
Źródło: FB

Źródło: FB
Opublikowano Uncategorized
W czwartek 24 kwietnia 2025 r. „Rzeczpospolita” organizuje „Spotkanie Liderów Turystyki”. W programie konferencji są również aspekty prawne – Paweł Niewiadomski (prezes PIT) przedstawi referat pt. „„Bój to jest nasz (nie)ostatni”. O niełatwych negocjacjach branży turystycznej z ciałami Unii Europejskiej w sprawie rewizji dyrektywy turystycznej i ciągle niepewnym ich wyniku„, interesująco w tym kontekście zapowiada się również debata touroperatorów pt. „Czy polskim biurom podróży wystarczy samolotów, żeby na wakacje polecieli wszyscy chętni Polacy?”.
Program konferencji:
09:30 Początek rejestracji
10:00 Poranna kawa na tarasie (VI piętro) muzeum Fabryka Czekolady E. Wedel
11:00 Oficjalne rozpoczęcie (sala na III piętrze)
Powitanie i krótkie wprowadzenie dyrektora muzeum Fabryka Czekolady E.Wedel Roberta Zydla
11:15 „Bój to jest nasz (nie)ostatni”
O niełatwych negocjacjach branży turystycznej z ciałami Unii Europejskiej w sprawie rewizji dyrektywy turystycznej i ciągle niepewnym ich wyniku opowie prezes Polskiej Izby Turystyki i członek zarządu Europejskiej Organizacji Związków Biur Podróży Unii Europejskiej (ECTAA) Paweł Niewiadomski.
11:45 „Biura podróży na ścieżce do kolejnych rekordów – turystyka wyjazdowa w świetle wyników największych biur podróży”
Analizę i Ranking Biur Podróży 2025 przedstawi prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.
12:30 Pokaz Mistrza Czekolady Wojciecha Turosa połączony z degustacją… czegoś, czego jeszcze chyba nie próbowaliście
13:00 Przerwa kawowa
13:30 Debata touroperatorów „Czy polskim biurom podróży wystarczy samolotów, żeby na wakacje polecieli wszyscy chętni Polacy?”
Uczestnicy:
Moderowanie:
14:45 „Turystyka+ – nowe narzędzie dla branży turystycznej”
Prezentacja prezesa Głównego Urzędu Statystycznego Marka Cierpiała-Wolana
15:00 Przerwa obiadowa
15:30 „Sochan, Niewiadoma, Hurkacz, Jędrzejczak… – jak pracowało się z gwiazdami polskiego sportu w kampanii promującej polską turystykę?”
Podsumowanie działań Polskiej Organizacji Turystycznej
16:00 „Nowa strategia szansą polskiej turystyki?”
Prezentacja sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Piotra Borysa i debata z przedstawicielami branży turystycznej
17:00 Zakończenie konferencji
Strona organizatora: „Rzeczpospolita”.
14 kwietnia 2025 r. w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiła się informacja o Projekcie ustawy o zmianie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Projekt jest planowany do przyjęcia przez Radę Ministrów w III kwartale b.r.
Cel projekt został przedstawiony w następujący sposób: „W związku z działaniami deregulacyjnymi i ułatwieniami dla przedsiębiorców prowadzonymi przez Rząd, podjęto się inicjatywy w obszarze turystyki. Przyczyną podjęcia prac w przedmiotowym zakresie jest przede wszystkim ułatwienie funkcjonowania organizatorom turystyki na rynku wobec trudności w pozyskaniu ochrony ubezpieczeniowej w ramach obligatoryjnych gwarancji (bankowej lub ubezpieczeniowej) wymaganych przepisami prawa. Potencjalne trudności w pozyskaniu ochrony ubezpieczeniowej w ramach obligatoryjnych gwarancji (bankowej lub ubezpieczeniowej) wymaganych przepisami prawa mogą stanowić istotne ograniczenie dla rozwoju polskich przedsiębiorców turystycznych.
Aktualnie gwarancja jako zabezpieczenie finansowe obejmuje ochroną wszystkie umowy o udział w imprezie turystycznej w rozumieniu art. 4 pkt 3 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (Dz.U. z 2023 r. poz. 2211) oraz umowy o powiązane usługi turystyczne w rozumieniu art. 4 pkt 5 ww. ustawy, zawarte przez Zleceniodawcę z podróżnymi, w okresie obowiązywania gwarancji. Wymóg minimalnej sumy gwarancyjnej został skonstruowany tak, że ewentualne zawarcie kilku umów gwarancji prowadziłoby do zwielokrotnienia sumy gwarancyjnej, a nie podziału w ramach wymaganej przepisami minimalnej sumy gwarancyjnej.
Aby ułatwić przedsiębiorcom pozyskiwanie zabezpieczenia uzasadnionym wydaje się wprowadzenie możliwości, aby wymóg minimalnej sumy gwarancyjnej mógł być spełniany również poprzez zawarcie kilku umów, których łączna wartość będzie nie mniejsza niż wymagana minimalna suma gwarancyjna. Przepisy powinny również wymagać precyzyjnego informowania podróżnych o wszystkich zawartych umowach gwarancji oraz zasadach dochodzenia roszczeń.
Ponadto, w toku zawierania przez przedsiębiorców turystycznych wymaganych przepisami prawa umów o gwarancje ubezpieczeniową lub bankową, podmioty oferujące tego typu produkty finansowe niekiedy wymagają przedłożenia zabezpieczenia swoich potencjalnych wierzytelności. W niektórych przypadkach wymagane zabezpieczenie przyjmuje formę kaucji lub depozytu. Konieczność złożenia takich zabezpieczeń może stanowić znaczące obciążenie dla płynności przedsiębiorcy turystycznego, a przy braku takich środków stanowić ograniczenie dla rozwoju działalności. Aby ułatwić przedsiębiorcom pozyskiwanie gwarancji uzasadnionym wydaje się wprowadzenie możliwości wsparcia przedsiębiorców ze środków Turystycznego Funduszu Pomocowego (TFP) poprzez udzielanie częściowych poręczeń. Rozwiązanie to mogłoby wspierać przedsiębiorców pozwalając im na poprawę płynności i zdolności rozwoju. Jednocześnie przewidywane ustawowe kryteria ubiegania się o uzyskanie poręczenia jak również określanie wysokości poręczeń mając na względzie m.in. profil ryzyka podmiotu pozwolą unikać sytuacji skierowania wsparcia do podmiotów prowadzących działalność w sposób ryzykowny bądź niewywiązujących się z innych obowiązków prawnych.
W celu wprowadzenia opisanej zmiany proponuje się nowelizację przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2024 r. poz. 340, 1089, 1222, 1473, 1717 oraz z 2025 r. poz. 179)”.
Jak wynika z dostępnej informacji: „Istotą rozwiązań ujętych w projekcie jest:
1) wprowadzenie do ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych możliwości, aby wymóg minimalnej sumy gwarancyjnej mógł być spełniany przez przedsiębiorcę turystycznego również poprzez zawarcie kilku umów gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, których łączna wartość będzie nie mniejsza niż wymagana minimalna suma gwarancyjna, celem ułatwienia przedsiębiorcom pozyskiwania obligatoryjnego zabezpieczenia finansowego;
2) wprowadzenie obowiązku precyzyjnego informowania przez przedsiębiorców turystycznych podróżnych o wszystkich zawartych umowach gwarancji oraz zasadach dochodzenia roszczeń;
3) rozszerzenie ustawowego katalogu zadań Turystycznego Funduszu Pomocowego (TFP):
Tak na gorąco dwie uwagi:
Z pewnością pomysł ten wymaga przedyskutowania i ostrożnego podejścia.
Informacja o zapowiedzi dostępna jest: tutaj.
Na portalu Prawo.pl opublikowany został artykuł pt. „Szkolna wycieczka, jak pole minowe – i dla rodzica, i dla szkoły” autorstwa Moniki Sewastowicz i Patrycji Rojek-Sacha. W artykule poruszona została bardzo istotna z praktycznego punktu widzenia problematyka tego, kto powinien zawierać umowę z organizatorem turystyki w przypadku wycieczek szkolnych. Choć problem istnieje od lat (omawiał go np. J. Raciborski w artykule „Szkoła a faktyczny organizator turystyki szkolnej – wybrane problemy prawne„), to ostatnio nabiera nowego wymiaru w związku z tym, że w niektórych samorządach przyjęto zasadę, że jeżeli wycieczka jest organizowana przez szkołę, to może być finansowana wyłącznie ze środków publicznych.
W artykule zawarta jest również moja wypowiedź, w której wskazuję na ryzyka związane z tym, że w takim przypadku umowę o organizację wycieczki np. dla całej klasy podpisuje tylko jeden z rodziców.
Pojawia się tam również wypowiedź dyrektora Centrum Monitoringu Rynku Turystycznego mec. Krzysztofa Wilka z której m.in. wynika, że jeśli jeden z rodziców zawrze umowę, to następnie on może składać reklamację („reklamacje musi składać ten rodzic, który umowę podpisywał”). Jeśli z tej wypowiedzi ma wynikać, że inni rodzice nie mogą w takim przypadku składać reklamacji w imieniu swoich dzieci (a taka jest możliwa jej interpretacja), to nie jest ona moim zdaniem w tym zakresie trafna. Reklamacje mogą składać również inni uczestnicy wycieczki (osoby na rzecz których umowa została zawarta, a więc w omawianym przypadku co do zasady także pozostali rodzice w imieniu dzieci). Moim zdaniem stanowisko to nie jest trafne i jako takie powinno zostać sprostowane, ponieważ może wprowadzać w błąd i prowadzić rodziców do podejmowania wadliwych decyzji.
Z artykułem można zapoznać się: tutaj.
dr Piotr Cybula, radca prawny
Opublikowano Uncategorized
Otagowane turystyka dzieci i młodzieży, turystyka szkolna, umowa o imprezę turystyczną
„RPO prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie odmowy wpuszczenia na pokład samolotu PLL LOT pasażerki z niepełnosprawnością, poruszającej się za pomocą wózka elektrycznego.
Miała ona zamiar uczestniczyć w międzynarodowej konferencji naukowej w Warszawie pod koniec lutego 2025 r. Wykupiła bilet na lot, przedkładając wszystkie wymagane dokumenty; uzyskała stosowną akceptację. Przeszła check-in i kontrolę bezpieczeństwa, bez problemów odbyła się również asysta na terenie lotniska. Przy boardingu odmówiono jej jednak wejścia na pokład samolotu.
Powodem miał być fakt, że baterie zasilające wózek elektryczny znajdowały się w obudowach ochronnych, przez co nie można było ich zobaczyć. Pasażerka tłumaczyła, że przekazała odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa. Zaproponowała otwarcie obudów, czego jej odmówiono z braku śrubokrętu. W konsekwencji kapitan podjął decyzję o niewpuszczeniu jej na pokład (nie chciał z nią przedyskutować całej sytuacji).
Kobieta była tym wszystkim bardzo zaskoczona. Jak wskazała w skardze do RPO, podróżuje z tym wózkiem od kilkunastu lat, a taka sytuacja spotkała ją po raz pierwszy.
RPO ze szczególną powagą traktuje wszelkie sygnały dotyczące dyskryminacji, m.in. względem osób z niepełnosprawnościami. Rzecznik rozpatruje sprawy dotyczące działania lub zaniechania organów władzy publicznej, które należy rozumieć szeroko jako wszystkie podmioty, które sprawują na mocy ustawy władztwo publiczne, niezależnie od ich organizacyjnego usytuowania. W PLL LOT S.A. zgodnie z informacjami ze strony internetowej, Skarb Państwa jest akcjonariuszem 69,3 proc. akcji, a Polska Grupa Lotnicza S.A. (gdzie 100 proc. akcji ma Skarb Państwa) – 30,7 proc. Uznanie PLL LOT za podmiot ściśle związany z sektorem publicznym jest zatem właściwe i uzasadnione.
ZRPO Adam Krzywoń prosi Prezesa PLL LOT o wyjaśnienia, zwłaszcza czy przeprowadzono stosowne czynności wyjaśniające oraz z jakiego powodu odmówiono pasażerce podróży mimo wcześniejszego wyrażenia przez linię lotniczą zgody oraz przejścia przez procedury bezpieczeństwa. Pyta również, ile razy w ostatnich 3 latach doszło do odmowy wstępu na pokład (lub odmowy sprzedaży biletu) pasażerom z niepełnosprawnościami, a także ile skarg na działanie bądź zaniechanie pracowników PLL LOT wniosły te osoby”.
Do_PLL_LOT_ozn_samolot_niewpuszczenie_7_03_2025_wymazany_0.pdf
Źródło: komunikat RPO z 18 marca 2025 r. (na stronie tej powinna też wkrótce pojawić się aktualizacja – odpowiedź przewoźnika)
Opublikowano Uncategorized
Otagowane niepełnosprawni, prawo lotnicze, prawo przewozowe, RPO
Czy można ograniczać dzieciom dostęp do usługi aquaparku? Na taki pomysł wpadł ostatnio Aqua Park Łódź Sp. z o.o. Byłoby nie było spółka miejska. Pewnie o sprawie nie byłoby tak głośno, gdyby nie to, że przy tej okazji aquapark zaprezentował reklamę, która wzbudziła w społeczeństwo ogromne kontrowersje i krytykę. O ile nawet część osób gotowa byłaby zaakceptować samo wyłączenie w danym dniu możliwości korzystania z usług przez dzieci, o tyle dla większości osób przedstawiona przy tej okazji grafika była nie do przyjęcia. W efekcie w ubiegłym roku była to chyba jedna z głośniejszych w Polsce reklam.
Co przedstawiała dokładnie ta reklama i co reklamowała? Chodziło o reklamę wydarzenia, które miało odbyć się 19 października 2024 r., w g. 9.00-22.00. Aquapark przy tej okazji zamieścił wpis na Facebooku. Na banerze znajdował się napis „FALA TYLKO DLA DOROSŁYCH” oraz symbol zakazu z przekreślonym zdjęciem płaczącego dziecka i podpisem: „Dzieciom wstęp wzbroniony”. Dodatkowo wydarzenie było promowane na stronie internetowej aquaparku. Nagłówek artykułu z 7 października 2024 r. brzmiał: „Dzień na basenie bez chlapania, dziecięcych pisków i kolejek na zjeżdżalnie? Tak! W sobotę, 19 października w Aquaparku Fala mogą się bawić wyłącznie osoby pełnoletnie”.
W sprawie tej reklamy swoją opinię przedstawiła ostatnio Rada Reklamy, a ściślej Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy (dalej: Rada Reklamy). Opinia została przedstawiona w związku ze skargą skierowaną do Rady Reklamy, o takiej treści:
„Od pewnego czasu dyskutowana jest możliwość wprowadzania ograniczeń dla dzieci w korzystaniu z niektórych usług (np. hotele bez dzieci). Niezależnie od tej dyskusji, sposób przedstawienia tego zakazu w grafice tej reklamy powoduje, że reklama ta jest sprzeczna z prawem i dobrymi obyczajami.
Po pierwsze, reklama ta narusza chronioną m.in. przepisami Konstytucji RP godność człowieka. Dzieci podlegają szczególnej ochronie prawnej. Tymczasem w tej reklamie w celu wykluczenia z możliwości korzystania z usługi w określonym czasie używa się zakazu i formy przekazu, która nie powinna być akceptowana w społeczeństwie. Graficzny sposób przedstawienia tego zakazu narusza godność dzieci.
Po drugie, istotą pojęcia dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka (wyrok SOKiK z 23.02.2006 r., XVII Ama 118/04). Tego szacunku w stosunku do dzieci (ale także w konsekwencji również do rodziców z małymi dziećmi) w tym przypadku nie ma. Dodatkowo podmiot ten sposób zachowania dzieci w innym miejscu dot. tej propozycji przedstawia tak: „Dzień na basenie bez chlapania, dziecięcych pisków i kolejek na zjeżdżalnie (…)” (https://aquapark.lodz.pl/aktualnosci/artykul/fala-tylko-dla-doroslych-19-pazdziernika-sobota-id97373/2024/10/7/). Niezależnie od powyższego w ten sposób dochodzi też do pewnego zgeneralizowania sposobu zachowania osób do lat 18, co również budzi istotne zastrzeżenia.
Po trzecie, z istoty tej reklamy ma ona charakter dyskryminujący, dochodzi do niemożliwości skorzystania w tym dniu z usług przez dzieci, w tym również przez rodziców z dziećmi. Dla wielu rodziców sobota i niedziela to jest jedyny dzień, kiedy mogą wybrać się z dziećmi na basen. Dodatkowo zakaz dotyczy całego dnia, choć przecież mógł być wprowadzony w ograniczonym zakresie czasowym.
Po czwarte, choć nie jest to rzecz najistotniejsza dla tej 100% udziałów w tej spółce ma Miasto Łódź, a zatem podmiot publiczny, który w sposób szczególny powinien troszczyć się o dobro dzieci”.Rada Reklamy po wpłynięciu skargi przekaz wstępnie zakwalifikowała jako potencjalnie naruszający zasady etyki reklamy w zakresie wskazanym w:
1) art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy: „Działania objęte postanowieniami Kodeksu będą wykonywane z należytą starannością, zgodnie z dobrymi obyczajami, prowadzone w poczuciu odpowiedzialności społeczne oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji”
oraz
2) art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy: „Reklamy nie mogą zawierać treści dyskryminujących, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość”.
Następnie Rada Reklamy w uchwale z dnia 29 stycznia 2025 r. tę krytyczną przedstawioną w skardze ocenę co do zasady podzieliła. Stanowisko zostało przedstawione w formie opinii, ponieważ skarżona spółka (spółka miejska) nie wyraziła zgody na uczestnictwo w postępowaniu przed Komisją Etyki Reklamy. W tych okolicznościach Rada Reklamy podjęła uchwałę w formie opinii oceniającej skarżony przekaz na podstawie ogólnie przyjętych norm etycznych w oparciu o art. 34 Regulaminu Skarg.
Co konkretnie stwierdziła Rada Reklamy?
Po pierwsze, Rada Reklamy jednoznacznie stwierdziła, że reklama ta „zawiera treści dyskryminujące ze względu na wiek”. Jak wskazała:
„Wydarzenie promowane przez Skarżoną w sposób nieuzasadniony ogranicza dostęp dzieci do przestrzeni publicznej, co może stanowić naruszenie ich podstawowych uprawnień, w tym przywileju równego dostępu do usług rekreacyjnych. Nie bez znaczenia jest fakt, że wydarzenie miało miejsce w sobotę, czyli w czasie, który dla wielu rodzin jest jedyną okazją do wspólnego spędzania czasu. Ogranicza to możliwość korzystania z miejskiej infrastruktury przez rodziny z dziećmi w dogodnym dla nich terminie”.
Po drugie, Rada Reklamy wskazała, że „użycie charakterystycznej symboliki (przekreślony wizerunek płaczącego dziecka) oraz jednoznacznych sformułować („Dzieciom wstęp wzbroniony”) wzbudza negatywne emocje względem dzieci, godzi w ich godność i może przyczyniają się do społecznej marginalizacji”.
„Forma reklamy przedstawiająca w negatywnym świetle dzieci oraz eksponująca ich wykluczenie prowadzi do normalizacji postaw umniejszających szacunkowi względem najmłodszych, a także ich rodziców i opiekunów. Naruszającym zakaz dyskryminacji jest, zdaniem ZO, przekaz pejoratywnie generalizujący, a więc utrwalający i odwołujący się do negatywnych stereotypów dotyczących określonych grup. W niniejszej sprawie – tam gdzie na basenie są dzieci, mają być także „piski, chlapanie i duże kolejki”, a rozpłakane dziecko na plakacie ma ten przekaz potwierdzić i utrwalić. Mając to na względzie, przekaz pozostaje niezgodny z dobrymi obyczajami w zakresie wskazanym powyżej”.
Po trzecie, Rada Reklamy odniosła się również krytycznie w tych okolicznościach do podniesionej w skardze statusu tej spółki (spółka miejska). Tak to ujęła:
„Niezależnie od powyższego należy zwrócić uwagę na fakt, że reklamodawcą w niniejszej sprawie jest spółka miejska. W ocenie tut. ZO tym bardziej nieodpowiednie jest dopuszczenie się wskazanej praktyki przez podmiot odpowiedzialny m.in. za świadczenie usług użyteczności publicznej. Podmiot taki powinien realizować swoje działania, mając na celu interes ogólny i dobro społeczne. Nie może także ujść uwadze, że Polska i Europa mierzą się ze skutkami niżu demograficznego. Działania wykluczające dzieci i wzbudzające niechęć do najmłodszych nie wspierają przeciwdziałaniu temu zjawisku. ZO zachęca Skarżoną do uwzględniania ww. aspektów w swoich działaniach”.
W konsekwencji takiej oceny Rada Reklamy wystąpiła do aquaparku z prośbą o zaprzestanie rozpowszechniania reklamy w najbliższym możliwym terminie, który nie powinien przekroczyć 3 dni od momentu doręczenia.
Powyższe stanowisko, jak już zresztą pisałem w tym miejscu i co również zostało wskazane w skardze, dotyczy dyskutowanej od pewnego czasu zarówno wśród prawników, jak i szerzej wśród społeczeństwa możliwości ograniczania świadczenia usług dla dzieci. Takie pytania mają też czasem przedsiębiorcy, którzy są zainteresowani taką praktyką. Z pewnością ta dyskusja będzie się toczyła dalej, a przedstawiona ocena przez Radę Reklamy będzie w tej dyskusji ważnym głosem. Dodam na koniec, że swoją krytyczną ocenę w tym zakresie przedstawiła już wcześniej Rzecznik Praw Dziecka, o czym w tym miejscu już pisałem.
Piotr Cybula
W Niemczech ponad 1700 hotelarzy złożyło pozew zbiorowy przeciwko Booking.com. Podstawą żądań jest szkoda poniesiona przez hotelarzy w związku z tzw. zasadą najwyższej ceny (obiekty nie mogły „sprzedawać” bezpośrednio poniżej tej ceny). Wyrok sądu I instancji powinien powinien pojawić się w tym roku. Szerzej sprawa jest przedstawiana w artykule: Hotels wollen Schadensersatz von Booking.com.
Dla sprawy istotny jest wcześniejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego wynika, że ta platforma nie może zakazywać hotelom oferowania noclegów po niższych cena.
Opublikowano Uncategorized
Otagowane internet, konkurencja, odszkodowanie, PRAWO TURYSTYCZNE, usługi hotelarskie
Taka sytuacja. Podróżny wybrał się z organizatorem turystyki na imprezę turystyczną. Podróżny doleciał na miejsce imprezy turystycznej, jego bagaż nie. Na bagaż musiał czekać kilka dni. Większość wyjazdu musiał się obyć bez niego. W zaistniałych okolicznościach podróżny musiał dokonał zakup podstawowych produktów (głównie ubrań i kosmetyków). Poniósł szkodę majątkową, a dodatkowo krzywdę w postaci niemożliwości uczestnictwa w imprezie turystycznej w zaplanowany sposób (z uwagi na brak bagażu).
W praktyce powstaje pytanie, do kogo podróżny powinien się kierować w takiej sytuacji z roszczeniami. W praktyce często się niestety zdarza, że organizator w taki sposób próbuje „przekierować” podróżnego do przewoźnika tak jakby to tylko on mógł tę odpowiedzialność ponosić. Tego rodzaju informacje moim zdaniem bardzo często wprowadzają podróżnych w błąd, noszą znamiona nieuczciwej praktyki rynkowej w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych oraz praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Oczywiście co do zasady podróżny może w takiej sytuacji najczęściej zasadnie wystąpić również do przewoźnika, ale czasem zasadne będzie wystąpienie (również) właśnie do organizatora turystyki. Po pierwsze, organizator turystyki może ponosić szerszą odpowiedzialność niż ponosi ją przewoźnik. Po drugie, kontakt z przewoźnikiem może być dość utrudniony (takie przypadki niestety nie należą do rzadkości).
W tych okolicznościach wątpliwości budzą również informacje zamieszczane przez niektórych organizatorów turystyki na ich stronach internetowych, w tym w warunkach uczestnictwa w imprezach turystycznych. Podobnie w tym przypadku, można odnieść wrażenie, że w niektórych przypadkach jest to próba „przekierowania” podróżnego z jego reklamacją do przewoźnika.
Na problem ten w tym miejscu zwracałem uwagę już wiele razy (np.: SR w Łodzi: organizator turystyki odpowiada względem podróżnego za opóźniony bagaż). Wspominam o nim tytułem wstępu w związku z problemem, z którym zetknąłem się niedawno. Otóż po złożeniu w takich okolicznościach reklamacji przez podróżnego organizator ten odpisał, że:
I powstaje pytanie, czy taka praktyka organizatora turystyki jest dopuszczalna w świetle ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Moim zdaniem nie. Wynika to z poniższych przyczyn:
Po pierwsze, zgodnie z art. 48 ust. 1 u.i.t. „Organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych”.
Po drugie, w konkretnych okolicznościach faktycznych oprócz odpowiedzialności organizatora turystyki podróżnemu mogą przysługiwać również roszczenia względem podwykonawców, np. względem przewoźnika lotniczego. Jednak to, że można mówić o takiej odpowiedzialności w żaden sposób oznacza, że odpowiedzialność organizatora nie jest aktualna do czasu zajęcia stanowiska przez taki podmiot. Do takiej interpretacji nie ma żadnych podstaw w obowiązujących przepisach prawnych.
Po trzecie, jak się wydaje, podstawą prawną takiego stanowiska organizatora wydaje się być art. 50 ust. 7 u.i.t. (przepis ten podobnie jak i organizator wskazuje na „obniżenie” rekompensaty o koszty wypłacone przez przewoźnika”). Przepis ten jednak w żaden sposób nie może być podstawą do przedstawionej przez organizatora interpretacji. Przepis ten nawet w żaden sposób nie zobowiązuje podróżnego do wystąpienia do przewoźnika, a nawet gdyby podróżny to zrobił, to w sytuacji gdy żadnej rekompensaty od przewoźnika do czasu rozpatrzenia przez organizatora turystyki reklamacji by nie otrzymał, organizator turystyki w żaden sposób nie może powstrzymywać się z rozpatrzeniem takiej reklamacji. Przepis art. 50 ust. 7 u.i.t. wyraźnie wskazuje: „w przypadku skorzystania przez podróżnego z obniżenia ceny lub odszkodowania (…)”. Skoro podróżny takiej gratyfikacji od przewoźnika nie otrzymał, to organizator nie może w tym zakresie wstrzymywać się z rozpatrzeniem reklamacji podróżnego.
Po czwarte, przeciwko takiemu stanowisku organizatora przemawia również przepis art. 50 ust. 2 u.i.t., z którego wynika, że „Organizator turystyki niezwłocznie wypłaca odszkodowanie lub zadośćuczynienie”.
Podsumowując: co do zasady organizator turystyki nie ma prawa do wstrzymania się z wypłatą ewentualnej rekompensaty do czasu zajęcia stanowiska przez przewoźnika lotniczego (oczywiście jeśli reklamacja wraz z uzasadnieniem pozwala w pozostałym zakresie na ocenę zasadności reklamacji). Takie stanowisko organizatora turystyki jest nie tylko niezgodne z przepisami ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, ale może być także uznane za nieuczciwą praktykę rynkową oraz praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumenta w rozumieniu wskazanych wyżej ustaw.
Piotr Cybula
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 6 marca 2025 r. wydał wyrok w sprawie C-20/24. Sprawa dotyczyła przelotu lotniczego, który był częścią imprezy turystycznej. Samolot się opóźnił i powstało pytanie, czy pasażer jest uprawniony do odszkodowania wynikającego z rozporządzenia nr 261/2004. W sprawie tej TSUE stwierdził, że:
Poniżej zamieszczam wydany w tej sprawie komunikat TSUE:
Opublikowano Uncategorized
Otagowane prawa pasażerów, PRAWO TURYSTYCZNE, rozporządzenie 261/2004, umowa o imprezę turystyczną