Tag Archives: PRAWO TURYSTYCZNE

„Koronawirus” – kiedy podróżny może żądać zwrotu całości wpłaty? Kilka uwag w związku z komunikatem PIT

Polska Izba Turystyki ogłosiła komunikat pt. Działania kryzysowe podejmowane przez PIT w związku z pojawieniem się w Polsce pierwszego przypadku koronawirusa.

Co do zasady jest on sensowny i wyważony. Ograniczając się do aspektów prawnych chciałbym zwrócić jednak uwagę na jeden punkt komunikatu z którym nie mogę do końca się zgodzić, a ściślej, wymaga on moim zdaniem pewnego uzupełnienia. W końcowym fragmencie tego komunikatu czytamy:

w przypadku spełnienia przesłanek art. 47 ust. 4 ustawy, ale wtedy i tylko wtedy, klientowi przysługuje zwrot wpłaty. Bezwzględnie trzeba podkreślić, że dotyczy to bezpośredniego, faktycznego zagrożenia, takiego, jak np. wyjazd do stref objętych kwarantanną. Jest niezwykle istotne, aby klienci biur podróży byli przekonani, że nie będą zmuszani do wyjazdu w miejsca, w których występują faktyczne ogniska epidemii.

Trafnie zwraca się uwagę, że jeżeli spełnione są przesłanki art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, to wówczas klient może żądać zwrotu wpłaty. Natomiast nie można zgodzić się z tym, że tylko w takiej sytuacji klient może żądać zwrotu całości dokonanej wpłaty. W szczególności w tym kontekście należy wskazać na art. 46 tej ustawy:

Art. 46. (…)

2. Organizator turystyki, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej:

1)     jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1, lub

2)     nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4,

(…)

– niezwłocznie powiadamia o tym podróżnego na trwałym nośniku. Organizator turystyki może jednocześnie zaoferować podróżnemu zastępczą imprezę turystyczną, w miarę możliwości o tej samej lub wyższej jakości.

3. W powiadomieniu, o którym mowa w ust. 2, organizator turystyki w sposób jasny, zrozumiały i widoczny informuje podróżnego o:

1)     zmianach warunków umowy o udział w imprezie turystycznej oraz o ewentualnym wpływie tych zmian na cenę;

2)     rozsądnym terminie, w którym podróżny poinformuje organizatora o swojej decyzji, o której mowa w ust. 4;

3)     odstąpieniu od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy w przypadku braku odpowiedzi podróżnego w terminie, o którym mowa w pkt 2;

4)     zastępczej imprezie turystycznej oraz jej cenie, jeśli jest oferowana.

4. Podróżny w terminie wyznaczonym przez organizatora turystyki informuje go, że:

1)     przyjmuje proponowaną zmianę umowy o udział w imprezie turystycznej albo

2)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie, albo

3)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej oraz przyjmuje zastępczą imprezę turystyczną.

5. Jeżeli zmiany umowy o udział w imprezie turystycznej lub zastępcza impreza turystyczna, o których mowa w ust. 3, prowadzą do obniżenia jakości lub kosztów imprezy turystycznej, podróżny jest uprawniony do odpowiedniego obniżenia ceny.

6. W przypadku gdy umowa o udział w imprezie turystycznej zostanie rozwiązana zgodnie z ust. 3 pkt 3 albo ust. 4 pkt 2, organizator turystyki nie później niż w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej zwraca wpłaty dokonane przez podróżnego lub w jego imieniu. Podróżny jest zwolniony od wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej. Przepisy art. 50 ust. 2–8 stosuje się odpowiednio.

Co to w praktyce oznacza? Obecna dynamiczna sytuacja może powodować w szczególności, że organizator „jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1” (do tego ograniczę dalsze wywody, choć tak samo należy ocenić sytuację gdy organizator turystyki nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4 ustawy). Zgodnie z art. 40 ust. 1 pkt 1:

Art. 40. 1. Organizator turystyki lub agent turystyczny, w przypadku gdy impreza turystyczna jest sprzedawana za jego pośrednictwem, udziela podróżnemu zanim podróżny ten zwiąże się jakąkolwiek umową o udział w imprezie turystycznej lub odpowiadającą jej ofertą, następujących informacji:

1)     dotyczących głównych właściwości usług turystycznych:

a)     miejsce pobytu, trasę i czas trwania imprezy, w tym co najmniej przybliżoną datę początkową i końcową oraz liczbę noclegów zapewnianych w trakcie imprezy turystycznej,

b)    rodzaj, klasę, kategorię lub charakter środka transportu, a także informacje dotyczące przejazdów, w szczególności czas i miejsce wyjazdów oraz postojów, a jeżeli dokładny czas nie został jeszcze określony – o przybliżonym czasie wyjazdu i powrotu,

c)     położenie, rodzaj i kategorię obiektu zakwaterowania, według przepisów kraju pobytu,

d)    liczbę i rodzaj posiłków,

e)     szczegółowy program zwiedzania, wycieczki lub inne usługi uwzględnione w cenie imprezy turystycznej,

f)     czy jakiekolwiek usługi turystyczne będą świadczone w grupie, oraz – jeśli to możliwe – o przybliżonej liczebności grupy,

g)     informację o wymaganiach językowych w przypadku gdy skorzystanie przez podróżnego z niektórych usług turystycznych będzie zależało od skutecznej komunikacji ustnej,

h)    informację o dostępności usług turystycznych dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej, a także, na wniosek podróżnego, dokładne informacje na temat możliwości ich dostosowania do jego potrzeb;

Nie ma większego problemu jeśli zmiany te są nieznaczne. W takiej sytuacji zapobiegliwy organizator mógł do umowy wprowadzić postanowienie uprawniające go do jednostronnej zmiany, co jest skuteczne o ile poinformuje podróżnego o zmianie w sposób jasny, zrozumiały i widoczny, na trwałym nośniku (zgodnie z art. 46 ust. 1 ustawy).

Jeżeli jednak we wskazanym zakresie zmiana nie jest nieznaczna, organizator ma obowiązek niezwłocznie o tym poinformować podróżnego, a ten może m.in. skorzystać z możliwości bezkosztowej anulacji. W każdym razie dla podróżnych kluczowe znaczenie ma więc to, czy organizator turystyki jest w stanie wykonać umowę zgodnie z pierwotnymi ustaleniami lub z nieznacznymi zmianami, czy też musi wprowadzić wskazane zmiany, które nie są nieznaczne. W tym ostatnim przypadku podróżny może bezkosztowo od umowy odstąpić.

Co więcej, w przypadku rezygnacji przez podróżnego z wyjazdu w związku z taką zmianą co do zasady otwarta pozostaje droga podróżnego do domagania się „odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy”, co wynika z końcowego fragmentu art. 46 ust. 6 ustawy („Przepisy art. 50 ust. 2–8 stosuje się odpowiednio”). Zgodnie z art. 50 ust. 3 podróżnemu nie przysługuje odszkodowanie lub zadośćuczynienie za niezgodność w przypadku gdy organizator turystyki udowodni, że: 1) winę za niezgodność ponosi podróżny; 2) winę za niezgodność ponosi osoba trzecia, niezwiązana z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, a niezgodności nie dało się przewidzieć lub uniknąć; 3) niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami. W praktyce w obecnych okolicznościach istotna może być zwłaszcza trzecia ze wskazanych przesłanek. To na organizatorze turystyki będzie spoczywał ciężar wykazania tego rodzaju okoliczności. Niewykluczone, że część organizatorów może wpaść w pułapkę, jeśli będą twierdzić, że nie zachodzą nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności (które są jedną z przesłanek zastosowania art. 47 ust. 4), a z drugiej będą próbowali się powołać na nadzwyczajne okoliczności jako na przesłankę zwalniającą ich z tego rodzaju odpowiedzialności.

Podsumowując – podróżny może bezkosztowo odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej nie tylko w przypadku spełnienia przesłanek z art. 47 ust. 4 ustawy. Może to zrobić w szczególności także wówczas gdy organizator jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1 (jeśli zmiany te nie są nieznaczne) lub jeśli organizator nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4. Co więcej, w przeciwieństwie do art. 47 ust. 4 w przypadku wspomnianych sytuacji podróżny może co do zasady domagać się „odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy” (organizator jest zwolniony z tej odpowiedzialności, jeżeli wykaże jedną z przesłanek zwalniających go z niej).

W świetle powyższego istotne są dwie kwestie. Po pierwsze, kiedy zmiana jest nieznaczna, a kiedy jest o innym charakterze i dotyczy głównych właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1 ustawy. Po drugie, czy w praktyce organizatorzy turystyki informują o zmianach w przypadku których podróżni mogą od umowy odstąpić i w jaki sposób podróżni mogą sprawdzić, czy takie zmiany jednak nie zaszły (jeśli organizator milczy). O tym postaram się napisać w kolejnych wpisach.

Piotr Cybula

 

„Koronawirus” a możliwość odstąpienia przez podróżnego od umowy o udział w imprezie turystycznej

W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” opublikowany został artykuł pt. Podróżujący do do Azji mogą stracić odwołując wyjazd ze względu na koronawirusa, którym zamieszczony został również mój krótki komentarz do zaistniałej sytuacji związanej z koronowirusem.

Czy klienci mogą w takiej sytuacji odstąpić „bezskosztowo” od umowy?

Generalnie rzecz biorąc w przypadku wystąpienia epidemii w miejscu docelowego wyjazdu turystycznego w najlepszej sytuacji są osoby, które zawarły umowę z organizatorem turystyki o udział w imprezie turystycznej. Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Ustawa nie precyzuje bliżej tego rodzaju okoliczności. Jedynie pojęcie „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności” zostało w zdefiniowane w słowniczku ustawowym jako sytuacja pozostająca poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania. Przez najbliższe lata w tym zakresie niewątpliwie będzie kształtować się linia orzecznicza. Z pewnością sądy będą uwzględniać kierunek interpretacji pojęcia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, które w znaczącym zakresie wpływają na realizację imprezy turystycznej, który został wskazany w motywie 31 preambuły. Wskazano tam, że tego rodzaju zdarzenia mogą obejmować na przykład działania wojenne, inne poważne problemy związane z bezpieczeństwem, takie jak terroryzm, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży lub katastrofy naturalne, takie jak powodzie lub trzęsienia ziemi, lub warunki pogodowe uniemożliwiające bezpieczną podróż do miejsca docelowego uzgodnionego w umowie o udział w imprezie turystycznej. Wskazano tam więc m.in. „znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży”. W przypadku wybuchu epidemii każdorazowo trzeba będzie ocenić okoliczności sytuacji każdej imprezy turystycznej w świetle powyższych wymogów. Jeśli taka sytuacja nie będzie występowała, podróżny nie będzie miał prawa do „bezkosztowego” odstąpienia od umowy.

dr Piotr Cybula, radca prawny

„Sport i turystyka w perspektywie nauk społecznych: tradycja i współczesność” – konferencja, Kraków 2-4 września 2019 r.

W dniach 2-4 września 2019 r. odbędzie się Krakowie IX Ogólnopolska Konferencja Naukowa Polskiego Towarzystwa Nauk Społecznych o Sporcie pt. „Sport i turystyka w perspektywie nauk społecznych: tradycja i współczesność”.

Konferencja będzie spotkaniem naukowym przedstawicieli nauk społecznych zajmujących się sportem i kulturą fizyczną. Odbędzie się ona pod auspicjami Polskiego Towarzystwa Nauk Społecznych o Sporcie. Miejscem obrad będzie Akademia Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha w Krakowie.

Na konferencji tej będę miał przyjemność przedstawić referat pt. Organizacja obozów sportowych dla dzieci i młodzieży a ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.

Organizatorzy planują wydanie związanej z konferencją monografii.

Więcej informacji o konferencji na stronie organizatora: tutaj.

Piotr Cybula

Nadanie czy doręczenie – o nieudanej próbie podważenia skutków upływu 30-dniowego terminu na udzielenie odpowiedzi na reklamację klienta przez „N. sp. z o.o. w O.”

„N. sp. z o.o. w O.” przesłało klientowi odpowiedź na reklamację. Odpowiedź została doręczona powódce po wymaganym przez ustawę o usługach turystycznych 30-dniowym terminie na udzielenie odpowiedzi na reklamację (art. 16b ust. 5). Przepis ten brzmiał:

Jeżeli organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji, złożonej zgodnie z ust. 3, w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, a w razie reklamacji złożonej w trakcie trwania imprezy turystycznej w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej, uważa się, że uznał reklamację za uzasadnioną.

W złożonej reklamacji powodowie z uwagi na zaistniałem podczas wyjazdu uchybienia zażądali od organizatora turystyki obniżenia ceny imprezy turystycznej o połowę.

Wyrokiem z dnia 11 grudnia 2015 r, Sąd Okręgowy w O. zmienił wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 10 lutego 2015 r. – zasądzający od pozwanej, N. sp. z o.o. w O. solidarnie na rzecz powodów, J. W. i E. N. kwotę 869,70 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty i oddalający dalej idące żądanie pozwu – w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 2.899 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty, a ponadto orzekł o kosztach postępowania i oddalił apelację pozwanej.

W sprawie ustalono m.in., że powodowie, biorąc udział w imprezie turystycznej organizowanej przez pozwaną, w miejsce świadczenia pierwotnie uzgodnionego, otrzymali świadczenie zastępcze, które nie spełniło ich oczekiwań. W związku z tym złożyli reklamację, w której – poza zarzutami różnych uchybień – sformułowali żądanie obniżenia ceny imprezy o połowę. Reklamacja ta została doręczona stronie pozwanej w dniu 14 sierpnia 2014 r. Pismem z dnia 12 września 2014 r. pozwana udzieliła odpowiedzi na reklamację, jednakże zostało ono doręczone na adres zamieszkania powódki E. N. dopiero w dniu 15 września 2014 r.

Sąd Okręgowy, inaczej niż Sąd pierwszej instancji, uznał, że do zachowania określonego w art. 16 b ust. 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 196; dalej – „UsługiTurystU”) 30-dniowego terminu do ustosunkowania się na piśmie do reklamacji, nie wystarczy – inaczej niż według art. 563 § 2 KC albo 165 § 2 KPC – wysłanie odpowiedzi przez organizatora turystyki, lecz konieczne jest doręczenie jej klientowi. W części bowiem dotyczącej żądania obniżenia ceny reklamacja stanowi oświadczenie woli (ofertę zmiany umowy), do którego ma zastosowanie art. 61 § 1 KC Wobec uchybienia temu terminowi Sąd odwoławczy przyjął, że organizator uznał reklamację za uzasadnioną, wskutek czego nie może już kwestionować swej odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2012 r., IV CSK 75/12), a ofertę zmiany umowy (obniżenia ceny imprezy) należy uznać za przyjętą. W związku z tym Sąd Okręgowy uznał żądanie pozwu w całości za uzasadnione.

Od wyroku tego strona pozwana wniosła do Sądu Najwyższego skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego. Skarga z przyczyn formalnych została postanowieniem odrzucona. Sąd Najwyższy przyjął, że W celu wykazania, że wzruszenie zaskarżonego orzeczenia w drodze innych środków prawnych nie było i nie jest możliwe (art. 424[5]§ 1 pkt 5 KPC) nieodzowne jest przeprowadzenie wywodu prawnego niemożności podważania zaskarżonego rozstrzygnięcia, niewystarczające jest natomiast stwierdzenie („wskazanie”), że taka sytuacja ma miejsce.

Na gruncie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych nie mamy już podobnej regulacji, ale sprawy dotyczące tego problemu mogą się jeszcze w polskich sądach pojawiać. Warto wspomnieć, że wcześniej podobne rozstrzygnięcie jak w przypadku Sądu Okręgowego w O. zapadło przed Sądem Okręgowym w Łodzi (szerzej: tutaj).

Piotr Cybula

 

Czy będą zmiany w zakresie regulacji przewodników wysokogórskich?

Jak informuje Ministerstwo Sportu i Turystyki:

W dniu 28 czerwca 2019 r. odbyło się spotkanie konsultacyjne przedstawicieli Departamentu Turystyki Ministerstwa Sportu i Turystyki i Instytutu Badań Edukacyjnych z reprezentantami organizacji zrzeszających przewodników górskich oraz wysokogórskich. Rozmowy poświęcone były aktualnie obowiązującemu systemowi kwalifikacji przewodników górskich oraz  propozycjom modyfikacji i zmian w tym systemie. Dominik Borek, zastępca Dyrektora Departamentu Turystyki MSiT omówił rozporządzenie w sprawie nabywania uprawnień przewodnika górskiego oraz odniósł się do spraw poruszonych przez branżę.

Pod dyskusję poddane zostały propozycje przedstawicieli krajowych stowarzyszeń zrzeszających  przewodników wysokogórskich, posiadających uprawnienia nadane przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Przewodników Górskich UIAGM/IVBV/IFMGA.

Ponadto, w ramach spotkania zaprezentowano: propozycję nowego opisu kwalifikacji – przewodnik górski, informacje dotyczące kwalifikacji uregulowanych  i rynkowych  w turystyce górskiej  oraz dotyczące funkcjonowania Systemu Wymiany Informacji na Rynku Wewnętrznym – IMI,  a także informacje  dotyczące Projektu Otwarte dane plus – Rejestry publiczne w turystyce.

Przypomnę, że wprowadzenie do ustawy o usługach turystycznych w 2010 r. uprawnień międzynarodowych przewodników wysokogórskich było pewnym zaskoczeniem. Uprawnienia te – jak wskazywał ustawodawca – nie były ograniczone terytorialnie. Opierały się one na decyzjach prywatnych stowarzyszeń, a nie tak jak w przypadku pozostałych uprawnień, wynikały z decyzji marszałka województwa. W ten sposób ukształtowany wcześniej system został nieco „rozbity”.

Jak wskazałem już w innym miejscu, pewnym paradoksem jest to, że ustawa „deregulacyjna” z 2013 r. w zakresie uprawnień międzynarodowych przewodników wysokogórskich odniosła odwrotny skutek od jej założeń. Trudno ocenić, na ile zabieg ten był celowy, czy też – co wydaje się trafniejsze – raczej przypadkowy. Jak wyżej wspomniano, ich uprawnienia nie był y ograniczone terytorialnie. Zniesienie tych uprawnień doprowadziło do tego, że osoby te na terenie gór polskich, gdzie wymagane są uprawnienia przewodników górskich, nie mogą obecnie świadczyć swoich usług. Ich kwalifikacje nie mogą być więc też uznawane w sposób umożliwiający prowadzenie działalności w innych państwach unijnych. Budzi to wątpliwości w świetle art. 2 Konstytucji i koncepcji praw słusznie nabytych (odnośnie do osób, które posiadały te uprawnienia).

W tych okolicznościach co do zasady zapowiadane zmiany wydają się być potrzebne, ale ich wprowadzenie powinno się odbyć w sposób uwzględniający system nadawania uprawnień przewodnikom górskim, chyba że in on również zostałby zreformowany.

Piotr Cybula

 

„(…) nie uznaje roszczeń Pańskich Klientów” – odpowiedź organizatora turystyki na reklamację (po ponad 5 miesiącach)

W związku z nową dyrektywą i ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych w wielu miejscach zapewniano nas, że regulacje te wprowadzają lepszą ochronę podróżnego niż to miało miejsce na gruncie poprzednich regulacji. W rzeczywistości obraz ten w przypadku przynajmniej naszego kraju jest bardziej złożony. Są obszary, gdzie ochrona ta jest rzeczywiście lepsza, są takie gdzie jest podobna lub taka sama, ale są też i takie, gdzie ochrona jest gorsza, czasami nawet znacznie. Ostatnie tego rodzaju przypadki szerzej przedstawiłem w niedawno opublikowanym artykule pt. Aksjologia zmiany prawa konsumenckiego na przykładzie implementacji w Polsce dyrektywy 2015/2302 w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych.

Jedną z regulacji w przypadku których doszło do znacznego pogorszenia sytuacji podróżnego są przepisy dotyczące postępowania reklamacyjnego. W szczególności warto wspomnieć o dwóch przepisach ustawy o usługach turystycznych:

  • zgodnie z pierwszym z nich, w wypadku odmowy uwzględnienia reklamacji organizator turystyki jest obowiązany szczegółowo uzasadnić na piśmie przyczyny odmowy (art. 16b ust. 4);
  • zgodnie z drugim, jeżeli organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji, złożonej zgodnie z ust. 3, w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, a w razie reklamacji złożonej w trakcie trwania imprezy turystycznej w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej, uważa się, że uznał reklamację za uzasadnioną (art. 16b ust. 5).

Odpowiedników tych przepisów nie ma już w ustawie. Jaki jest skutek? W tytułowym przykładzie reklamację do organizatora turystyki skierowałem pod koniec stycznia. Odpowiedź otrzymałem dopiero dzisiaj, a więc po prawie pół roku. Odpowiedź jest bardzo lakoniczna:

W odpowiedzi na Pańskie pismo uprzejmie informuję, że (…) nie uznaje roszczeń Pańskich Klientów.

Dodam, że złożona przeze mnie reklamacja była dość szczegółowa, zajmowała prawie 4 strony, a biuro podróży nie jest „niszowe”. Na gruncie poprzednich przepisów trudno mi sobie wyobrazić taką odpowiedź biura podróży. Czy na gruncie obecnych będzie często występowała w praktyce?

Piotr Cybula

 

WSA w Warszawie: odszkodowanie od przewoźnika za odwołanie lotu nie należy się jeżeli biuro podróży anulowało zlecenie lotu

Zdarza się, że odwołanie lotu dla klientów wynika nie z decyzji przewoźnika lotniczego, a organizatora turystyki, z którym podróżny zawarł umowę o udział w imprezie turystycznej. W takiej sytuacji powstaje pytanie, czy klientowi przysługuje odszkodowanie z tytułu odwołania lotu (jeżeli spełnione są przesłanki wskazane w rozporządzeniu nr 261/2004).

Do kwestii tej odniósł się ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 12 marca 2019 r. (VII SA/Wa 1851/18).

W sprawie tej na wcześniejszym etapie Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził brak naruszenia prawa przez przewoźnika lotniczego. Prezes ULC w uzasadnieniu wskazał, że przedmiotowy lot został odwołany na zlecenie złożone przez kierownika sekcji czarterów biura podróży N. sp. z o.o. w O. Organ ustalił, że pomiędzy biurem podróży a przewoźnikiem lotniczym obowiązywała umowa czarteru, a zmiana w zakresie lotu nastąpiła z inicjatywy tego biura podróży, o czym pasażerowie zostali zawiadomieni.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził, że skoro odwołanie lotu było wynikiem anulowania zlecenia przez biuro podróży N. sp. z o.o. w O., pasażerom nie przysługuje od przewoźnika lotniczego odszkodowanie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Organ powołał się na treść art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004, wskazującego, ze przepisy rozporządzenia nie mają zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka jest odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. Jeżeli natomiast lot pierwotnie zaplanowany nie dochodzi do skutku z przyczyn leżących po stronie tour operatora, a przewoźnik jest gotowy do wykonania lotu, to nie mamy do czynienia z odwołaniem lub opóźnieniem lotu w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 261/2004, lecz z odwołaniem lub zmianą terminu wycieczki. Jak przyjął Prezes ULC tym samym przewoźnik dowiódł, że do odwołania lotu doszło w następstwie zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

W uzasadnieniu wyroku WSA wskazano, że zgodnie z art. 3 ust. 6 rozporządzenia nr 261/2004 nie ma ono zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka zostaje odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy Prezes ULC niewadliwie uznał, że przewoźnik lotniczy nie był odpowiedzialny za powyższą zmianę, w związku z czym nie dopuścił się naruszenia przepisów rozporządzenia i nie można obciążać go obowiązkiem wypłaty odszkodowania na rzecz skarżących.

Pełna treść wyroku poniżej:

SENTENCJA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Mariola Kowalska (spr.), , Sędzia WSA Tomasz Stawecki, Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska, , Protokolant st. ref. Piotr Czyżewski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 marca 2019 r. sprawy ze skargi M. J. i A. J. na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia […] maja 2018 r. znak […] w przedmiocie stwierdzenia braku naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa oddala skargę

UZASADNIENIE

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego decyzją z dnia […] maja 2018 r. znak: […], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.; dalej „k.p.a.”) w zw. z art. 205a ust. 1 i art. 205b ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. z 2017 r. poz. 959; dalej „Prawo lotnicze”) w zw. z art. 5, 6, 7, 8, 9 i 14 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dłuższego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91/WE (Dz. Urz. UE L 46 z 17.02.2004; dalej „rozporządzenie (WE) nr 261/2004”), po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wniesionego przez A. J. i M. J. (dalej: „skarżący”) – utrzymał w mocy własną decyzję Nr […] z dnia […] listopada 2017 r. stwierdzającą brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:

W dniu 15 września 2017 r. do Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie wpłynął wniosek A. J. i M. J. o stwierdzenie naruszenia przez E. spółka z o.o. z siedzibą w W. praw pasażerów określonych przepisami rozporządzenia (WE) nr 261/2004, dotyczących lotu z dnia 2 października 2014 r. o oznaczeniu kodowym […] na trasie podróży lotniczej […] (Republika […]) – […].

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego decyzją z dnia […] listopada 2017 r. znak […] wydaną na podstawie art. 104 § 1 k.p.a., art. 205a ust. 1, art. 205b ust. 1 pkt 1 oraz art. 6, 7, 8, 9, 14 i 16 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 stwierdził brak naruszenia prawa przez przewoźnika lotniczego.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego w uzasadnieniu wskazał, że skarżący mieli być pasażerami lotu z dnia […] października 2014 r. o oznaczeniu kodowym […] na trasie podróży lotniczej […] (Republika […]) – […] z planowaną godziną startu 10:00 czasu lokalnego i godziną lądowania 11:50 czasu lokalnego, którego przewoźnikiem była spółka E. sp. z o.o. z siedzibą w W.. Odległość tego lotu miała wynosić […] kilometrów. Przedmiotowy lot został odwołany na zlecenie złożone w dniu 4 września 2014 r. przez kierownika sekcji czarterów biura podróży N. sp. z o.o. w O.. Organ ustalił, że pomiędzy biurem podróży a przewoźnikiem lotniczym obowiązywała umowa czarteru, a zmiana w zakresie lotu nastąpiła z inicjatywy tego biura podróży, o czym pasażerowie zostali zawiadomieni po dniu 24 września 2014 r.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził, że skoro odwołanie lotu było wynikiem anulowania zlecenia przez biuro podróży N. sp. z o.o. w O., pasażerom nie przysługuje od przewoźnika lotniczego odszkodowanie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Organ powołał się na treść art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004, wskazującego, ze przepisy rozporządzenia nie mają zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka jest odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. Jeżeli natomiast lot pierwotnie zaplanowany nie dochodzi do skutku z przyczyn leżących po stronie tour operatora, a przewoźnik jest gotowy do wykonania lotu, to nie mamy do czynienia z odwołaniem lub opóźnieniem lotu w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 261/2004, lecz z odwołaniem lub zmianą terminu wycieczki. Tym samym przewoźnik dowiódł, że do odwołania lotu doszło w następstwie zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

Odnosząc się natomiast do zarzutu nieudzielenia informacji przysługujących pasażerom, organ wskazał, że pasażerowie nie stawili się w ogóle na lotnisku w dniu startu pierwotnie planowanego rejsu, tj. w dniu […] października 2014 r., wobec czego przewoźnik nie miał możliwości i obowiązku zapewnienia skarżącym wymaganych informacji.

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z dnia […] listopada 2017 r. znak […] złożyli skarżący. Nie kwestionując ustalonego przez organ stanu faktycznego wskazali na błędną interpretację przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Zdaniem skarżących anulowanie zlecenia przez N. sp. z o.o. w O. nie stanowi zdarzenia nadzwyczajnego. Nadto zgodnie z art. 3 ust. 2b tego rozporządzenia, rozporządzenie to stosuje się pod warunkiem, że pasażerowie bez względu na przyczynę zostali przeniesieni przez przewoźnika lotniczego lub organizatora wycieczek z lotu, na który mieli rezerwacje, na inny lot.

Opisaną na wstępie decyzją z dnia […] maja 2018 r. znak: […] Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego utrzymał w mocy własną decyzję Nr […] z dnia […] listopada 2017 r. stwierdzającą brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów prawa.

Organ wskazał, że skoro przewoźnik lotniczy nie miał wpływu na decyzję biura podróży N.sp. z o.o. w O. o anulowaniu lotu, a co więcej przewoźnik lotu był gotowy wykonać lot zgodnie z rozkładem, to zgodnie z art. 3 ust. 6 rozporządzenia WE) nr 261/2004 rozporządzenie to nie ma zastosowania w przedmiotowej sprawie.

Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższe rozstrzygnięcie wnieśli A. J. i M. J., zaskarżając ją w całości i zarzucając tej decyzji:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 2b w zw. z art. 5 ust. 1c rozporządzenia (WE) nr 261/2004 poprzez niezastosowanie tych przepisów polegającym na błędnym uznaniu, iż odwołanie rejsu z inicjatywy organizatora turystyki kooperującego z przewoźnikiem lotniczym pozbawia pasażerów prawa do rekompensaty określonej przepisami art. 7 rozporządzenia (WE) nr 261/2004;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 poprzez jego błędne zastosowanie, w sytuacji gdy organizator turystyki odwołał rejs przewoźnika lotniczego oraz przeniósł rezerwację strony skarżącej na połączenie realizowane przy udziale innego przewoźnika.

Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji z dnia […] listopada 2017 r. oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi skarżący wskazali, że decyzja podmiotu czarterującego o odwołaniu rejsu nie może stanowić nadzwyczajnej okoliczności, mogącej zwolnić przewoźnika z odpowiedzialności odszkodowawczej wobec pasażerów. Indywidualne uzgodnienie pomiędzy czarterującym organizatorem turystyki a przewoźnikiem co do możliwości odwołania rejsu, stanowi ryzyko biznesowe przewoźnika. Skarżący powołali się też na treść art. 3 ust. 2b rozporządzenia (WE) nr 261/2004 wskazując, że organ błędnie zinterpretował ten przepis. Zdaniem skarżących z przepisu tego wynika, że rozporządzenie (WE) nr 261/2004 znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie wskazując na konieczność usunięcia braków formalnych skargi, ewentualnie o oddalenie skargi podtrzymując przy tym dotychczasową argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:

Skarga nie jest zasadna.

Zaskarżoną decyzją Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdził brak naruszenia przez przewoźnika lotniczego E. przepisów rozporządzenia w związku z odwołaniem lotu […] na trasie […] ([…]) – […] ([…]) z dnia […] października 2014 r. w stosunku do pasażerów A. J. i M. J..

W sprawie niesporne jest, że pasażerowie ci mieli wykupioną wycieczkę do […] w biurze podróży N.Sp. z o.o. w O. z planowanym powrotem rejsem lotniczym o numerze […] na trasie […] – […] w dniu […] października 2014 r., z godziną startu […], lądowania […].

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności znajdujących się w aktach administracyjnych wydruków wiadomości e-mail, zawierających korespondencję między pracownikami touroperatora – biura podróży N.Sp. z o.o. w O. i przewoźnika – E. ]oraz pisma N.Sp. z o.o. w O. z dnia 18 sierpnia 2015 r. wynika jednoznacznie, że doszło do zmiany warunków imprezy organizowanej przez N.Sp. z o.o. w O., na co przewoźnik lotniczy nie miał żadnego wpływu. Do zmiany warunków imprezy doszło, jak wynika z akt sprawy, w dniu 4 września 2014 r., a zatem przed terminem zorganizowanej wycieczki.

Zgodnie z art. 3 ust 6 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r., ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91 (Dz. U. UE L 46 z 17 lutego 2004 r., dalej: rozporządzenie) nie ma ono zastosowania w przypadkach, gdy zorganizowana wycieczka zostaje odwołana z przyczyn innych niż odwołanie lotu. W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego niewadliwie uznał, że przewoźnik lotniczy nie był odpowiedzialny za powyższą zmianę, w związku z czym nie dopuścił się naruszenia przepisów rozporządzenia i nie można obciążać go obowiązkiem wypłaty odszkodowania na rzecz skarżących.

Wobec powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. .1302 ze zm.) oddalił skargę jako nieuzasadnioną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych

 

Sąd Okręgowy w Gliwicach: obowiązek pomocy organizatora turystyki nie kończy się na umieszczeniu uczestnika w szpitalu

Ciekawa wypowiedź Sądu Okręgowego w Gliwicach odnośnie do zakresu opieki organizatora turystyki w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej (jeszcze na gruncie ustawy o usługach turystycznych):

W stosunku do powódki popełniono szereg zaniedbań i została ona przez pozwaną, w zaistniałej sytuacji, w obcym kraju, pozostawiona sama sobie, a pozwana nie udzieliła jej niezbędnej pomocy w powrocie do kraju. Słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że poczęstunek transylwański, po którym doszło do utraty przytomności przez powódkę i interwencji medycznej wobec niej, był częścią fakultatywnej wycieczki organizowanej przez pozwaną za dodatkową opłatą. Pilot pozwanej wprawdzie zadbał o umieszczenie powódki w szpitalu i rozpoczęcie wobec niej procedury medycznej, jednakże później pozwana nie udzieliła niezbędnej i koniecznej dalszej pomocy powódce, tak aby zapewnić jej spokojny powrót do domu. Powódka w obcym kraju, nie znając języków obcych, została pozostawiona sama sobie, a pozwana jako organizator wycieczki turystycznej nie zainteresowała się jej dalszym losem.

Powódka brała udział sama w wycieczce, nie towarzyszył jej nikt z rodziny, ani ze znajomych. Po zawiezieniu do szpitala, tam została pozostawiona sama sobie. Pilotka o zaistniałej sytuacji wprawdzie poinformowała swoich zwierzchników na terenie Rumunii, jednakże mimo poważnego stanu zdrowia, w jakim miała się znajdować powódka, nikt ze strony pozwanej nie zainteresował się czy powódka uzyskała właściwe wsparcie i pomoc ze strony ubezpieczyciela i placówki dyplomatycznej. Nikt ze strony pozwanej nie zainteresował się dalszym losem powódki, tak w szpitalu jak i po jego opuszczeniu, mimo powagi sytuacji. Także nikt nie zainteresował się w jaki sposób powódka wróci do kraju, skoro nie mogła wrócić wraz z wycieczką autobusem w planowanym terminie. Także pozwana nie zbadała czy po stronie powódki, w związku z jej stanem zdrowia, pojawiły się jakieś dodatkowe trudności, czy z uwagi na swój stan zdrowia powódka dotarła bezpiecznie do hotelu, czy ma w nim zabezpieczone podstawowe potrzeby, czy wie w jaki sposób dojechać na lotnisko, przejść odprawę i wsiąść do samolotu. Również, już po odbytym locie, nikt ze strony pozwanej nie sprawdził jak po nim powódka się czuje i czy podstawowe jej potrzeby zostały zaspokojone. Przy czym oczywistym jest, że w ustalonych okolicznościach sprawy, nie było potrzeby aby ze strony pozwanej cały czas jakiś przedstawiciel pozwanej sprawował nad nią opiekę w szpitalu czy też asystę na lotnisku czy też w samolocie. Jednakże ze strony pozwanej zabrakło jakiegokolwiek zainteresowania, wsparcia psychicznego i logistycznego od momentu umieszczenia powódki w szpitalu do powrotu do domu, co jest niezrozumiałe i nie może być tłumaczone przez pozwaną scedowaniem przez nią tych obowiązków w całości na ubezpieczyciela, który czynił powódce trudności w powrocie do kraju i uzależnił ją od sporej wpłaty pieniężnej, a także personelu dyplomatycznego, który w istocie przeprowadził z nią jedynie krótką rozmowę telefoniczną.

Źródło: wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 21 lutego 2019 r., sygn. III Ca 1160/18

„Prawa konsumentów na rynku usług turystycznych” – konferencja (Toruń, 30 maja 2019 r.)

30 maja w Toruniu odbędzie się konferencja pt. „Prawa konsumentów na rynku usług turystycznych”.

Więcej informacji o konferencji dostępnych jest w tej informacji Organizatorów: Zaproszenie.

Sąd Apelacyjny w Warszawie: 20.000 zł za tzw. nękającą windykację podczas pobytu klienta na Hawajach

W pozwie z 16 maja 2017 r. A. D. wniósł o zasądzenie od (…) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 115.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 85.000 zł na wskazany cel społeczny – Stowarzyszenie (…) w K. z tytułu naprawienia krzywdy wyrządzonej naruszeniem przez pozwanego jego dóbr osobistych w postaci wolności i prawa do prywatności.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 10 kwietnia 2018 r. zasądził od (…) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz A. D. kwotę 40.000 zł oraz kwotę 30.000 zł na rzecz Stowarzyszenia (…) (…) w K. Oddalił powództwo w pozostałym zakresie i obciążył pozwanego kosztami procesu.

Sąd Apelacyjny kwoty te zmienił przyznając ostatecznie kwotę 10.000 zł dla powoda oraz taką samą kwotę na rzecz wskazanego przez niego stowarzyszenia. Nie obciążył też pozwanego kosztami procesu.

Stan faktyczny przedstawiał się następująco (z uzasadnienia wyroku):

W 2016 r. pozwana spółka świadczyła na rzecz powoda usługi telewizyjne na podstawie dwóch umów. W piśmie z 4 sierpnia 2016 r. A. D. powiadomił (…) S.A., że w związku z zawarciem przez strony nowej umowy w przedmiocie świadczenia usług telewizyjnych zwraca się o rozwiązanie dotychczasowych umów oraz o przeksięgowanie nadpłaconych środków pieniężnych z tych umów na rachunek nowo zawartej umowy. Zwyczajem powoda było bowiem opłacanie abonamentu z wyprzedzeniem, co skutkowało nadpłatami na kontach przypisanych do obu umów.

11 sierpnia 2016 roku kwota w wysokości 150,10 zł stanowiąca nadwyżkę została przeksięgowana na konto przypisane do nowego dekodera.

Od 12 sierpnia do 4 września 2016 roku powód wraz z żoną i synem przebywał na zaplanowanym urlopie wypoczynkowym na Hawajach. Koszty jego organizacji dla całej rodziny wyniosły 115 tys. zł. W tym okresie pracownicy pozwanego kontaktowali się wielokrotnie z powodem w sprawie uregulowania zaległości w łącznej wysokości 99,80 zł (2 x 49,90), która rzekomo miała powstać na jego koncie w związku z nieuregulowaniem w terminie opłat abonamentowych. 19 sierpnia 2016 roku A. D. w rozmowie telefonicznej przedstawił przedstawicielowi pozwanego okoliczności sprawy, w tym wskazał, że zwracał się pisemnie i telefonicznie o przeksięgowanie środków z kont poprzednich umów na konto bieżące. Pracownik pozwanego nie przyjął tych wyjaśnień i w dalszym ciągu kierowano do powoda wezwania do zapłaty w rozmowach telefonicznych i wiadomościach SMS. Z uwagi na różnicę czasu między Polską a Hawajami (12 godzin) rozmowy telefoniczne odbywały się w nocy czasu lokalnego. Powód otrzymywał telefony przez kilka nocy z rzędu. Przy każdej rozmowie od początku przedstawiał swoje stanowisko. Kolejne rozmowy odbywały się w coraz bardziej napiętej atmosferze, a obaj rozmówcy podnosili głos. Przedstawiciele pozwanego, pomimo próśb powoda o zaprzestanie telefonowania i ustalenie stanu przeksięgowanych należności, bądź też oczekiwanie na jego powrót do kraju, kontynuowali telefoniczny kontakt z powodem w celu informowania go o rzekomej zaległości w opłatach.

Telefony od pozwanego budziły rodzinę powoda, a on sam następnego dnia odsypiał nieprzespane noce. Nie uczestniczył w wycieczkach objazdowych. Nie zobaczył m.in. P. H., co było jego marzeniem.

W trakcie urlopu powód oczekiwał na telefon o stanie zdrowia chorego ojca, który w tym czasie przebywał w szpitalu. Ojciec powoda zmarł kilka dni po powrocie powoda do Polski. 4 września 2016 roku około godziny 23:00 po wylądowaniu w Polsce A. D. skontaktował się z infolinią pozwanego i ponownie przedstawił sprawę rzekomego zadłużenia. Rozmowy telefoniczne powoda z pracownikami (…) S.A. miały także miejsce w następnych dniach. 6 września 2016 roku powód odbył z pracownikiem infolinii pozwanego 12 rozmów telefonicznych. Rozmowy te trwały prawie cały dzień. W trakcie tych rozmów podnoszono na powoda głos.

7 września 2016 roku pozwany przedstawił pisemną odpowiedź na stanowisko powoda zgłoszone 4 września 2016 roku. W piśmie tym pozwany w dalszym ciągu wskazywał na istnienie zaległości po stronie powoda na kwotę 49,90 zł. Dopiero w piśmie skierowanym do pełnomocnika powoda z 28 listopada 2016 roku przeprosił za zaistniałą sytuację oraz za wszelkie niedogodności, jakie w związku z tym wyniknęły, wskazując, że pomyłka w zaksięgowaniu należności nie wynikała z jego złej woli, a tym bardziej z jakiegokolwiek celowego czy zamierzonego działania.

W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny przyjął, że:

Nawiązując do realiów rozpoznawanej sprawy, za bezprawne należy uznać działania pracowników pozwanego polegające na wielokrotnym wzywaniu powoda do zapłaty bez uprzedniej weryfikacji, czy podawane przez niego informacje dotyczące spełnienia świadczenia są prawdziwe. Skoro powód kwestionował zobowiązanie w odpowiedzi na pierwsze wezwanie do zapłaty, a pozwany nie dysponował tytułem wykonawczym, to prowadzenie dalszych działań windykacyjnych było bezprawne. Z tych przyczyn zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia art. 24 § 1 KC zmierzający do zakwestionowania oceny prawnej Sądu Okręgowego co do przesłanki bezprawności działań pozwanego, okazał się nietrafny.

Prawidłowo Sąd pierwszej instancji ocenił, że czynności windykacyjne prowadzone wobec powoda naruszały jego wolność rozumianą szeroko jako stan wolny od obawy i strachu, od działania pod przymusem użycia przemocy lub groźby przez inną osobę (tak też M. Pazdan „System Prawa Prywatnego. Prawo Cywilne – część ogólna”. t.1 pod red. M. Safjana, Warszawa 2012, s. 1236).

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 października 2018 r., I ACa 387/18. Wyrok dostępny jest: tutaj.