Tag Archives: dyrektywa 90/314

„W SPOSÓB ZNACZĄCY”, czyli o trzech słowach dotyczących zmiany umowy, których zabrakło w ustawie o usługach turystycznych

Jednym z problemów, które w praktyce dotykają organizatorów turystyki i ich klientów są zmiany umowy przed rozpoczęciem imprezy turystycznej. W praktyce, przynajmniej w świetle mojego doświadczenia, najczęściej dotyczy to zmiany godzin lotów oraz zmian hoteli.

Z pewnością są to sytuacje, których w wielu przypadkach nie da się w odpowiedni sposób przewidzieć. W każdym razie istniejąca w tym zakresie regulacja z pewnością powinna w odpowiednim zakresie uwzględniać interesy klientów i organizatorów turystyki. W ustawie o usługach turystycznych kwestia ta jest tak uregulowana (art. 14 ust. 5):

Organizator, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej jest zmuszony, z przyczyn od niego niezależnych, zmienić istotne warunki umowy z klientem, z zastrzeżeniem art. 17, powinien niezwłocznie o tym powiadomić klienta. W takiej sytuacji klient powinien niezwłocznie poinformować organizatora, czy:

1)  przyjmuje proponowaną zmianę umowy albo

2)  odstępuje od umowy za natychmiastowym zwrotem wszystkich wniesionych świadczeń i bez obowiązku zapłaty kary umownej.

Poniżej, w związku z dwiema niedawnymi wypowiedziami czołowych przedstawicieli branży turystycznej, chciałbym się odnieść tylko do jednej kwestii, jaką jest możliwości odstąpienia od umowy w przypadku zmiany umowy.

I tak Marek Kamieński na profilu faceebookowym (Biegły Sądowy w zakresie sportu i turystyki Marek Kamienski) pisze tak:

czy zmiana godzin operacji lotniczych jest istotną zmianą umowy o usługach turystycznych. W moich dotychczasowych opiniach sadowych przyjmowałem zasadę , że zmiana dnia destynacji jest istotną zmianą umowy. Ale tu powstaje uzasadnione pytanie : czy jeżeli wylot miał być 05.czerwca o godzinie 23.59 z został przeniesiony na 06.czerwca na 00.01 czy to jest zmiana dnia destynacji. Otóż w starej ustawie która obowiązuje do 30.06.2018 może być to dyskusyjne i nie podejmuję się tu jednoznacznej odpowiedzi. Tak jak wielokrotnie mówiłem każde rozstrzygnięcie jest indywidualne dla Sądu, tak jak każda sprawa jest indywidualna.

Nie ukrywam, że bardzo zaskoczyło mnie to, iż – jak twierdzi Marek Kamieński, sąd w ogóle pytał biegłego, czy klient był uprawniony do odstąpienia od umowy. Dla mnie jest to materia typowo prawna. Nie jest to problematyka wymagająca „wiadomości specjalnych” (art. 278 kodeksu postępowania cywilnego), co uzasadniałoby powołanie biegłego. Pomijając ten wątek, postawione przez Marka Kamieńskiego pytanie moim zdaniem zostało postawione w sposób wadliwy. W obowiązującej ustawie o usługach turystycznych mowa jest bowiem nie o „istotnej zmianie umowy”, a o „zmianie istotnych warunków umowy z klientem”. Postanowienia określające godziny przelotu (jeżeli jest on przewidziany) są postanowieniami dotyczącymi istotnych warunków umowy z klientem. Kluczowe jest więc nie to, czy zmiana jest istotna (o co pyta Marek Kamieński), ale to, czy postanowienie, które jest zawarte w umowie i ma być zmienione jest istotnym warunkiem umowy. Są to zupełnie dwie różne rzeczy. Ponadto koncepcja, że dopiero zmiana dnia destynacji jest zmianą istotnych postanowień umowy moim zdaniem nie ma jakichkolwiek podstaw w ustawie o usługach turystycznych i jako taka jest po prostu co do zasady błędna. Nie jestem w stanie wskazać żadnego sensownego argumentu, który mógłby za nią przemawiać.

Dzisiaj z kolei przeczytałem interesujący wywiad Filipa Frydrykiewicza z Pawłem Niewiadomskim: Niewiadomski: Wyrównujemy szanse touroperatorów. Również w nim pojawiła się kwestia zmiany umowy przed rozpoczęciem imprezy turystycznej:

W polskim prawie potraktowano zasadę podawania godziny wylotu bezmyślnie restrykcyjnie, przydając jej cechę tak zwanego istotnego elementu umowy. Zmiana godziny odlotu może być więc dla klienta powodem do zrezygnowania z wyjazdu bez ponoszenia kosztów. Problem późnego przydzielania slotów dotyczy wszystkich krajów, ale z tego co wiem, tylko w Polsce może być on powodem do zerwania umowy przez klienta. Dzięki nowej dyrektywie, na którą mieliśmy wpływ, złagodzono ten przepis. Udało się wypracować w tej sprawie lepsze rozwiązanie.

Ta wypowiedź również wymaga pewnego sprecyzowania. Problem regulacji w ustawie o usługach turystycznych nie polega bowiem na tym, że postanowienia dotyczące godzin lotów uznajemy za istotny element umowy. Również bowiem w przypadku dyrektywy 90/314 należałoby to uznać za „istotne postanowienie umowy”. Problem wziął się natomiast stąd, że w tym zakresie mamy dość istotną różnicę między brzmieniem ustawy i dyrektywy. Ustawa „pomija” bowiem trzy słowa, które występują w dyrektywie, niżej podkreślone (art. 4 ust. 5 zd. 1):

Jeżeli organizator przed datą rozpoczęcia podróży stwierdza, że jest zmuszony zmienić w sposób znaczący którekolwiek z istotnych postanowień umowy (np. cenę), zawiadamia o tym konsumenta możliwie jak najszybciej, aby umożliwić mu podjęcie właściwej decyzji, w szczególności:

– albo o odstąpieniu od umowy bez zapłacenia kary umownej,

– albo o zaakceptowaniu Załącznika do umowy określającego dokonane zmiany i ich wpływ na cenę.

W języku angielskim mowa jest o: „to alter significantly any of the essential terms”. W przypadku dyrektywy jeśli chodzi o zmiany dotyczące istotnych postanowień umowy tylko takie zmiany dają konsumentowi prawo do odstąpienia od umowy, które mają charakter „znaczący”. Ustawodawca polski pomijając to słowo, co mógł zrobić z uwagi na minimalny charakter dyrektywy, wyposażył polskiego klienta w możliwość odstąpienia od umowy w przypadku każdej zmiany umowy przed jej rozpoczęciem, która dotyczy istotnych warunków umowy, bez konieczności oceny, czy jest ona znacząca.

Można się zastanawiać, czy zmiana ta była celowym zabiegiem polskiego ustawodawcy zmierzającym do podwyższenia ochrony klientów, czy też tłumaczeniowym „wypadkiem przy pracy”. Faktem jest, że od czasu wejścia w życie ustawy o imprezach turystycznych, a więc od 1 lipca 1998 r., używając terminologii dyrektywy „w sposób znaczący” utrudniła ona prowadzenie działalności polskim przedsiębiorcom. Paradoksalnie w praktyce również często dla samych klientów nie była korzystna. Wielokrotnie bowiem spotykałem się z sytuacjami, kiedy organizatorzy turystyki po prostu o zmianach warunków umowy w ogóle nie informowali klientów przed rozpoczęciem imprezy (mimo że wiedzieli o konieczności zmiany).

Od 1 lipca w tym zakresie pojawią się zmiany w związku z wejściem w życie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Problem ten jest uregulowany w jej art. 46. Niektóre problemy znikną, ale pojawią się nowe…

Piotr Cybula

Opóźnienie lotu – jaki błąd najczęściej popełniają klienci biur podróży?

W mojej praktyce stosunkowo często udzielam porad prawnych związanych z opóźnionymi lotami. Większość z nich dotyczy lotów odbywanych w ramach imprez turystycznych organizowanych przez biura podróży (organizatorów turystyki).

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na pewien istotny błąd, który w takiej sytuacji popełniają pasażerowie.

W przypadku opóźnienia lotu pasażer może skorzystać z praw, które daje mu rozporządzenie UE nr 261/2004. W zależności od długości opóźnienia i długości lotu klient może otrzymać określoną pomoc oraz odszkodowanie.

Wielu klientów biur podróży w takiej sytuacji ogranicza się wyłącznie do dochodzenia praw wynikających z tego rozporządzenia. Najczęściej wynika to z informacji do nich docierających. Pasażerowie są informowani, że w takiej sytuacji mogą dochodzić takiego odszkodowania. Informacje te docierają do nich z wielu źródeł, także ze strony firm specjalizujących się w pomocy w dochodzeniu takich odszkodowań. Takie ograniczenie się do odszkodowania wynikającego z tego rozporządzenia to moim zdaniem co do zasady istotny błąd. Z rozporządzenia 261/2004 wynika bowiem wyraźnie (art. 3 pkt 6):

Niniejsze rozporządzenie nie narusza praw pasażerów wynikających z dyrektywy 90/314/EWG.

Zgodnie z tą dyrektywą i polską ustawą o usługach turystycznych organizator turystyki za takie opóźnienia ponosi co do zasady odpowiedzialność. Odpowiedzialność ta nie ogranicza się tylko do szkody majątkowej, ale takie opóźnienie może również rodzić odpowiedzialność z tytułu szkody niemajątkowej (zmarnowanego urlopu). Reguła jest więc jasna – prawa wynikające z rozporządzenia 261/2004 nie pozbawiają klienta praw wynikających z dyrektywy 90/314, w tym możliwości dochodzenia od organizatora turystyki odpowiedzialności.

W przypadku opóźnienia lotu niezależnie więc od od skierowania skargi do przewoźnika w oparciu o rozporządzenie 261/2004 warto wystąpić również do biura podróży (organizatora turystyki) o odszkodowanie. Co istotne, jak wynika przynajmniej z mojego doświadczenia, w praktyce w przeważającej liczbie przypadków organizatorzy turystyki nie kwestionują tego rodzaju odpowiedzialności.

Oczywiście każdy przypadek podlega indywidualnej ocenie, zwłaszcza odnośnie tego, czy nie występując przesłanki zwalniające przewoźnika/organizatora turystyki z odpowiedzialności, choć są one ujęte bardzo wąsko.

Piotr Cybula

Odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z niewypłacalnością GTI TRAVEL POLAND Sp. z o.o.

Do biur podróży w związku z których niewypłacalnością sąd zasądził odszkodowanie od Skarbu Państwa dołączyło biuro podróży GTI TRAVEL POLAND Sp. z o.o.

Klienci tego biura podróży nie otrzymali zwrotu pełnych wpłat w sytuacji jego niewypłacalności (informacja marszałka województwa: Wypłaty dla klientów GTI TRAVEL POLAND Sp. z o.o.).

W wyroku wydanym w ostatni piątek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł, że odpowiedzialność odszkodowawczą w zakresie nieodzyskanej kwoty przez klienta ponosi Skarb Państwa. Wyrok jest nieprawomocny. W sprawie miałem przyjemność reprezentować powoda.

Piotr Cybula

Sąd Okręgowy w Warszawie: klient niewypłacalnego organizatora turystyki może żądać odszkodowania od Skarbu Państwa (drugi korzystny wyrok)

Pytaniem, które najczęściej ostatnio słyszałem w związku z pozwami przeciwko Skarbowi Państwa było pytanie, czy jest już kolejny wyrok Sądu Okręgowego. Od wczoraj mogę powiedzieć – jest.

Przypomnę, że wyrokiem z 28 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z nieodzyskaniem przez klienta niewypłacalnego  organizatora turystyki pełnego zwrotu wpłaconej ceny z jego zabezpieczenia finansowego. Obowiązek posiadania takiego zabezpieczenia wynika z prawa unijnego. W wyroku tym Sąd potwierdził to o czym od wielu lat w tym miejsc piszę – ustawodawca polski w sposób wadliwy wdrożył art. 7 dyrektywy 90/314. Nie zapewnił bowiem odpowiedniego mechanizmu ochrony klienta na poziomie wymaganym przez unijny standard. W ocenie Sądu Okręgowego wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej państwa członkowskiego za wadliwe wdrożenie unijnej dyrektywy zostały spełnione, co uprawniało poszkodowanego klienta do żądania odszkodowania od Skarbu Państwa.

Po tym wyroku wydanych zostało kilkadziesiąt innych wyroków Sądu Rejonowego. W znacznej większości przypadków Sąd ten podzielił argumentację Sądu Okręgowego i wyroki są zasądzające. W niektórych jednak sprawach Sąd uznał odmiennie – mimo wyroku Sądu Okręgowego uznawano m.in., dyrektywa została wdrożona w sposób prawidłowy.

We wczorajszym wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekał w związku z apelacją od wyroku Sądu Rejonowego, który w wyroku zasądził odszkodowanie od Skarbu Państwa, w wysokości nieodzyskanej wpłaty z zabezpieczenia finansowego organizatora turystyki. Sąd Okręgowy uznał, że apelacja strony pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie i ją oddalił.Tym samym Sąd potwierdził prawidłowość zasądzonego przez Sąd Rejonowy odszkodowania.

W podanym ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazał, że w sprawie w sposób jednoznaczny wykazano m.in., że:

  • art. 7 dyrektywy 90/314 nie został w prawie polskim należycie implementowany
  • art. 7 dyrektywy przyznaje prawo klientowi w sposób oczywisty i bezwarunkowy
  • rozporządzenie Ministra Finansów w sposób niedostateczny zabezpieczyło interesy klientów biur podróży
  • w sposób oczywisty wynika, że naruszenie praw klienta jest poważne
  • państwo ma obowiązek stworzenia takiego systemu ochrony, który wymusi na organizatorach turystyki odpowiednie zabezpieczenie interesów klienta

Wyrok Sądu Okręgowego jest prawomocny.

Piotr Cybula

 

Prof. M. Nesterowicz o wyroku zasądzającym odskodowanie od Skarbu Państwa w związku z niewypłacalnością organizatora turystyki

W 5. wydaniu podręcznika prof. Mirosława Nesterowicza pt. Prawo turystyczne (Wolters Kluwer, Warszawa 2016) pojawiła się informacja o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie wydanym w sprawie w której miałem przyjemność reprezentować powoda.

Prof. Nesterowicz wskazuje (s. 29), że:

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 18 listopada 2014 r. (V Ca 594/14, niepubl.) uznał, że właściwa implementacja art. 7 dyrektywy [90/314] powinna zapewniać, na wypadek niewypłacalności organizatora podróży (wycieczek), dostateczne zabezpieczenie umożliwiające nie tylko pokrycie kosztów sprowadzenia do kraju konsumenta, lecz także zwrot nadpłaconych pieniędzy (w tym także tym osobom, które w ogóle z kraju nie wyjechały). W braku prawidłowej sumy gwarancyjnej zapewniającej odpowiednią ochronę prawną turystów odpowiedzialność wobec osób, które doznały szkody, ponosi Minister Finansów (Skarb Państwa) na podstawie art. 417 (1) part. 1 k.c. ze względu na nieprawidłowo wdrożoną do prawa polskiego dyrektywę. W danej sprawie Sąd zasądził na rzecz powodów kwotę 5478, której nie otrzymali z gwarancji biura.

Warto jednak dodać, że:

  1. wyrok ten został wydany 28 listopada 2014 r. (a nie 18 listopada 2014 r.);
  2. w sprawach tego rodzaju obecnie najczęściej zapadają wyroki wobec Skarbu Państwa – Ministra Finansów i Ministra Sportu i Turystyki; mimo wydania wskazanego wyżej wyroku później ukształtowała się dominująca praktyka uznawania, że organem właściwym do reprezentowania Skarbu Państwa jest nie tylko Minister Finansów, ale także Minister Sportu i Turystyki.

Sąd Okręgowy w Warszawie: możliwość dochodzenia od organizatora swoich praw w postępowaniu karnym nie zwalnia z odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa

W niektórych procesach odszkodowawczych przeciwko Skarbowi Państwa w związku z niezapewnieniem odpowiedniej ochrony na wypadek niewypłacalności biur podróży strona pozwana wnosi o zawieszenie postępowania. Tak dzieje się przykładowo w sprawach związanych z niewypłacalnością Sky Club sp. z o.o. oraz Aquamaris S.A.

W takich przypadkach pełnomocnicy strony pozwanej (Ministra Sportu i Turystyki oraz Ministra Finansów) podnoszą, że powodowie mogą dochodzić swoich roszczeń w przewidzianych trybach w postępowaniu karnym. Stoją na stanowisku, że do czasu zakończenia tych postępowań karnych postępowanie odszkodowawcze przeciwko Skarbowi Państwa powinno zostać zawieszone na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem, sąd może zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej lub dyscyplinarnej mogłoby wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej.

W ocenie pełnomocników strony pozwanej konieczność zawieszenia takich postępować wynika zwłaszcza z uwagi na:

  1. możliwość skorzystania przez powodów w postępowaniu karnym ze środków ochrony prawnej o których mowa w art. 49a i 62 Kodeksu postępowania karnego – co według nich nie pozostaje bez znaczenia w kontekście wskazania, że w świetle przepisów krajowych powodowie nie mają zamkniętej drogi do dochodzenia odszkodowania od podmiotów rzeczywiście winnych wyrządzonej im szkody, zaś fakt, że jej nie dochodzą z własnej winy stanowi co najmniej przyczynienie się do powstania szkody;
  2. fakt, iż skorzystanie z tych środków będzie miało bezpośredni wpływ na wysokość szkody;
  3. w związku z ewentualną znaczną skalą analogicznych roszczeń wobec Skarbu Państwa i w związku z tym potrzebą ustalenia, czy w tego rodzaju sprawach nie ma się prostu do czynienia z czynami niedozwolonymi – a nie z odpowiedzialnością państwa za nieprawidłowe wdrożenie art. 7 dyrektywy 90/314.

Większość prowadzonych przeze mnie jako pełnomocnika spraw dotyczy niewypłacalności biur podróży z 2012 r. Postępowania karne w tych sprawach nie zostały jeszcze zakończone. Przykładowo w spraw Sky Club sp. z o.o. – jak wynika z informacji otrzymanej z Prokuratury Okręgowej w Warszawie – zakończenie śledztwa było planowane do końca grudnia ubiegłego roku. Zapewne na etapie postępowania sądowego postępowanie również trwałoby kolejnych kilka lat i dopiero wówczas mogłoby się toczyć postępowanie cywilne (odszkodowawcze) przeciwko Skarbowi Państwa przez następne…

W praktyce sądy tego rodzaju wniosek o zawieszenie postępowania najczęściej oddalają . W uzasadnieniu wyroku z 18 sierpnia 2015 r. (I C 1978/15) Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia, odnosząc się do wniosku o zawieszenie postępowania, Sąd ten wskazał:

Sąd oddalił również wniosek strony pozwanej o zawieszenie postępowania. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, postępowanie karne prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie (…) w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw doprowadzenia klientów (…) do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem oraz niezgłoszenia przez zarząd biura podróży (…) wniosku o upadłość tej spółki, pomimo powstania warunków uzasadniających ogłoszenie upadłości spółki, nie pozostawało w związku z niniejszym postępowaniem. Wynik postępowania karnego, tj. ewentualne ustalenie odpowiedzialności karnej członków zarządu (…) z tytułu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości przez klientów spółki nie mógł mieć wpływu na wynik niniejszego postępowania, które dotyczyło roszczenia odszkodowawczego w związku z nieprawidłową implementacją dyrektywy do prawa krajowego, za którą odpowiadał Skarb Państwa. (…) Ewentualne przypisanie członkom zarządu wymienionej spółki przestępstwa i stwierdzenie tego faktu prawomocnym wyrokiem skazującym mogłoby być przydatne co najwyżej w sporze między powódką a spółką, którego możliwość wszczęcia nie miała wpływu na dopuszczalność i przebieg niniejszego procesu oraz kierunek i zakres prowadzonego w nim postępowania dowodowego.

Podobnie w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 września 2015 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia (sygn. I C 1581/15 ) wskazał, że:

Prawo domagania się odszkodowania od państwa członkowskiego powstaje obok innych możliwości dochodzenia naprawienia szkody, na innej podstawie prawnej. Możliwy wybór roszczeń nie uzasadnia jednak odmowy uwzględnienia powództwa. Taka interpretacja prowadziłaby do sytuacji, w której każdy sąd mógłby stwierdzić, że roszczenie powinno być zaspokojone w toku innego rodzaju postępowaniu. Nietrudno się domyślić, że konsekwencją powyższego byłoby pozbawienie powódki ochrony prawnej.

W jednej ze spraw sąd jednak postępowanie zawiesił. W uzasadnieniu sąd podał, że ustalenie ewentualnego popełnienia czynu zabronionego przez członków zarządu biura podróży w toku postępowania karnego może wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy o odszkodowanie wobec Skarbu Państwa. Sąd wskazał, że strona powodowa w tym postępowaniu może skorzystać ze środków ochrony prawnej wynikających z art. 49a i art. 62 k.p.k., a jeżeli dobrowolnie z nich rezygnuje, to:

  1. może to być oceniane w kontekście przyczynienia się do szkody;
  2. fakt skorzystania z tych środków może zmniejszyć wysokość szkody;
  3. może to mieć wpływ na kwestię oceny odpowiedzialności Skarbu Państwa, w przypadku bowiem stwierdzenia, iż nastąpił czyn niedozwolony fakt nieprawidłowego wdrożenia dyrektywy nie będzie pozostawał w bezpośrednim związku przyczynowym.

Od tego postanowienia o zawieszeniu postępowania wniosłem zażalenie. W uzasadnieniu podałem trzy główne argumenty przemawiające za celowością jego uchylenia:

  1. odpowiedzialność odszkodowawcza państwa członkowskiego za szkodę wyrządzoną nieprawidłową implementacją dyrektywy jest konsekwencją stosowania przez Trybunał Sprawiedliwości zasady efektywności, a zawieszenie postępowania narusza ten wymóg;
  2. zawieszenie postępowania w okolicznościach tej sprawy stanowi naruszenie art. 7 dyrektywy 90/314 w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek;
  3. uzupełniająco podałem, że w innych tego rodzaju znanych mi sprawach prowadzonych przed tym sądem sąd wnioski o zawieszenie postępowania oddalał.

Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z 26.11.2015 r. postanowienie o zawieszeniu postępowania uchylił (sygn. akt V Cz 4754/15). Jak podano w uzasadnieniu, Sąd Okręgowy nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego, uznając, że nie może ono ostać się w obrocie prawnym. Sąd ten wskazał, że w jego przekonaniu:

(…) w realiach niniejszej sprawy, nie zaistniały przesłanki umożliwiające zawieszenia postępowania zgodnie z przywołanym przepisem. Zgodzić się należy, że w/w postępowanie karne nie może mieć wpływu na niniejsze postępowanie cywilne. Nawet przyjęcie, że powódka może dochodzić swoich praw bezpośrednio od organizatora w ramach postępowania karnego nie zwalnia z odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Bezspornie powódka ma bowiem możliwość skorzystania z różnych roszczeń w związku z zaistniałą szkodą, tym samym niniejszemu postępowaniu można nadać dalszy bieg.

Postanowienie to ma istotne znaczenie dla tysięcy poszkodowanych turystów, którzy wciąż nie wystąpili jeszcze z powództwem o odszkodowanie w stosunku do Skarbu Państwa w związku z niezapewnieniem im odpowiedniej ochrony na wypadek niewypłacalności biura podróży, na poziomie wymaganym przez prawo unijne. Oznacza ono, że poszkodowane osoby nie muszą czekać na zakończenie postępowania karnego do skutecznego wystąpienia na drogę sądową. Co więcej, oczekując na zakończenie tego postępowania narażają się tym, że ich roszczenia ulegną przedawnieniu. Oczywiście nie ma ono charakteru wiążącego sądy w innych tego rodzaju sprawach, ale moim zdaniem w pełno odpowiada wymaganiom prawidłowej implementacji art. 7 dyrektywy 90/314. Inaczej ta ochrona miałaby jeszcze bardziej iluzyjny charakter niż to często jest obecnie.

Parlament Europejski przyjął nową dyrektywę zastępującą dyrektywę 90/314

Pakiety usług turystycznych (przelot, hotel, wynajem samochodu) zakupione przez internet za wspólną cenę lub za pośrednictwem powiązanych stron internetowych zostaną objęte taką samą ochroną konsumencką jak imprezy kupione w zwykłych biurach podróży – taką zmianę przyniosą zasady przyjęte przez posłów we wtorek. Posłowie chcą ułatwić podróżnym odstąpienie od umowy i ustalenie, który przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za należyte wykonanie wszystkich usług turystycznych objętych umową.

„Z powodu zmian na rynku usług turystycznych i nasilającej się tendencji do dokonywania rezerwacji przez internet, zaistniała pilna potrzeba unowocześnienia i dostosowania starej dyrektywy obowiązującej od 1990 roku” – powiedziała Birgit Collin-Langen (PPL, DE), posłanka odpowiedzialna za sprawozdanie w tej sprawie.

„Dzięki tym zmianom w przepisach, prawa podróżujących w Europie zostaną wzmocnione. Nowe metody rezerwacji zostały objęte dyrektywą a turyści otrzymają pełną informację o swoich prawach. Udało się też uwzględnić interesy gospodarcze operatorów, agencji turystycznych i hoteli” – powiedziała posłanka.

Więcej turystów objętych ochroną

Przepisy obejmą umowy dotyczące dwóch rodzajów usług: pakietowe, zorganizowane przez biuro podroży imprezy turystyczne (czyli co najmniej dwa rodzaje usług turystycznych w ramach tej samej podróży) oraz tak zwane „powiązane usługi turystyczne”, czyli takie, które operator zasugeruje podróżnemu w uzupełnieniu usług już zakupionych (na przykład po wykupieniu przelotu, dodatkowe usługi turystyczne, które nabyć można przez powiązane linki na stronie internetowej operatora).

Parlament przyjął zasadę, że tego rodzaju transakcje, do których dochodzi po kliknięciu powiązanych linków, gdy usługodawcy przekazują sobie nazwisko kupującego, informacje dotyczące płatności i jego adres elektroniczny, a kolejna umowa jest zawierana w ciągu 24 godzin od dokonania rezerwacji pierwszej usługi, będą traktowane jak pakiety usług. Czytaj dalej