Tag Archives: usługi hotelarskie

TS UE: wymóg zezwolenia na najem krótkoterminowy jest zgodny z prawem Unii

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 22 września 2020 r. wydał ważny dla kształtowania się regulacji najmu krótkoterminowego wyrok w sprawie C-724/18. W sprawie tej stwierdził, że:

„Uregulowanie krajowe, które ustanawia wymóg uzyskania zezwolenia na wielokrotny, krótkoterminowy wynajem lokalu mieszkalnego klientom zatrzymującym się przejazdem, niedokonującym w nim zameldowania, jest zgodne z prawem Unii”.

Sprawa dotyczyła wynajmu dwóch jednopokojowych mieszkań w Paryżu. Na ich właścicieli została nałożona grzywna oraz nakaz przywrócenia mieszkalnego sposobu użytkowania wspomnianych nieruchomości. Zgodnie ze znajdującym w tej sprawie zastosowanie prawem, w gminach liczących ponad 200 000 mieszkańców i w gminach znajdujących się w trzech departamentach sąsiadujących z Paryżem zmiana sposobu użytkowania lokali mieszkalnych jest uzależniona od uzyskania uprzedniego zezwolenia, a wielokrotny, krótkoterminowy wynajem umeblowanego lokalu mieszkalnego klientom zatrzymującym się przejazdem, którzy nie dokonali zameldowania, stanowi taką zmianę sposobu użytkowania. Ponadto wydanie takiego zezwolenia przez mera gminy może zostać uzależniona od rekompensaty w postaci jednoczesnego przekształcenia w mieszkania lokalu o innym sposobie użytkowania.

Trybunał w sprawie tej przyjął m.in. że regulacja francuska jest proporcjonalna do zamierzonego celu. Trybunał dopuszczając co do zasady tego rodzaju zezwolenie, w wyroku tym w istocie określił wymagania, które powinny być spełnione, aby takie zezwolenia zostały uznane za zgodne z prawem unijnym. Więcej o tych wymaganiach można przeczytać w komunikacie prasowym TS UE (tutaj).

Piotr Cybula

„Uwarunkowania współpracy obiektów świadczących usługi hotelarskie z serwisami zakupów grupowych” – nowa publikacja

Nakładem Wydawnictwa Difin ukazała się publikacja pt. Uwarunkowania współpracy obiektów świadczących usługi hotelarskie z serwisami zakupów grupowych autorstwa Michała Rudnickiego.

Więcej informacji o książce na stronie Wydawnictwa.

Bardzo ważny wyrok Sądu Najwyższego dla spraw dotyczących rezygnacji z usług hotelarskich w związku z pandemią koronawirusa

W związku z pandemią koronawirusa pojawiają się również sprawy sporne dotyczące rezygnacji z usług hotelarskich. Zarówno ze strony organizatorów turystyki, jak i innych podmiotów, w tym także przez klientów indywidualnych.

W tych okolicznościach warto przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2016 r. (I CSK 383/15). Oczywiście nie dotyczył on wprost sytuacji związanej z koronawirusem, ale okoliczności z uwagi na istotę problemu były bardzo zbliżone. Doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług hotelarskich, a zamawiający po upływie terminu bezskosztowej rezygnacji odstąpił od umowy powołując się na zagrożenie powodziowe. Po przekroczeniu terminu bezskosztowej zgodnie z umową zamawiający zobowiązany był uiścić opłatę, która w przypadku odwołania rezerwacji na trzy dni lub krócej przed datą rozpoczęcia imprezy odpowiadała wynagrodzeniu ustalonemu w umowie za świadczenie usług turystycznych (około 112.000 zł). Usługa noclegowa, wraz z organizacją konferencji i spotkań firmowych miała być świadczona w dniach 26-27 maja 2010 r. W połowie maja pojawiły się jednak informacje o zagrożeniu tego miasta falą powodziową, a 22 maja w prasie internetowej pojawił się apel burmistrza, skierowany do turystów, o wstrzymanie wyjazdów. Przedstawiciel hotelu podtrzymywał gotowość wykonania usług, jedynie z dłuższym dojazdem.

24 maja zamawiający zdecydował o rezygnacji z zamówionych usług z uwagi na zagrożenie powodziowe w rejonie tego miasta, kierując się apelem władz miasta o wstrzymanie przyjazdów i mając na względzie bezpieczeństwo zaproszonych na spotkanie pracowników. Decyzja ta została przekazana drugiej stronie umowy następnego dnia, wraz z sugestią rozwiązania umowy, bez żadnych konsekwencji finansowych. W tym dniu miasto poinformowało też o ustabilizowaniu sytuacji związanej z zagrożeniem powodziowym i możliwością bezpiecznego wjazdu do miasta. Przedstawiciel hotelu poinformował też o minimalnym zagrożeniu powodzią oraz o korzystaniu przez innych gości z usług hotelu.

W takich okolicznościach „hotel” wystąpił do zamawiającego o zapłatę wynikającej z umowy kwoty. Sąd Rejonowy to żądanie uwzględnił w całości. Zamawiający wystąpił z apelację, którą Sąd Okręgowy oddalił. W tych okolicznościach zamawiający wystąpił do Sądu Najwyższego ze skargą kasacyjną. Ten wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Najważniejsze zdanie uzasadnienia, także biorąc obecną sytuację związaną z koronawirusem, jest następujące:

Wprowadzenie do umowy o korzystanie z usług hotelarskich opłaty za rezygnację, bez wskazania przyczyn, kiedy jest ona prowadzącemu hotel nienależna, nie jest tożsame z odpowiedzialnością korzystającego z usług na zasadzie ryzyka. Z tego rodzaju regulacji umownej wyprowadzić należy wniosek przeciwny i przyjąć, iż korzystający z usług jest zobligowany uiścić uzgodnioną opłatę, jeżeli do rezygnacji z usług hotelowych doszło z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność. Nie można, zatem podzielić stanowiska jakoby do zwolnienia korzystającego z usług z zobowiązania mogło jedynie prowadzić jego wygaśnięcie, na skutek następczej niemożności świadczenia, której przyczyna znajduje się poza osobą i działalnością dłużnika (art. 475 KC).

Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał też:

Sąd Okręgowy błędnie zakładając, iż art. 471 KC nie znajduje w sprawie zastosowania, nie rozważał, czy wobec doniesień medialnych dotyczących kulminacji fali powodziowej zbliżającej się do K. i apelu burmistrza o wstrzymanie przyjazdów, który ukazał się w mediach 22 maja 2010 r., a został odwołany 25 maja 2010 r., i jednocześnie zapewnień przedstawicieli hotelu, iż pracuje on normalnie, pozwana miała podstawy do odwołania planowanej konferencji. Błędna ocena charakteru świadczenia dochodzonego pozwem i zasad odpowiedzialności pozwanej, spowodowała nieuzasadnioną odmowę zastosowania w sprawie art. 471 KC i zbadania ekskulpacji pozwanej, opartej na twierdzeniu, iż do anulowania rezygnacji doszło z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności.

(…) ocena czy powód dochodząc w okolicznościach sprawy opłaty za anulowanie rezerwacji nadużywa prawa podmiotowego, wymaga uprzedniego rozważenia czy pozwana ponosi odpowiedzialność za świadczenie odszkodowawcze dochodzone pozwem. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 KC pozostają w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, jakie przepis ten ma na względzie. Dlatego dla zastosowania art. 5 KC konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności danego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, i z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09). Sąd oceniając stosowanie w konkretnej sprawie art. 5 KC musi wyjaśnić, jakim wartościom i ze względu, na jakie okoliczności konkretnej sprawy dał pierwszeństwo, nie kierując się przy tym z góry określonym schematem myślowym. Zaskarżone orzeczenie założeń tych nie spełnia, Sąd Okręgowy skoncentrował się, bowiem na obowiązku realizacji umowy, nie uwzględniając, iż w świetle docierających do skarżącej doniesień medialnych, w okresie podejmowania przez nią decyzji o odwołaniu przyjazdu, przez K. przechodziła kulminacyjna fala powodziowa, a istnienie zagrożenia w stopniu uzasadniającym wystosowanie do turystów apelu o zaniechanie przyjazdów potwierdził burmistrz tego miasta. W tym kontekście zapewnienia przedstawicieli hotelu, iż zagrożenia takiego nie ma, a hotel funkcjonuje bez zakłóceń, mogły być postrzegane, jako bagatelizowanie problemu, motywowane interesem gospodarczym powoda. Z ustaleń poczynionych przez Sąd nie wynika przy tym, jakie starania podjął powód celem przekonania kontrahenta, iż jego zapewnienia są wiarygodne, zważywszy na usytuowanie hotelu w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły. Nie badano również, czy po ukazaniu się w dniu 25 maja 2010 r. na stronie internetowej urzędu miasta informacji o braku zagrożenia powodziowego w rejonie K., zorganizowanie planowanego jubileuszu, mimo jego uprzedniego odwołania, było dla pozwanej nieproporcjonalnie uciążliwe, zważywszy na straty, na które narażała swojego kontrahenta. Eksponowanie przez Sąd Okręgowy istnienia możliwości realizacji obowiązku umownego, z pominięciem szczególnych okoliczności sprawy i potrzebą wszechstronnego rozważenia wszystkich jej aspektów, przed podjęciem decyzji o odmowie stosowania art. 5 KC nie jest przekonujące. Zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie ugruntowany jest pogląd, iż klauzula generalna z art. 5 KC ma charakter wyjątkowy i powinno się z niej korzystać sporadycznie. Jednak sytuacja prawna, w której znalazły się strony, na skutek niezależnego od nich zdarzenia związanego z zagrożeniem powodziowym była nietypowa i nie można wykluczyć, iż klauzula nadużycia prawa, będzie mogła mieć znaczenie dla sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy.

Pełna treść wyroku dostępna jest tutaj.

Następnie Sąd Okręgowy w wyroku z 7 grudnia 2016 r. powództwo „hotelu” oddalił. Sąd ten w okolicznościach sprawy przyjął, że zamawiający wykazał, iż niewykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności za które on odpowiedzialności nie ponosi. Tym razem skargę kasacyjną od wyroku wniósł hotel. W zasadniczej części Sąd Najwyższy skargę tę oddalił. Pełna treść tego wyroku dostępna jest: tutaj.

Niewątpliwie powyższa sprawa powinna być obowiązkową lekturą dla osób zajmujących się umowami o świadczenie usług hotelarskich, w przypadku których doszło do rezygnacji z uwagi na pandemię koronawirusa. Oczywiście każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. W każdym razie pokazuje ona, że w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa gości hotelowych żądanie hotelu do zapłaty pełnych ustalonych kwot nie zawsze jest zasadne, a czasem może zostać ocenione jako w całości bezpodstawne. Oczywiście powyższe uwagi dotyczą sytuacji do której zastosowanie znajduje prawo polskie.

Piotr Cybula

„Pozycja prawna i obowiązki informacyjne internetowych platform pośredniczących wobec nabywców usług hotelarskich”

W czasopiśmie Transformacje Prawa Prywatnego (nr 3/2019) opublikowany został artykuł dr Elwiry Macierzyńskiej-Franaszczyk pt. Pozycja prawna i obowiązki informacyjne internetowych platform pośredniczących wobec nabywców usług hotelarskich.

Artykuł dostępny jest na stronie internetowej czasopisma: Transformacje Prawa Prywatnego.

Transformacje Prawa Prywatnego 2019, nr 3

Olga Tokarczuk, hostele i ageizm

Hostelom powinno się wytoczyć sprawę o ageizm, o dyskryminację ze względu na wiek. Z jakichś powodów przyjmują na noclegi tylko młodych, same sobie ustalają te granice wieku, ale można być pewnym, że czterdziestolatek nie przejdzie. Dlaczego młodzi mieliby być tak wyróżniani? Czy i bez tego nie obsypuje ich przywilejami sama biologia„.

Olga Tokarczuk, Bieguni

Inwestycje w apart- i condohotele – wątpliwości i ostrzeżenia UOKiK

Niedawno ruszył drugi etap kampanii informacyjnej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mającej na celu zwrócenie uwagi na ryzyka związane z inwestowaniem w zakup tzw. condohoteli/aparthoteli.

Przypomnę, że 26 września 2019 r. UOKiK opublikował poniższy komunikat dotyczący tego rodzaju inwestycji, stanowiący co do zasady ostrzeżenie dla inwestorów przed nieprzemyślanymi decyzjami. Pomijanym problemem przy tego rodzaju inwestycjach moim zdaniem jest również używanie nazwy „hotel” w sposób budzący wątpliwości z punktu widzenia art. 43 ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (nie dostrzegłem, aby dotychczas zauważył go UOKiK).

Komunikat UOKiK z 26 września 2019 r.:

INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI – APART- I CONDOHOTELE

  • Brak rachunków powierniczych, które zabezpieczają pieniądze konsumentów, zasadne wątpliwości co do rzetelności obietnic wysokich zysków oraz ryzyka towarzyszącego przedsięwzięciom – to przykłady zagrożeń, które niosą za sobą inwestycje w apart- i condohotele.
  • UOKiK i KNF ostrzegają przed ryzykiem, które wiąże się z inwestowaniem w pokoje w apart- i condohotelach.
  • Prawie 50 proc. Polaków deklaruje, że większą gotówkę ulokuje w nieruchomościach.

[Warszawa, 26 września 2019 r.] Aparthotel i condohotel to nazwy dotyczące obiektów o podobnym przeznaczeniu, którym zazwyczaj jest świadczenie usług hotelarskich lub kwaterunkowych. Inwestowanie w tego typu przedsięwzięcia polega co do zasady na zakupie lokalu np. w budynku hotelowym, budynku mieszkalnym przeznaczonym w całości pod wynajem krótkoterminowy czy też w akademiku. Właściciel zakupionego lokalu może z niego korzystać przez pewien czas w roku, a w pozostałym okresie jest on wynajmowany. Zarządzanie wynajmem odbywa się zazwyczaj poprzez specjalistyczną firmę (tzw. „operatora”), z którym umowa najmu jest zawierana najczęściej na okres 5 – 15 lat z możliwością jej przedłużenia. Operator dzieli się zyskiem z właścicielem lokalu, wypłacając np. stopę zwrotu określoną w umowie. – Obecnie lokaty są nisko oprocentowane, dlatego wiele osób zamiast odkładać pieniądze na koncie – inwestuje w nieruchomości. Aparthotele niosą ze sobą ryzyko – np. gdy deweloper zapewnia o dużej stopie zwrotu, nie wspominając o dodatkowych opłatach czy finansuje budowę wyłącznie z wpłat konsumentów. Zanim podpiszemy umowę, musimy sprawdzić wiarygodność dewelopera – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK i Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegają przed ryzykiem, które wiąże się z inwestowaniem w apart- i condohotele.

Działania UOKiK

UOKiK analizuje rynek apart- i condohoteli. Celem tej analizy jest określenie, jakie zagrożenia czekają na potencjalnych nabywców lokali. W związku z tym UOKiK wysłał ankiety z pytaniami do 80 deweloperów/operatorów i 25 firm pośredniczących w zakupie nieruchomości lub pomagających w finansowaniu zakupu. Urząd zapytał m.in. o obecnie budowane apart- i condohotele w kontekście zabezpieczenia środków wpłaconych przez konsumentów. Wyniki tych badań dały podstawę do wszczęcia 9 postępowań wyjaśniających, w których sprawdzamy między innymi sposób zawierania umów z konsumentami i przekazywane im informacje. To wstępny etap naszych działań i będziemy na bieżąco informować o stawianych zarzutach. Wskazujemy też problemy, na które konsumenci powinni zwrócić szczególną uwagę, rozważając inwestycję w tego typu nieruchomości.

W szczególności wątpliwości UOKiK budzi:

Ryzykowne finansowanie. Ważne jest to jak deweloper finansuje inwestycję – czy są to jego pieniądze, czy z kredytu bankowego lub z emisji obligacji korporacyjnych, a może korzysta jedynie z wpłat konsumentów? Inwestycje finansowane jedynie z wpłat nabywców lokali lub z emisji obligacji są bardziej ryzykowne dla nabywcy lokalu niż inwestycje finansowane ze środków własnych developera. W tym przypadku konsument ponosi całe ryzyko niepowodzenia inwestycji. W razie upadłości dewelopera – nabywcy lokali lub jego wierzyciele mogą stracić wszystkie zainwestowane pieniądze, ponieważ zostały one wykorzystane do sfinansowania budowy, której nie udało się ukończyć.

Iluzoryczne bezpieczeństwo. Ustawa deweloperska wymaga, aby umowa została zawarta w formie aktu notarialnego, roszczenie konsumenta zostało wpisane do księgi wieczystej nieruchomości a pieniądze wpłacane przez konsumentów były gromadzone na rachunkach powierniczych. Jednakże, dotyczy to jedynie lokali mieszkalnych oraz domów jednorodzinnych. Dlatego szczególnie ryzykowne są inwestycje dotyczące lokali o charakterze użytkowym, w przypadku których takich zabezpieczeń nie ma. – Brak zabezpieczeń oznacza, że deweloperzy nie stosują ustawy deweloperskiej do sprzedaży aparthoteli. Upadek inwestycji i niedokończenie budowy oznacza utratę pieniędzy konsumenta – dodaje Marek Niechciał.

Niepewny zysk. Reklamy inwestycji w aparthotele często obiecują 7-10 procentowy zysk w skali roku. Tak wysokie stopy zwrotu mogą być jednak nieosiągalne, ponieważ deweloperzy często nie uwzględniają w nich kosztów zarządzania nieruchomością i jej utrzymania. Ponadto, osiągnięcie zysku jest uzależnione od wielu różnych czynników (biznesowych, rynkowych, koniunkturalnych itp.), na które konsument nie ma wpływu, a które mogą ulegać niekorzystnym zmianom. Przykładowo, nie zawsze dany aparthotel będzie w stanie przyciągnąć odpowiednią liczbę gości, aby uzyskać wymagany przychód. Każda lokata środków finansowych obarczona jest ryzykiem wysokości osiąganego dochodu oraz zwrotu wpłaconych środków finansowych. Kluczowe jest gruntowne zweryfikowanie przedmiotu inwestycji i towarzyszących ryzyk. Trzeba być świadomym, że nie ma gwarantowanych stóp zwrotu. Apart- i condohotele cechują się koniunkturalnością i sezonowością. Tym samym należy zachować szczególną ostrożność w lokowaniu środków finansowych bowiem nie ma gwarancji zarówno czy, jak i kiedy oraz w jakiej wysokości zrealizowane zostaną stopy zwrotu. Ponadto wystąpią stałe koszty związane np. z zarządem i utrzymaniem lokalu, obsługą zadłużenia czy podatkami – zwraca uwagę Tomasz Chróstny, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Nietransparentna współpraca. Wątpliwości urzędu budzi brak jasnych zasad współpracy deweloperów z pośrednikami finansowymi lub domami maklerskimi, często powiązanymi z bankami, jak również brak przejrzystego wskazania, który podmiot za co odpowiada wobec konsumenta. Zachęcają oni klientów do lokowania oszczędności w aparthotele lub zaciągnięcia na ten cel kredytu. – Ryzykowne jest finansowanie zakupu lokalu w aparthotelu przez kredyt. To obniży ewentualny zysk, a jeżeli go nie będzie, to konsument będzie zmuszony spłacać dług z własnych środków a nie z wynajmu, trzeba odjąć też od tego koszty zarządzania nieruchomością – uważa Niechciał. Pośrednik finansowy powinien rzetelnie przedstawiać wady i zalety inwestycji w aparthotel, tak by nie dochodziło do nieuczciwej sprzedaży. – Każdy musi być świadomy ewentualnej straty, a pośrednik nie może wprowadzać w błąd. Nie chcemy, by powtórzyły się problemy jakie stworzyły tzw. polisolokaty czy obligacje korporacyjne – mówi Marek Niechciał.

Działalność ta w wielu obszarach niejednokrotnie wymyka się spod obecnie obowiązujących regulacji prawnych zarówno w zakresie procesu budowlanego, ochrony nabywców takich lokali, kwestii podatkowych, turystycznych a także ochrony najemców. We wrześniu odbyły się spotkania z przedstawicielami różnych resortów (m.in. KNF, MSiT, MIiR, MF, MS, KPRM, GUNB), podczas których dyskutowano na temat zdiagnozowanych zjawisk rynkowych oraz ryzyk związanych z tą działalnością rynkową. Kluczowe jest zrozumienie podstawowej zasady – każda inwestycja, także w nieruchomości, obarczona jest ryzykiem, które powinien świadomie podjąć konsument. To on decyduje o tym czy przedmiot inwestycji zgodny jest z akceptowalnym przez niego profilem ryzyka oraz zdolnościami finansowymi, tym samym powinien dysponować rzetelną informacją niezbędną do dokonania tego trudnego wyboru – dodaje Tomasz Chróstny.

Badania społeczne

Na zlecenie UOKiK pod koniec 2018 r. Kantar Public zapytał konsumentów w co ulokowaliby 20 tys. zł, 100 tys. zł i 500 tys. zł. Wielu z nich większą gotówkę chciałoby przeznaczyć na zakup domu lub mieszkania. Za 500 tys. zł większość ankietowanych kupiłaby nieruchomość. Tak odpowiedziało 47 proc. ankietowanych. W przypadku 100 tys. zł – 41 proc. osób wybierze lokatę bankową, a 31 proc. zainwestuje w nieruchomości. Osoby, które mają 20 tys. zł odłożyłyby je na lokacie bankowej. Takiego zdania jest 52 proc. badanych. Wyniki można pobrać ze strony UOKiK.

 

„W sprawach spornych lub nieuregulowanych w Regulaminie rozstrzyga Dyrektor” – postanowienie w regulaminie Domu Aplikanta Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

W regulaminie Domu Aplikanta Krajowej Szkoły Sądownictwa  Prokuratury mamy takie postanowienie: W sprawach spornych i nieuregulowanych w Regulaminie rozstrzyga Dyrektor.

Dyrektor

Czyli przykładowo jeśli mamy spór między Domem Aplikanta a gościem odnośnie do innego postanowienia regulaminu, to ostatecznie rozstrzyga o tym Dyrektor Domu Aplikanta. Jakie wybierze rozwiązanie? Pozostawiam odpowiedź Czytelnikom.

Pewnie wielu hotelarzy powie „ja też bym tak chciał”. Wbrew pozorom nie jest to rzecz tak prosta jakby się mogło wydawać (o czym poza wyjątkami hotelarze wiedzą, nie stosując takich postanowień). Trzeba przecież przypomnieć, że choćby zgodnie z art. 385(3) pkt 10 kodeksu cywilnego: „W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności: (…) przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy„, a taki m.in. charakter ma powyższe postanowienie. W przypadku uznania takiego postanowienia za niedozwolone postanowienie umowne, postanowienie takie po prostu nie wiąże konsumenta. Podobne postanowienia były już uznawane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone.

Dodam, że z Domu Aplikanta mogą korzystać w zasadzie wszyscy, o czym przekonuje też ta informacja: oferta. W konsekwencji jak się wydaje zachodzi w tym przypadku również w wielu przypadkach relacja przedsiębiorca – konsument.

Jak czytamy na stronie internetowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, jest to: „centralna instytucja odpowiedzialna za szkolenie wstępne oraz ustawiczne kadr sądownictwa i prokuratury w Pol­sce”.

Czy przyszli sędziowie i prokuratorzy czytają ten regulamin?

Piotr Cybula

NSA: „Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa”

W wyroku z 17 maja 2019 r. (II GSK 1716/17) Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się do sprawy kontroli hotelu w zakresie opłat abonamentowych. NSA przedstawił w tej sprawie m.in. dwie następujące tezy:

1. Przepisy ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła podmiot prowadzący hotel, czy też osoba przez niego upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez taką osobę, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu.

2. Skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa.

[za: Legalis]

Pełna treść sentencji i uzasadnienia:

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant Dorota Onyśk po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 883/16 w sprawie ze skargi K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia […] lutego 2016 r. nr […] w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych 1.oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od K.P. na rzecz Ministra Infrastruktury kwotę 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 10 listopada 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 883/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z […] lutego 2016 r. w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

W dniu […] sierpnia 2015 r. przeprowadzona została kontrola wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych w lokalu przy ul. […] w J. zajmowanym na potrzeby Hotelu […] prowadzonego przez K.P. (dalej „skarżąca”). W wyniku kontroli, w której uczestniczyła A.G. – recepcjonistka, ujawniono w lokalu […] odbiorników telewizyjnych, które odbierały program tv i dołączono oświadczenie, iż do odbioru programu tv doprowadzona jest antena naziemna. W konsekwencji stwierdzono, że odbiorniki w ilości 20 szt. są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu tv. Okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r., co zostało ustalone na podstawie ustnego oświadczenia A.G., która protokół kontroli podpisała bez zastrzeżeń. A.G. oświadczyła, że uruchomienie tych odbiorników telewizyjnych nie jest możliwe, gdyż pokoje zajęte są przez gości hotelowych.

Decyzją z […] grudnia 2015 r. Dyrektor Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej S.A. w Warszawie ustalił skarżącej opłatę za używanie 20 odbiorników telewizyjnych w kwocie 12.900 zł.

Decyzją […]lutego 2016 r. Minister Infrastruktury i Budownictwa utrzymał w mocy powyższą decyzję.

Zdaniem organu, sposób, w jaki dokonano ustaleń w toku kontroli nie narusza obowiązujących przepisów postępowania administracyjnego, a ustalone okoliczności pozwalają na zastosowanie domniemania, że odbiorniki były faktycznie używane. Ustalony stan faktyczny nie dostarczył wątpliwości w zakresie ilości odbiorników, ich stanu umożliwiającego natychmiastowy odbiór programu oraz okresu ich używania, a zatem organ I instancji nie miał obowiązku przeprowadzenia dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania osoby obecnej przy kontroli. Organ uznał, że ustalenia dotyczące posiadania odbiorników i ich zdolności do natychmiastowego odbioru programu mogą opierać się na oświadczeniach wiedzy osób uczestniczących w kontroli.

WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję.

Sąd I instancji uznał, że nie ma przeszkód, aby w kontroli podmiotu brała udział osoba zorientowana w jego funkcjonowaniu. Podpis takiej osoby na protokole kontroli należy wówczas uznać za potwierdzający, że brała ona udział w kontroli oraz że nie kwestionuje ustaleń kontroli, jak to miało miejsce w przypadku rozpoznawanej sprawy.

W ocenie WSA, z uwagi na treść przepisów ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1204 ze zm.; dalej „u.o.a.”) osoby upoważnione przez Dyrektora Poczty Polskiej nie miały obowiązku ustalania dodatkowych kwestii dotyczących ilości oraz stanu technicznego spornych odbiorników tv, skoro takie okoliczności sprawy zostały stwierdzone na podstawie oświadczenia wiarygodnej osoby (pracownika hotelu), zaś inne okoliczności sprawy (niedostępność pokoi hotelowych) uniemożliwiała dokonania własnych ustaleń organu w tym zakresie.

Sąd wskazał, że skarżąca nie zakwestionowała tego, że posiadała 20 odbiorników TV, będących w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu (art. 2 ust. 2 u.o.a.). WSA zaakceptował ustalenia faktyczne organu, które znalazły odzwierciedlenie w zaskarżonej decyzji. Konsekwencją tego było nakazanie, zgodnie z art. 7 ust. 6 u.o.a., rejestracji odbiornika i nałożenie opłaty. Okres używania niezarejestrowanych odbiorników został ustalony w trybie oświadczenia wiedzy wiarygodnej osoby (pełniącej funkcję recepcjonistki hotelu), zaś skarżąca w trakcie przeprowadzonego postępowania w sprawie nie przedstawiła dowodów podważających to oświadczenie.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozpoznanie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła naruszenie:

1. przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, to jest naruszeniu:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej p.p.s.a.) poprzez ich niezastosowanie, polegające na nieuchyleniu zaskarżonej decyzji pomimo:

– naruszenia przez organy administracji publicznej prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 2 oraz art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.;

– naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:

– art. 14 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej „k.p.a.”), 67 § 1 k.p.a. oraz 68 § 1 k.p.a. poprzez zbyt ogólnikowe i skrótowe postanowienia protokołu kontroli potwierdzające brak należytych ustaleń organu, tj. brak weryfikacji przez organ kontrolujący, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

– art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie koniecznych ustaleń faktycznych, tj. brak ustalenia czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

b) art. 151 p.p.s.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia;

2) przepisów prawa materialnego, to jest:

– art. 2 ust. 2 u.o.a. poprzez błędne przyjęcie, iż skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu,

– art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. poprzez bezpodstawne ustalenie opłaty używanie 20 odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900,00 zł.

W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Są to dwie odrębne podstawy kasacyjne, które nie podlegają łączeniu, ponieważ odnoszą się do różnego rodzaju uchybień. O ile zarzut naruszenia prawa procesowego ma na celu najczęściej wykazanie, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest nieprawidłowy, o tyle przy ocenie zarzutu naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie ocenie podlega m.in. proces subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.

Należy dodać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), a więc w tych granicach, jakie strona wnosząca ten środek odwoławczy sama nakreśli w ramach podstaw, o których mowa w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., a która nie zachodzi w tej sprawie.

Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega zatem na ponownym rozpoznaniu sprawy ad meritum w jej całokształcie, lecz uzasadnione jest odniesienie się jedynie do zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Natomiast przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd pierwszej instancji. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie prawa polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu lub uzasadnienie zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu oraz wyjaśnić, jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie przepisu (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, tj. na treść orzeczenia (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do uzupełniania czy innego korygowania wadliwie postawionych zarzutów kasacyjnych. Nie może też samodzielnie ustalać podstaw, kierunków, jak i zakresu zaskarżenia.

W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. Sposób sformułowania zarzutów oraz charakter skargi kasacyjnej wymaga w pierwszej kolejności odniesienia się do podniesionych przez stronę skarżącą, jako naruszonych, przepisów prawa procesowego, ponieważ zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę wydanego wyroku został ustalony bez naruszenia przepisów postępowania.

Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do zarzutu naruszenia art. 151 p.p.s.a. polegającego – zdaniem autora skargi kasacyjnej – na niewłaściwym jego zastosowaniu, a to „poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia”.

Zauważyć należy, że błędne oddalenie skargi, samo w sobie nie polega na błędnym zastosowaniu i tym samym na naruszeniu art. 151 p.p.s.a. Stanowi ono bowiem skutek błędu popełnionego na etapie poprzedzającym, a mianowicie na etapie kontroli zaskarżonego aktu z punktu widzenia jego zgodności z przepisami prawa, które wojewódzki sąd administracyjny stosował lub powinien był zastosować, jako normatywne wzorce kontroli legalności tego aktu. Błędne rozstrzygnięcie jest więc jedynie następstwem błędu zasadniczego, polegającego na wadliwym wykonaniu funkcji kontrolnej, o której mowa w art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U z 2018 r., poz. 2107 ze zm.; dalej p.u.s.a.). W związku z tym, zarzutowi naruszenia art. 151 p.p.s.a., towarzyszyć musi konieczne i niezbędne, w sytuacji jego postawienia, powiązanie go z konkretnymi przepisami czy to prawa materialnego, czy to z przepisami postępowania, w odniesieniu do których wykazywane ich naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny polegałoby na wadliwym przeprowadzeniu przez sąd kontroli ich zastosowania oraz wykładni przez organ administracji, który wydał zaskarżony akt.

W orzecznictwie NSA podkreśla się, że przepis art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż jest to przepis ogólny (blankietowy) i ta jego właściwość sprawia, że na stronie skarżącej, chcącej powołać się na zarzut naruszenia tej regulacji nałożona została powinność powiązania go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji (vide wyrok NSA z 13 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 1387/10, wyrok NSA z 24 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 563/11 ).

W rozpatrywanej sprawie, zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. nie może więc odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą kasacyjnie. Nie został on postawiony w sposób, który uwzględniając wszystkie przedstawione powyżej wymogi, umożliwiałby jego merytoryczną ocenę przez Naczelny Sąd Administracyjny. Co więcej, autor skargi kasacyjnej w jej pisemnych motywach nie zawarł uzasadnienia tego zarzutu. Również więc z punktu widzenia uchwały pełnego składu sędziów NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt: I OPS 10/09, stwierdzić należy, że omawiany zarzut, wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny.

Brak jest także podstaw do uznania za zasadny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a. w zakresie sformułowanym w petitum skargi kasacyjnej.

Pierwszy z powołanych przepisów formułuje zasadę pisemności postępowania administracyjnego, kolejne formułują obowiązek utrwalania na piśmie czynności mających istotne znaczenie dla tego postępowania oraz wymogi formalne protokołu. Skarżąca kasacyjnie w ramach omawianego zarzutu nie kwestionuje poprawności pod względem konstrukcyjnym protokołu z kontroli przeprowadzonej w hotelu […] w zakresie wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, lecz ma zastrzeżenia co do zbyt ogólnych i skrótowych postanowień odnośnie do ustaleń co do stanu odbiorników telewizyjnych.

W świetle tak sformułowanych i uzasadnionych zarzutów kasacyjnych stwierdzić należy, że omawiany zarzut naruszenia przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a., wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny. Podkreślić również należy, że Sąd I instancji nie stosował tych przepisów, wobec czego w żaden sposób nie mógł ich naruszyć.

W ocenie Naczelnego Sadu Administracyjnego brak jest również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 7, 77 i 80 k.p.a., które w głównej mierze dotyczą wadliwości przeprowadzonego postępowania, tj. nie dokonania koniecznych ustaleń o tym czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jej autor podważył uprawnienia recepcjonistki hotelu należącego do skarżącej do składaniu w jej imieniu jakichkolwiek oświadczeń oraz kwestionował dokonywanie na ich podstawie ustaleń co do zdolności odbiorników telewizyjnych do natychmiastowego odbioru programu.

Powołane w petitum skargi kasacyjnej przepisy k.p.a. w istocie odnoszą się do obowiązków organów administracji publicznej w zakresie zbierania i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w celu pełnego ustalenia i uzasadnienia stanu faktycznego przyjętego przez organy za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Oznacza to, że skarżaca kasacyjnie w istocie stara się podważyć sposób przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz jego ocenę.

W tym stanie rzeczy przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 7 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej polega na wyczerpującym zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego obowiązkiem organu administracji publicznej jest jego rozpatrzenie. Obowiązek ten jest ściśle związany z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.).

Z kolei zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy.

W tym stanie rzeczy uznać należy, że w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji słusznie uznał, że organy nie uchybiły powyższym zasadom.

Ponadto podkreślić należy, że stosownie do treści art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy (z wyjątkiem sytuacji, o której mowa w art. 55 § 2 p.p.s.a.), co oznacza, iż sąd ten orzeka na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez organy administracji publicznej w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, uwzględniając przy tym, jak to wynika z art. 106 § 4 p.p.s.a., powszechnie znane fakty, a także dowody uzupełniające z dokumentów – art. 106 § 3 p.p.s.a. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną, a obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy, rozumiany jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych w sprawie faktach udokumentowanych w aktach i stanowiących przedmiot analizy sądu administracyjnego, oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy oraz zakaz wykraczania poza ten materiał (vide wyrok NSA z 26.06.2009 r. I FSK 470/08, wyrok NSA z 2.12.2010 r. I GSK 806/10 niepublikowane).

Z akt sprawy wynika, że przeprowadzona w dniu […] sierpnia 2015 roku kontrola w Hotelu […] w […] przy ulicy […] wykazała, że w kontrolowanym ośrodku znajduje się dwadzieścia odbiorników telewizyjnych w pokojach. Kontrolę przeprowadzono w obecności recepcjonistki hotelu A.G., która w złożonym oświadczeniu podała, że telewizory są podłączone do telewizji naziemnej oraz wskazała, że telewizory te są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W oparciu o złożone pisemne oświadczenie ustalono, że okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r. Sporządzony protokół podpisany przez ww. pracownika recepcji oraz opatrzony pieczątką Hotelu.

Podkreślić należy, że przepisy u.o.a. nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła skarżąca czy też osoba przez nią upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez skarżącą, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Protokół kontroli i pisemne oświadczenie pracownika recepcji A.G. były podstawą do ustalenia ilości odbiorników telewizyjnych oraz czasu, przez który są używane. Jako pracownik hotelu, zajmująca się wynajmem pokoi z założenia powinna orientować się nie tylko co do ilości posiadanych pokoi, ale powinna posiadać wiedzę w zakresie dotyczącym ich wyposażenia i standardu.

W świetle przepisów k.p.a dokumenty powyższe są dopuszczalnymi środkami dowodowymi, pozwalającymi uzyskać dane dla potrzeb kontroli. Dodać należy, z uwzględnieniem orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach podobnych, że recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu (por. wyrok NSA z 11 sierpnia 2017 r. II GSK 3045/15, http://www.orzeczenia.nsa.gov.pl, oraz cytowane tam orzeczenia).

Podkreślić także należy, że skarżąca w toku postępowania przed organami nie kwestionowała ustalonych okoliczności i nie zgłaszała żadnych wniosków dowodowych.

W tym stanie rzeczy, organ – posiadając wiarygodne dowody z dokumentów – nie miał obowiązku dalszego prowadzenia postępowania dowodowego, bowiem jego celem było ustalenie, czy i przez jaki okres w pokojach znajdują się niezarejestrowane odbiorniki telewizyjne oraz czy umożliwiają one natychmiastowy odbiór programu, a dowody potwierdzające tę okoliczności organ zgromadził. Natomiast ciężar wykazania przeciwnych okoliczności spoczywał na skarżącej. W tej sytuacji, przy braku powołania przez skarżącą jakichkolwiek dowodów, brak jest podstaw do uznania zasadności zarzutu, że organ, poprzestając na zgromadzonych przez siebie dowodach: protokole kontroli i oświadczeniu recepcjonistki, naruszył wskazane w zarzutach przepisy postępowania. Dodać należy, że informacje udzielone przez pracownicę ośrodka znajdują potwierdzenie w załączonym do akt sprawy wydruku ze strony internetowej Hotelu, wskazującym, że dysponuje on dwudziestoma pokojami wyposażonymi w telewizory.

W orzecznictwie NSA wskazuje się, że skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości (a taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie) znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa (por. wyroki NSA z 14 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 729/16, z 16 stycznia 2019 r. sygn. akt II GSK 5004/16).

W związku z powyższym, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie Sąd I instancji uznał, że zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy dawał podstawy do wydania wobec skarżącej decyzji ustalającej wysokość opłaty rejestracyjnej.

Niezasadny okazał się również zarzut określony w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, tj. przepisu art. 2 ust. 2 u.o.a. przez błędne przyjęcie, że skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. przez bezpodstawne ustalenie opłaty za używanie dwudziestu odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900 zł.

Podkreślić bowiem należy, że skoro ustalony przez organ i oceniony przez Sąd I instancji stan faktyczny sprawy, stanowiący podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, nie został skutecznie zakwestionowany, a tym samym stanowi podstawę faktyczną wyrokowania w niniejszej sprawie, to stwierdzić należy, że zasadnie Sąd I instancji uznał, że w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione przesłanki warunkujące zastosowanie regulacji prawnej określonej w art. 2 ust. 2 i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.

Na marginesie zauważyć należy, że autor skargi kasacyjnej, zarzucając naruszenie prawa materialnego, odwołuje się do okoliczności faktycznych odnoszących się do kwestii zwianych z ustaleniami, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W orzecznictwie NSA wielokrotnie podnoszono, że konstruowanie zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez odwołanie się do okoliczności faktycznych i tym samym próba zwalczania tych ustaleń faktycznych wskazuje na jego wadliwość (vide wyroki NSA z dnia 22 sierpnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2095/16, z dnia 17 stycznia 2017 r. sygn. akt II OSK 1037/15).

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak pkt 1 w sentencji wyroku.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił to, że pełnomocnik organu, który nie występował na wcześniejszym etapie postępowania, sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i stawił się na rozprawie.

Źródło: NSA

Kara 74.826 zł za bezprawne używanie nazwy „hotel” oraz oznaczenie kategorii „***” (trzy gwiazdki)

Problem bezprawnego używania nazw rodzajowych oraz oznaczenia kategorii chronionych przez ustawę o usługach turystycznych oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych wciąż niestety jest zjawiskiem o niemarginalnej skali w praktyce. Jedną z przyczyn występowania tego zjawiska jest zapewne przekonanie części przedsiębiorców, że z tego tytułu nie grożą im żadne poważniejsze sankcje (co niestety w jakimś sensie znajdowało odzwierciedlenie w dotychczasowej praktyce organów kontrolnych).

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 28 września 2018 r. (sygn. RKT-430-01/18/AW).  Po przeprowadzeniu wszczętego z urzędu postępowania przeciwko przedsiębiorcy w sprawie nałożenia kary pieniężnej z tytułu opóźnienia w wykonaniu punktu I decyzji nr RKT-07/2015 z 27 sierpnia 2015 r., tj. w zakresie, w jakim decyzja ta nakazuje zaniechania stosowania naruszającej zbiorowe interesy konsumentów praktyki polegającej na stosowaniu przez tego przedsiębiorcę chronionej prawem nazwy rodzajowej „hotel” oraz oznaczenia kategorii „***” (trzy gwiazdki) w odniesieniu do obiektu „Hotel (…)”, bez wymaganej prawem decyzji właściwego organu administracji o zaszeregowaniu obiektu hotelarskiego do odpowiedniego rodzaju i kategorii, co stanowi naruszenie obowiązujących przepisów prawnych, Prezes UOKiK nałożył na tego przedsiębiorcę karą pieniężną płatną do budżetu państwa w wysokości 74.826 zł.

Pełna treść decyzji dostępna jest: tutaj.

„Ekonomia współdzielenia na rynku usług hotelarskich. Niedoskonałości. Pośrednicy. Regulacje” – nowa książka Adama Pawlicza

Nakładem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Szczecińskiego ukazała się książka autorstwa Adama Pawlicza pt. Ekonomia współdzielenia na rynku usług hotelarskich. Niedoskonałości. Pośrednicy. Regulacje.

Jak podaje Autor we wstępie do pracy:

Głównym problemem badawczym w niniejszej pracy są niedoskonałości ekono­mii współdzielenia na rynku usług hotelarskich. Niedoskonałości rynku obejmujące istnienie kosztów transakcyjnych, asymetrii informacji oraz efektów zewnętrznych są istotne dla wyjaśnienia przyczyn ograniczonego zasięgu wymiany P2P na rynku usług hotelarskich przed rokiem 2010. Innowacje związane z redukcją niedoskonałości rynku były główną przyczyną wzrostu znaczenia platform EW.

W monografii podjęto próbę weryfikacji dwóch równorzędnych i wzajemnie ze sobą powiązanych hipotez badawczych. Według pierwszej hipotezy poziom niedoskonałości współdzielonego rynku usług hotelarskich jest wyższy niż w przypadku tradycyjnego rynku usług hotelarskich. Hipoteza druga zakłada, że pośrednicy na rynku usług hote­larskich EW nie ograniczają tych niedoskonałości rynku, które związane są z efektami zewnętrznymi transakcji.

Więcej informacji o książce dostępnych jest na stronie Wydawnictwa, gdzie można ją także nabyć.

Publikacja dostępna jest także nieodpłatnie w wersji elektronicznej na stronie: ResearchGate.