Tag Archives: turystyka dzieci i młodzieży

MEN: szkoły mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej

Niedawno wystąpiłem do Ministerstwa Edukacji Narodowej z zapytaniem o stanowisko MEN odnośnie do praktyki polegającej na wymaganiu do pełnoletnich dzieci zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej. Otrzymałem poniższą odpowiedź. Wynika z niej, że szkoły mogą żądać takiej zgody rodziców. Podnoszone argumenty nie są dla mnie przekonujące. W rozporządzeniu MEN dotyczącym turystyki i krajoznawstwa mowa jest wyraźnie o zgodzie rodziców na udział w wycieczce „ucznia niepełnoletniego”. Osoby pełnoletnie ponoszą już co do zasady odpowiedzialność karną, mają pełną zdolność do czynności prawnych, mogą głosować w wyborach, a jak chcą jechać na szkolną wycieczkę, to muszą mieć zgodę rodziców. Osoby te mogą też bez żadnego problemu zawrzeć umowę np. z biurem podróży i nikt o taką zgodę nie będzie pytał. M.zd. z prawnego punktu widzenia brak jest podstaw do wymagania takiej zgody. Również względy pedagogiczne nie wydają się za tym przemawiać. Czy jest to wychowywanie w poczuciu odpowiedzialności?

Problem ten został też poruszony na stronie: Stowarzyszenia Umarłych Statutów, któremu na razie nie udało się zmienić praktyki w tym zakresie.

Odpowiedź MEN z 17 czerwca 2019 r. na pytanie: czy „szkoły” mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej. W przypadku dostrzeżenia przez MEN takiej możliwości, wnoszę o wskazanie podstawy prawnej takiego żądania, zgodnej z obowiązującymi przepisami:

Zasady organizacji krajoznawstwa i turystyki określone są w przepisach rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki[1]

Natomiast, regulacje dotyczące praw i obowiązków uczniów zawiera ustawa – Prawo oświatowe[2]. Przepisy prawa powszechnie obowiązującego pozostawiły szkołom swobodę w określeniu np. formy usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach edukacyjnych czy zwalniania się z zajęć. Wiadomym jest, że zapisy zawarte w statutach szkół nie mogą być sprzeczne z prawem osób pełnoletnich do ochrony i poszanowania ich prywatności i wolności, gwarantowanych na poziomie konstytucyjnym i w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Jak wynika z powyższego, obowiązujące przepisy prawa nie ograniczają prawa uczniów pełnoletnich do podejmowania samodzielnie decyzji, czy to w zakresie udziału w wycieczce szkolnej, czy np. usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach szkolnych.

Należy jednak zauważyć, że dyrektor szkoły odpowiadający za bezpieczeństwo uczniów[3], ma obowiązek przeciwdziałać różnym sytuacjom mogącym zagrażać szeroko pojętemu bezpieczeństwu uczniów, w tym uczniów pełnoletnich, podczas zajęć edukacyjnych organizowanych przez szkołę, a w konsekwencji powinien zaprojektować skuteczne mechanizmy eliminowania zagrożeń, między innymi poprzez odpowiednie zapisy w statucie szkoły.

Przepisy te, nie mogą być sprzeczne z przepisami powszechnie obowiązującymi.

Warto zaznaczyć, że art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nakłada na rodziców obowiązek świadczeń alimentacyjnych względem dziecka (również pełnoletniego), które nie jest jeszcze w stanie utrzymywać się samodzielnie (uczy się w szkole dla młodzieży). Natomiast art. 135 § 2 ww. Kodeksu precyzuje, że wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie. Informacje o zachowaniu ucznia pełnoletniego mieszczą się w ciążącym na rodzicach obowiązku osobistego starania się o jego wychowanie.

Odnosząc się do pytania czy „szkoły” mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej”, uprzejmie wyjaśniam, że w kwestii samodzielnego wyrażania przez ucznia pełnoletniego zgody na udział w wycieczce szkolnej, należy wziąć pod uwagę dwa aspekty tego zagadnienia. Z jednej strony, przepisy rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki, nie określają obowiązku uzyskania zgody rodzica na udział w wycieczce szkolnej ucznia pełnoletniego. Przepisy wskazują jedynie, że udział uczniów niepełnoletnich w wycieczkach wymaga zgody pisemnej rodzica (§ 8).

Z drugiej strony natomiast, w kontekście ww. art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – rodzice dziecka ponosząc konsekwencje finansowe wyrażenia zgody na udział dziecka w wycieczce szkolnej, powinni mieć wpływ na decyzję dotyczącą udziału w wycieczce także dziecka pełnoletniego, które będąc uczniem szkoły dla młodzieży, nie jest w stanie utrzymywać się samodzielnie

[1] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 25 maja 2018 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz.U. 1055, z późn. zm.).

[2] Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (tj. Dz. U. z 2018 r. poz. 996).

[3] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69, ze zm.).

Piotr Cybula

Czy polska szkoła powinna uczyć dzieci korzystania z lokali fastfoodowych?

7 marca uczniowie klasy II b wraz z wychowawcą wybrali się na wycieczkę do McDonalda z okazji Dnia Kobiet. Głównym celem wycieczki było nabycie umiejętności zachowania się w miejscu publicznym. Miła atmosfera sprawiła, że mimo chłodnej zimowej aury, dzień wydał się przyjemniejszy. Pobyt w restauracji McDonald przysporzył uczniom wiele radości.

Źródło: strona internetowa Szkoły Podstawowej nr 4 im. Królowej Jadwigi w Ostrowie Wielkopolskim

RPO przyłączył się do procesu cywilnego związanego ze śmiercią uczniów w Tatrach w 2003 r.

Informacja ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich:

  • Pan Andrzej w 2003 r  stracił dwóch synów w lawinie w Tatrach. Pozwał o zadośćuczynienie za ich śmierć nauczyciela-organizatora tragicznej wycieczki licealnej, szkolny klub sportowy oraz miasto Tychy
  • Sąd przyznał powodowi tylko częściowe zadośćuczynienie od nauczyciela i klubu, ale oddalił roszczenie wobec miasta, które prowadziło liceum
  • Apelację powoda wsparł RPO, kwestionując uznanie przez sąd przedawnienia roszczeń wobec miasta
  • Dla odpowiedzialności miasta znaczenie ma fakt zgody dyrektor szkoły na tę wycieczkę – wskazuje Rzecznik

18 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach o godz. 13.30 rozpozna apelację w tej sprawie.

Historia sprawy

W tragicznej wycieczce licealistów z Tych na Rysy 28 stycznia 2003 r. pod  lawiną zginęło osiem osób, w tym dwóch synów pana Andrzeja.

W 2006 r.  nauczyciel geografii i prezes szkolnego klubu sportowego w  LO im. Leona Kruczkowskiego Mirosław Sz., który w ramach klubu zorganizował wycieczkę, został uznany za winnego „umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa zdrowia i życia wielu osób”. Nie mając bowiem uprawnień  do prowadzenia górskich wycieczek dzieci, poprowadził wyprawę w niebezpiecznych okolicznościach, podczas pogarszających się warunków atmosferycznych.  Sz. został prawomocnie skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Wyrok karny otworzył drogę do roszczeń cywilnych.

Pan Andrzej złożył pozew o kilkaset tysięcy zł zadośćuczynienia od Mirosława Sz., klubu sportowego i miasta Tychy. 14 grudnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił powództwo wobec Starostwa Powiatowego w Tychach z powodu upływu trzyletniego okresu przedawnienia. Sąd przyznał zaś powodowi 140 tys. zł zadośćuczynienia –  po połowie od Mirosława Sz. i od klubu.

Oddalając powództwo wobec miasta, sąd stwierdził, że klub miał osobowość prawną, a cała wyprawa została zorganizowana przez pozwanego działającego jako prezesa klubu.

Co prawda Mirosław Sz. uważał, że wycieczkę organizuje jako przedstawiciel szkoły, bo na taki przepis się powołał (rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki). Sąd jednak zauważył, że Mirosław Sz. przyjął złą podstawę organizacyjną. Powinien był posłużyć się innym rozporządzeniem (MEN z dnia 21 stycznia 1997 r. w sprawie warunków, jakie muszą spełniać organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej). A z niego wynika, że organizatorami wycieczki mogła być nie tylko szkoła, ale też klub. W ocenie sądu wykluczyło to odpowiedzialność miasta, zwłaszcza że klub miał osobowość prawną.

Sąd uznał też, że wedle art. 429 Kodeksu cywilnego „kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności”.

Sąd przypomniał, że „odpowiedzialność powierzającego wykonanie czynności drugiemu jest bowiem samodzielna i niezależna od odpowiedzialności sprawcy bezpośredniego. Jest to odpowiedzialność na zasadzie winy za czyn własny oraz na zasadzie ryzyka za zawinione czyny cudze”.

Argumenty RPO

Rzecznik popiera apelację ojca wobec władz miasta. Rzecznik nie wypowiada się co do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.

Rzecznik zwraca uwagę, że sąd nie wyjaśnił, dlaczego zastosowanie innego rozporządzenia do organizacji wycieczki przesądza o wykluczeniu odpowiedzialności miasta za tragedię pod Rysami. Na tę wycieczkę wyraziła zgodę dyrekcja szkoły (i nie ma znaczenia, że rozporządzenie z 1997 r. nie mówi o takiej zgodzie, a to z 2001 – już tak). Należy przyjąć współodpowiedzialność Miasta Tychy jako organu prowadzącego szkołę  – uznał Rzecznik. – To, że klub ma osobowość prawną, nie stoi na przeszkodzie  odpowiedzialności także miasta.

Skoro pozwany Mirosław Sz. był nauczycielem w liceum, to w kwestiach odpowiedzialności za szkody wyrządzone w ramach pełnionych przez niego funkcji, należy go uważać za funkcjonariusza samorządu terytorialnego.

Co do przedawnienia roszczenia przeciwko Tychom sąd odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego z 20 lipca 2017 r. Całkowicie jednak pominął ustaloną do tej pory linię orzeczniczą w kwestii wydłużenia terminu przedawnienia roszczeń skierowanych nie bezpośrednio do sprawcy, ale do innych podmiotów odpowiadających za szkodę przezeń  wyrządzoną. Np. w wyroku z 2005 r. SN wskazał, że „zaostrzony reżim odpowiedzialności na zasadzie ryzyka rozszerza odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo tak dalece, że odpowiada on zarówno za zawinione wyrządzenie szkody, jak i w braku takiego zawinienia. Uznał, że art. 442 § 2 Kc  będzie mieć  zastosowanie wówczas, gdy szkoda spowodowana zostanie przestępstwem – niezależnie od tego, czy poszkodowany skieruje swoje roszczenie przeciwko sprawcy przestępstwa, czy przeciwko innej osobie odpowiedzialnej za szkodę.

VII.501.43.2018

„Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży” – link do publikacji

W nawiązaniu do wcześniejszych informacji o publikacji „Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży”, podaję link do tej publikacji, dostępnej nieodpłatnie: www.cotg.pttk.pl/UserFiles/File/Prawne_aspekty_turystyki.pdf

okładka

„Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży” – zapowiedź publikacji

okładka

Książka zawiera dziewiętnaście artykułów, poruszających różne aspekty turystyki dzieci i młodzieży:

1. Piotr Cybula, Prawo wobec problemów występujących w praktyce turystyki dzieci i młodzieży

2. Bożena Alejziak, Korzyści i zagrożenia turystyki dzieci i młodzieży

3. Andrzej Gordon, Funkcje i dysfunkcje otoczenia prawnego turystyki kwalifikowanej dzieci i młodzieży

4. Jerzy Raciborski, Szkoła a faktyczny organizator turystyki szkolnej – wybrane problemy prawne

5. Krzysztof Sondel, Rola samorządu gminnego we wspieraniu krajoznawstwa i turystyki szkolnej

6. Hanna Zawistowska, Regulacje prawne wymogów kwalifikacyjnych kadry zatrudnionej do obsługi imprez dzieci i młodzieży jako narzędzie realizacji funkcji wychowawczych i edukacyjnych turystyki

7. Piotr Piskozub, Obowiązek opieki nad uczestnikiem „imprezy” lub „wycieczki” organizowanej przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki

8. Dominik Wolski, Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w turystyce górskiej – uwarunkowania prawne

9. Jerzy Gospodarek, Zawieranie umowy przewozu przez osoby niepełnoletnie

10. Anna Konert, Zasady podróżowania samolotem dzieci i młodzieży bez opiekunów

11. Ewa Kamarad, Prawnorodzinne aspekty wyjazdu dziecka za granicę

12. Joanna Haberko, Konieczność przyjmowania leków przez małoletniego w związku z chorobą a zorganizowany wyjazd turystyczny

13. Wojciech Robaczyński, Odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone przez małoletniego uczestnika imprezy turystycznej

14. Piotr Cybula, Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków a turystyka szkolna

15. Piotr Mostowik, Jurysdykcja krajowa sądów i organów państwa chwilowego pobytu dziecka

16. Katarzyna Sikora, Programy wycieczek dla dzieci i młodzieży a prawo własności intelektualnej

17. Tomasz Tylus, Opodatkowanie podatkiem VAT usług organizacji obozów, kolonii, półkolonii, „zielonej szkoły” i podobnych, wykonywanych w formach i na zasadach określonych w przepisach o systemie oświaty

18. Łukasz Cora, Przeszukanie rzeczy małoletniego uczestnika imprezy turystycznej

19. Wojciech Górowski, Odpowiedzialność karna za wypadki z udziałem dzieci i młodzieży na szlakach turystycznych

Piotr Cybula

 

 


 

„TUR-INFO.PL” o konferencji na temat prawnych aspektów turystyki dzieci i młodzieży

Poniżej zamieszczam informację ze strony TUR-INFO.PL o konferencji na temat prawnych aspektów turystyki dzieci i młodzieży, która odbyła się w ostatni piątek w Krakowie:

„Jakie przepisy najbardziej utrudniają życie organizatorom wyjazdów młodzieżowych? Kto ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez dzieci w trakcie wycieczki lub kolonii? Czy w trakcie wyjazdów można podawać dzieciom lekarstwa? M.in te tematy pojawiły się na konferencji poświęconej prawnym zagadnieniom turystyki dzieci i młodzieży.

Konferencja „Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży” odbyła się w piątek, 20 października w Krakowie i została zorganizowana przez Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie pod patronatem merytorycznym Zakładu Prawa Wydziału Turystyki i Rekreacji AWF w Krakowie oraz Katedry Zarządzania Marketingowego i Turystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Frekwencja dopisała i Krakowie spotkali się zarówno przedstawiciele środowiska naukowego, praktycy z branży turystycznej, jak i reprezentanci różnego rodzaju szkół. Ta konferencja ma na celu dwie rzeczy – zdiagnozowanie obecnych problemów, i w razie potrzeby zaproponowanie dobrych praktyk, które nie muszą mieć charakteru tylko przepisów prawnych, ale mogą być to standardy np. na poziomie szkoły – mówił w trakcie powitania, współorganizator konferencji dr Piotr Cybula z Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. W skrócie prezentujemy tematy, jakie zostały podjęte podczas piątkowego spotkania.

Korzyści z turystyki szkolnej i jej zagrożenia

Dr Bożena Alejziak z krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego przedstawiła korzyści, jak i zagrożenia wynikające z turystyki młodzieżowej. Wskazywała na to, że turystyka przynosi liczne korzyści w rozwoju dzieci i młodzieży, które jednak zależy to od formy wyjazdu, podejścia, kompetencji i entuzjazmu wychowawców, atrakcyjności oferty przygotowanej przez organizatora, a także od osobowości każdego z uczestników. Natomiast, zdaniem dr Alejziak, zagrożeniem dla bezpieczeństwa turystyki młodzieżowej mogą być zbyt duże liczebności grup, niedostateczna opieka, brak znajomości lub lekceważenie przepisów prawa, stawianie zbyt ambitnych celów, przecenianie możliwości uczestników, czy lekkomyślność.

Problemy turystyki społecznej

Andrzej Gordon z PTTK przedstawił problemy z regulacjami prawnymi dotyczącymi turystyki kwalifikowanej dzieci i młodzieży. Zwracał uwagę, na jego zdaniem zbyt pochopną likwidację ustawy o kulturze fizycznej. Podkreślał, że obecnie istniejące regulacje prawne dotyczą jedynie wąskiej kwestii zabezpieczenia prawnego zakresu odpowiedzialności za bezpieczeństwo wędrującego. Zwrócił uwagę także na kwestię różnych regulacji dla wyjazdów młodzieżowych w trakcie roku szkolnego, oraz w trakcie wakacji. Wskazywał też na to, że brakuje instytucji partnerstwa publiczno-społecznego, lub nawet partnerstwa publiczno-społeczno-prywatnego. W trakcie dyskusji także Małgorzata Karwat z Polskiej Izby Turystyki wskazywała na różnice prawne przy organizacji wycieczek szkolnych i wyjazdów wakacyjnych dla dzieci. Wskazała na to, że limity ilości uczestników na jednego opiekuna, obowiązujące w trakcie wyjazdów kolonijnych, nie obowiązują w przypadku wycieczek szkolnych, przekonując, że potrzebne są bardzo konkretne przepisy regulujące wycieczki szkolne.

Kto organizuje wyjazdy szkolne?

Z kolei dr Jerzy Raciborski w swoim referacie skupił się na tym, kto faktycznie jest organizatorem wyjazdów szkolnych. Są dość specyficzne problemy ze zdefiniowaniem szkoły szkoły w języku przepisów. Np. dyrektor szkoły zatwierdza program wyjazdu. Komu zatwierdza? Jak szkoła organizuje wyjazd to sam sobie zatwierdza? To on organizuje wyjazd. Jeśli przyjmiemy, że wyjazd organizuje nauczyciel to dlaczego ten nauczyciel ma być organizatorem i działać we własnym imieniu, skoro jest pracownikiem, działającym w imieniu i na rzecz pracodawcy? Myślę, że przepisy nie są w tym zakresie konsekwentne. Trzymajmy się przepisów. To nie szkoła jest organizatorem, ale podmiot prowadzący szkołę. I to jest podejście z punktu widzenia prawa prywatnego. Możemy też zastanawiać się nad szkołą jako podmiotem prawa publicznego. – zastanawiał się dr Raciborski. Napotkałem problem, czy można kwalifikować ucznia na wycieczkę szkolną, lub odmówić mu takiej kwalifikacji, np. ze względu na zachowanie czy ADHD? Jeżeli jest to obowiązek szkolny to nie. Albo realizuje obowiązek szkolny, albo nie. Tu widzę pole dla prawa publicznego aby określić które formy aktywności turystycznej w szkole są częścią realizacji programu – dodał. Dr Raciborski zwracał uwagę na to, że zbyt często w szkołach wyjazdy szkolne traktowane są jako zbędny luksus. Wskazywał także na problemy z regulacjami prawnymi dotyczącymi finansowania pobytu nauczycieli na wycieczce.

Bezpieczeństwo w górach

Dr Dominik Wolski z Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej przedstawił regulacje prawne dotyczące bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w turystyce górskiej. Zwrócił uwagę także na problem deregulacji. Moją uwagę zwróciła Ustawa o sporcie, zwłaszcza w kontekście sportów wspinaczkowych i nadawania uprawnień instruktorskich. Jakiś czas temu, przed nowelizacją, przynajmniej w art. 41 były jakieś kryteria, trzeba było coś zrobić, ukończyć kurs, wylegitymować się uprawnieniami. Teraz ten artykuł został, ale w sumie nie wiadomo po co, skoro nie ma żadnych kryteriów co do uzyskania uprawnień. Jeśli chodzi o uprawnienia do prowadzenia zajęć w zakresie wspinania, czy innych sportów górskich, może to robić każdy, ustanawiając sobie samemu kryteria. Konsekwencja ustawodawcy budzi tu duże wątpliwości – przekonywał.

Leki na wyjazdach

Prof. Joanna Haberko z Uniwersytetu Adama Mickiewicza przybliżała kwestie związane z podawaniem leków uczestników wyjazdów młodzieżowych. Czasem, w trakcie wyjazdów dzieci chorują, zdarzają się także przypadki, że rodzice zatajają fakt, iż dziecko cierpi na chorobę przewlekłą. Zagrożenia związane z chorobami w trakcie wyjazdów turystycznych prof. Haberko podzieliła na 3 grupy:

  • choroby przewlekłe – ten fakt jest zwykle znany rodzicom przed wyjazdem, którzy wyposażają w odpowiednie leki. Rodzice muszą ocenić, czy dziecko jest na tyle dojrzałe, aby móc samemu brać leki, czy należy wyposażyć w nią opiekuna.
  • choroby pojawiające się w związku z podróżą – rodzice zwykle wiedzą, że dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną i powinni poinformować opiekuna faktycznego, że dziecko powinno takie leki przyjmować przed podróżą.
  • choroby, które ujawniają się w trakcie podróży – opiekun występuje jako opiekun faktyczny i procedura przebiega z regułami określonymi w ustawach medycznych. W przypadku, gdy nie ma rodziców, zgodę na badanie może wyrazić opiekun faktyczny, natomiast na zabiegi o poważniejszych charakterze potrzebna jest zgoda zastępcza sądu, chyba że nie ma na to czasu, wówczas zgodnie z art. 34 ust. 7 ustawy o zawodzie lekarza, decyzję taką może podjąć lekarz po uprzedniej konsultacji z drugim lekarzem, w miarę możliwości, tej samej specjalności. W przypadku dziecka pow. 16 roku życia potrzebna jest zgoda zarówno opiekuna, jak i małoletniego.

Zawieranie umów przewozu przez małoletnich

Prof. Jerzy Gospodarek ze Szkoły Głównej Handlowej skupił się na kwestiach związanych z zawieraniem umowy przewozu przez osoby małoletnie. Według szacunków profesora, w Polsce mamy ok. 4,8 mln osób, które nie skończyły 13 lat i ponad 2 mln osób w wieku 13-18. W świetle przepisów Kodeksu Cywilnego osoba do 13 lat nie posiada zdolności do czynności prawnych, a zatem nie może zawierać żadnych umów, w tym umów przewozu. Wyjątek stanowią umowy powszechnie zawierane w drobnych, bieżących czynnościach życia codziennego, jeśli nie powodują rażącego pokrzywdzenia osoby, tzw. umów bagatelnych. Takie umowy to np. kupienie biletu na autobus. Małoletni powyżej 13 lat mogą dokonywać umów za zgodą przedstawiciela ustawowego. Prof. Gospodarek zauważył, że jeśli przewoźnik oferuje ulgę w wysokości 100 proc., to w takiej sytuacji, jego zdaniem nie dochodzi do zawarcia umowy przewozu.

Problemy z opieką

Prof. Hanna Zawistowska ze Szkoły Głównej Handlowej zwróciła uwagę na to, że nauczyciele mają kwalifikacje pedagogiczne, jednakże często brakuje im kwalifikacji w zakresie organizacji i realizacji imprez turystycznych. Natomiast zawodowym organizatorom wyjazdów, z kolei może brakować kwalifikacji pedagogicznych, choć nie jest to regułą. Podjęła też problem niedostatecznych regulacji co do kwalifikacji dla kierowników wycieczek. Zwróciła uwagę też na to, że programy szkoleń dla kierowników wypoczynku nie zawierają praktycznie żadnych zagadnień z pedagogiki. Zgłosiła postulat stworzenia ram kwalifikacji dla kierowników wyjazdów.

Dr Piotr Piskozub z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w referacie dotyczącej opieki nad uczestnikami wycieczek szkolnych wskazywał na brak regulacji dotyczących ilości opiekunów w trakcie wycieczek szkolnych. Zwrócił także uwagę na kwestię deregulacji zawodów pilota wycieczek i przewodnika turystycznego. Przygotowując ten referat zapytałem kilkoro znajomych, czy gdyby ich dziecko jechało na wycieczkę szkolną, czy woleliby żeby kierownikiem był nauczyciel, czy może przewodnik turystyczny, albo pilot wycieczek. Chyba we wszystkich przypadkach uzyskałem odpowiedź, że lepiej, by był to przewodnik, albo pilot, bo to jest osoba, która daje pewną gwarancję. I tu nam się wkrada problem deregulacji. Czy w tym momencie, w kontekście turystyki dzieci i młodzieży czy to nam daje gwarancję? W tej chwili, poza przewodnikami górskimi, nie ma wymogów, które trzeba spełnić. W zasadzie, każdy z nas może być przewodnikiem czy pilotem – mówił dr Piskozub. Zaznaczył także niewystarczające regulacje co do imprez kwalifikowanych, co do których przepisy pozostawiają, wg niego, zbyt dużą swobodę interpretacji.

Odpowiedzialność w turystyce młodzieżowej

Emocje wzbudziła także kwestia odpowiedzialności majątkowej za szkody wyrządzone przez małoletnich uczestników wyjazdówKodeks cywilny wyłącza jakąkolwiek odpowiedzialność osób poniżej 13 roku życia za wyrządzone szkody. Potem mamy zakres 13-18 i taka osoba może odpowiadać, o ile zostanie wykazany jej właściwy stopień rozwoju psychicznego. Właściwie nikt nie dąży do przypisania odpowiedzialności od osoby, która ma 14, 15 czy 16 lat, ponieważ takie osoby rzadko kiedy dysponują kapitałem, który pozwoliłby na pokrycie wyrządzonych strat. Pozostaje pytanie o odpowiedzialność rodziców. Nie ma automatycznej odpowiedzialności rodziców. W kodeksie cywilnym jest odpowiedzialność osób zobowiązanych do nadzoru na podstawie art.427 kc. Ten przepis dotyczy odpowiedzialności za osoby, którym z powodu wieku czy choroby psychicznej winy poczytać nie można. Aby można było mówić o odpowiedzialności, trzeba wykazać winę w nadzorze – mówił dr Wojciech Robaczyński z Uniwersytetu Łódzkiego. Dodał, że może się zdarzyć, iż za szkodę wyrządzoną przez małoletniego nie będzie odpowiadał nikt.

Dr Wojciech Górowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego przekonywał, że z punktu odpowiedzialności karnej, za ewentualne wypadki w trakcie wyjazdów dzieci i młodzieży najważniejsze jest to, czy danemu zdarzeniu można było zapobiec. Pojawiła się także kwestia narażenia na niebezpieczeństwo, jest to sytuacja, w której działania lub zaniedbania opiekunów narażają uczestników na niebezpieczeństwo, a także sytuacja, w której niebezpieczeństwo już istnieje, a opiekun nie reaguje celem zmniejszenia ryzyka. Dr Górowski dał przykład tragedii pod Rysami, gdzie jednym błędem było wyjście w trudnych warunkach pogodowych, a drugim nie zawrócenie przy wciąż pogarszających się warunkach.

Problemy z ubezpieczeniami

Zdaniem dr. Piotra Cybuli, zagadnienia dotyczące turystyki dzieci i młodzieży są nieco lekceważone przez prawników. Lekceważą np. aspekty dotyczące wypadków w szkole. Byłem ostatnio w szkole i musiałem podpisać oświadczenie, że jak moje dziecko coś rozwali w szkole to mam za to zapłacić. Dlaczego mam płacić skoro dziecko to zrobiło w czasie zajęć w szkole – przekonywał dr Cybula. Dodał, że spotyka się z sytuacjami, gdzie szkoły lub biura podróży wymuszają zapłatę za pewne świadczenia, które nie powinny być płacone przez rodziców. Piotr Cybula powołał się na raport Rzecznika Finansowego dotyczącego ubezpieczeń w szkołach, w którym rzecznik krytycznie odniósł się do niektórych praktyk w szkołach, m.in niepodawanie wysokości sum ubezpieczeniowych w ubezpieczeniach. Ten zarzut spotkał się z mocną odpowiedzią ze strony przedstawicieli biur podróży, którzy zapewniali, że w przypadku imprez organizowanych przez biura, klienci otrzymują wszelkie niezbędne informacje dotyczące ubezpieczenia. Dr Cybula wspomniał także o niskiej świadomości obywateli dotyczącej zwłaszcza ubezpieczeń NNW. Jego zdaniem kwoty ubezpieczeń są często zbyt niskie w stosunku do potrzeb i zarzucał niekonsekwencje ustawodawcy, który obliguje organizatorów wyjazdów zagranicznych do ubezpieczania turystów od kosztów lecz, nie regulując wysokości sum ubezpieczeniowych. Ustawodawca wprowadza obowiązek, ale nic więcej go nie interesuje. Nie ważne jaka minimalna suma, dla klienta jest to często pozór ochrony – przekonywał.

Konferencja została zorganizowana w ramach projektu „Bądź bezpieczny nad wodą i w górach, akcja informacyjno-edukacyjna”, współfinansowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Przyciągnęła do Krakowa wiele osób, zarówno ze świata nauki, jak i z branży turystycznej. Była dobrym miejscem do poszerzenia własnej wiedzy i zadania pytań specjalistom z różnych gałęzi prawa. Prawdopodobnie w grudniu zostanie pokonferencyjna publikacja, w której zostaną zebrane wszystkie referaty. Ponieważ, prelegenci dysponowali ograniczonym czasem na swoje prezentacje, referaty zawarte w książce mogą być szersze, niż te, które zostały przedstawione w Krakowie”.

Małgorzata Karwat: to na organizatorów wycieczek szkolnych wywierana jest presja przez nauczycieli i rodziców, aby program wycieczki uatrakcyjnić o wstęp do (…)”

W związku z rozpoczętą przeze mnie akcją pt. Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych na facebooku pojawił się ważny głos Pani Małgorzaty Karwat, która prowadzi biuro podróży specjalizujące się w turystyce dzieci i młodzieży, a jednocześnie zajmuje się tą turystyką w ramach Polskiej Izby Turystyki:

(…) popieram te akcję. (…) to na nas, organizatorów wycieczek szkolnych, wywierana jest presja przez nauczycieli i rodziców, aby program wycieczki uatrakcyjnić o wstęp do (…) [tu nazwy dwóch popularnych sieci fast food]. Ja zawsze w rozmowie z nauczycielami sugeruję, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest jednak ciepły obiad.

Co na to nauczyciele?

Piotr Cybula