Tag Archives: usługi hotelarskie

Rezolucja radnych Sopotu w sprawie najmu krótkoterminowego

Sopoccy radni podczas sesji, która odbyła się 11 czerwca 2018 r. podjęli poniższą rezolucję w sprawie najmu krótkoterminowego:

My, Radni Miasta Sopotu, zwracamy się do Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z apelem o pilne podjęcie prac legislacyjnych nad kompleksowym uregulowaniem kwestii krótkoterminowego najmu lokali mieszkaniowych. Problem ten w coraz większym stopniu uderza w społeczności wielu polskich miast, w tym również Sopotu; jednocześnie, w rękach wspólnot samorządowych nie ma narzędzi, które pozwoliłyby w adekwatny sposób zareagować na to zjawisko, godząc interesy właścicieli mieszkań i ich sąsiadów.

Obecnie obowiązujące przepisy nie stanowią żadnych ram dla najmu krótkoterminowego, pozostawiając wynajmującym całkowitą swobodę w tym zakresie. Brak skutecznych rozwiązań prawnych wpływa negatywnie na sytuację mieszkańców popularnych miejscowości turystycznych, takich jak Sopot. Lawinowo rosnąca liczba lokali przeznaczonych na doraźny najem powoduje jednoczesny spadek dostępności i wzrost cen obiektów, które można wynajmować długookresowo. W znaczący sposób ogranicza to możliwości osób, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą kupić własnego mieszkania, a pragną osiąść w mieście na dłuższy czas.

Jednocześnie najem okazjonalny często okazuje się uciążliwy dla wspólnot mieszkaniowych. Najemcom, przebywającym w naszym mieście przez kilka czy kilkanaście dni, zdarza się nadużywać gościnności sopocian, wykorzystując przy tym swoją anonimowość. W najlepszym wypadku zakłócając ciszę nocną, potrafią zdestabilizować życie okolicznych mieszkańców. Niektórzy w tej sytuacji zmuszeni są szukać innego, spokojniejszego miejsca zamieszkania. Wynajmujący unikają zaś wzięcia odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów, ignorując zasady dobrego sąsiedztwa oraz współżycia w ramach lokalnej społeczności.

Nie bez znaczenia jest również fakt omijania obciążeń fiskalnych przez właścicieli lokali na wynajem, których praktyka bywa de facto prowadzeniem działalności gospodarczej.

Z podobnymi problemami borykali się mieszkańcy wielkich europejskich miast, takich jak Barcelona czy Berlin. Tam samorządy dostały narzędzia, pozwalające skutecznie walczyć z patologicznymi zjawiskami, jakie niejednokrotnie niesie dla wspólnot samorządowych najem krótkoterminowy.

Mając na względzie powyższe argumenty liczymy na szybkie podjęcie prac celem wyposażenia samorządów w narzędzia regulujące proceder najmu krótkoterminowego w zależności od specyfiki miasta.

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie całonocnych imprez w obiekcie hotelarsko-restauracyjnym

  • Całonocne, huczne imprezy w obiekcie hotelarsko-restauracyjnym spowodowały nerwicę u mieszkającego w pobliżu małżeństwa
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zażądał od miejscowego starosty wszczęcia postępowania, aby takie imprezy nie odbywały się w nocy
  • Adam Bodnar wskazuje, że Prawo o ochronie środowiska pozwala ograniczyć negatywny wpływ czyjejś działalności na środowisko i zdrowie ludzi – również psychiczne 

Małżonkowie mieszkający w sąsiedztwie wybudowanego w 2007/2008 kompleksu w woj. łódzkim (w którego skład wchodzą restauracja, hotel, domki kempingowe) skarżą się na hałas i głośne zachowanie gości. Szczególnie uciążliwe są trwające przez całe noce imprezy okolicznościowe.

Sąsiedzi wytoczyli właścicielowi obiektu proces cywilny za krzywdę wywołaną jego działalnością. Przedłożyli sądowi opinię sądowo-psychiatryczną, z której wynikało, że cierpią na nerwice, których źródłem jest działalność obiektu. Opinia podkreślała, że leczenie nerwic jest mało skuteczne, jeśli utrzymuje się czynnik stresowy – hałas i zachowanie biesiadników. Małżonkowie proces wygrali, ale imprezy trwają nadal.

Korzystając z ustawowych uprawnień, Rzecznik wniósł do starosty o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie. Zdaniem Adama Bodnara właściwą decyzją starosty powinno być orzeczenie o nieorganizowaniu nocnych imprez.

Rzecznik powołał się na przepisy Prawa o ochronie środowiska. Określa ono m.in. zasady odpowiedzialności tego, kto oddziałuje na środowisko, w tym na zdrowie ludzi. Jeśli jakaś działalność ma na to negatywny wpływ, organ administracji może nakazać ograniczenie takich działań.

W lutym tego roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał w jednej ze spraw dotyczących negatywnego oddziaływania składowiska odpadów na zdrowie ludzi, że pod tym pojęciem należy rozumieć nie tylko zdrowie fizyczne, ale także psychiczne. Ten precedensowy wyrok umożliwił wniosek do starosty.

O tym, że wystąpił negatywny skutek zdrowotny u małżonków, świadczą – załączone we wniosku RPO – uzasadnienie wyroku sądu w ich procesie przeciw właścicielowi obiektu oraz opinia sądowo-psychiatryczna.

We wniosku Rzecznik wskazał także, że podczas postępowania w związku z zezwoleniem na budowę obiektu mogło dojść do naruszenia praw małżonków. Stwierdzono bowiem wtedy, że obszar oddziaływania inwestycji zamknie się w granicach działki, na której znajduje się kompleks. Oznaczało to, że małżonkom nie przysługiwało prawo bycia stroną postępowania. W świetle faktycznego oddziaływania inwestycji, powyższe stwierdzenie budzi oczywiste wątpliwości – podkreślił Adam Bodnar.

Teraz starosta musi wszcząć postępowanie. Decyzję wyda zgodnie z zasadami uznania administracyjnego. Rzecznik będzie mógł się od niej odwołać do sądu administracyjnego„.

Źródło: strona internetowa RPO

Pensjonat, hotel, „ale o co Panu chodzi”, czyli turystyka szkolna w praktyce

Zapoznałem się z programem pewnej wycieczki szkolnej. Pojawia się tam informacja, że nocleg przewidziany jest w „pensjonacie”. Chciałem sprawdzić, czy jest to rzeczywiście pensjonat w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych.

Na stronie internetowej nazwa „pensjonat” nie występuje. Dzwonię więc obiektu. I słyszę „Dzień dobry, hotel…”. Po chwili przełącza się inny pracownik, po zadaniu pytania rzuca słuchawką. Dzwonię kolejny raz i pytam czy jest to pensjonat. Odpowiedź – proszę wysłać maila. Znowu rozmowa się kończy. Dzwonię kolejny raz i odbiera inna osoba. Tym razem wyjaśnia spokojnie, że nie jest to „zajazd”, czyli ani hotel, ani pensjonat.

Z moich obserwacji wyniki, że najgorzej jeśli chodzi o ochronę praw turysty przedstawia się sytuacja z turystyką dzieci i młodzieży. Powyższa sytuacja to niestety nie jest przypadek. Osoby organizujące tego rodzaju imprezy często nie mają podstawowej wiedzy w tym zakresie.

Sąd Najwyższy o odpowiedzialności kontraktowej korzystającego z usług hotelarskich

W wyroku z dnia 15 kwietnia 2016 r. (I CSK 383/15) Sąd Najwyższy stwierdził m.in.:

I.1. Modyfikacja przez strony odpowiedzialności dłużnika w stosunku do zasad ogólnych w reżimie odpowiedzialności kontraktowej, powinna jednoznacznie wynikać z treści umowy.

2. Wprowadzenie do umowy o korzystanie z usług hotelarskich opłaty za rezygnację, bez wskazania przyczyn, kiedy jest ona prowadzącemu hotel nienależna, nie jest tożsame z odpowiedzialnością korzystającego z usług na zasadzie ryzyka. Z tego rodzaju regulacji umownej wyprowadzić należy wniosek przeciwny i przyjąć, iż korzystający z usług jest zobligowany uiścić uzgodnioną opłatę, jeżeli do rezygnacji z usług hotelowych doszło z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność. Nie można, zatem podzielić stanowiska jakoby do zwolnienia korzystającego z usług z zobowiązania mogło jedynie prowadzić jego wygaśnięcie, na skutek następczej niemożności świadczenia, której przyczyna znajduje się poza osobą i działalnością dłużnika (art. 475 KC).

opubl. Legalis.

II.

Umowa o świadczenie usług hotelowych należy do umów mieszanych zawierających w sobie elementy różnych umów nazwanych (sprzedaż, najem, dzieło, przechowanie) i nienazwanych (usługi podobne do zlecenia). Do umowy hotelowej należy stosować przepisy prawa cywilnego o umowach w ogólności, odpowiednie przepisy części ogólnej zobowiązań (w tym przepisy o skutkach niewykonania zobowiązań – art. 471 i n. KC oraz o niewykonaniu i skutkach niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych – art. 487 i n. KC), przepisy o umowach nazwanych wprost lub w drodze analogii, w zależności od podobieństwa określonych świadczeń z tej umowy do świadczeń z odpowiedniej umowy nazwanej. Przy analizie tego rodzaju umowy uwzględnić także należy uregulowanie usług hotelarskich w ustawie z 1997 r. o usługach turystycznych oraz ustawowe zasady odpowiedzialności zakładu hotelarskiego za rzeczy wniesione przez gościa hotelowego i ustawowe prawo zastawu przysługujące utrzymującemu zarobkowo hotel (art. 846-851 KC).

opubl. OSG 2016/7/3.

Pełna treść wyroku dostępna jest tutaj.

 

Cytat dnia: „W dniu 20.06.2016 w hotelu Senator w Katowicach odbyło się Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Śląskiej Izby Turystyki”

Jak informuje Śląska Izba Turystyki:

W dniu 20.06.2016 w hotelu Senator w Katowicach odbyło się Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Śląskiej Izby Turystyki.

W informacji tej, zwłaszcza po kilku miesiącach, nie powinno być nic ciekawego. Jest jednak inaczej. Dlaczego? Odpowiedź mogą znaleźć Państwo tutaj.

Cytat dnia: „Najlepszą rekomendacją naszego standardu, jest zajęcie pierwszego miejsca w I edycji ogólnopolskiego plebiscytu: Hotel Przyjazny Rodzinie- w kategorii pensjonat”

Przed chwilą na stronie internetowej przedsiębiorcy świadczącego usługi hotelarskie przeczytałem taki tekst:

Najlepszą rekomendacją naszego standardu, jest zajęcie pierwszego miejsca w I edycji  ogólnopolskiego plebiscytu: Hotel Przyjazny Rodzinie- w kategorii pensjonat.

Ten konkretny obiekt jak się okazuje nie jest ani hotelem ani pensjonatem w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych (taki wniosek można przynajmniej wyprowadzić z braku tego obiektu w Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich). To z kolei oznacza, że przedsiębiorca ten w swojej działalności nie powinien posługiwać się tymi nazwami. Nawet w ten sposób jak czyni to wyżej. Gdy to robi popełnia np. wykroczenie, a nie jest to jedyna sankcja, którą można byłoby wskazać.

Sama idea przyznawania różnych certyfikatów zasługuje co do zasady na poparcie. Jeśli jednak przyznajemy je ze wskazaniem „hotel” czy „pensjonat”, to należałoby sprawdzić, czy rzeczywiście obiekt posiada status uprawniający do posługiwania się taką nazwą. Inaczej możemy wprowadzić klientów w błąd, a na tym ani organizatorowi konkursu ani przedsiębiorcy jak sądzę nie zależy.

 

Hilton współpracuje?

A dzisiaj Wojciech Kowalczyk – ekspert Polsat Sport i były piłkarz, pisze tak:

paw

Zapewne – c.d.n.