Category Archives: Uncategorized

Strony „Polish Tourism Organisation” nie ma w Wikipedii

Jak stanowi art. 1 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o Polskiej Organizacji Turystycznej: W celu wzmocnienia promocji Polski w dziedzinie turystyki w kraju i za granicą tworzy się Polską Organizację Turystyczną z siedzibą w Warszawie.

Po wpisaniu w popularnej wyszukiwarce Wikipedia hasła „Polish Tourism Organisation” pojawia się taki komunikat: Strony „Polish Tourism Organisation” nie ma w Wikipedii:

nie ma

Na stronie w języku polskim pojawia się taka informacja o innych wersjach językowych:

Screenshot_2019-10-22 Polska Organizacja Turystyczna – Wikipedia, wolna encyklopedia

Czy nie warto tego zmienić?

Czy zakup biletu kolejowego na trasie międzynarodowej musi tak wyglądać w przypadku PKP Intercity?

Ostatnio chciałem nabyć bilet PKP na trasie z Krakowa do stolicy jednego z sąsiadujących państw. Okazuje się, że nie jest to rzecz prosta. Zewsząd słyszymy o następującej cyfryzacji, ułatwieniach w podróżach, itd., itp. A tu jakby się czas zatrzymał, a podejście do klienta niczym z czasów poprzedniej epoki.

Okazuje się właśnie, że większość biletów na trasach międzynarodowych nie jest możliwa do kupienia przez Internet. Po prostu przy wykazie kursów nie pojawia się opcja „kup bilet”. Nie widać też informacji w jaki sposób bilet może być nabyty. Więc trzeba informacji szukać dalej. Co istotne, nie ma też informacji o cenach biletu, co uniemożliwia jakiekolwiek porównanie czy to poszczególnych kursów, czy też z alternatywnymi środkami transportu. Mamy tylko taką informację:

1

Skontaktowałem się z PKP Intercity i otrzymałem informację, że bilet możliwy jest to nabycia w kasie biletowej. Wczoraj udałem się do kasy około g. 16 i zobaczyłem taką informację:

kasa

Szukając później informacji w internecie natrafiłem jednak na informację, że bilety te można nabyć jedynie w tzw. kasach międzynarodowych, z czego wynika, że wcześniej podana mi informacja wprowadziła mnie w błąd. W Krakowie mamy 4 takie kasy. Ich umiejscowienie dla wielu oznacza konieczność pokonania kilkudziesięciu kilometrów i poświęcenia kilku godzin na dojazd, nie wspominając już o dodatkowych kosztach związanych z dojazdem.

mwe

I kolejna sprawa – działanie infolinii. Zakładając, że chciałbym się jednak wcześniej dowiedzieć przed wybraniem się do kasy np. jaka jest cena biletu, czy też, czy są jeszcze wolne miejsca mogę skorzystać z infolinii. Jej koszt to 1,29 zł brutto za minutę:

infolinia

Próbuję zadzwonić i nie mam możliwości. Pojawia się informacja, że połączenie nie może być wykonane. Z taką sytuacją PKP spotyka się chyba często, skoro na swojej stronie internetowej zamieszcza też poniższą informację o konieczności odblokowania połączenia (wiele osób, tak jak ja, w telefonie blokuje możliwość wykonywania połączeń związanych z dodatkowymi opłatami):

odblokowanie

PKP informuje jeszcze, że istnieje możliwość zadania pytania drogą elektroniczną, przez wypełnienie poniższego formularza (zamieszczam fragment):

napisz do nas

Po wypełnieniu formularza i wybrania opcji „wyślij” za pierwszym razem pojawił się taki komunikat:

spróbuj

Za drugim razem już się udało.

Czy AD 2019 zakup biletu na trasie międzynarodowej jak również informowanie pasażerów powinno wyglądać w ten sposób? Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to wyjątkowo nieprzychylna pasażerowi procedura, zmuszająca go do poniesienia znacznych nakładów czasowych i finansowych, która dla wielu osób nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia. Całość jest mocno zniechęcająca dla pasażerów. Na swojej stronie internetowej PKP Intercity informuje, że „Od ponad 7 lat (…) podejmuje działania w celu ochrony środowiska naturalnego”. Powyższa procedura nie ma z tym nic wspólnego, jeśli wielu pasażerów zniechęca do skorzystania z tego przyjaznego środowisku transportu i zmusza do skorzystania z dodatkowego transportu aby zakupić sam bilet. PKP Intercity – czas na zmiany, mamy XXI wiek!

Piotr Cybula

 

Najwyższa Izba Kontroli o promocji turystycznej Polski

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację o wynikach kontroli pt. Promocja turystyczna Polski.

W informacji zwrócono m.in. uwagę, że Minister Sportu i Turystyki nie dokonał pełnej oceny realizacji celów i zadań określonych w dokumentach strategicznych – nie przedłożył premierowi sprawozdania z działalności Międzyresortowego Zespołu do spraw koordynacji zadań Rady Ministrów określonych w Kierunkach rozwoju turystyki do 2015 roku za 2015 r. i nie sporządził raportu o stanie gospodarki turystycznej w latach 2012-2015. Nie przygotował też aktualizacji Programu Rozwoju Turystyki do 2020 roku, w tym wskaźników realizacji jego celów, co zdaniem NIK wynikało z zaniechania przeprowadzania rocznych ewaluacji tego programu.

MSiT NIK

W informacji NIK wnioskuje aby Minister Sportu i Turystyki:

  1. wprowadził narzędzia pozwalające na pomiar wpływu realizowanych przez Ministra działań na wzrost liczby turystów i przychodów z turystyki;
  2. przeprowadzał coroczną ewaluację oraz przygotował aktualizację Programu Rozwoju Turystyki do 2020 roku, w tym m.in. zadań i wskaźników realizacji celów programu;
  3. zintensyfikował prace legislacyjne w zakresie uregulowania systemu promocji turystycznej oraz funkcjonowania szlaków turystycznych w Polsce.

Natomiast w ocenie NIK Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej powinien:

  1. zaktualizować Marketingową strategię Polski w sektorze turystyki na lata 2012-2020, zapewniając jej spójność z Programem Rozwoju Turystyki do 2020 roku, budżetem zadaniowym i aktualną sytuacją makroekonomiczną w turystyce;
  2. wprowadzić szczegółowe zasady monitorowania efektów działań promocyjnych ZOPOT, m.in. w zakresie planowania i realizacji mierników;
  3. zintensyfikować działania na rzecz strategicznego planowania promocji turystycznej, we współpracy z jst, regionalnymi i lokalnymi organizacjami turystycznymi;
  4. rozwijać promocję turystyczną za pomocą nowoczesnych form promocji, w szczególności mediów internetowych i Narodowego Portalu Turystycznego;
  5. kontynuować rozbudowę funkcjonalności Narodowego Portalu Turystycznego.

Pełna informacja NIK dostępna jest: tutaj.

Glosa do wyroku Sądu Najwyższego w sprawie informowania pasażerów o zmianach godzin lotów („Transformacje Prawa Prywatnego 2019, nr 3)

W najnowszym numerze czasopisma „Transformacje Prawa Prywatnego” (3/2019), opublikowana została moja glosa pt.:

W sprawie oceny umownego obowiązku dowiadywania się przez klienta o aktualizacji godzin lotów objętych umową o usługi turystyczne – glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 25 sierpnia 2016 r., V CNP 61/15 (krytyczna)

TPP-nr-3-_2019-okładka-doDruku-245x350

Dotyczy ona bardzo istotnego z praktycznego punktu widzenia problemu zmiany godzin lotów przez organizatorów turystyki. Jest to jeden z problemów gdzie na linii organizator turystyki – podróżny dochodzi w praktyce do największej liczby nieprawidłowości, przede wszystkim z uwagi na niewłaściwie przekazywane przez organizatorów turystyki informacji o prawach podróżnych.

Pełny tekst glosy dostępny jest nieodpłatnie pod tym linkiem: W sprawie oceny umownego obowiązku dowiadywania się przez klienta o aktualizacji godzin lotów objętych umową o usługi turystyczne – glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 25 sierpnia 2016 r., V CNP 61/15 (krytyczna).

Piotr Cybula

„Po bankructwie biura podróży można odzyskać pieniądze, ale są wyjątki” komentarz dla portalu Prawo.pl

W opublikowanym na portalu Prawo.pl artykule pt. „Po bankructwie biura podróży można odzyskać pieniądze, ale są wyjątki” zamieszczony został mój komentarz, odnoszący się do sytuacji klientów niewypłacalnych biur podróży.

 

„ULC. Niesprawny Rzecznik Praw Pasażerów” – komentarz dla „Wiadomości Turystycznych”

W ostatnim numerze „Wiadomości Turystycznych” (18/2019) opublikowany został artykuł pt. ULC. Niesprawny Rzecznik Praw Pasażerów autorstwa Marzeny German, w którym zamieszczony został również mój komentarz. Artykuł zamieszczam poniżej:

ULC WT

O prawach klientów w przypadku nienależytego wykonania umowy o imprezę turystyczną – wypowiedź dla „Gazety Wyborczej”

W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” ukazał się obszerny reportaż pt. All-inclusive na ręczniku z domu przedstawiający problemy klientów jednego z biur podróży w związku z wyjazdem do Turcji. Znalazła się tam również moja wypowiedź. W dłuższej wersji przesłanej do redakcji przedstawiała się ona następująco:

Obowiązująca ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych przewiduje daleko idącą odpowiedzialność organizatora turystyki za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o udział w imprezie turystycznej. W świetle tych przepisów organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych (np. hotelarza). Podróżnemu przysługuje obniżka ceny za każdy okres, w trakcie którego stwierdzono niezgodność (chyba że została ona spowodowana wyłącznym działaniem lub zaniechaniem podróżnego). Podróżnemu przysługuje także odszkodowanie lub zadośćuczynienie za poniesione szkody lub krzywdy, których doznał w wyniku niezgodności. W tym kontekście sąd za szczególnie naganne może uznać nieprzekazanie podróżnemu istotnych informacji o rzeczywistym standardzie usługi, jeżeli biuro podróży było lub powinno być w posiadaniu takich informacji. Podobnie krytycznie należy się odnieść do braku odpowiedniej reakcji na miejscu imprezy po zgłoszeniu przez podróżnych występujących problemów. Prowadzi to powiem, do przedmiotowego potraktowania podróżnego, co może rzutować na poczucie przez niego bezsilności i krzywdy.

Jak to w życiu czasami bywa, tak wygląda sprawa w teorii. W praktyce dochodzenie tego rodzaju odpowiedzialności często oznacza konieczność skierowania sprawy na drogę sądową. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet w oczywistych przypadkach, biura podróży często odpowiadają klientom, że nie ponoszą odpowiedzialności albo ponoszą ją w bardzo ograniczonej części. Z pewnością wielu klientów na tym etapie rezygnuje z dalszego dochodzenia sprawiedliwości, bo to wymaga dodatkowego zaangażowania pod względem finansowym i czasowym, co wielu poszkodowanych klientów „odpuszcza”. Zwłaszcza jeśli postępowania muszą się toczyć przed sądem znajdującym się daleko od ich miejsca zamieszkania, a z taką sytuacją z uwagi na siedziby popularnych biur podróży często mamy miejsce (np. Opole czy Łódź). Średni czas rozpatrywania tego rodzaju typowych spraw z pewnością w wielu miejscach w naszym kraju wynosi około 3 lat (w dwóch instancjach). Jeżeli w sprawie mamy większą liczbę powodów, okres ten może być nawet dłuższy z uwagi na potrzebę ich przesłuchania przez sąd. Na rynku nie ma w zasadzie popularnych form alternatywnego metod rozpatrywania tego rodzaju spraw, a szkoda.

W przypadku szkody wyrządzonej przez organizatora turystyki poszkodowani klienci powinni więc: po pierwsze, wystąpić z reklamacją w wewnętrznym postępowaniu organizatora; po drugie, jeżeli nie są zadowoleni z odpowiedzi mogą wnosić o ponownie rozpatrzenie sprawy, co w praktyce powoduje albo propozycję niewielkiej zmiany ze strony organizatora na korzyść klienta albo podtrzymanie dotychczasowego stanowiska; po trzecie, podjąć decyzję, czy są zainteresowania skierowaniem sprawy na drogę sądową, a jeśli tak, to czy chcą to zrobić samodzielnie, czy też w jednym pozwie z innymi klientami. Ta ostatnia możliwość może przynieść pewne korzyści, ale co do zasady prowadzi też do wydłużenia postępowania sądowego.