Tag Archives: Polski Bon Turystyczny

POT: podejmujemy działania w celu sprostowania informacji przekazywanych na infolinii ZUS

Niedawno pisałem o wycieczkach jednodniowych w kontekście bonów turystycznych. Wskazywałem, że bon turystycznych nie może być wykorzystany na wycieczki jednodniowe, które nie obejmują noclegu. Pretekstem do przygotowania tego tekstu była praktyka ZUS polegająca na odmiennym informowaniu na infolinii (otrzymałem takie sygnały).

W związku z powyższym wystąpiłem również do Polskiej Organizacji Turystycznej wskazując na ten problem i potrzebę weryfikacji przedstawionego stanowiska.

Z Polskiej Organizacji Turystycznej otrzymałem informację potwierdzającą prawidłowość przedstawionego przeze mnie stanowiska, a także informację, że podejmujemy działania, mające na celu sprostowanie informacji przekazywanych na infolinii ZUS. Biorąc pod uwagę, że niektóre osoby mogły podjąć działania stosownie do otrzymanej wcześniej informacji, może to rodzić pewne komplikacje w praktyce. Każda taka sytuacja powinna być oceniana indywidualnie.

Piotr Cybula

„Gratisy” dla bardzo małych dzieci a płatność bonem turystycznym

Kolejna kwestia, która w ustawie o Polskim Bonie Turystycznym nie została w odpowiednim stopniu uwzględniona to usługi świadczone dla bardzo małych dzieci. Bardzo często za usługi, co do których płatność może nastąpić bonem, przedsiębiorcy wprowadzają dla małych dzieci „gratisy”.

Ciekawy jestem np. jak będą oceniane sytuacje, kiedy zostanie przyjęta płatność bonem za pobyt w hotelu rocznego dziecka, jeśli zgodnie z regulaminem danego hotelu dzieci do lat 2 mają pobyt „bezpłatny”. Można się oczywiście w pewien sposób zabezpieczyć, ale trzeba się trochę „pogimnastykować”, co nie ułatwia przedsiębiorcom pracy.

Prof. Hanna Zawistowska: półkolonie nie są imprezą turystyczną i nie można za nie płacić bonem

Czy półkolonie są, czy nie są imprezą turystyczna? Ostatnio to pytanie jest żywo dyskutowane na forach internetowych w związku z ustawą o Polskim Bonie Turystycznym. Pojawiają się też na nie zróżnicowane odpowiedzi.

Jednoznaczne stanowiska zajęła w tej sprawie prof. Hanna Zawistowska. W opublikowanym dzisiaj artykule pt. Czy półkolonie można opłacić bonem turystycznym czytamy:

Ustawa o polskim bonie turystycznym ma bardziej chronić przedsiębiorców turystycznych przed skutkami kryzysu, niż wspierać finansowo rodziny. Półkolonie i jednodniowe wycieczki bez noclegu nie są imprezą turystyczną. Nie można więc za nie zapłacić bonem.

Pod nazwą „półkolonie” w praktyce mogą kryć się różne usługi. Już z tego powodu moim zdaniem ostateczna ocena powinna być zawsze wynikiem analizy konkretnego produktu. Przykładowo pojawia się pytanie, czy jeżeli podczas jednego dnia 10-dniowej półkolonii w programie będzie możliwość skorzystania z noclegu na polu namiotowym (nieobowiązkowa), to czy będzie to rzutowało na ostateczną ocenę? Wszak będziemy mieli już usługę noclegową i inne usługi turystyczne.

Czy bon turystyczny można wykorzystać na jednodniowe wycieczki?

Jednym z pytań, które pojawiają się w kontekście bonu turystycznego, jest pytanie o możliwość jego wykorzystania na wycieczki jednodniowe.

Aby odnieść się do tej kwestii, w pierwszej kolejności należy wskazać, że za pomocą bonu dokonuje się płatności za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne realizowane przez przedsiębiorcę turystycznego lub organizację pożytku publicznego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 5 ust. 1 ustawy o PBT).

Jeżeli więc dany „produkt” nie jest usługą hotelarską, to w grę mogą wchodzić tylko imprezy turystyczne. Zgodnie z art. 2 pkt 3 ustawy o PBT:

należy przez to rozumieć imprezę turystyczną, o której mowa w art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 548 oraz z 2020 r. poz. 568) oraz imprezę turystyczną, o której mowa w art. 3 pkt 1 tej ustawy, oferowaną przez organizację pożytku publicznego

Zgodnie ze wspomnianym art. 4 pkt 2 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, przez imprezę turystyczną należy rozumieć:

połączenie co najmniej dwóch różnych rodzajów usług turystycznych na potrzeby tej samej podróży lub wakacji, spełniające warunki, o których mowa w art. 5 ust. 1

Czyli mogłoby się wydawać, że w grę mogą wejść również jednodniowe wycieczki. Pogląd ten nie byłby jednak trafny z dwóch powodów.

Po pierwsze, zgodnie z art. 2 pkt 3 ustawy „o imprezach turystycznych” ustawy tej nie stosuje się do imprez turystycznych oraz powiązanych usług turystycznych trwających krócej niż 24 godziny, chyba że obejmują nocleg. W konsekwencji skoro do takich wycieczek ustawy tej nie stosujemy, to moim zdaniem również wykluczyć je należy w przypadku ustawy o Polskim Bonie Turystycznym (chyba że mielibyśmy wyraźną regulację, a w omawianym przypadku jej nie ma). Skoro bon można wykorzystać do imprezy turystycznej, o której mowa w art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, a zgodnie z tą ostatnią ustawy nie stosujemy to wycieczek jednodniowych, to w konsekwencji w ich przypadku nie można wykorzystać bonu.

Po drugie, zgodnie z ustawą o Polskim Bonie Turystycznym przez imprezę turystyczną należy rozumieć nie tylko imprezę turystyczną, o której mowa w art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 548 oraz z 2020 r. poz. 568). Zgodnie ze wspomnianą definicją należy przez nią rozumieć również imprezę turystyczną, o której mowa w art. 3 pkt 1 tej ustawy, oferowaną przez organizację pożytku publicznego” (expressis verbis: „oraz imprezę turystyczną, o której mowa w art. 3 pkt 1 tej ustawy, oferowaną przez organizację pożytku publicznego”). Gdyby przyjąć, że odwołanie się w definicji imprezy turystycznej w ustawie o Polskim Bonie Turystycznym do definicji z ustawy „o imprezach turystycznych” nie oznacza, że w przypadku bonu turystycznego nie znajdują zastosowania wyłączenia z art. 3 ustawy „o imprezach turystycznych”, to wskazana druga część definicji pojęcia imprezy turystycznej z ustawy o Polskim Bonie Turystycznym powinna zostać inaczej sformułowana. Po prostu należałoby wskazać, że w tym przypadku nie znajduje zastosowania wyłączenie wskazane w art. 3 pkt 1 (we wskazanym zakresie). Tymczasem sformułowanie art. 2 pkt 3 ustawy o PBN wskazuje, że z wyłączeń zawartych w art. 3 ustawy o imprezach turystycznych ustawodawca chciał „zrezygnować” wyłącznie odnośnie do imprezy turystycznej, o której mowa w art. 3 pkt 1 tej ustawy, oferowanej przez organizację pożytku publicznego.

Odpowiadając na tytułowe pytanie – moim zdaniem bon turystyczny nie może zostać wykorzystany na jednodniowe wycieczki, które nie obejmują noclegu.

Piotr Cybula

 

 

Czy karanie za sprzedaż imprezy turystycznej gdzie płatność została dokonana za pomocą BONU TURYSTYCZNEGO stanowiłaby naruszenie prawa unijnego?

W związku z ustawą o Polskim Bonie Turystycznym ostatnio wiele mówi się i pisze o handlu bonami turystycznymi. W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, dotychczas nieporuszany i chyba nieuwzględniony w odpowiednio sposób przez ustawodawcę.

Załóżmy, że mamy taką sytuację. Dochodzi do zawarcia umowy o udział w imprezie turystycznej, 5-dniowej, z kosztem 1.000 zł, z płatnością za pomocą bonu w wysokości 500 zł. Po zawarciu umowy i dokonaniu całej płatności rodzice podejmują decyzję, że dziecko jednak nie wyjedzie. To rodzi pytanie co w takiej sytuacji można zrobić. W przypadku każdej imprezy turystycznej w grę wchodzi kilka możliwości:

1) rezygnacja z wycieczki z poniesieniem kosztów rezygnacji, które ostatecznie musi ponieść podróżny;

2) rezygnacja z wycieczki z poniesieniem kosztów rezygnacji w całości lub w znacznej części przez ubezpieczyciela (jeżeli sytuacja była objęta ubezpieczeniem na wypadek rezygnacji);

3) przeniesienie imprezy turystycznej na inną osobę, odpłatnie lub nieodpłatnie (w zależności od woli stron).

Ten ostatni przypadek, do którego ograniczę dalsze uwagi, został wyraźnie uregulowany w art. 43 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych:

1. Podróżny może bez zgody organizatora turystyki przenieść na osobę spełniającą warunki udziału w imprezie turystycznej wszystkie przysługujące mu z tytułu umowy o udział w imprezie turystycznej uprawnienia, jeżeli jednocześnie osoba ta przejmuje wszystkie wynikające z tej umowy obowiązki.

2. Przeniesienie uprawnień i przejęcie obowiązków, o których mowa w ust. 1, jest skuteczne wobec organizatora turystyki, jeżeli podróżny zawiadomi go o tym na trwałym nośniku w rozsądnym terminie. Zawiadomienie złożone nie później niż 7 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej uważa się w każdym przypadku za złożone w rozsądnym terminie.

3. Jeżeli przeniesienie uprawnień i przejęcie obowiązków, o których mowa w ust. 1, będzie wiązać się dla organizatora turystyki z dodatkowymi kosztami, żądając ich zapłaty ma on obowiązek wykazać je podróżnemu. Koszty te muszą być zasadne i nie mogą przekraczać rzeczywistych kosztów poniesionych przez organizatora turystyki na skutek przeniesienia umowy o udział w imprezie turystycznej.

4. Za nieuiszczoną część ceny imprezy turystycznej oraz koszty poniesione przez organizatora turystyki w wyniku zmiany podróżnego uczestniczącego w imprezie turystycznej, podróżny i osoba przejmująca jego uprawnienia odpowiadają solidarnie.

Także jeżeli płatność nastąpiła we wskazany wyżej sposób za pomocą bonu turystycznego ustawodawca nie może wyłączyć tego uprawnienia. Powyższy przepis ustawy stanowi implementację w Polsce art. 9 dyrektywy 2015/2302 w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych. Gdyby ustawodawca polski ograniczył tę możliwość wówczas naruszyłby dyrektywę. Tym bardziej z oczywistych względów nie można nikogo karać za realizację uprawnień wynikających z dyrektywy.

Trzeba jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy w takim przypadku pierwotna płatność za pomocą bonu nie powinna zostać zwrócona. Zgodnie z art. 7 ust. 3 ustawy o PBN:

W przypadku gdy przedsiębiorca turystyczny lub organizacja pożytku publicznego nie zrealizuje usługi hotelarskiej lub imprezy turystycznej, niezwłocznie dokonuje zwrotu płatności przyjętej za pomocą bonu na rachunek bankowy Polskiej Organizacji Turystycznej, zwanej dalej „POT”, oddzielnie dla każdego bonu, podając w tytule przelewu numer tego bonu.

W takim jednak przypadku realizacja następuje, ale na rzecz innej osoby a o tym przepis nie wspomina. Gdyby jednak taki podmiot musiał liczyć się z tym, że będzie musiał w powyższej sytuacji zwrócić wpłatę dokonaną za pomocą bonu turystycznego, to pogarszałoby to jego sytuację, bo okazywałoby się, że całość lub część ceny imprezy turystycznej zapłacona za pomocą bonu turystycznego nie została uregulowana. Z uwagi na potrzebę uwzględnienia jego interesów oraz wspomniany art. 9 dyrektywy trudno byłoby uznać taką możliwość za prawidłową.  Podstaw do zwrotu tej płatności nie dają też art. 15 oraz art. 23 ustawy o PBT, gdzie mowa jest o przypadkach, kiedy świadczenie w formie bonu powinno zostać zwrócone.

Zamiast więc „sprzedawać bon”, gdyby przyjąć za trafną powyższą proponowaną interpretację (która wymagać będzie dalszej weryfikacji) można byłoby najpierw zawrzeć umowę o imprezę turystyczna dla osoby uprawnionej do bonu turystycznego, a następnie przenieść uprawnienia wynikające z tej umowy na inną osobę, oczywiście odrębnie uzgadniając z nią „warunki”. Ani ustawa ani dyrektywa nie odnoszą się w jakim czasie od zawarcia umowy o udział w imprezie turystycznej może nastąpić. W takim przypadku nie byłoby podstaw do karania za takie czynności, skoro stanowiłoby to realizację uprawnienia wynikającego z unijnej dyrektywy.

Zaznaczam z góry, że problem wymaga dalszego pogłębienia. W tym miejscu tylko go zaznaczam. Być może w praktyce dominująca będzie odmienna interpretacja.

Piotr Cybula

„Bon turystyczny: po reklamacji rodzic może dostać gotówkę” – artykuł z moim komentarzem dla „Rzeczpospolitej”

W „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł pt. „Bon turystyczny: po reklamacji rodzic może dostać gotówkę” autorstwa red. Katarzyny Wójcik.

W artykule zostały też przywołane moje wypowiedzi odnoszące się do bonu turystycznego.

Artykuł dostępny jest: tutaj.

Co z bonami turystycznymi dzieci, które z uwagi na swój stan zdrowia nigdzie nie mogą wyjechać (czyli o potrzebie pewnej zmiany w ustawie o Polskim Bonie Turystycznym)?

Przygotowana w dość szybkim tempie i stanowiąca nowość jeśli chodzi o polskie regulacje ustawa o Polskim Bonie Turystycznym rodzi szereg pytań i wątpliwości. Niektóre są drobne, inne dość poważne. Każde wymagają wyjaśnienia i w razie potrzeby podjęcia dodatkowych działań, być może nawet legislacyjnych.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na problem sytuacji dzieci, które z uwagi na swój stan zdrowia nie mogą skorzystać z takiego bonu. Nie są w stanie skorzystać ani z usług hotelarskich, ani z imprez turystycznych. Myślę, że wielu Czytelników w swoim otoczeniu jest w stanie wskazać takie osoby i ich rzeczywiste potrzeby. Nie są to, niestety, przypadki zupełnie odosobnione.

Z jednej strony w ustawie ustawodawca stara się dostrzec szczególne potrzeby dzieci niepełnosprawnych. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o Polskim Bonie Turystycznym na dziecko niepełnosprawne przysługuje jedno świadczenie w formie bonu w wysokości 500 zł oraz jedno dodatkowe świadczenie w formie bonu w wysokości 500 zł. Z drugiej strony brak jest jakiejkolwiek regulacji jeśli chodzi o sytuację dzieci, które z tych bonów nie będą mogły skorzystać. Wydaje się, że jest to pewna niekonsekwencja, chyba że założymy, iż ustawodawca ma świadomość, że te osoby nie skorzystają z bonów i ich środki przepadną.

Zgodnie z art. 5 ust. 5 ustawy bon nie podlega wymianie na gotówkę, inne prawne środki płatnicze oraz inne środki wymiany. Co więc w takiej sytuacji powinni zrobić rodzice? Jeżeli dziecko nie będzie mogło skorzystać z wyjazdu, wówczas prawo do dokonywania płatności za pomocą bonu wygasa w dniu 31 marca 2022 r. Czy taki skutek chciał też osiągnąć na pewno ustawodawca w omawianym przypadku? Nie sądzę. Podejrzewam, że nie pomyślano o tym, iż takie sytuację mogą również się pojawić.

Teoretycznie ustawodawca ma dwie możliwości. Po pierwsze, problem może zostać szerzej nie zauważony, a niektórzy sfrustrowani rodzice będą próbowali poradzić sobie w inny sposób (pewne „propozycje” w Internecie już się pojawiają). Po drugie, ustawodawca może problem zauważyć i wprowadzić rozwiązanie polegające na tym, że w przypadku takich osób, jeśli rzeczywiście nie mogą one skorzystać z bonu w typowy sposób, środki te otrzymają uprawnione osoby w formie pieniężnej (szczegółowe przesłanki można ściśle określić). Z jednej strony na pewno w takim przypadku będą one potrzebne dzieciom znajdującym się w tak trudnej sytuacji. Z drugiej strony regulacja taka będzie bardziej odpowiadać poczuciu sprawiedliwości.

Apeluję więc o wprowadzenie w ustawie takiej zmiany, mając na uwadze dobro tych dzieci i potrzebę zapewnienia pewnej sprawiedliwości.

Piotr Cybula