Author Archives: Piotr Cybula

„Sky Club nie może upaść” („RP”)

W „Rzeczpospolitej” ukazał się dzisiaj artykuł pt. Sky Club nie może upaść.

Jak wskazuje w nim Lechosław Kochański – syndyk masy upadłości tego biura podróży: „Nie ma i nie będzie pieniędzy na postępowanie upadłościowe Sky Clubu. Wystąpiłem więc do sądu o jego umorzenie”.

„Ubezpieczenia turystyczne” nowa grupa dyskusyjna na FB

Zapraszam do nowej grupy dyskusyjnej na facebook’u: ubezpieczenia turystyczne.

Piotr Cybula

„Odpowiedź” Ministerstwa Sportu Turystyki na apel o niedyskryminowanie biur podróży niezrzeszonych w izbach turystycznych

W niedawnym wpisie pt. Apel do MSiT o niedyskryminowanie biur podróży niezrzeszonych w izbach turystycznych odniosłem się do komunikatu na stronie internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki pt. Jak korzystać z Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych?

W komunikacie tym znajdowała się informacja odnośnie tego, w jaki jeszcze inny sposób poza tytułową ewidencją klient może dokonać weryfikacji biura podróży:

5. DODATKOWE INFORMACJE

Dodatkowym sposobem weryfikacji biura podróży może być sprawdzenie, czy organizator imprezy turystycznej należy do jednej z organizacji zrzeszających biura podróży (np. Polskiej Izby Turystyki, Izby Turystyki RP, Polskiego Związku Organizatorów Turystyki).

Przykładowo, przynależność do Polskiej Izby Turystyki pokazuje, że biuro prowadzi działalność gospodarczą co najmniej rok, dostało pisemną rekomendację dwóch członków PIT oraz pozytywną opinię Rady Wojewódzkiego Oddziału PIT.

We wpisie tym zaapelowałem do Ministerstwa Sportu i Turystyki o usunięcie tej części komunikatu ze strony internetowej. Wskazałem, że powyższy komunikat stanowi przejaw myślenia życzeniowego, a nie opartej na faktach rzeczywistej analizy uzasadnionej w wolnorynkowej gospodarce, co prowadzi do dyskryminacji biur podróży niezrzeszonych w izbach turystycznych. We wtorek wysłałem też do MSiT pismo przygotowane w oparciu o ten wpis.

Wczoraj wieczorem zauważyłem, że fragment tego wpisu został usunięty.

Piotr Cybula

Obiekt noclegowy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury już „legalny”

Ostatnio w dwóch wpisach poruszałem problematykę obiektu „Jurysta”, który jest prowadzony przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury.

W pierwszym z nich poruszyłem samą ideę prowadzenia takiego ośrodka przez KSSiP (Czy wiecie, że Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury może Wam zorganizować grilla lub bankiet z DJ-em?). Dalej mam wątpliwości, czy w prawie czterdziestomilionowym państwie szkoła, która zajmuje się kształceniem sędziów i prokuratorów powinna zajmować się organizowaniem wesel, grilla czy bankietu z DJ-em.

Jaśniej przedstawia się sprawa braku wpisu tego ośrodka do ewidencji obiektów w których świadczone są usługi hotelarskie (“Jurysta” KSSiP bez wpisu do ewidencji obiektów noclegowych). Zgodnie z przepisami ustawy o usługach turystycznych obiekt taki powinien być wpisany do ewidencji prowadzonej w tym przypadku przez burmistrza Władysławowa. Jak wcześniej pisałem, obiekt ten nie było zgłoszony do tej ewidencji.

Tymczasem zgodnie z art. 601 § 4 pkt 3 Kodeksu wykroczeń, kto wbrew obowiązkowi świadczy usługi hotelarskie w obiekcie niezgłoszonym do ewidencji — podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

W sprawie tej wysłałem zapytanie odnośnie braku wpisu tego ośrodka do wspomnianej ewidencji, bezpośrednio do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (13 czerwca), a później, w związku z nieuzyskaniem odpowiedzi, do samego ośrodka.

W dniu 24 czerwca 2013 r. w odpowiedzi na ostatnie zapytanie otrzymałem następującą odpowiedź:

OS ”Jurysta” z dniem 20.06.2013r. złożył stosowny wniosek  o dokonanie wpisu  do ewidencji obiektu świadczącego  usługi hotelarskie obiektu niebędącego obiektem hotelarskim w Urzędzie Miasta Władysławowo.

Ciekawy jestem ile razy sędziowie orzekali ostatnio w sprawach o popełnienie wskazanego wyżej wykroczenia i ile jakie wyroki wydawali…

Jeszcze raz powtórzę, ten przypadek pokazuje kolejny raz, że system reglamentacji usług hotelarskich w praktyce funkcjonuje bardzo źle, wręcz kuriozalnie.

Piotr Cybula

„Finał wyprawy na Bukowe Berdo. Instruktor naraził życie uczestników” („GW”)

Jak podała wczoraj „Gazeta Wyborcza”: 22-letni instruktor z Wrocławia, który w lutym br. wysłał grupę nastolatków w góry, stanie przed sądem za narażenie zdrowia i życia uczestników obozu. Akt oskarżenia wpłynął do sądu w Lesku”.

Więcej w artykule: Finał wyprawy na Bukowe Berdo. Instruktor naraził życie uczestników.

O sprawie tej wcześniej pisałem we wpisach:

Cytat dnia – “porozumienie między organizatorem a rodzicami”

Cytat dnia, czyli co to jest “wypoczynek”?

Cytat dnia, czyli kto szkolił SAS we Wrocławiu?

Czy Gmina Wrocław sponsorowała bieszczadzki wyjazd survivalowy?

Van der Coghen a “sprawa bieszczadzka”

Piotr Cybula

Apel do MSiT o niedyskryminowanie biur podróży niezrzeszonych w izbach turystycznych

Na stronie internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki pojawiła się informacja pt. Jak korzystać z Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych?

Znajduje się tam też informacja wykraczająca przedmiotowo poza wskazany wyżej tytuł. MSiT radzi w niej w jaki jeszcze inny sposób klient może dokonać weryfikacji biura podróży:

5. DODATKOWE INFORMACJE

Dodatkowym sposobem weryfikacji biura podróży może być sprawdzenie, czy organizator imprezy turystycznej należy do jednej z organizacji zrzeszających biura podróży (np. Polskiej Izby Turystyki, Izby Turystyki RP, Polskiego Związku Organizatorów Turystyki).

Przykładowo, przynależność do Polskiej Izby Turystyki pokazuje, że biuro prowadzi działalność gospodarczą co najmniej rok, dostało pisemną rekomendację dwóch członków PIT oraz pozytywną opinię Rady Wojewódzkiego Oddziału PIT.

Moim zdaniem zwłaszcza dopóki organizacje branżowe nie opracują np. Kodeksu Etyki z którego rzeczywiście coś mogłoby wynikać dla klienta, tego rodzaju angażowanie się przez Ministerstwo Sportu i Turystyki nie powinno mieć miejsca. Nie tylko zresztą z tego powodu. Przecież taka deklaracja jednoznacznie wskazuje (podpowiada Klientowi), że na tę przynależność klient powinien zwrócić uwagę. Tym samym mamy tu do czynienia z wpływem państwa na decyzje rynkowe konsumentów. Wpływ ten, moim zdaniem nie jest ani celowy ani uzasadniony.

Po pierwsze, zgodnie z Konstytucją RP model ustroju gospodarczego RP opiera się na społecznej gospodarce rynkowej. Państwo powinno więc w sposób ograniczony angażować się w rynek. W Polsce istnieje wiele biur podróży, które nie są zainteresowane – z wielu różnych powodów – członkostwem w tych organizacjach. Publikując tego rodzaju komunikat MSiT tym samym ingeruje w mechanizm rynkowy. W ten sposób klienci mogą preferować oferty biur podróży zrzeszonych w tych organizacjach kosztem biur niezrzeszonych. Państwo w tym zakresie powinno zachowywać jednak pewnego rodzaju powściągliwość.

Po drugie, przede wszystkim państwo nie powinno odsyłać do niesprawdzonych i niepotwierdzonych mechanizmów weryfikacyjnych. Mógłbym podać wiele przykładów wskazujących, że trudno mówić o jakiejś istotnej weryfikacji biur podróży, które są członkami Polskiej Izby Turystyki. Co więcej, stosunkowo często pojawiały się sytuacje, które nie tylko w przypadku członków Polskiej Izby Turystyki nie powinny mieć miejsca, ale w przypadku żadnego biura podróży nie powinny występować, bo są po prostu bezprawne (aby nie być gołosłownym odsyłam do jednego przykładu: Decyzja UOKiK w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przez Małgorzatę Hudyma i Józefa Ratajskiego (wiceprezesa i sekretarza generalnego Polskiej Izby Turystyki) prowadzących biuro podróży Rajbm-Tours s.c. (Warszawa)).

Przez jakiś czas Polska Izba Turystyki próbowała przekonywać, że posiada Kodeks Etyki, ale okazało się że dokument taki po prostu nie istnieje (zob. Nieuczciwa praktyka PIT?). Czy można tu więc mówić o sensownej weryfikacji?

Warto też wspomnieć, że w opublikowanym ostatnio w „Rzeczpospolitej” artykule pod znamiennym tytułem Mity na temat sprawdzania biur podróży do tytułowych mitów zaliczono radę:

Zobacz, czy biuro podróży, w którym chcesz kupić wycieczkę, jest członkiem Polskiej Izby Turystyki lub innej organizacji samorządu branżowego.

I skomentowano to w następujący sposób:

Niestety, podobnie jak z KRD, w organizacjach samorządowych mogą figurować jako członkowie zarówno firmy wiarygodne, jak i niewiarygodne. Organizacje te nie weryfikują bowiem swoich członków pod kątem ich wiarygodności finansowej.

Od dłuższego czasu reprezentuję stanowisko, że niestety, ale z przynależności biura podróży do izb turystycznych niewiele wynika. Ani nie można powiedzieć, że biura podróży, które są członkiem takiej izby są bardziej wiarygodne, ani nie można z drugiej strony twierdzić, że biura podróży, które nie są członkiem izby są mniej wiarygodne. Nie jest dobrze, jeśli nasze władze próbują nas przekazać bez istotnych ku temu dowodów, że jest inaczej.

W świetle powyższego apeluję o usunięcie tej części komunikatu ze strony internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki. Obecnie stanowi on przejaw myślenia życzeniowego, a nie opartej na faktach rzeczywistej analizy uzasadnionej w wolnorynkowej gospodarce.

Samym organizacjom branżowym życzę, aby przynależność do ich organizacji rzeczywiście była dobrym weryfikatorem dla klienta, tak jak dzieje się to w niektórych innych krajach. Do tego jednak konieczne jest przygotowanie i wprowadzenie odpowiednich mechanizmów weryfikacyjnych. Może to właśnie ich brak powoduje, że stosunkowo niewiele biur podróży jest zainteresowanych członkostwem w tych organizacjach?

dr Piotr Cybula, radca prawny

Uzupełnienie: 2 lipca 2013 r. wystąpiłem w tej sprawie z pismem do Ministra Sportu i Turystyki.

„Hoteliki” & UOKiK, czyli jak odpowiedzieć aby nie odpowiedzieć

W niedawnym wpisie pt. „UOKiK i “hoteliki” – zmiana stanowiska?” zwróciłem uwagę na stanowisko UOKiK odnoszące się do dopuszczalności używania zdrobnienia „hotelik” w sytuacji gdy obiekt w którym świadczone są usługi hotelarskie nie posiada odpowiedniej decyzji kategoryzacyjnej marszałka województwa.

Ze wskazanej w nim decyzji Prezesa UOKiK z 2012 r. wynika wyraźnie, że Prezes UOKiK uznaje, że takie nazwy wprowadzają w błąd. Stanowisko takie zajmowałem już wcześniej, ale stwierdzenie zawarte w powyższej decyzji było dla mnie zaskoczeniem. Wcześniej (dwukrotnie) otrzymałem z UOKiK stanowisko odmiennie. Wysłałem więc do UOKiK zapytanie, czy to oznacza, że UOKiK zmienił swoje stanowisko odnośnie do tego problemu. Otrzymałem poniższą odpowiedź:

W odniesieniu do używania przez przedsiębiorców oznaczenia „hotelik” dla obiektu, w którym świadczone są usługi hotelarskie aktualne pozostaje stanowisko Prezesa UOKiK wyrażone w decyzji DIH-4/1/2012 z dnia 27 stycznia 2012 r. We wspomnianej decyzji Prezes UOKiK uznał, że oznaczenie obiektu hotelarskiego, niespełniającego wymagań przewidzianych w określonych przepisach, jako „hotelik” wprowadza w konsumenta w błąd.

Stosownie do art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych nazwy rodzajów i oznaczenia kategorii obiektów hotelarskich podlegają ochronie prawnej i mogą być stosowane wyłączenie w odniesieniu do obiektów hotelarskich w rozumieniu ww. ustawy. Nazwa „hotel” może być więc stosowana wyłącznie do obiektów hotelarskich, w odniesieniu do których marszałek województwa właściwy ze względu na miejsce położenia nieruchomości wydał na mocy art. 38 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych decyzję o zaszeregowaniu obiektu do odpowiedniego rodzaju i kategorii obiektów hotelarskich.

W ocenie organu antymonopolowego konsument dokonując zakupu usługi w obiekcie oznaczonym jako ‘hotelik” (niespełniającym wszystkich wymagań dla zaszeregowania tego obiektu jako „hotel”)może mieć przeświadczenie, iż korzysta z obiektu będącego hotelem i spełniającego wszystkie wymagania przepisów ustawy o usługach turystycznych, zaś nazwa „hotelik” stosowana jest dla np. podkreślenia, że obiekt ten jest bardziej przytulny, dostosowany do obsługi dzieci czy też po prostu mniejszy. W ocenie Prezesa UOKiK wśród konsumentów nie ma ugruntowanej świadomości, że obiekty o zdrobniałej nazwie są po prostu mniejsze i nie spełniają wszystkich wymagań. Konsumenci, w tym zagraniczni, nie mają obowiązku znać szczegółowo przepisów prawnych w tym zakresie i dla nich obiekt posiadający w nazwie słowo „hotel” w jakiejkolwiek formie, jest hotelem i  spełnia w związku z tym określone standardy. Nie można przerzucać na konsumentów odpowiedzialności, żeby to oni podczas oceny oferty stwierdzali, że np. wielkość budynku nie pozwala na to, żeby obiekt był pełnowartościowym hotelem i w związku z tym przedsiębiorca stosuje zdrobniałą nazwę. Wprowadzenie w błąd polega na zniekształceniu procesu decyzyjnego konsumenta poprzez wytworzenie w jego świadomości mylnego przekonania co do transakcji, w którą chce się zaangażować – taka właśnie sytuacja ma miejsce przy oznaczaniu obiektu hotelarskiego jako „hotelik” bez spełniania przez ten obiekt wymogów określonych w przepisach.

Jak widać odpowiedzi na pytanie nie otrzymałem. UOKiK potwierdził jedynie w nim swoje aktualne stanowisko.

Piotr Cybula

„Odpowiedzialność biur podróży a ochrona klientów w prawie polskim i Unii Europejskiej” – bezpłatna publikacja

Jak podaje Konfraternia Turystyczna publikację pt. „Odpowiedzialność biur podróży a ochrona klientów w prawie polskim i Unii Europejskiej” można nieodpłatnie zamówić pokrywając koszty przesyłki.

Zgłoszenia przyjmuje Anna Delikat, Biblioteka Główna Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, ul. Dekerta 26-28; 87-100 Toruń, tel. 56 660.92.02, email: anna.delikat@wsb.torun.pl, www.wsb.torun.pl/biblioteka

UOKiK: Przed Wakacjami – Co warto wiedzieć?

Przed Wakacjami – Co warto wiedzieć?

Jak uniknąć korków, wysokich opłat za telefon i cła za pamiątki? Co zrobić gdy przewoźnik zgubi nasz bagaż? Jakie ubezpieczenia warto wykupić? O tych oraz innych ważnych sprawach przy planowaniu letniego wypoczynku przypominają dzisiaj 33 instytucje biorące udział we wspólnej akcji Przed wakacjami – co warto wiedzieć?

[Warszawa, 28 czerwca 2013 r.] Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie UOKiK – wybierając się na zorganizowane wczasy najczęściej obawiamy się upadłości biura podróży, co zadeklarowała ponad jedna trzecia konsumentów (34,3 proc.). Coraz więcej Polaków czyta umowy przed wyborem biura podróży. Niestety tylko co czwarty konsument wie, że prawo do reklamacji nieudanego wyjazdu dotyczy także ofert last i first minute. Ponadto zaledwie co dziesiąty turysta orientuje się ile ma czasu na zgłoszenie zastrzeżeń organizatorowi.

Wyniki ankiet pokazują, że blisko połowa (46,1 proc.) respondentów czyta umowy przed wyborem biura podróży i sprawdza, czy wszystkie zawarte w nich warunki są zgodne z prawem, podczas gdy rok temu była to niespełna jedna trzecia (29 proc.).  Chociaż większość ankietowanych (50,8 proc.) nadal deklaruje, że umów nie czyta to jednak takich osób jest znacznie mniej niż przed rokiem (57 proc.). Zgodnie z prawem każda umowa o świadczenie usług turystycznych powinna określać m.in. miejsce pobytu, termin rozpoczęcia i zakończenia wycieczki, standard hotelu i posiłków czy rodzaj środka transportu. Niedotrzymanie któregokolwiek z warunków określonych w umowie jest podstawą do złożenia reklamacji i żądania obniżenia ceny usługi.

Więcej osób niż przed rokiem wiedziało, że Rejestr klauzul niedozwolonych to lista warunków, które nie powinny znaleźć się w umowie zawieranej z przedsiębiorcą. Prawidłowej odpowiedzi udzieliła blisko jedna trzecia konsumentów (30,8 proc.) podczas gdy rok wcześniej była to jedna czwarta (25 proc.). Z kontroli UOKiK wynika, że najwięcej nieprawidłowości we wzorcach umownych biur podróży wiąże się właśnie ze stosowaniem postanowień niedozwolonych. Najczęściej kwestionowane jest ograniczanie odpowiedzialności touroperatora w sytuacjach takich jak opóźnienie samolotu czy zmiana hotelu.

Nadal niewielu konsumentów wie ile wynosi termin na złożenie reklamacji wadliwej usługi turystycznej. Zaledwie co dziesiąty badany (9,7 proc.) wiedział, że na reklamację nieudanej wycieczki ma 30 dni od dnia jej zakończenia. Zgubiony bagaż, brak obiecanego widoku na morze, gorszy standard hotelu, a nawet hałas w nocy – to przykłady problemów, które mogą być podstawą do złożenia reklamacji i żądania obniżenia ceny wycieczki. W oszacowaniu odszkodowania pomocna jest tabela frankfurcka. Nieco więcej wiemy na temat możliwości reklamowania usług turystycznych o obniżonej cenie (tzw. last minute i first minute). 24 proc. badanych wie, że wycieczkę kupioną w ofercie specjalnej można reklamować na takich samych zasadach jak w przypadku zapłacenia za usługę pełnej stawki.

W tym roku w ramach wspólnej akcji Przed wakacjami – co warto wiedzieć? już po raz czwarty radzimy o czym pamiętać, wybierając się na urlop. 33 instytucje, urzędy i organizacje na swoich stronach internetowych właśnie dziś wspólnie informują m.in. o bezpieczeństwie, prawach i obowiązkach ważnych do zapamiętania przed długim urlopem wypoczynkowym. Bez względu gdzie i jak spędzasz urlop – powinieneś znać swoje prawa. Dzięki wspólnej akcji wszystkich uczestników projektu znajdziesz potrzebne informacje, o których nie można zapomnieć przed wakacjami. Planujesz wakacyjny wypoczynek – poznaj swoje prawa. Informacji szukaj na głównych stronach internetowych uczestników wspólnego projektu:

 

W akcji biorą także udział Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Warszawa, Wrocław, Szczecin

 Źródło: komunikat prasowy UOKiK z 28.06.13 r.

Hotel.Pigonia@uj.edu.pl, czyli jak kanclerz Uniwersytetu Jagiellońskiego ustalił „standardy rezerwacji miejsc”

Zasady rezerwacji miejsc w domach gościnnych Uniwersytetu Jagiellońskiego określone zostały w Komunikacie nr 2 Kanclerza Uniwersytetu Jagiellońskiego 3 stycznia 2012 r. Komunikat ten dostępny jest na stronie internetowej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jednym z obiektów w którym są świadczone usługi noclegowe (hotelarskie w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych) jest „Dom Profesorski – Bursa im. St. Pigonia„. W komunikacie tym znajduje się następująca informacja:

„W celu pełnego i bardziej efektywnego wykorzystania miejsc w domach gościnnych UJ (…) ustala się poniższe zasady rezerwacji miejsc w:

(…)

  • – Dom Profesorski – Bursa im. St. Pigonia , ul. Garbarska 7a, 31-131 Kraków
    tel/fax: (+ 48 12 ) 422-67-66, 422-30-08, tel: 429-63-31
    e-mail: Hotel.Pigonia@uj.edu.pl
    http://www.adm.uj.edu.pl/dg/bursa”.

Nie ulega więc wątpliwości, z uwagi chociażby na adres mailowy, że można powiedzieć, iż Uniwersytet Jagielloński świadcząc usługi hotelarskie używa nazwy „hotel” (co wynika już ze wskazanego wyżej regulaminu).

Zgodnie z art. 43 ust. 1 u.u.t. „Nazwy rodzajów i oznaczenia kategorii obiektów hotelarskich, o których mowa w art. 36 i art. 37, podlegają ochronie prawnej i mogą być stosowane wyłącznie w odniesieniu do obiektów hotelarskich w rozumieniu niniejszej ustawy”. Jednym z rodzajów obiektów hotelarskich jest „hotel”.

Świadczenie usług hotelarskich bez odpowiedniej decyzji kategoryzacyjnej stanowi wykroczenie w rozumieniu przepisów Kodeksu wykroczeń. Ponadto takie praktyki wielokrotnie były uznawane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów.

Nazwa „hotel” w kontekście tego obiektu pojawia się też np. na następujących stronach internetowych (stan na 28 czerwca 2013 r.):

http://www.pkt.pl/bursa-im-s-pigonia-dom-profesorski-uniwersytetu-jagiellonskiego/363233/5-1/

http://mapa.targeo.pl/Hotel-Bursa-UJ-im-S-Pigonia-ul-Garbarska-7a-Krakow~5238945/Hotel/adres

http://www.trivago.pl/krakow-86473/hotele/bursa-im-stanislawa-pigonia-979225

http://krakow.dlastudenta.pl/informator/firma/Hotel_Profesorski_UJ_Bursa_im_St_Pigonia,41144.html

http://www.witajwpodrozy.pl/nocleg/hotel-bursa-uj-im.-s.-pigonia.html

http://ksiazka-firm.pl/hotel-profesorski-uj-bursa-im-st-pigonia-krak%C3%B3w-124223008

Ustawa wprowadzająca zasadę, że do używania nazwy „hotel” potrzebna jest odpowiednia decyzja kategoryzacyjna, pochodzi z 1997 r.

Opisywany przypadek to kolejny dowód, że przyjęty w ustawie o usługach turystycznych system w praktyce „nie sprawdza się”.  Skala naruszeń przypomina funkcjonowanie w Polsce przepisów drogowych. A chyba nie o to ustawodawcy chodziło. W tym przypadku z jednej strony na Wydziale Prawa i Administracji UJ uczy się o tego rodzaju wykroczeniach i praktykach naruszających zbiorowe interesy konsumentów, a jednocześnie „zapomina” się o tych regulacjach przy własnej działalności UJ.

Piotr Cybula