TSUE: „Pasażerowie, którzy mogą dochodzić od organizatora imprezy turystycznej zwrotu kosztów swoich biletów samolotowych, nie mogą dochodzić również zwrotu kosztów od przewoźnika lotniczego”

W wyroku z dnia 10 lipca 2019 r. (C-163/18) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, że:

Pasażerowie, którzy mogą dochodzić od organizatora imprezy turystycznej zwrotu kosztów swoich biletów samolotowych, nie mogą dochodzić również zwrotu kosztów od przewoźnika lotniczego.

Więcej na temat wyroku: TSUE.

 

Komentarz do rozporządzenia 261/2004

Wydawnictwo C.H. Beck zapowiedziało wydanie 12 lipca 2019 r. komentarza do rozporządzenia 261/2004 ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

Jego autorem jest radca prawny Tomasz Kęska-Leszczyński, posiadający w tym zakresie duże doświadczenie z uwagi na pracę w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

Więcej o publikacji: C.H. Beck.

 

 

NSA: „Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa”

W wyroku z 17 maja 2019 r. (II GSK 1716/17) Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się do sprawy kontroli hotelu w zakresie opłat abonamentowych. NSA przedstawił w tej sprawie m.in. dwie następujące tezy:

1. Przepisy ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła podmiot prowadzący hotel, czy też osoba przez niego upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez taką osobę, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu.

2. Skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa.

[za: Legalis]

Pełna treść sentencji i uzasadnienia:

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant Dorota Onyśk po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 883/16 w sprawie ze skargi K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia […] lutego 2016 r. nr […] w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych 1.oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od K.P. na rzecz Ministra Infrastruktury kwotę 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 10 listopada 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 883/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K.P. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z […] lutego 2016 r. w przedmiocie ustalenia opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

W dniu […] sierpnia 2015 r. przeprowadzona została kontrola wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych w lokalu przy ul. […] w J. zajmowanym na potrzeby Hotelu […] prowadzonego przez K.P. (dalej „skarżąca”). W wyniku kontroli, w której uczestniczyła A.G. – recepcjonistka, ujawniono w lokalu […] odbiorników telewizyjnych, które odbierały program tv i dołączono oświadczenie, iż do odbioru programu tv doprowadzona jest antena naziemna. W konsekwencji stwierdzono, że odbiorniki w ilości 20 szt. są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu tv. Okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r., co zostało ustalone na podstawie ustnego oświadczenia A.G., która protokół kontroli podpisała bez zastrzeżeń. A.G. oświadczyła, że uruchomienie tych odbiorników telewizyjnych nie jest możliwe, gdyż pokoje zajęte są przez gości hotelowych.

Decyzją z […] grudnia 2015 r. Dyrektor Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej S.A. w Warszawie ustalił skarżącej opłatę za używanie 20 odbiorników telewizyjnych w kwocie 12.900 zł.

Decyzją […]lutego 2016 r. Minister Infrastruktury i Budownictwa utrzymał w mocy powyższą decyzję.

Zdaniem organu, sposób, w jaki dokonano ustaleń w toku kontroli nie narusza obowiązujących przepisów postępowania administracyjnego, a ustalone okoliczności pozwalają na zastosowanie domniemania, że odbiorniki były faktycznie używane. Ustalony stan faktyczny nie dostarczył wątpliwości w zakresie ilości odbiorników, ich stanu umożliwiającego natychmiastowy odbiór programu oraz okresu ich używania, a zatem organ I instancji nie miał obowiązku przeprowadzenia dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania osoby obecnej przy kontroli. Organ uznał, że ustalenia dotyczące posiadania odbiorników i ich zdolności do natychmiastowego odbioru programu mogą opierać się na oświadczeniach wiedzy osób uczestniczących w kontroli.

WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję.

Sąd I instancji uznał, że nie ma przeszkód, aby w kontroli podmiotu brała udział osoba zorientowana w jego funkcjonowaniu. Podpis takiej osoby na protokole kontroli należy wówczas uznać za potwierdzający, że brała ona udział w kontroli oraz że nie kwestionuje ustaleń kontroli, jak to miało miejsce w przypadku rozpoznawanej sprawy.

W ocenie WSA, z uwagi na treść przepisów ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1204 ze zm.; dalej „u.o.a.”) osoby upoważnione przez Dyrektora Poczty Polskiej nie miały obowiązku ustalania dodatkowych kwestii dotyczących ilości oraz stanu technicznego spornych odbiorników tv, skoro takie okoliczności sprawy zostały stwierdzone na podstawie oświadczenia wiarygodnej osoby (pracownika hotelu), zaś inne okoliczności sprawy (niedostępność pokoi hotelowych) uniemożliwiała dokonania własnych ustaleń organu w tym zakresie.

Sąd wskazał, że skarżąca nie zakwestionowała tego, że posiadała 20 odbiorników TV, będących w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu (art. 2 ust. 2 u.o.a.). WSA zaakceptował ustalenia faktyczne organu, które znalazły odzwierciedlenie w zaskarżonej decyzji. Konsekwencją tego było nakazanie, zgodnie z art. 7 ust. 6 u.o.a., rejestracji odbiornika i nałożenie opłaty. Okres używania niezarejestrowanych odbiorników został ustalony w trybie oświadczenia wiedzy wiarygodnej osoby (pełniącej funkcję recepcjonistki hotelu), zaś skarżąca w trakcie przeprowadzonego postępowania w sprawie nie przedstawiła dowodów podważających to oświadczenie.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozpoznanie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła naruszenie:

1. przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, to jest naruszeniu:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej p.p.s.a.) poprzez ich niezastosowanie, polegające na nieuchyleniu zaskarżonej decyzji pomimo:

– naruszenia przez organy administracji publicznej prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 2 oraz art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.;

– naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:

– art. 14 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej „k.p.a.”), 67 § 1 k.p.a. oraz 68 § 1 k.p.a. poprzez zbyt ogólnikowe i skrótowe postanowienia protokołu kontroli potwierdzające brak należytych ustaleń organu, tj. brak weryfikacji przez organ kontrolujący, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

– art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie koniecznych ustaleń faktycznych, tj. brak ustalenia czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu;

b) art. 151 p.p.s.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a to poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia;

2) przepisów prawa materialnego, to jest:

– art. 2 ust. 2 u.o.a. poprzez błędne przyjęcie, iż skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu,

– art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. poprzez bezpodstawne ustalenie opłaty używanie 20 odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900,00 zł.

W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Są to dwie odrębne podstawy kasacyjne, które nie podlegają łączeniu, ponieważ odnoszą się do różnego rodzaju uchybień. O ile zarzut naruszenia prawa procesowego ma na celu najczęściej wykazanie, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest nieprawidłowy, o tyle przy ocenie zarzutu naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie ocenie podlega m.in. proces subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.

Należy dodać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), a więc w tych granicach, jakie strona wnosząca ten środek odwoławczy sama nakreśli w ramach podstaw, o których mowa w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., a która nie zachodzi w tej sprawie.

Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega zatem na ponownym rozpoznaniu sprawy ad meritum w jej całokształcie, lecz uzasadnione jest odniesienie się jedynie do zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Natomiast przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd pierwszej instancji. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie prawa polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu lub uzasadnienie zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu oraz wyjaśnić, jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie przepisu (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, tj. na treść orzeczenia (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do uzupełniania czy innego korygowania wadliwie postawionych zarzutów kasacyjnych. Nie może też samodzielnie ustalać podstaw, kierunków, jak i zakresu zaskarżenia.

W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. Sposób sformułowania zarzutów oraz charakter skargi kasacyjnej wymaga w pierwszej kolejności odniesienia się do podniesionych przez stronę skarżącą, jako naruszonych, przepisów prawa procesowego, ponieważ zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę wydanego wyroku został ustalony bez naruszenia przepisów postępowania.

Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do zarzutu naruszenia art. 151 p.p.s.a. polegającego – zdaniem autora skargi kasacyjnej – na niewłaściwym jego zastosowaniu, a to „poprzez oddalenie skargi pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia”.

Zauważyć należy, że błędne oddalenie skargi, samo w sobie nie polega na błędnym zastosowaniu i tym samym na naruszeniu art. 151 p.p.s.a. Stanowi ono bowiem skutek błędu popełnionego na etapie poprzedzającym, a mianowicie na etapie kontroli zaskarżonego aktu z punktu widzenia jego zgodności z przepisami prawa, które wojewódzki sąd administracyjny stosował lub powinien był zastosować, jako normatywne wzorce kontroli legalności tego aktu. Błędne rozstrzygnięcie jest więc jedynie następstwem błędu zasadniczego, polegającego na wadliwym wykonaniu funkcji kontrolnej, o której mowa w art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U z 2018 r., poz. 2107 ze zm.; dalej p.u.s.a.). W związku z tym, zarzutowi naruszenia art. 151 p.p.s.a., towarzyszyć musi konieczne i niezbędne, w sytuacji jego postawienia, powiązanie go z konkretnymi przepisami czy to prawa materialnego, czy to z przepisami postępowania, w odniesieniu do których wykazywane ich naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny polegałoby na wadliwym przeprowadzeniu przez sąd kontroli ich zastosowania oraz wykładni przez organ administracji, który wydał zaskarżony akt.

W orzecznictwie NSA podkreśla się, że przepis art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż jest to przepis ogólny (blankietowy) i ta jego właściwość sprawia, że na stronie skarżącej, chcącej powołać się na zarzut naruszenia tej regulacji nałożona została powinność powiązania go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji (vide wyrok NSA z 13 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 1387/10, wyrok NSA z 24 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 563/11 ).

W rozpatrywanej sprawie, zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. nie może więc odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą kasacyjnie. Nie został on postawiony w sposób, który uwzględniając wszystkie przedstawione powyżej wymogi, umożliwiałby jego merytoryczną ocenę przez Naczelny Sąd Administracyjny. Co więcej, autor skargi kasacyjnej w jej pisemnych motywach nie zawarł uzasadnienia tego zarzutu. Również więc z punktu widzenia uchwały pełnego składu sędziów NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt: I OPS 10/09, stwierdzić należy, że omawiany zarzut, wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny.

Brak jest także podstaw do uznania za zasadny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a. w zakresie sformułowanym w petitum skargi kasacyjnej.

Pierwszy z powołanych przepisów formułuje zasadę pisemności postępowania administracyjnego, kolejne formułują obowiązek utrwalania na piśmie czynności mających istotne znaczenie dla tego postępowania oraz wymogi formalne protokołu. Skarżąca kasacyjnie w ramach omawianego zarzutu nie kwestionuje poprawności pod względem konstrukcyjnym protokołu z kontroli przeprowadzonej w hotelu […] w zakresie wykonania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, lecz ma zastrzeżenia co do zbyt ogólnych i skrótowych postanowień odnośnie do ustaleń co do stanu odbiorników telewizyjnych.

W świetle tak sformułowanych i uzasadnionych zarzutów kasacyjnych stwierdzić należy, że omawiany zarzut naruszenia przepisów art. 14 § 1 k.p.a., art. 67 § 1 k.p.a. i art. 68 § 1 k.p.a., wobec jego wadliwości, nie może być uznany za skuteczny. Podkreślić również należy, że Sąd I instancji nie stosował tych przepisów, wobec czego w żaden sposób nie mógł ich naruszyć.

W ocenie Naczelnego Sadu Administracyjnego brak jest również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 7, 77 i 80 k.p.a., które w głównej mierze dotyczą wadliwości przeprowadzonego postępowania, tj. nie dokonania koniecznych ustaleń o tym czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jej autor podważył uprawnienia recepcjonistki hotelu należącego do skarżącej do składaniu w jej imieniu jakichkolwiek oświadczeń oraz kwestionował dokonywanie na ich podstawie ustaleń co do zdolności odbiorników telewizyjnych do natychmiastowego odbioru programu.

Powołane w petitum skargi kasacyjnej przepisy k.p.a. w istocie odnoszą się do obowiązków organów administracji publicznej w zakresie zbierania i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w celu pełnego ustalenia i uzasadnienia stanu faktycznego przyjętego przez organy za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Oznacza to, że skarżaca kasacyjnie w istocie stara się podważyć sposób przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz jego ocenę.

W tym stanie rzeczy przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 7 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej polega na wyczerpującym zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego obowiązkiem organu administracji publicznej jest jego rozpatrzenie. Obowiązek ten jest ściśle związany z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.).

Z kolei zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy.

W tym stanie rzeczy uznać należy, że w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji słusznie uznał, że organy nie uchybiły powyższym zasadom.

Ponadto podkreślić należy, że stosownie do treści art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy (z wyjątkiem sytuacji, o której mowa w art. 55 § 2 p.p.s.a.), co oznacza, iż sąd ten orzeka na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez organy administracji publicznej w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, uwzględniając przy tym, jak to wynika z art. 106 § 4 p.p.s.a., powszechnie znane fakty, a także dowody uzupełniające z dokumentów – art. 106 § 3 p.p.s.a. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną, a obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy, rozumiany jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych w sprawie faktach udokumentowanych w aktach i stanowiących przedmiot analizy sądu administracyjnego, oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy oraz zakaz wykraczania poza ten materiał (vide wyrok NSA z 26.06.2009 r. I FSK 470/08, wyrok NSA z 2.12.2010 r. I GSK 806/10 niepublikowane).

Z akt sprawy wynika, że przeprowadzona w dniu […] sierpnia 2015 roku kontrola w Hotelu […] w […] przy ulicy […] wykazała, że w kontrolowanym ośrodku znajduje się dwadzieścia odbiorników telewizyjnych w pokojach. Kontrolę przeprowadzono w obecności recepcjonistki hotelu A.G., która w złożonym oświadczeniu podała, że telewizory są podłączone do telewizji naziemnej oraz wskazała, że telewizory te są w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W oparciu o złożone pisemne oświadczenie ustalono, że okres używania odbiorników trwa od maja 2015 r. Sporządzony protokół podpisany przez ww. pracownika recepcji oraz opatrzony pieczątką Hotelu.

Podkreślić należy, że przepisy u.o.a. nie wymagają, aby w kontroli uczestniczyła skarżąca czy też osoba przez nią upoważniona, również ważność protokołu nie zależy od jego podpisania przez skarżącą, jak też osobę ją reprezentującą. W toku kontroli osoby biorące w niej udział składają oświadczenia wiedzy dotyczące przedmiotu kontroli. Protokół kontroli i pisemne oświadczenie pracownika recepcji A.G. były podstawą do ustalenia ilości odbiorników telewizyjnych oraz czasu, przez który są używane. Jako pracownik hotelu, zajmująca się wynajmem pokoi z założenia powinna orientować się nie tylko co do ilości posiadanych pokoi, ale powinna posiadać wiedzę w zakresie dotyczącym ich wyposażenia i standardu.

W świetle przepisów k.p.a dokumenty powyższe są dopuszczalnymi środkami dowodowymi, pozwalającymi uzyskać dane dla potrzeb kontroli. Dodać należy, z uwzględnieniem orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach podobnych, że recepcjonistka hotelu jest osobą upoważnioną i ma dostateczne informacje w kwestii, ile i jakie telewizory znajdują się hotelu (por. wyrok NSA z 11 sierpnia 2017 r. II GSK 3045/15, http://www.orzeczenia.nsa.gov.pl, oraz cytowane tam orzeczenia).

Podkreślić także należy, że skarżąca w toku postępowania przed organami nie kwestionowała ustalonych okoliczności i nie zgłaszała żadnych wniosków dowodowych.

W tym stanie rzeczy, organ – posiadając wiarygodne dowody z dokumentów – nie miał obowiązku dalszego prowadzenia postępowania dowodowego, bowiem jego celem było ustalenie, czy i przez jaki okres w pokojach znajdują się niezarejestrowane odbiorniki telewizyjne oraz czy umożliwiają one natychmiastowy odbiór programu, a dowody potwierdzające tę okoliczności organ zgromadził. Natomiast ciężar wykazania przeciwnych okoliczności spoczywał na skarżącej. W tej sytuacji, przy braku powołania przez skarżącą jakichkolwiek dowodów, brak jest podstaw do uznania zasadności zarzutu, że organ, poprzestając na zgromadzonych przez siebie dowodach: protokole kontroli i oświadczeniu recepcjonistki, naruszył wskazane w zarzutach przepisy postępowania. Dodać należy, że informacje udzielone przez pracownicę ośrodka znajdują potwierdzenie w załączonym do akt sprawy wydruku ze strony internetowej Hotelu, wskazującym, że dysponuje on dwudziestoma pokojami wyposażonymi w telewizory.

W orzecznictwie NSA wskazuje się, że skoro w dacie kontroli w pokojach zajmowanych przez gości (a taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie) znajdowały się odbiorniki, to nie można uznać za dowolne ustalenia organów, że odbiorniki te znajdowały się w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. Z zasad logicznego rozumowania, popartych doświadczeniem życiowym wynika, że jeżeli w wyposażeniu pokoju hotelowego znajduje się odbiornik telewizyjny lub radiowy, to nie w celach dekoracyjnych, lecz po to by mógł być używany przez jego gościa (por. wyroki NSA z 14 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 729/16, z 16 stycznia 2019 r. sygn. akt II GSK 5004/16).

W związku z powyższym, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie Sąd I instancji uznał, że zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy dawał podstawy do wydania wobec skarżącej decyzji ustalającej wysokość opłaty rejestracyjnej.

Niezasadny okazał się również zarzut określony w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, tj. przepisu art. 2 ust. 2 u.o.a. przez błędne przyjęcie, że skarżąca w dniu kontroli posiadała odbiorniki telewizyjne w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a. przez bezpodstawne ustalenie opłaty za używanie dwudziestu odbiorników telewizyjnych w wysokości 12.900 zł.

Podkreślić bowiem należy, że skoro ustalony przez organ i oceniony przez Sąd I instancji stan faktyczny sprawy, stanowiący podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, nie został skutecznie zakwestionowany, a tym samym stanowi podstawę faktyczną wyrokowania w niniejszej sprawie, to stwierdzić należy, że zasadnie Sąd I instancji uznał, że w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione przesłanki warunkujące zastosowanie regulacji prawnej określonej w art. 2 ust. 2 i art. 5 ust. 1 i 3 u.o.a.

Na marginesie zauważyć należy, że autor skargi kasacyjnej, zarzucając naruszenie prawa materialnego, odwołuje się do okoliczności faktycznych odnoszących się do kwestii zwianych z ustaleniami, czy odbiorniki telewizyjne były w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu. W orzecznictwie NSA wielokrotnie podnoszono, że konstruowanie zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez odwołanie się do okoliczności faktycznych i tym samym próba zwalczania tych ustaleń faktycznych wskazuje na jego wadliwość (vide wyroki NSA z dnia 22 sierpnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2095/16, z dnia 17 stycznia 2017 r. sygn. akt II OSK 1037/15).

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak pkt 1 w sentencji wyroku.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił to, że pełnomocnik organu, który nie występował na wcześniejszym etapie postępowania, sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i stawił się na rozprawie.

Źródło: NSA

MEN: szkoły mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej

Niedawno wystąpiłem do Ministerstwa Edukacji Narodowej z zapytaniem o stanowisko MEN odnośnie do praktyki polegającej na wymaganiu do pełnoletnich dzieci zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej. Otrzymałem poniższą odpowiedź. Wynika z niej, że szkoły mogą żądać takiej zgody rodziców. Podnoszone argumenty nie są dla mnie przekonujące. W rozporządzeniu MEN dotyczącym turystyki i krajoznawstwa mowa jest wyraźnie o zgodzie rodziców na udział w wycieczce „ucznia niepełnoletniego”. Osoby pełnoletnie ponoszą już co do zasady odpowiedzialność karną, mają pełną zdolność do czynności prawnych, mogą głosować w wyborach, a jak chcą jechać na szkolną wycieczkę, to muszą mieć zgodę rodziców. Osoby te mogą też bez żadnego problemu zawrzeć umowę np. z biurem podróży i nikt o taką zgodę nie będzie pytał. M.zd. z prawnego punktu widzenia brak jest podstaw do wymagania takiej zgody. Również względy pedagogiczne nie wydają się za tym przemawiać. Czy jest to wychowywanie w poczuciu odpowiedzialności?

Problem ten został też poruszony na stronie: Stowarzyszenia Umarłych Statutów, któremu na razie nie udało się zmienić praktyki w tym zakresie.

Odpowiedź MEN z 17 czerwca 2019 r. na pytanie: czy „szkoły” mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej. W przypadku dostrzeżenia przez MEN takiej możliwości, wnoszę o wskazanie podstawy prawnej takiego żądania, zgodnej z obowiązującymi przepisami:

Zasady organizacji krajoznawstwa i turystyki określone są w przepisach rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki[1]

Natomiast, regulacje dotyczące praw i obowiązków uczniów zawiera ustawa – Prawo oświatowe[2]. Przepisy prawa powszechnie obowiązującego pozostawiły szkołom swobodę w określeniu np. formy usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach edukacyjnych czy zwalniania się z zajęć. Wiadomym jest, że zapisy zawarte w statutach szkół nie mogą być sprzeczne z prawem osób pełnoletnich do ochrony i poszanowania ich prywatności i wolności, gwarantowanych na poziomie konstytucyjnym i w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Jak wynika z powyższego, obowiązujące przepisy prawa nie ograniczają prawa uczniów pełnoletnich do podejmowania samodzielnie decyzji, czy to w zakresie udziału w wycieczce szkolnej, czy np. usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach szkolnych.

Należy jednak zauważyć, że dyrektor szkoły odpowiadający za bezpieczeństwo uczniów[3], ma obowiązek przeciwdziałać różnym sytuacjom mogącym zagrażać szeroko pojętemu bezpieczeństwu uczniów, w tym uczniów pełnoletnich, podczas zajęć edukacyjnych organizowanych przez szkołę, a w konsekwencji powinien zaprojektować skuteczne mechanizmy eliminowania zagrożeń, między innymi poprzez odpowiednie zapisy w statucie szkoły.

Przepisy te, nie mogą być sprzeczne z przepisami powszechnie obowiązującymi.

Warto zaznaczyć, że art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nakłada na rodziców obowiązek świadczeń alimentacyjnych względem dziecka (również pełnoletniego), które nie jest jeszcze w stanie utrzymywać się samodzielnie (uczy się w szkole dla młodzieży). Natomiast art. 135 § 2 ww. Kodeksu precyzuje, że wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie. Informacje o zachowaniu ucznia pełnoletniego mieszczą się w ciążącym na rodzicach obowiązku osobistego starania się o jego wychowanie.

Odnosząc się do pytania czy „szkoły” mogą żądać od pełnoletnich uczniów zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej”, uprzejmie wyjaśniam, że w kwestii samodzielnego wyrażania przez ucznia pełnoletniego zgody na udział w wycieczce szkolnej, należy wziąć pod uwagę dwa aspekty tego zagadnienia. Z jednej strony, przepisy rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki, nie określają obowiązku uzyskania zgody rodzica na udział w wycieczce szkolnej ucznia pełnoletniego. Przepisy wskazują jedynie, że udział uczniów niepełnoletnich w wycieczkach wymaga zgody pisemnej rodzica (§ 8).

Z drugiej strony natomiast, w kontekście ww. art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – rodzice dziecka ponosząc konsekwencje finansowe wyrażenia zgody na udział dziecka w wycieczce szkolnej, powinni mieć wpływ na decyzję dotyczącą udziału w wycieczce także dziecka pełnoletniego, które będąc uczniem szkoły dla młodzieży, nie jest w stanie utrzymywać się samodzielnie

[1] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 25 maja 2018 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz.U. 1055, z późn. zm.).

[2] Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (tj. Dz. U. z 2018 r. poz. 996).

[3] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69, ze zm.).

Piotr Cybula

Nadanie czy doręczenie – o nieudanej próbie podważenia skutków upływu 30-dniowego terminu na udzielenie odpowiedzi na reklamację klienta przez „N. sp. z o.o. w O.”

„N. sp. z o.o. w O.” przesłało klientowi odpowiedź na reklamację. Odpowiedź została doręczona powódce po wymaganym przez ustawę o usługach turystycznych 30-dniowym terminie na udzielenie odpowiedzi na reklamację (art. 16b ust. 5). Przepis ten brzmiał:

Jeżeli organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji, złożonej zgodnie z ust. 3, w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, a w razie reklamacji złożonej w trakcie trwania imprezy turystycznej w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej, uważa się, że uznał reklamację za uzasadnioną.

W złożonej reklamacji powodowie z uwagi na zaistniałem podczas wyjazdu uchybienia zażądali od organizatora turystyki obniżenia ceny imprezy turystycznej o połowę.

Wyrokiem z dnia 11 grudnia 2015 r, Sąd Okręgowy w O. zmienił wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 10 lutego 2015 r. – zasądzający od pozwanej, N. sp. z o.o. w O. solidarnie na rzecz powodów, J. W. i E. N. kwotę 869,70 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty i oddalający dalej idące żądanie pozwu – w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 2.899 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty, a ponadto orzekł o kosztach postępowania i oddalił apelację pozwanej.

W sprawie ustalono m.in., że powodowie, biorąc udział w imprezie turystycznej organizowanej przez pozwaną, w miejsce świadczenia pierwotnie uzgodnionego, otrzymali świadczenie zastępcze, które nie spełniło ich oczekiwań. W związku z tym złożyli reklamację, w której – poza zarzutami różnych uchybień – sformułowali żądanie obniżenia ceny imprezy o połowę. Reklamacja ta została doręczona stronie pozwanej w dniu 14 sierpnia 2014 r. Pismem z dnia 12 września 2014 r. pozwana udzieliła odpowiedzi na reklamację, jednakże zostało ono doręczone na adres zamieszkania powódki E. N. dopiero w dniu 15 września 2014 r.

Sąd Okręgowy, inaczej niż Sąd pierwszej instancji, uznał, że do zachowania określonego w art. 16 b ust. 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 196; dalej – „UsługiTurystU”) 30-dniowego terminu do ustosunkowania się na piśmie do reklamacji, nie wystarczy – inaczej niż według art. 563 § 2 KC albo 165 § 2 KPC – wysłanie odpowiedzi przez organizatora turystyki, lecz konieczne jest doręczenie jej klientowi. W części bowiem dotyczącej żądania obniżenia ceny reklamacja stanowi oświadczenie woli (ofertę zmiany umowy), do którego ma zastosowanie art. 61 § 1 KC Wobec uchybienia temu terminowi Sąd odwoławczy przyjął, że organizator uznał reklamację za uzasadnioną, wskutek czego nie może już kwestionować swej odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2012 r., IV CSK 75/12), a ofertę zmiany umowy (obniżenia ceny imprezy) należy uznać za przyjętą. W związku z tym Sąd Okręgowy uznał żądanie pozwu w całości za uzasadnione.

Od wyroku tego strona pozwana wniosła do Sądu Najwyższego skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego. Skarga z przyczyn formalnych została postanowieniem odrzucona. Sąd Najwyższy przyjął, że W celu wykazania, że wzruszenie zaskarżonego orzeczenia w drodze innych środków prawnych nie było i nie jest możliwe (art. 424[5]§ 1 pkt 5 KPC) nieodzowne jest przeprowadzenie wywodu prawnego niemożności podważania zaskarżonego rozstrzygnięcia, niewystarczające jest natomiast stwierdzenie („wskazanie”), że taka sytuacja ma miejsce.

Na gruncie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych nie mamy już podobnej regulacji, ale sprawy dotyczące tego problemu mogą się jeszcze w polskich sądach pojawiać. Warto wspomnieć, że wcześniej podobne rozstrzygnięcie jak w przypadku Sądu Okręgowego w O. zapadło przed Sądem Okręgowym w Łodzi (szerzej: tutaj).

Piotr Cybula

 

UTK przypomina o obowiązkach przewoźników

Prezes Urzędu Transportu Kolejowego przypomina przewoźnikom o konieczności przestrzegania prawa przewozowego. Szczególnie w czasie upałów spółki powinny być przygotowane do pomocy pasażerom w przypadku długiego postoju czy awarii klimatyzacji. Równie ważne jest zapewnienie rzetelnej informacji o opóźnieniu.

Zgodnie z Prawem przewozowym przewoźnik jest zobowiązany do zapewnienia podróżnym odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi. Wprawdzie nie ma podstawy prawnej, która nakazywałaby, by w każdym pojeździe dostępna była klimatyzacja, lecz gdy pojazd już jest w nią wyposażony, urządzenia powinny być sprawne. Tym bardziej,  że pojazdy fabrycznie wyposażone w klimatyzacje z reguły nie mają np. możliwości otwarcia okien. Według danych UTK 36% tradycyjnych wagonów, 56% elektrycznych zespołów trakcyjnych i 77% spalinowych zespołów trakcyjnych (szynobusów) kursujących po Polsce posiada klimatyzację. Część przewoźników oznacza w rozkładzie jazdy te kursy, które są obsługiwane taborem klimatyzowanym. W przypadku jego braku pasażer może na drodze reklamacyjnej domagać się obniżenia ceny biletu.

Przewoźnicy powinni być przygotowani na awarię klimatyzacji czy dłuższy postój nieklimatyzowanych pociągów. Powinni zabezpieczyć doraźne środki zaradcze, szczególnie gdy prognozowane są wysokie temperatury.  – Proszę o zabezpieczenie odpowiednich rezerw wody pitnej w uruchamianych pociągach. Pożądane jest również zapewnienie odpowiednich zapasów wody na stacjach węzłowych, z których – w sytuacjach awaryjnych – możliwe było jej dostarczenie do pociągów zatrzymanych na szlaku – apeluje Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego w piśmie skierowanym do przewoźników. – Brak odpowiedniego przygotowania pociągów do drogi w upalne dni może być oceniane jako stosowanie bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów w transporcie kolejowym – stwierdza Ignacy Góra.

Poza skargami podróżnych dotyczącymi wysokich temperatur w wagonach do Prezesa UTK wpływają również skargi na brak informacji dotyczącej opóźnień pociągów. Brakuje komunikatów mówiących o przyczynach i czasie trwania. Jeśli już pojawiają się, to są one często błędne lub niepełne. -W wielu krajach informacje o przyczynach i prognozowanym czasie trwania nieplanowego postoju są podawane już po kilkudziesięciu sekundach od zatrzymania składu. W Polsce podróżni nierzadko nie mogą takich informacji uzyskać nawet przez kilkadziesiąt minut postoju. Co więcej, zdarzają się przypadki unikania przez drużyny konduktorskie kontaktu z pasażerami potrzebującymi zasięgnąć bieżących informacji, zgłosić np. zapewnienie skomunikowania pociągów czy zorganizowanie przez przewoźnika indywidualnego transportu zastępczego – zwraca uwagę Prezes UTK.

W przypadku stwierdzenia naruszenia zbiorowych interesów podróżnych, Prezes UTK może nałożyć na przewoźnika karę w wysokości do 2% rocznego przychodu przedsiębiorcy, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym.

Źródło: UTK

Czy będą zmiany w zakresie regulacji przewodników wysokogórskich?

Jak informuje Ministerstwo Sportu i Turystyki:

W dniu 28 czerwca 2019 r. odbyło się spotkanie konsultacyjne przedstawicieli Departamentu Turystyki Ministerstwa Sportu i Turystyki i Instytutu Badań Edukacyjnych z reprezentantami organizacji zrzeszających przewodników górskich oraz wysokogórskich. Rozmowy poświęcone były aktualnie obowiązującemu systemowi kwalifikacji przewodników górskich oraz  propozycjom modyfikacji i zmian w tym systemie. Dominik Borek, zastępca Dyrektora Departamentu Turystyki MSiT omówił rozporządzenie w sprawie nabywania uprawnień przewodnika górskiego oraz odniósł się do spraw poruszonych przez branżę.

Pod dyskusję poddane zostały propozycje przedstawicieli krajowych stowarzyszeń zrzeszających  przewodników wysokogórskich, posiadających uprawnienia nadane przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Przewodników Górskich UIAGM/IVBV/IFMGA.

Ponadto, w ramach spotkania zaprezentowano: propozycję nowego opisu kwalifikacji – przewodnik górski, informacje dotyczące kwalifikacji uregulowanych  i rynkowych  w turystyce górskiej  oraz dotyczące funkcjonowania Systemu Wymiany Informacji na Rynku Wewnętrznym – IMI,  a także informacje  dotyczące Projektu Otwarte dane plus – Rejestry publiczne w turystyce.

Przypomnę, że wprowadzenie do ustawy o usługach turystycznych w 2010 r. uprawnień międzynarodowych przewodników wysokogórskich było pewnym zaskoczeniem. Uprawnienia te – jak wskazywał ustawodawca – nie były ograniczone terytorialnie. Opierały się one na decyzjach prywatnych stowarzyszeń, a nie tak jak w przypadku pozostałych uprawnień, wynikały z decyzji marszałka województwa. W ten sposób ukształtowany wcześniej system został nieco „rozbity”.

Jak wskazałem już w innym miejscu, pewnym paradoksem jest to, że ustawa „deregulacyjna” z 2013 r. w zakresie uprawnień międzynarodowych przewodników wysokogórskich odniosła odwrotny skutek od jej założeń. Trudno ocenić, na ile zabieg ten był celowy, czy też – co wydaje się trafniejsze – raczej przypadkowy. Jak wyżej wspomniano, ich uprawnienia nie był y ograniczone terytorialnie. Zniesienie tych uprawnień doprowadziło do tego, że osoby te na terenie gór polskich, gdzie wymagane są uprawnienia przewodników górskich, nie mogą obecnie świadczyć swoich usług. Ich kwalifikacje nie mogą być więc też uznawane w sposób umożliwiający prowadzenie działalności w innych państwach unijnych. Budzi to wątpliwości w świetle art. 2 Konstytucji i koncepcji praw słusznie nabytych (odnośnie do osób, które posiadały te uprawnienia).

W tych okolicznościach co do zasady zapowiadane zmiany wydają się być potrzebne, ale ich wprowadzenie powinno się odbyć w sposób uwzględniający system nadawania uprawnień przewodnikom górskim, chyba że in on również zostałby zreformowany.

Piotr Cybula