedłużenia pobytu w związku z późniejszym wylotem w dniu następnym. Dodatkowy stres związany był z tym, że tak naprawdę powodowie nie byli pewni o której godzinie wylecą, w związku z tym, że organizator informował ich, że godziny przelotu są do potwierdzenia na 48 godzin przed wylotem. Po sprawdzeniu godzin wylotu na około 48 godzin przed wylotem, okazało się, że przedłużenie pobytu w hotelu jest możliwe, ale powodowie musieli ponieść z tego tytułu dodatkowe koszty w wysokości 30 euro.

Strona pozwana nie zapewniła też powodom określonych miejsc w samolocie, za co uiścili dodatkową opłatę. W efekcie cała rodzina nie mogła zająć w samolocie miejsca obok siebie.

Złożonej w tej sprawie przez powodów reklamacji strona pozwana do zasady nie uznała jej za zasadną. W zakresie kosztów związanych z klimatyzacją strona pozwana zażądała przedstawienia rachunku, co z uwagi na praktykę hotelarza nie było możliwe. Strona pozwana zobowiązała się zwrócić powodom jedynie koszt opłaty za rezerwację określonych miejsc w samolocie w wysokości 240 zł. Opłata ta nie pokrywała jednak pełnej szkody powodów, która nie ograniczała się do szkody majątkowej. Na skutek później prowadzonej korespondencji przez pełnomocnika powodów strona pozwana zwróciła powodom ponadto kwotę 279 zł tytułem kosztów opłaty za klimatyzację oraz przedłużony pobyt w hotelu. Także i w tym przypadku zwrot ten dotyczył wyłącznie szkody majątkowej, a powodowie z tego tytułu ponieśli także wskazaną wyżej szkodę niemajątkową.

Sprawa ostatecznie trafiła na drogę sądową. Z uwagi na termin zawarcia umowy (styczeń 2018), zastosowanie znalazły do niej przepisy ustawy o usługach turystycznych w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy. Zgodnie z art. 14 ust. 5 tej ustawy:

Organizator, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej jest zmuszony, z przyczyn od niego niezależnych, zmienić istotne warunki umowy z klientem, z zastrzeżeniem art. 17, powinien niezwłocznie o tym powiadomić klienta. W takiej sytuacji klient powinien niezwłocznie poinformować organizatora, czy:

1)  przyjmuje proponowaną zmianę umowy albo

2)  odstępuje od umowy za natychmiastowym zwrotem wszystkich wniesionych świadczeń i bez obowiązku zapłaty kary umownej.

 

Zmiana godzin wylotu jest zmianą istotnych warunków umowy. Oznacza to, że w okolicznościach sprawy powodowie otrzymując od strony pozwanej informację o zmianie godzin lotów zgodnie z ustawą mieli możliwość bezkosztowej rezygnacji. W okolicznościach niniejszej sprawy należy wskazać, że powodowie zostali przez biuro podróży wprowadzeni w błąd odnośnie do takiej możliwości odstąpienia od umowy na skutek zmian godzin lotu. Wszelkie postanowienia umowne, które w sposób wyraźny lub pośrednio próbowałyby wyłączać takie prawo należałoby uznać w sposób jednoznaczny za nieważne na mocy art. 19 ust. 1 tej ustawy jako mniej korzystne dla klientów niż postanowienia tej ustawy.

W sprawie tej powodowie w związku z poniesioną szkodą majątkową i niemajątkową ostatecznie zażądali zwrotu 60% ceny wycieczki. Szkoda ta związana była z bezprawnie zmienionymi godzinami lotu na przeloty nocne, problemami związanymi z przedłużeniem pobytu w hotelu oraz zmienionymi miejscami w samolocie. Sąd we wspomnianym wyroku uwzględnił żądanie powodów w 100%. Wyrok ten jest nieprawomocny.

W1

W2

W sprawie tej występowałem jako pełnomocnik powodów.

Piotr Cybula

 

 

 

 

TSUE wydał korzystny dla pasażerów wyrok w sprawie lotów łączonych

W wyroku z 11 lipca 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że:

Artykuł 5 ust. 1 lit. c) i art. 7 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91, w związku z art. 3 ust. 5 tego rozporządzenia należy interpretować w ten sposób, że w ramach lotu łączonego, składającego się z dwóch lotów i będącego przedmiotem jednej rezerwacji, rozpoczynającego się z lotniska znajdującego się na terytorium państwa członkowskiego i kończącego się na lotnisku znajdującym się w państwie trzecim z przesiadką na lotnisku w innym państwie trzecim, pasażer, który przyleciał do miejsca docelowego z opóźnieniem wynoszącym trzy godziny lub więcej, wynikającym z drugiego lotu obsługiwanego – w ramach umowy o wspólnej obsłudze połączeń – przez przewoźnika mającego siedzibę w państwie trzecim, może wytoczyć powództwo o odszkodowanie na podstawie tego rozporządzenia przeciwko wspólnotowemu przewoźnikowi, który realizował pierwszy lot.

Wyrok dostępny jest: tutaj.

Komunikat prasowy TSUE dostępny jest: tutaj.

TSUE: „Pasażerowie, którzy mogą dochodzić od organizatora imprezy turystycznej zwrotu kosztów swoich biletów samolotowych, nie mogą dochodzić również zwrotu kosztów od przewoźnika lotniczego”

W wyroku z dnia 10 lipca 2019 r. (C-163/18) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, że:

Pasażerowie, którzy mogą dochodzić od organizatora imprezy turystycznej zwrotu kosztów swoich biletów samolotowych, nie mogą dochodzić również zwrotu kosztów od przewoźnika lotniczego.

Więcej na temat wyroku: TSUE.

 

NSA: „Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa”

W wyroku z 17 maja 2019 r. (II GSK 1716/17) Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się do sprawy kontroli hotelu w zakresie opłat abonamentowych. NSA przedstawił w tej sprawie m.in. dwie następujące tezy:

1. Przepisy ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła podmiot prowadzący hotel, czy też osoba przez niego upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez taką osobę, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu.

2. Skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa.

[za: Legalis]

Pełna treść sentencji i uzasadnienia:

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant Dorota Onyśk po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 883/16 w sprawie ze skargi K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia […] lutego 2016 r. nr […] w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych 1.oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od K.P. na rzecz Ministra Infrastruktury kwotę 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 10 listopada 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 883/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z […] lutego 2016 r. w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

W dniu […] sierpnia 2015 r. przeprowadzona została kontrola wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych w lokalu przy ul. […] w J. zajmowanym na potrzeby Hotelu […] prowadzonego przez K.P. (dalej „skarżąca”). W wyniku kontroli, w której uczestniczyła A.G. – recepcjonistka, ujawniono w lokalu […] odbiorników telewizyjnych, które odbierały program tv i dołączono oświadczenie, iż do odbioru programu tv doprowadzona jest antena naziemna. W konsekwencji stwierdzono, że odbiorniki w ilości 20 szt. są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu tv. Okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r., co zostało ustalone na podstawie ustnego oświadczenia A.G., która protokół kontroli podpisała bez zastrzeżeń. A.G. oświadczyła, że uruchomienie tych odbiorników telewizyjnych nie jest możliwe, gdyż pokoje zajęte są przez gości hotelowych.

Decyzją z […] grudnia 2015 r. Dyrektor Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej S.A. w Warszawie ustalił skarżącej opłatę za używanie 20 odbiorników telewizyjnych w kwocie 12.900 zł.

Decyzją […]lutego 2016 r. Minister Infrastruktury i Budownictwa utrzymał w mocy powyższą decyzję.

Zdaniem organu, sposób, w jaki dokonano ustaleń w toku kontroli nie narusza obowiązujących przepisów postępowania administracyjnego, a ustalone okoliczności pozwalają na zastosowanie domniemania, że odbiorniki były faktycznie używane. Ustalony stan faktyczny nie dostarczył wątpliwości w zakresie ilości odbiorników, ich stanu umożliwiającego natychmiastowy odbiór programu oraz okresu ich używania, a zatem organ I instancji nie miał obowiązku przeprowadzenia dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania osoby obecnej przy kontroli. Organ uznał, że ustalenia dotyczące posiadania odbiorników i ich zdolności do natychmiastowego odbioru programu mogą opierać się na oświadczeniach wiedzy osób uczestniczących w kontroli.

WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję.

Sąd I instancji uznał, że nie ma przeszkód, aby w kontroli podmiotu brała udział osoba zorientowana w jego funkcjonowaniu. Podpis takiej osoby na protokole kontroli należy wówczas uznać za potwierdzający, że brała ona udział w kontroli oraz że nie kwestionuje ustaleń kontroli, jak to miało miejsce w przypadku rozpoznawanej sprawy.

W ocenie WSA, z uwagi na treść przepisów ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1204 ze zm.; dalej „u.o.a.”) osoby upoważnione przez Dyrektora Poczty Polskiej nie miały obowiązku ustalania dodatkowych kwestii dotyczących ilości oraz stanu technicznego spornych odbiorników tv, skoro takie okoliczności sprawy zostały stwierdzone na podstawie oświadczenia wiarygodnej osoby (pracownika hotelu), zaś inne okoliczności sprawy (niedostępność pokoi hotelowych) uniemożliwiała dokonania własnych ustaleń organu w tym zakresie.

Sąd wskazał, że skarżąca nie zakwestionowała tego, że posiadała 20 odbiorników TV, będących w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu (art. 2 ust. 2 u.o.a.). WSA zaakceptował ustalenia faktyczne organu, które znalazły odzwierciedlenie w zaskarżonej decyzji. Konsekwencją tego było nakazanie, zgodnie z art. 7 ust. 6 u.o.a., rejestracji odbiornika i nałożenie opłaty. Okres używania niezarejestrowanych odbiorników został ustalony w trybie oświadczenia wiedzy wiarygodnej osoby (pełniącej funkcję recepcjonistki hotelu), zaś skarżąca w trakcie przeprowadzonego postępowania w sprawie nie przedstawiła dowodów podważających to oświadczenie.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozpoznanie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła naruszenie:

1. przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, to jest naruszeniu:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej p.p.s.a.) poprzez ich niezastosowanie, polegające na nieuchyleniu zaskarżonej decyzji pomimo:

– naruszenia przez organy administracji publicznej prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 2 oraz art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.;

– naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:

– art. 14 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej „k.p.a.”), 67 § 1 k.p.a. oraz 68 § 1 k.p.a. poprzez zbyt ogólnikowe i skrótowe postanowienia protokołu kontroli potwierdzające brak należytych ustaleń organu, tj. brak weryfikacji przez organ kontrolujący, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

– art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie koniecznych ustaleń faktycznych, tj. brak ustalenia czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

b) art. 151 p.p.s.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia;

2) przepisów prawa materialnego, to jest:

– art. 2 ust. 2 u.o.a. poprzez błędne przyjęcie, iż skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu,

– art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. poprzez bezpodstawne ustalenie opłaty używanie 20 odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900,00 zł.

W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Są to dwie odrębne podstawy kasacyjne, które nie podlegają łączeniu, ponieważ odnoszą się do różnego rodzaju uchybień. O ile zarzut naruszenia prawa procesowego ma na celu najczęściej wykazanie, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest nieprawidłowy, o tyle przy ocenie zarzutu naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie ocenie podlega m.in. proces subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.

Należy dodać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), a więc w tych granicach, jakie strona wnosząca ten środek odwoławczy sama nakreśli w ramach podstaw, o których mowa w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., a która nie zachodzi w tej sprawie.

Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega zatem na ponownym rozpoznaniu sprawy ad meritum w jej całokształcie, lecz uzasadnione jest odniesienie się jedynie do zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Natomiast przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd pierwszej instancji. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie prawa polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu lub uzasadnienie zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu oraz wyjaśnić, jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie przepisu (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, tj. na treść orzeczenia (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do uzupełniania czy innego korygowania wadliwie postawionych zarzutów kasacyjnych. Nie może też samodzielnie ustalać podstaw, kierunków, jak i zakresu zaskarżenia.

W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. Sposób sformułowania zarzutów oraz charakter skargi kasacyjnej wymaga w pierwszej kolejności odniesienia się do podniesionych przez stronę skarżącą, jako naruszonych, przepisów prawa procesowego, ponieważ zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę wydanego wyroku został ustalony bez naruszenia przepisów postępowania.

Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do zarzutu naruszenia art. 151 p.p.s.a. polegającego – zdaniem autora skargi kasacyjnej – na niewłaściwym jego zastosowaniu, a to „poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia”.

Zauważyć należy, że błędne oddalenie skargi, samo w sobie nie polega na błędnym zastosowaniu i tym samym na naruszeniu art. 151 p.p.s.a. Stanowi ono bowiem skutek błędu popełnionego na etapie poprzedzającym, a mianowicie na etapie kontroli zaskarżonego aktu z punktu widzenia jego zgodności z przepisami prawa, które wojewódzki sąd administracyjny stosował lub powinien był zastosować, jako normatywne wzorce kontroli legalności tego aktu. Błędne rozstrzygnięcie jest więc jedynie następstwem błędu zasadniczego, polegającego na wadliwym wykonaniu funkcji kontrolnej, o której mowa w art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U z 2018 r., poz. 2107 ze zm.; dalej p.u.s.a.). W związku z tym, zarzutowi naruszenia art. 151 p.p.s.a., towarzyszyć musi konieczne i niezbędne, w sytuacji jego postawienia, powiązanie go z konkretnymi przepisami czy to prawa materialnego, czy to z przepisami postępowania, w odniesieniu do których wykazywane ich naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny polegałoby na wadliwym przeprowadzeniu przez sąd kontroli ich zastosowania oraz wykładni przez organ administracji, który wydał zaskarżony akt.

W orzecznictwie NSA podkreśla się, że przepis art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż jest to przepis ogólny (blankietowy) i ta jego właściwość sprawia, że na stronie skarżącej, chcącej powołać się na zarzut naruszenia tej regulacji nałożona została powinność powiązania go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji (vide wyrok NSA z 13 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 1387/10, wyrok NSA z 24 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 563/11 ).

W rozpatrywanej sprawie, zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. nie może więc odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą kasacyjnie. Nie został on postawiony w sposób, który uwzględniając wszystkie przedstawione powyżej wymogi, umożliwiałby jego merytoryczną ocenę przez Naczelny Sąd Administracyjny. Co więcej, autor skargi kasacyjnej w jej pisemnych motywach nie zawarł uzasadnienia tego zarzutu. Również więc z punktu widzenia uchwały pełnego składu sędziów NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt: I OPS 10/09, stwierdzić należy, że omawiany zarzut, wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny.

Brak jest także podstaw do uznania za zasadny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a. w zakresie sformułowanym w petitum skargi kasacyjnej.

Pierwszy z powołanych przepisów formułuje zasadę pisemności postępowania administracyjnego, kolejne formułują obowiązek utrwalania na piśmie czynności mających istotne znaczenie dla tego postępowania oraz wymogi formalne protokołu. Skarżąca kasacyjnie w ramach omawianego zarzutu nie kwestionuje poprawności pod względem konstrukcyjnym protokołu z kontroli przeprowadzonej w hotelu […] w zakresie wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, lecz ma zastrzeżenia co do zbyt ogólnych i skrótowych postanowień odnośnie do ustaleń co do stanu odbiorników telewizyjnych.

W świetle tak sformułowanych i uzasadnionych zarzutów kasacyjnych stwierdzić należy, że omawiany zarzut naruszenia przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a., wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny. Podkreślić również należy, że Sąd I instancji nie stosował tych przepisów, wobec czego w żaden sposób nie mógł ich naruszyć.

W ocenie Naczelnego Sadu Administracyjnego brak jest również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 7, 77 i 80 k.p.a., które w głównej mierze dotyczą wadliwości przeprowadzonego postępowania, tj. nie dokonania koniecznych ustaleń o tym czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jej autor podważył uprawnienia recepcjonistki hotelu należącego do skarżącej do składaniu w jej imieniu jakichkolwiek oświadczeń oraz kwestionował dokonywanie na ich podstawie ustaleń co do zdolności odbiorników telewizyjnych do natychmiastowego odbioru programu.

Powołane w petitum skargi kasacyjnej przepisy k.p.a. w istocie odnoszą się do obowiązków organów administracji publicznej w zakresie zbierania i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w celu pełnego ustalenia i uzasadnienia stanu faktycznego przyjętego przez organy za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Oznacza to, że skarżaca kasacyjnie w istocie stara się podważyć sposób przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz jego ocenę.

W tym stanie rzeczy przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 7 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej polega na wyczerpującym zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego obowiązkiem organu administracji publicznej jest jego rozpatrzenie. Obowiązek ten jest ściśle związany z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.).

Z kolei zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy.

W tym stanie rzeczy uznać należy, że w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji słusznie uznał, że organy nie uchybiły powyższym zasadom.

Ponadto podkreślić należy, że stosownie do treści art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy (z wyjątkiem sytuacji, o której mowa w art. 55 § 2 p.p.s.a.), co oznacza, iż sąd ten orzeka na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez organy administracji publicznej w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, uwzględniając przy tym, jak to wynika z art. 106 § 4 p.p.s.a., powszechnie znane fakty, a także dowody uzupełniające z dokumentów – art. 106 § 3 p.p.s.a. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną, a obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy, rozumiany jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych w sprawie faktach udokumentowanych w aktach i stanowiących przedmiot analizy sądu administracyjnego, oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy oraz zakaz wykraczania poza ten materiał (vide wyrok NSA z 26.06.2009 r. I FSK 470/08, wyrok NSA z 2.12.2010 r. I GSK 806/10 niepublikowane).

Z akt sprawy wynika, że przeprowadzona w dniu […] sierpnia 2015 roku kontrola w Hotelu […] w […] przy ulicy […] wykazała, że w kontrolowanym ośrodku znajduje się dwadzieścia odbiorników telewizyjnych w pokojach. Kontrolę przeprowadzono w obecności recepcjonistki hotelu A.G., która w złożonym oświadczeniu podała, że telewizory są podłączone do telewizji naziemnej oraz wskazała, że telewizory te są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W oparciu o złożone pisemne oświadczenie ustalono, że okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r. Sporządzony protokół podpisany przez ww. pracownika recepcji oraz opatrzony pieczątką Hotelu.

Podkreślić należy, że przepisy u.o.a. nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła skarżąca czy też osoba przez nią upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez skarżącą, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Protokół kontroli i pisemne oświadczenie pracownika recepcji A.G. były podstawą do ustalenia ilości odbiorników telewizyjnych oraz czasu, przez który są używane. Jako pracownik hotelu, zajmująca się wynajmem pokoi z założenia powinna orientować się nie tylko co do ilości posiadanych pokoi, ale powinna posiadać wiedzę w zakresie dotyczącym ich wyposażenia i standardu.

W świetle przepisów k.p.a dokumenty powyższe są dopuszczalnymi środkami dowodowymi, pozwalającymi uzyskać dane dla potrzeb kontroli. Dodać należy, z uwzględnieniem orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach podobnych, że recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu (por. wyrok NSA z 11 sierpnia 2017 r. II GSK 3045/15, http://www.orzeczenia.nsa.gov.pl, oraz cytowane tam orzeczenia).

Podkreślić także należy, że skarżąca w toku postępowania przed organami nie kwestionowała ustalonych okoliczności i nie zgłaszała żadnych wniosków dowodowych.

W tym stanie rzeczy, organ – posiadając wiarygodne dowody z dokumentów – nie miał obowiązku dalszego prowadzenia postępowania dowodowego, bowiem jego celem było ustalenie, czy i przez jaki okres w pokojach znajdują się niezarejestrowane odbiorniki telewizyjne oraz czy umożliwiają one natychmiastowy odbiór programu, a dowody potwierdzające tę okoliczności organ zgromadził. Natomiast ciężar wykazania przeciwnych okoliczności spoczywał na skarżącej. W tej sytuacji, przy braku powołania przez skarżącą jakichkolwiek dowodów, brak jest podstaw do uznania zasadności zarzutu, że organ, poprzestając na zgromadzonych przez siebie dowodach: protokole kontroli i oświadczeniu recepcjonistki, naruszył wskazane w zarzutach przepisy postępowania. Dodać należy, że informacje udzielone przez pracownicę ośrodka znajdują potwierdzenie w załączonym do akt sprawy wydruku ze strony internetowej Hotelu, wskazującym, że dysponuje on dwudziestoma pokojami wyposażonymi w telewizory.

W orzecznictwie NSA wskazuje się, że skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości (a taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie) znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa (por. wyroki NSA z 14 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 729/16, z 16 stycznia 2019 r. sygn. akt II GSK 5004/16).

W związku z powyższym, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie Sąd I instancji uznał, że zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy dawał podstawy do wydania wobec skarżącej decyzji ustalającej wysokość opłaty rejestracyjnej.

Niezasadny okazał się również zarzut określony w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, tj. przepisu art. 2 ust. 2 u.o.a. przez błędne przyjęcie, że skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. przez bezpodstawne ustalenie opłaty za używanie dwudziestu odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900 zł.

Podkreślić bowiem należy, że skoro ustalony przez organ i oceniony przez Sąd I instancji stan faktyczny sprawy, stanowiący podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, nie został skutecznie zakwestionowany, a tym samym stanowi podstawę faktyczną wyrokowania w niniejszej sprawie, to stwierdzić należy, że zasadnie Sąd I instancji uznał, że w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione przesłanki warunkujące zastosowanie regulacji prawnej określonej w art. 2 ust. 2 i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.

Na marginesie zauważyć należy, że autor skargi kasacyjnej, zarzucając naruszenie prawa materialnego, odwołuje się do okoliczności faktycznych odnoszących się do kwestii zwianych z ustaleniami, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W orzecznictwie NSA wielokrotnie podnoszono, że konstruowanie zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez odwołanie się do okoliczności faktycznych i tym samym próba zwalczania tych ustaleń faktycznych wskazuje na jego wadliwość (vide wyroki NSA z dnia 22 sierpnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2095/16, z dnia 17 stycznia 2017 r. sygn. akt II OSK 1037/15).

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak pkt 1 w sentencji wyroku.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił to, że pełnomocnik organu, który nie występował na wcześniejszym etapie postępowania, sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i stawił się na rozprawie.

Źródło: NSA

WSA w Warszawie: odszkodowanie od przewoźnika za odwołanie lotu nie należy się jeżeli biuro podróży anulowało zlecenie lotu

Zdarza się, że odwołanie lotu dla klientów wynika nie z decyzji przewoźnika lotniczego, a organizatora turystyki, z którym podróżny zawarł umowę o udział w imprezie turystycznej. W takiej sytuacji powstaje pytanie, czy klientowi przysługuje odszkodowanie z tytułu odwołania lotu (jeżeli spełnione są przesłanki wskazane w rozporządzeniu nr 261/2004).

Do kwestii tej odniósł się ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 12 marca 2019 r. (VII SA/Wa 1851/18).

W sprawie tej na wcześniejszym etapie Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził brak naruszenia prawa przez przewoźnika lotniczego. Prezes ULC w uzasadnieniu wskazał, że przedmiotowy lot został odwołany na zlecenie złożone przez kierownika sekcji czarterów biura podróży N. sp. z o.o. w O. Organ ustalił, że pomiędzy biurem podróży a przewoźnikiem lotniczym obowiązywała umowa czarteru, a zmiana w zakresie lotu nastąpiła z inicjatywy tego biura podróży, o czym pasażerowie zostali zawiadomieni.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził, że skoro odwołanie lotu było wynikiem anulowania zlecenia przez biuro podróży N. sp. z o.o. w O., pasażerom nie przysługuje od przewoźnika lotniczego odszkodowanie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Organ powołał się na treść art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004, wskazującego, ze przepisy rozporządzenia nie mają zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka jest odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. Jeżeli natomiast lot pierwotnie zaplanowany nie dochodzi do skutku z przyczyn leżących po stronie tour operatora, a przewoźnik jest gotowy do wykonania lotu, to nie mamy do czynienia z odwołaniem lub opóźnieniem lotu w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 261/2004, lecz z odwołaniem lub zmianą terminu wycieczki. Jak przyjął Prezes ULC tym samym przewoźnik dowiódł, że do odwołania lotu doszło w następstwie zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

W uzasadnieniu wyroku WSA wskazano, że zgodnie z art. 3 ust. 6 rozporządzenia nr 261/2004 nie ma ono zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka zostaje odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy Prezes ULC niewadliwie uznał, że przewoźnik lotniczy nie był odpowiedzialny za powyższą zmianę, w związku z czym nie dopuścił się naruszenia przepisów rozporządzenia i nie można obciążać go obowiązkiem wypłaty odszkodowania na rzecz skarżących.

Pełna treść wyroku poniżej:

SENTENCJA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Mariola Kowalska (spr.), , Sędzia WSA Tomasz Stawecki, Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska, , Protokolant st. ref. Piotr Czyżewski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 marca 2019 r. sprawy ze skargi M. J. i A. J. na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia […] maja 2018 r. znak […] w przedmiocie stwierdzenia braku naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa oddala skargę

UZASADNIENIE

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego decyzją z dnia […] maja 2018 r. znak: […], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.; dalej „k.p.a.”) w zw. z art. 205a ust. 1 i art. 205b ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. z 2017 r. poz. 959; dalej „Prawo lotnicze”) w zw. z art. 5, 6, 7, 8, 9 i 14 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dłuższego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91/WE (Dz. Urz. UE L 46 z 17.02.2004; dalej „rozporządzenie (WE) nr 261/2004”), po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wniesionego przez A. J. i M. J. (dalej: „skarżący”) – utrzymał w mocy własną decyzję Nr […] z dnia […] listopada 2017 r. stwierdzającą brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:

W dniu 15 września 2017 r. do Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie wpłynął wniosek A. J. i M. J. o stwierdzenie naruszenia przez E. spółka z o.o. z siedzibą w W. praw pasażerów określonych przepisami rozporządzenia (WE) nr 261/2004, dotyczących lotu z dnia 2 października 2014 r. o oznaczeniu kodowym […] na trasie podróży lotniczej […] (Republika […]) – […].

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego decyzją z dnia […] listopada 2017 r. znak […] wydaną na podstawie art. 104 § 1 k.p.a., art. 205a ust. 1, art. 205b ust. 1 pkt 1 oraz art. 6, 7, 8, 9, 14 i 16 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 stwierdził brak naruszenia prawa przez przewoźnika lotniczego.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego w uzasadnieniu wskazał, że skarżący mieli być pasażerami lotu z dnia […] października 2014 r. o oznaczeniu kodowym […] na trasie podróży lotniczej […] (Republika […]) – […] z planowaną godziną startu 10:00 czasu lokalnego i godziną lądowania 11:50 czasu lokalnego, którego przewoźnikiem była spółka E. sp. z o.o. z siedzibą w W.. Odległość tego lotu miała wynosić […] kilometrów. Przedmiotowy lot został odwołany na zlecenie złożone w dniu 4 września 2014 r. przez kierownika sekcji czarterów biura podróży N. sp. z o.o. w O.. Organ ustalił, że pomiędzy biurem podróży a przewoźnikiem lotniczym obowiązywała umowa czarteru, a zmiana w zakresie lotu nastąpiła z inicjatywy tego biura podróży, o czym pasażerowie zostali zawiadomieni po dniu 24 września 2014 r.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził, że skoro odwołanie lotu było wynikiem anulowania zlecenia przez biuro podróży N. sp. z o.o. w O., pasażerom nie przysługuje od przewoźnika lotniczego odszkodowanie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Organ powołał się na treść art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004, wskazującego, ze przepisy rozporządzenia nie mają zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka jest odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. Jeżeli natomiast lot pierwotnie zaplanowany nie dochodzi do skutku z przyczyn leżących po stronie tour operatora, a przewoźnik jest gotowy do wykonania lotu, to nie mamy do czynienia z odwołaniem lub opóźnieniem lotu w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 261/2004, lecz z odwołaniem lub zmianą terminu wycieczki. Tym samym przewoźnik dowiódł, że do odwołania lotu doszło w następstwie zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

Odnosząc się natomiast do zarzutu nieudzielenia informacji przysługujących pasażerom, organ wskazał, że pasażerowie nie stawili się w ogóle na lotnisku w dniu startu pierwotnie planowanego rejsu, tj. w dniu […] października 2014 r., wobec czego przewoźnik nie miał możliwości i obowiązku zapewnienia skarżącym wymaganych informacji.

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z dnia […] listopada 2017 r. znak […] złożyli skarżący. Nie kwestionując ustalonego przez organ stanu faktycznego wskazali na błędną interpretację przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Zdaniem skarżących anulowanie zlecenia przez N. sp. z o.o. w O. nie stanowi zdarzenia nadzwyczajnego. Nadto zgodnie z art. 3 ust. 2b tego rozporządzenia, rozporządzenie to stosuje się pod warunkiem, że pasażerowie bez względu na przyczynę zostali przeniesieni przez przewoźnika lotniczego lub organizatora wycieczek z lotu, na który mieli rezerwacje, na inny lot.

Opisaną na wstępie decyzją z dnia […] maja 2018 r. znak: […] Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego utrzymał w mocy własną decyzję Nr […] z dnia […] listopada 2017 r. stwierdzającą brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa.

Organ wskazał, że skoro przewoźnik lotniczy nie miał wpływu na decyzję biura podróży N.sp. z o.o. w O. o anulowaniu lotu, a co więcej przewoźnik lotu był gotowy wykonać lot zgodnie z rozkładem, to zgodnie z art. 3 ust. 6 rozporządzenia WE) nr 261/2004 rozporządzenie to nie ma zastosowania w przedmiotowej sprawie.

Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższe rozstrzygnięcie wnieśli A. J. i M. J., zaskarżając ją w całości i zarzucając tej decyzji:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 2b w zw. z art. 5 ust. 1c rozporządzenia (WE) nr 261/2004 poprzez niezastosowanie tych przepisów polegającym na błędnym uznaniu, iż odwołanie rejsu z inicjatywy organizatora turystyki kooperującego z przewoźnikiem lotniczym pozbawia pasażerów prawa do rekompensaty określonej przepisami art. 7 rozporządzenia (WE) nr 261/2004;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 poprzez jego błędne zastosowanie, w sytuacji gdy organizator turystyki odwołał rejs przewoźnika lotniczego oraz przeniósł rezerwację strony skarżącej na połączenie realizowane przy udziale innego przewoźnika.

Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji z dnia […] listopada 2017 r. oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi skarżący wskazali, że decyzja podmiotu czarterującego o odwołaniu rejsu nie może stanowić nadzwyczajnej okoliczności, mogącej zwolnić przewoźnika z odpowiedzialności odszkodowawczej wobec pasażerów. Indywidualne uzgodnienie pomiędzy czarterującym organizatorem turystyki a przewoźnikiem co do możliwości odwołania rejsu, stanowi ryzyko biznesowe przewoźnika. Skarżący powołali się też na treść art. 3 ust. 2b rozporządzenia (WE) nr 261/2004 wskazując, że organ błędnie zinterpretował ten przepis. Zdaniem skarżących z przepisu tego wynika, że rozporządzenie (WE) nr 261/2004 znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie wskazując na konieczność usunięcia braków formalnych skargi, ewentualnie o oddalenie skargi podtrzymując przy tym dotychczasową argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:

Skarga nie jest zasadna.

Zaskarżoną decyzją Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego E. przepisów rozporządzenia w związku z odwołaniem lotu […] na trasie […] ([…]) – […] ([…]) z dnia […] października 2014 r. w stosunku do pasażerów A. J. i M. J..

W sprawie niesporne jest, że pasażerowie ci mieli wykupioną wycieczkę do […] w biurze podróży N.Sp. z o.o. w O. z planowanym powrotem rejsem lotniczym o numerze […] na trasie […] – […] w dniu […] października 2014 r., z godziną startu […], lądowania […].

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności znajdujących się w aktach administracyjnych wydruków wiadomości e-mail, zawierających korespondencję między pracownikami touroperatora – biura podróży N.Sp. z o.o. w O. i przewoźnika – E. ]oraz pisma N.Sp. z o.o. w O. z dnia 18 sierpnia 2015 r. wynika jednoznacznie, że doszło do zmiany warunków imprezy organizowanej przez N.Sp. z o.o. w O., na co przewoźnik lotniczy nie miał żadnego wpływu. Do zmiany warunków imprezy doszło, jak wynika z akt sprawy, w dniu 4 września 2014 r., a zatem przed terminem zorganizowanej wycieczki.

Zgodnie z art. 3 ust 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r., ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91 (Dz. U. UE L 46 z 17 lutego 2004 r., dalej: rozporządzenie) nie ma ono zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka zostaje odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego niewadliwie uznał, że przewoźnik lotniczy nie był odpowiedzialny za powyższą zmianę, w związku z czym nie dopuścił się naruszenia przepisów rozporządzenia i nie można obciążać go obowiązkiem wypłaty odszkodowania na rzecz skarżących.

Wobec powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. .1302 ze zm.) oddalił skargę jako nieuzasadnioną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych

 

Sąd Okręgowy w Gliwicach: obowiązek pomocy organizatora turystyki nie kończy się na umieszczeniu uczestnika w szpitalu

Ciekawa wypowiedź Sądu Okręgowego w Gliwicach odnośnie do zakresu opieki organizatora turystyki w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej (jeszcze na gruncie ustawy o usługach turystycznych):

W stosunku do powódki popełniono szereg zaniedbań i została ona przez pozwaną, w zaistniałej sytuacji, w obcym kraju, pozostawiona sama sobie, a pozwana nie udzieliła jej niezbędnej pomocy w powrocie do kraju. Słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że poczęstunek transylwański, po którym doszło do utraty przytomności przez powódkę i interwencji medycznej wobec niej, był częścią fakultatywnej wycieczki organizowanej przez pozwaną za dodatkową opłatą. Pilot pozwanej wprawdzie zadbał o umieszczenie powódki w szpitalu i rozpoczęcie wobec niej procedury medycznej, jednakże później pozwana nie udzieliła niezbędnej i koniecznej dalszej pomocy powódce, tak aby zapewnić jej spokojny powrót do domu. Powódka w obcym kraju, nie znając języków obcych, została pozostawiona sama sobie, a pozwana jako organizator wycieczki turystycznej nie zainteresowała się jej dalszym losem.

Powódka brała udział sama w wycieczce, nie towarzyszył jej nikt z rodziny, ani ze znajomych. Po zawiezieniu do szpitala, tam została pozostawiona sama sobie. Pilotka o zaistniałej sytuacji wprawdzie poinformowała swoich zwierzchników na terenie Rumunii, jednakże mimo poważnego stanu zdrowia, w jakim miała się znajdować powódka, nikt ze strony pozwanej nie zainteresował się czy powódka uzyskała właściwe wsparcie i pomoc ze strony ubezpieczyciela i placówki dyplomatycznej. Nikt ze strony pozwanej nie zainteresował się dalszym losem powódki, tak w szpitalu jak i po jego opuszczeniu, mimo powagi sytuacji. Także nikt nie zainteresował się w jaki sposób powódka wróci do kraju, skoro nie mogła wrócić wraz z wycieczką autobusem w planowanym terminie. Także pozwana nie zbadała czy po stronie powódki, w związku z jej stanem zdrowia, pojawiły się jakieś dodatkowe trudności, czy z uwagi na swój stan zdrowia powódka dotarła bezpiecznie do hotelu, czy ma w nim zabezpieczone podstawowe potrzeby, czy wie w jaki sposób dojechać na lotnisko, przejść odprawę i wsiąść do samolotu. Również, już po odbytym locie, nikt ze strony pozwanej nie sprawdził jak po nim powódka się czuje i czy podstawowe jej potrzeby zostały zaspokojone. Przy czym oczywistym jest, że w ustalonych okolicznościach sprawy, nie było potrzeby aby ze strony pozwanej cały czas jakiś przedstawiciel pozwanej sprawował nad nią opiekę w szpitalu czy też asystę na lotnisku czy też w samolocie. Jednakże ze strony pozwanej zabrakło jakiegokolwiek zainteresowania, wsparcia psychicznego i logistycznego od momentu umieszczenia powódki w szpitalu do powrotu do domu, co jest niezrozumiałe i nie może być tłumaczone przez pozwaną scedowaniem przez nią tych obowiązków w całości na ubezpieczyciela, który czynił powódce trudności w powrocie do kraju i uzależnił ją od sporej wpłaty pieniężnej, a także personelu dyplomatycznego, który w istocie przeprowadził z nią jedynie krótką rozmowę telefoniczną.

Źródło: wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 21 lutego 2019 r., sygn. III Ca 1160/18