Author Archives: Piotr Cybula

Wizy Schengen z perspektywy ukraińskiej

Polecam artykuł The Art obtaining Schengen Visa for the European Union w którym przedstawiona została problematyka uzyskiwania wiz Schengen z perspektywy ukraińskiej.

Ambasada ostrzega Polaków podróżujących do Kataru

Na stronie internetowej Ambasady RP w Doha (Katar) zamieszczone zostało następujące ostrzeżenie:
W związku z uruchomieniem bezpośredniego połączenia lotniczego Warszawa – Doha, placówka odnotowuje przypadki niestandardowego zachowywania się obywateli polskich na pokładach samolotów Qatar – Airways (palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, złe zachowanie w stosunku do obsługi samolotu), co w rezultacie prowadzi do bardzo przykrych konsekwencji w świetle rygorystycznych przepisów prawa Państwa Kataru.
 

Wszystkie ww. wykroczenia karane są zatrzymaniem na lotnisku, aresztem, rozprawą przed  kolegium ds. wykroczeń i wysokimi karami pieniężnymi (do 5000 QR – ok. 4800 PLN) oraz wpisaniem na tzw. „czarną listę” – brak możliwości podróżowania w przyszłości liniami Qatar Airways.

 Apelujemy do wszystkich pasażerów podróżujących Qatar Airways ( także innymi liniami arabskimi) o daleko idącą ostrożność i powstrzymanie się od niestandardowych zachowań na pokładach ww. wymienionych linii, aby uniknąć przykrych i niespodziewanych konsekwencji podobnych zachowań.

Odpowiedź dyrektora czterogwiazdkowego hotelu na reklamację klienta

Poniżej zamieszczam bardzo „ciekawą” odpowiedź na reklamację złożoną przez osobę korzystającą z usług jednego z czterogwiazdkowych hoteli w Polsce. Reklamacja została złożona w związku z trzema okolicznościami:

1) przez dwa dni pobytu w pokoju nie było bieżącej wody, ani ciepłej, ani zimnej;

2) w obiekcie nie działała sauna;

3) do rachunku tej osoby została doliczona opłata za korzystanie z parkingu, mimo że faktycznie osoba z niego nie korzystała.

Odpowiedź została udzielona przez dyrektora tego hotelu. Zachowano pisownię oryginalną.

Odpowiedź na I pismo:

Witam Serdecznie

Nawiązując do maila  chciałbym zapytać się Pani o kilka rzeczy rozumiem że nie mając wody powstają problemy ale czy Pani myśli że ja specjalnie przewierciłem rurę w nocy żeby Państwo nie mieli wody w pokoju wydaje mi się że nie. Takie rzeczy które zdarzają się bardzo rzadko i zastanawiam się jak by taka okoliczność spotkała Panią w domu czy Pani by tak samo podchodziła do tematu??, jeżeli był bym osobą przewidywalną bo tak Pani sugeruje skreślił bym liczby w Lotto, więc nie rozumiem Pani zarzutu że Hotel powinien poinformować  kiedy pęknie rura z przykrością nie jesteśmy jasnowidzami. Całe miasto (…) nie miała Wody  przez 2 dni a informacja była umieszczona wszędzie . jedyną rzeczą co mogę się z Panią zgodzić że nie była włączona  sauna i z góry mogę przeprosić i wyciągnę z tego konsekwencje. Metoda która Pani mi proponuje że oddzielnie powinno być  płacone za Spa bo albo korzystam albo nie spotykam się pierwszy raz . Nie wiem czy Pani wie ale żaden Hotel 4 gwiazdkowy nie stosuje takiej metody chyba że Pani przebywa rzadko w takich obiektach.   Ma Pani prawo uważać że koszt (…) zł jest wygórowany żyjemy w wolnym kraju , ale ponownie ja się nie zgadzam z tą opinią gdzie w cenie są wliczone śniadanie, lunch i dwie przerwy kawowe. Podsumuje to jednym stwierdzeniem czasami w życiu musimy podejść z zrozumieniem i niektóre rzeczy nie jesteśmy przewidzieć .  

 Serdecznie Pozdrawiam

 (…) Dyrektor Hotelu 

Odpowiedź na II pismo:

Witam Serdecznie

Na wstępie chciałbym podziękować Pani za maila którego dostałem, widzę że jednak należy Pani do osób mało wyrozumiałych dotyczącej awarii która spotkała całą miejscowość (…) .

Nie ukrywam że sprawa od samego początku i podejście jest bardzo zaskakująca i jest  Pani jedyną  osobą  która nie jest wyrozumiała no cóż są takie grupy ludzi  w Polsce którzy ciągle są niezadowolone . Czasami w życiu musimy być wyrozumiali a ja nie ukrywam że należę do tych osób i żeby zamknąć sprawę proponuje żeby Pani podesłała numer swojego  konto i Hotel odeśle (…) zł które musiała Pani zapłacić  za nocleg w naszym Hotelu.

(…) Dyrektor Hotelu

Optymistycznie na to patrząc, chyba jest w Polsce jeszcze rynek na szkolenia z zakresu obsługi klienta…

Piotr Cybula

„Hotel” Góral w Szczyrku, UOKiK & eholiday.pl, czyli „kategoryzacja hoteli” w praktyce

Na początku lutego UOKiK poinformował o swojej decyzji w stosunku do przedsiębiorców prowadzących obiekt o nazwie „Hotel Góral” w Szczyrku. Przedsiębiorcy ci nie posiadali w stosunku do tego obiektu odpowiedniej decyzji kategoryzacyjnej. Prezes UOKiK uznał, że praktyka ta stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów i nakazał jej stosowania. Decyzja ta wydana została 31 grudnia 2012 r.

Na tych dwoje przedsiębiorców Prezes UOKiK nałożył też karę finansową w kwocie po 1.590 zł oraz obciążył ich kosztami postępowania w wysokości po 16 zł.

Jeśli jesteście Państwo ciekawi jak zareagowali wskazani przedsiębiorcy na tę decyzję, sprawdzić można m.in. na stronie internetowej tego obiektu.

Czy pamiętacie Państwo jak przed praktykami tego rodzaju ostrzegał serwis eholiday.pl? Jak niedawno napisano na blogu eholiday.pl: Na początku lutego br. media informowały o nowym przypadku nieuprawnionego posługiwania się nazwą hotel. Tym razem sprawa dotyczyła właściciela obiektu Góral w Szczyrku, który bezprawnie posługiwał się nazwą „hotel” oraz kategoryzacją 3 gwiazdek. Co ciekawe, do dziś zastrzeżoną nazwą „hotel” obiekt posługuje się zarówno na swojej stronie internetowej, jak i w serwisach rezerwacyjnych.

A tak wygląda oznaczenie przedmiotowego obiektu na stronie eholiday.pl na dzień 15 marca 2013 r.: „Hotel Góral„. Co ciekawe, do dziś mamy nazwę „Hotel” na stronie eholiday.pl.

Piotr Cybula

Sprawozdanie Rzecznika Ubezpieczonych za rok 2012

Rzecznik Ubezpieczonych ogłosił sprawozdanie ze swojej działalności za rok 2012. Cześć tej aktywności dotyczy ubezpieczeń turystycznych.

Sprawozdanie dostępne jest: tutaj.

Pierwsze w tym roku biuro podróży ogłasza niewypłacalność – Biuro Turystyczne Tramp

Na stronie internetowej biura podróży Biuro Turystyczne Tramp zamieszczony został następujący komunikat dotyczący niewypłacalności tego biura podróży:

Z wielką przykrością muszę poinformować, iż z dniem dzisiejszym, 07.03.2013 wszelka działalność operacyjna mojej firmy, Biuro Turystyczne Tramp zostaje zawieszona, a wszystkie imprezy turystyczne zaplanowane w terminach począwszy od dzisiaj zostają anulowane. Złożyłem właśnie wniosek o niewypłacalność do Marszałka Województwa Pomorskiego, który jako beneficjent gwarancji turystycznej nr 00.870.239 o łącznej wartości 502 117,97 złotych, udzielonej przez AXA Polska Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A., dotyczącej zwrotu wpłat wniesionych przez klientów, uruchomi przewidzianą w ustawie o turystyce procedurę. Przepraszam bardzo Państwa, iż zaplanowany przez Państwa, opłacony urlop, nie dojdzie do skutku. Przez 15 lat prowadziłem Biuro Turystyczne Tramp, starając się ze wszystkich sił zbudować profesjonalne biuro podróży, które będzie wychodziło naprzeciw potrzebom klientów. Choć otoczony przez świetny zespół ludzi, nie udało mi się niestety. Szczerze przepraszam wszystkich Państwa, biorę całą odpowiedzialność na siebie. Walczyłem do ostatniej chwil. Dzisiaj rano podjąłem jednak nieodwracalną decyzję o zakończeniu działalności operacyjnej biura. Obecnie nie ma żadnych klientów przebywających na wyjazdach przez nas organizowanych. W związku z powyższym nie ma żadnych kosztów związanych z organizacją powrotów klientów do kraju i wszystkie pieniądze z gwarancji będą przekazane na zwrot wpłaconych zaliczek. Dochodzenie roszczeń w ramach posiadanej przez nas gwarancji turystycznej odbędzie się na zasadach określonych przez Marszałka Województwa Pomorskiego, a wypłacone przez AXA Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A po zakończeniu wszelkich procedur, które mogą trwać do kwietnia 2014. Dodatkowych informacji zasięgną Państwo w Urzędzie Marszałkowskim pod adresem e-mai:
dt@pomorskie.eu i  numerem telefonu: 58-326-83-55.

 

Czy Leszek Cichy zarabia na organizowanych przez niego tzw. wyprawach partnerskich?

Po tragicznej wyprawie na przełomie stycznia i lutego 2013 r. w Andy, w której zginął Jacek Krawczyński, pojawiło się wiele pytań odnośnie tej wyprawy, podobnie jak i w wielu innych przypadkach tego rodzaju wypraw, w których uczestnicy ponieśli śmierć.

W wywiadzie, którego udzielił Leszek Cichy, kierownik i organizator tej wyprawy, stwierdził on, że:

Przede wszystkim nie chciałbym, aby Jacka przedstawiać jako mojego klienta– tłumaczył nam słynny himalaista, podczas spotkania w Buenos Aires – Ja nie organizuję wypraw w celach zarobkowych. Napracowałem się sporo w bankowości, więc mam z czego żyć. Dla mnie te wyjazdy to po prostu sposób na pozostawanie w formie i spędzanie czasu z ciekawymi ludźmi. Bo nie jeżdżę z osobami przypadkowymi – wszystko to są znajomi, bądź znajomi znajomych. Nie mam strony internetowej, ani biura które mnie sprzedaje i reklamuje. Nikogo do wyjazdów nie namawiam. Ludzie sami się do mnie zgłaszają i jeżdżą ze mną po wiele razy.

Wyraźnie pojawia się tam informacja, że wyprawy te nie są organizowane w celach zarobkowych. W innym wywiadzie, udzielonym w 2010 r., pojawia się już inne stwierdzenie odnośnie do takich wypraw:

Krystyna Naszkowska: Szukając w internecie informacji o panu, dotarłam do filmiku „Wyprawy marzeń z Leszkiem Cichym”. Prowadzi pan małe grupy turystów po górach i bezdrożach świata. Da się z tego utrzymać rodzinę?

Leszek Cichy: Nie dokładam do oszczędności, które mam. Domu sobie też za to nie zbuduję, ale dom już mam. Zarabiałbym więcej, gdybym miał np. 30 wyjazdów w roku. Ale mam 8-10 grup rocznie, z czego dwie są zwykle na Mont Blanc, więc krótkie i najwyżej czteroosobowe, bo więcej klientów jako przewodnik nie mogę zabrać.

We wspomnianej wypowiedzi wskazuje, że:
(…) nie jeżdżę z osobami przypadkowymi – wszystko to są znajomi, bądź znajomi znajomych.
Tymczasem w internecie można znaleźć następującą propozycję wyjazdu, raczej otwartego, a nie adresowanego tylko do znajomych:
Niesamowita gratka dla miłośników podróży, wypraw a także dla fanów wielkiego himalaisty Leszka Cichego !!!

Dołącz do wyprawy Kilimandżaro i Zanzibar z Leszkiem Cichym

PROGRAM  WYJAZDU

Wylot 03 września 2011 r. KLM przez Amsterdamu bezpośrednio do Kilimandżaro Airport

04 – 09 września 2011 r. wspinanie na Kilimandżaro drogą Machame /zwaną Whisky Route
Droga jest ciekawsza od tej klasycznej, nie jest trudniejsza, choć trochę dłuższa. Noclegi w namiotach.

10 września – poranny przelot na Zanzibar
10 – 14 września pobyt na Zanzibarze
15 września – powrót do Warszawy
W programie – nurkowanie, rafa koralowa, spice tour i zwiedzanie Stone City.

Dodatkowe informacji:

Czas trwania wyprawy: 13 dni.

Noclegi: 4 *Kibo Palace Hotel w Arushy, namioty w drodze na szczyt, hotelowe bungalowy 4* na plaży w Nungwi Beach Resort.
Pokoje dwuosobowe. Możliwość pokoju jednoosobowego za dopłatą

Podstawowe wyposażenie:
Śpiwory, ubiór, plecak – we własnym zakresie /w tym wypadku służę radą, pomocą i swoimi 15 % zniżkami w sklepach i u producentów.

Trasa: samolot na trasie: Warszawa – Amsterdam – Kilimandżaro Airport – Arusha – Zanzibar –Dar es Salami – Amsterdam – Warszawa

Warunki pogodowe:
Temperatury wahają się od 25ºC na dole do -8ºC w nocy czasie zdobywania szczytu.

Cena udziału w Wyjeździe:
Bilet lotniczy – obecna cena ok.4600 PLN + składka na mój bilet
+ koszt dewizowy, na dzisiaj ok. 2450 USD

Podana cena zawiera: przeloty wraz z opłatami paliwowymi, opłaty lotniskowe, transfer z/na lotnisko w Arushy i na Zanzibarze, koszty noclegów, pełne wyżywienie podczas wspinaczki, na Zanzibarze śniadania, opłaty wstępu na Kilimandżaro i do wszystkich parków narodowych, tragarzy, przewodników, dodatkowe wycieczki Jozani National Park i Spice Tour.
Jedno spotkanie organizacyjne, pomoc w wyborze sprzętu wyprawowego i 15 % zniżki na kupowany sprzęt, opiekę polskiego przewodnika, wyjazdową apteczkę i leki.

Podana cena nie zawiera: kosztów nurkowań, opłaty wizowej /50 USD/, własnych wydatków, alkoholi, zwyczajowych napiwków oraz innych usług nie wymienionych w programie.

Warunki zdrowotne: dobra kondycja daje większą szansę wejścia i przyjemność wycieczki, wejście na KILI nie wymaga żadnych umiejętności wspinaczkowych

kontakt bezpośrednio na nr.
695 35 35 55
koniecznie powołaj się na nasz klub

Z kontekstu wynika, że cały czas chodzi o wyprawy tego samego rodzaju tzw. partnerskie. A może były organizowane w różny sposób i stąd te różnice?
Jeśli są to rzeczywiście wyprawy komercyjne, to może powinny być traktowane jako organizacja imprez turystycznych w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych, ze wszelkimi wynikającymi stąd konsekwencjami?
Piotr Cybula

Cytat dnia, czyli Leszek Cichy o przewodnikach z Mendozy

Zdaniem niektórych przewodników z Mendozy skandalem jest to, że na Aconcaguę próbowałeś wejść z aż 20 osobami. Zaginięcie Jacka używane jest teraz jako argument za zaostrzeniem kontroli tego kto, jak i z kim wchodzi na szczyt.

Zupełnie mnie takie krytyki nie dziwią, zresztą słyszę je od dawna. Przewodnicy z Mendozy najchętniej zupełnie zabroniliby wchodzenia z przewodnikami-cudoziemcami. Każdy pretekst jest dobry aby wyeliminować konkurencję. Dla nich to walka o chleb. A jeśli chodzi o mnie, to nie uważam że zabieranie takiej grupy było lekkomyślnością. Ja wiem z kim idę i kogo na co stać.

Źródło: „Dlaczego nie zawrócił?” Leszek Cichy o wypadku na Aconcagui

Pensjonaty w Łebie, czyli jak eholiday.pl o kilkadziesiąt razy powiększa ich liczbę

W lokalnej prasie (GP24 Serwis Głosu Pomorza) poruszony został problem jednego z obiektów w Łebie, który bezprawnie używa nazwy „pensjonat”. Ta bezprawność wynika z tego, że do używania takiej nazwy wymagana jest odpowiednia decyzja kategoryzacyjna marszałka województwa. Opisywany przedsiębiorca jej nie posiadał.

Jak wynika z Centralnego Wykazu Obiektów Hotelarskich, w mieście tym działa jeden pensjonat. Ciekawie natomiast przedstawia się informacja o pensjonatach w popularnym serwisie eholiday.pl. Po wybraniu kategorii „Łeba” i „Pensjonat” otrzymujemy wykaz 55 (pięćdziesięciu pięciu obiektów). O praktyce nadużywania tych nazw i oznaczeń kategorii pojawił się wpis na blogu… eholiday.pl. Do sprawy tej szerzej odniosłem się we wpisie: eholiday.pl poucza i … dezinformuje.

Jeżeli korzystacie Państwo z tego serwisu i podobnych zalecam dużą ostrożność. Może się okazać, że obiekt przedstawiany jako np. pensjonat w rzeczywistości nim nie jest. W praktyce taki obiekt może np. nie spełniać wymagań kategoryzacyjnych wymaganych dla tego rodzaju obiektu.

Piotr Cybula

Uchwała Komisji Etyki Reklamy w sprawie w sprawie reklamy telewizyjnej obozów młodzieżowych Funclub sp. z o.o.

Uchwała Nr ZO 79/12 z dnia 19 czerwca 2012 roku Zespołu Orzekającego w sprawie sygn. akt: K/36/12

1. Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, w składzie:

1) Andrzej Garapich – przewodniczący,
2) Małgorzata Augustyniak – członek,
3) Agnieszka Tomasik-Walczak – członek,

na posiedzeniu w dniu 19 czerwca 2012 roku, po rozpatrzeniu skargi o sygnaturze akt K/36/12 złożonej, na podstawie pkt. 7 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, przez konsumenta (bliższe dane w aktach sprawy), (dalej: Skarżący), przeciwko Funclub Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (dalej: Skarżony), dotyczącej reklamy telewizyjnej

postanawia uznać, że reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy.

2. Zespół Orzekający ustalił, co następuje:

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga o sygn. K/36/12.
Przedmiotem skargi była reklama telewizyjna obozów młodzieżowych organizowanych przez Funclub Biuro Podróży opatrzona hasłem „zostaw mamę, pojedź z nami na wakacje”.

Skarżąca w prawidłowo złożonej skardze podniosła, iż „reklamowanie obozów młodzieżowych hasłem, iż można bezkarnie uprawiać na nich sex i jest na to pozwolenie wychowawców i organizatorów uważam za wysoko nieetyczne. Nie dociera do mnie argumentacja, iż chodzi w tym przypadku „tylko” o pierwszy pocałunek oraz, iż jest to metafora. Reklama łamie szereg artykułów Kodeksu Etyki Reklamy skierowanej do dzieci i młodzieży: art. 23 – jest ona oczywistym zagrożeniem dla zdrowia młodzieży. Reklamowanie seksu na obozach młodzieżowych może prowadzić do małoletnich ciąż oraz zarażania się chorobami przenoszonymi drogą płciową. art. 24 – uważam, iż wprowadza ona dzieci i młodzież w błąd. Wychowawcy podczas wypoczynku dzieci są za nie całkowicie odpowiedzialni, również jeżeli jakieś dziecko zajdzie w ciążę na wychowawcy może ciążyć obowiązek płacenia alimentów. W związku z powyższym nie wyobrażam sobie, że na obozach Fun Club będzie udzielanie pozwolenie na uprawianie seksu, jak sugeruje reklama. art. 25 – reklama zagraża rozwojowi moralnemu dzieci poprzez nakłanianie do zbyt wczesnej inicjacji seksualnej. art. 27 – reklama w oczywisty sposób podważa autorytet rodziców, hasło reklamowe to: „zostaw mamę, pojedź z nami na wakacje”. To hasło można odczytywać jako przekaz: twoi rodzice nie są fajni i nie pozwalają ci na robienie tego, co chcesz. Ja sama pracowałam jako wychowawczyni na koloniach i obozach i szokuje mnie takie podejście organizatora. Wpływa to też negatywnie na postrzeganie całokształtu wypoczynku dzieci i młodzieży.”.

W czasie posiedzenia skargę przedstawiał i popierał arbiter-referent.
Arbiter-referent wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z art. 23 Kodeksu Etyki Reklamy zgodnie z którym, „reklama skierowana do dzieci lub młodzieży nie może zawierać treści stwarzających zagrożenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa.”.
Wniósł także o uznanie reklamy za niezgodną z art. 24 Kodeksu Etyki Reklamy w myśl którego, „stosownie do treści art. 8 i art. 10 reklama skierowana do dzieci lub młodzieży nie może wprowadzać w błąd poprzez wykorzystywanie ich naturalnej ufności i braku doświadczenia.”.
Wniósł również o uznanie reklamy za sprzeczną z art. 25 Kodeksu Etyki Reklamy, zgodnie z którym „reklamy skierowane do dzieci lub młodzieży muszą uwzględniać stopień ich rozwoju oraz nie mogą zagrażać ich fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi.”.

Wniósł także o uznanie reklamy za niezgodną z art. 27 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego „reklamy skierowane do dzieci lub młodzieży nie mogą podważać autorytetu rodziców lub innych osób sprawujących opiekę prawną, kwestionować ich odpowiedzialności, opinii, gustów lub upodobań. Powyższe ograniczenie nie dotyczy przypadków zwalczania patologii społecznych.”.

Skarżony złożył pisemną odpowiedź na skargę i nie uczestniczył w posiedzeniu.

W odpowiedzi na pismo Biura Rady Reklamy, odnośnie skargi konsumenckiej jaka wpłynęła do Funclub sp. z o.o., Skarżony ustosunkował się do sformułowanych przez arbitra-referenta zarzutów.

W pierwszej kolejności Skarżony wskazał, że przedmiotowa reklama nie godzi w wartości moralne odbiorców. Jedynym jej celem jest przedstawienie młodzieży możliwości atrakcyjnego wyjazdu z biurem podróży Funclub. W sposób żartobliwy nawiązuje ona do potrzeb młodzieży, by spędzić wakacje z rówieśnikami, bez nadzoru rodziców. Reklama kierowana jest do nastolatków. Są oni w wieku, w którym (chociażby po odbytych wycieczkach klasowych) doskonale zdają sobie sprawę, że podczas trwania wyjazdu odpowiedzialność za uczestników ponoszą opiekunowie. Przedmiotowa reklama w żadnym miejscu nie ma zatem na celu wykorzystania ufności i braku doświadczenia dzieci i młodzieży, by wprowadzić ich w błąd co do faktu pozostawania bez opieki na wyjeździe.

Skarżony podniósł, że chęć samodzielnego wyjazdu na wakacje jest naturalnym objawem dojrzewania, a odwołanie się do niej w przekazie skierowanym do młodzieży nie może być traktowane jako naruszenie autorytetu rodziców. Mimo, że podopieczni są świadomi, że pozostają pod nadzorem, czują się dojrzalsi i imponuje im wyjazd na wakacje z rówieśnikami, bez rodziców. Nie może być tutaj mowy o jakimkolwiek podważaniu autorytetu, a jedynie o zachęcie do samodzielnego wyjazdu, który może dzieci i młodzież wiele nauczyć.

Skarżony poinformował, że w żadnym miejscu nie ma również wzmianki o tym, by na obozach młodzieżowych wychowawcy zezwalali na uprawianie seksu. Zachowanie postaci na filmie wprawdzie może nasuwać skojarzenia z czynnościami seksualnymi, w żadnym jednak momencie wprost nie odnosi się do inicjacji seksualnej, a tym bardziej nie nakłania do rozpoczynania pożycia seksualnego. Nawiązuje jedynie do naturalnej chęci okazywania sobie bliskości. Z perspektywy młodego człowieka nawet chęć pocałunku, czy przytulenia się do drugiej osoby jest w obecności rodziców krępująca. Postaci na filmie reklamowym nie są roznegliżowane, czy nawet skąpo ubrane, co mogło by wskazywać na inicjację seksualną, one jedynie okazują sobie czułość.

Skarżony podniósł, że film reklamowy został ponadto dopuszczony przez specjalistów stacji MTV oraz Viva, którzy nie zgłosili żadnych zastrzeżeń w zakresie zgodności z prawem, czy zasadami współżycia społecznego, co tym bardziej utwierdza jego twórców w przekonaniu, że interpretacja skarżącego jest sprzeczna nie tylko z ich zamysłem, ale też odbiega od wrażenia, jakie wywiera na pozostałych odbiorców.

Podsumowując, Skarżony stwierdził, że hasło „zostaw mamę” nie może być interpretowane, jako podważanie autorytetu, zachęta do inicjacji seksualnej, bądź tworzenie pozorów dotyczących braku opieki nad niepełnoletnimi podczas wycieczek. Przejawem nadinterpretacji wydaje się także zarzut, że reklama zawiera treści zagrażające zdrowiu młodzieży. Skarżony poinformował, że jego zamiarem było jedynie odniesienie się do naturalnych potrzeb młodzieży do poczucia częściowej samodzielności oraz wyjazdu z rówieśnikami.

3. Zespół Orzekający zważył co następuje:

Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama nadużywa zaufania odbiorców i wykorzystuje ich brak doświadczenia lub wiedzy.

Jak przyznał sam Skarżony, zachowanie osób przedstawionych w reklamie może nasuwać skojarzenia z czynnościami seksualnymi, dlatego Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy.

Na koniec, Zespół Orzekający podkreślił, że przedmiotem oceny Komisji Etyki Reklamy jest wyłącznie przekaz reklamowy pod kątem zgodności z Kodeksem Etyki Reklamy, a nie działalność reklamodawcy.

W związku z powyższym, na podstawie pkt 37 ust. 1) lit c) Regulaminu Rozpatrywania Skarg Zespół Orzekający orzekł jak w pkt 1 uchwały.

Zgodnie z pkt.50 Regulaminu Rozpatrywania Skarg z dnia 25 listopada 2010r., stronom przysługuje prawo do odwołania się od uchwały Zespołu Orzekającego w terminie 10 dni od daty doręczenia uchwały. Podstawę odwołania mogą stanowić wyłącznie nowe fakty i dowody, nieznane zainteresowanej stronie w dacie podjęcia przez Zespół Orzekający uchwały.

Źródło: strona internetowa Rady Reklamy