Author Archives: Piotr Cybula

Cytat dnia, czyli co według „Polityki” pokrywa zabezpieczenie finansowe organizatora turystyki?

Z gwarancji przede wszystkim pokrywane są powroty turystów, potem zobowiązania wobec Skarbu Państwa, rozliczenia z firmami przewozowymi, hotelarzami itd., a na samym końcu z samymi turystami

W. Markiewicz, Plajta Travel, „Polityka” 2013, nr 5, s. 38

Komentarz: nie wchodząc w szczegóły, zakres tego, co pokrywa zabezpieczenie finansowe organizatorów turystyki i pośredników turystycznych określony został w art. 5 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych. Autor powyższego cytatu nie uwzględnił go, co doprowadziło do zupełnie nietrafnego stwierdzenia.

Piotr Cybula

 

Sprzeczność w projekcie ustawy deregulacyjnej i jego uzasadnieniu?

Projekt tzw. ustawy deregulacyjnej m.zd. jest mocno niedopracowany. Wiele ze zgłaszanych propozycji budzi istotne wątpliwości. Co do niektórych kwestii wątpliwości budzą różnice między projektem i jego uzasadnieniem.

Ciekawą sprawą jest np. kwestia kontroli osób wykonujących zadania przewodnika miejskiego i terenowego.

W projekcie czytamy:

„1. Osoby wykonujące zadania przewodnika turystycznego (…)  podlegają kontroli. Kontrola obejmuje (…):
2) w przypadku przewodników miejskich i terenowych (…) – spełnienie wymogów, o których mowa w art. 22.”

Natomiast w uzasadnieniu projektu do podstawowych różnic między obecnym a proponowanym rozwiązaniem zaliczono:

zniesienie kontroli osób wykonujących zdania przewodnika turystycznego miejskiego i terenowego (…)” (s. 51) [zachowano oryginalną pisownię]

Jak to rozsądnie pogodzić?

Piotr Cybula

 

 

Wyjaśnienie MSiT w sprawie prac nad zmianami zabezpieczenia finansowego

W związku z pojawiającymi się informacjami na temat podwyżki kwot sum gwarancyjnych dla organizatorów turystyki i pośredników turystycznych, Ministerstwo Sportu i Turystyki informuje:

Trwają prace nad nowelizacją rozporządzeń Ministra Finansów w sprawie minimalnych kwot sum gwarancyjnych. Zgodnie z założeniami, dla pełnej ochrony interesów klientów, niezbędne jest podniesienie kwot. Na obecnym poziomie prac, trudno mówić o konkretnej wartości ostatecznych kwot sum gwarancyjnych.

Zaproponowana podwyżka minimalnych stawek kwotowych zabezpieczeń nie będzie dotyczyła organizatorów turystyki i pośredników turystycznych  organizujących imprezy w kraju i w krajach sąsiadujących z Polską, a także przedsiębiorców, którzy osiągają przychody rzędu kilku milionów złotych i których zabezpieczenie finansowe jest obliczane procentowo od przychodu.

Ministerstwo Sportu i Turystyki, zgodnie ze stanowiskiem większości marszałków województw,  którzy w ubiegłym roku  bezpośrednio organizowali powroty do kraju poszkodowanych ok. 7100 klientów  15 – tu  niewypłacalnych biur podróży, zaproponowało aby  stosować    podniesione   kwoty stawek minimalnych sum gwarancyjnych także w stosunku do przedsiębiorców wykonujących tę działalność dłużej niż jeden rok, a nie w tylko w stosunku  do przedsiębiorców rozpoczynających działalność w ww. zakresie.  Ponadto  MSiT podtrzymało  propozycję   odpowiedniego  obniżenia  tych stawek kwotowych, w przypadku   krótszych  terminów pobierania przedpłat  i  niższych wysokości  pobieranych przedpłat  za imprezy turystyczne.

Podwyżka najniższych  kwot  sum gwarancyjnych  powinna przyczynić się do podniesienia poziomu zaufania klientów do biur podróży, które po fali ich ubiegłorocznych  niewypłacalności mocno zostało nadszarpnięte.

W opinii Ministerstwa Sportu i Turystyki, zaproponowane podniesienie ww. stawek kwotowych minimalnych sum gwarancyjnych w połączeniu  z innymi mechanizmami w zakresie uszczelnienia przedmiotowego systemu zabezpieczeń finansowych, które są zawarte w projektach rozporządzeń Ministra Finansów i w uwagach zgłoszonych do tych projektów,  zagwarantuje  znacznie wyższy poziom ochrony interesów ekonomicznych klientów biur podróży, w szczególności w stosunku do biur podróży mających stosunkowo niewielkie doświadczenie na rynku turystycznym oraz  osiągających stosunkowo niewielkie przychody z działalności jako organizator turystyki lub pośrednik turystyczny.

W gospodarce rynkowej zjawiska niewypłacalności i upadłości są rzeczą nieuniknioną.   Dlatego w opinii Ministerstwa Sportu i Turystyki należy skupić się na podnoszeniu poziomu ochrony klientów, czemu będzie  służyła  m.in. nowelizacja ww. rozporządzeń Ministra Finansów oraz jak najszybsze wejście ich w życie tych rozporządzeń.   

Źródło: komunikat MSiT z 7 lutego 2013 r.

 

Opinia PTTK w sprawie deregulacji zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek

Na stronie internetowej przewodnicy.pttk.pl dostępne są uwagi Krajowego Samorządu Przewodników Turystycznych PTTK do projektu tzw. ustawy deregulacyjnej.

Cytat dnia, czyli co według posła trzeba zmienić w parkach narodowych?

„Parki Narodowe zachęcałbym do zrewidowania swoich zakazów biwakowania zimą. Można by to zorganizować na prostej zasadzie: zezwolić na biwakowanie na śniegu w uzgodnionym z władzami PN miejscu (nawet za drobną opłatą), ale biwakujący nie mają prawa zostawić tam jednej zapałki, puszki ani papierka. Jeśli ta zasada zostałaby przez biwakujących złamana – łączyło by się to z solidnym dofinansowaniem budżetu PN przez winowajców. W ten sposób przyroda okryta śnieżną pierzyną nic by nic nie straciła, ludzie zyskali by dostęp do wspaniałych miejsc dziś dla nich legalnie niedostępnych, działało by to edukacyjnie, a i kasa parkowa mogłaby się zapełnić…
Bo obecnie sytuacja jest nieciekawa i przypomina stawianie niezrozumiałych ograniczeń prędkości na prostych odcinkach dróg. Działa to demoralizująco na społeczeństwo bo ludzie masowo łamią te zakazy wskazując na ich absurd„.

Piotr van der Coghen

Zapraszam jak zwykle do dyskusji.

„Bravo” dla posła Tadeusza Dziuby”?

W poprzednim wpisie wskazywałem na obawy posła Tadeusza Dziuby odnośnie „wyrugowania” polskiego rynku przewodników turystycznych przez „obcokrajowców”. Jak wskazuje on:

Całkowite zniesienie obecnej regulacji spowoduje – jak można z dużym prawdopodobieństwem prognozować – wyrugowanie przy obsłudze wycieczek zagranicznych polskich przewodników turystycznych przez obcokrajowców (patrz moje uzasadnienie poczynione na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej). Dzieje się tak już obecnie, tyle, iż jest to nielegalne w dotychczasowym stanie prawnym. W efekcie nie zarobi polski przewodnik, kimkolwiek on by nie był, ale obcokrajowiec, a do budżetu krajowego nie wpłyną żadne dochody z tej działalności gospodarczej. Innymi słowy, proponowana w przedłożeniu rządowym deregulacja wykreuje zagraniczną konkurencję dla polskich przewodników turystycznych na polskim rynku usług przewodnickich dla wycieczek zagranicznych.

Abstrahując od prawnej oceny tego stwierdzenia, apeluję do posła Tadeusza Dziuby o zmianę polityki jeśli chodzi o zakup samochodu. Wedle oświadczenia majątkowego z I roku kadencji, poseł Tadeusz Dziuba jest właścicielem samochodu osobowego marki „Bravo” z 2007 r. (Fiat). Nie jestem specjalistą rynku samochodowego, ale z informacji dostępnej w Wikipedii wynika, że samochód ten produkowany jest we Włoszech w Piedimonte San Germano (niedaleko miasta Cassino i wzgórz Monte Cassino).

Panie pośle, zwiększenie zainteresowania zakupem samochodów produkowanych za granicą przyczynia się do zmniejszenia zainteresowania samochodami produkowanymi w Polsce. Choć niestety nie są to już polscy producenci, to jednak wiele osób znajduje w tym zakładach miejsca pracy, co niekorzystnie odbija się na polskiej gospodarce. Między innymi skutkiem takich wyborów jaka Pana jest to, że w Polsce drastycznie spada produkcja aut, co skutkuje zwolnieniami pracowników.

Panie pośle, mamy kryzys, więc nie namawiam do zmiany już obecnie posiadanego samochodu. Przy kolejnej jednak decyzji apeluję do Pana o pewną konsekwencję w stosowaniu filozofii przedstawianej przez Pana w ramach dyskusji o deregulacji zawodów przewodnika turystycznego. Znaczenie rynku samochodowego dla gospodarki jest większe niż rynku przewodników turystyczny (ten ostatni oczywiście również jest ważny). Skala problemu jest też większa.
Ten drugi posiadany przez Pana pojazd – motocykl marki Suzuki, już pominę. Również można było jednak dokonać bardziej „polskiego” wyboru dla zachowania tradycji i miejsc pracy.
Piotr Cybula

Odrzucone poprawki do projektu ustawy deregulacyjnej, czyli obawy posła Tadeusza Dziuby

Jak podaje poseł Tadeusz Dziuba (z zawodu inżynier technolog drewna), 7 lutego 2013 r. „odbyło się dziewięciogodzinne posiedzenie nadzwyczajnej komisji sejmowej rozpatrującej projekt ustawy t. zw. deregulacyjnej. Prace komisji nie zostały zakończone. Posłowie w głosowaniach przyjmowali albo odrzucali poprawki zgłoszone wcześniej do tego projektu. Poprawki zaproponowane przez Tadeusza Dziubę do przepisów odnoszących się do zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek (art. 11 projektu) (…) zostały przez komisję odrzucone. Tadeusz Dziuba zastrzegł, że wniesie je ponownie w formie wniosku mniejszości”.

Poseł ten zamieścił również na swojej stronie internetowej uzasadnienie do tych poprawek. Przedstawia się ono następująco:

1. Deregulacja – rozumiana jako zmiana przepisów służąca ułatwieniu dostępu w Polsce do zawodów dotąd t. zw. regulowanych – powinna uwzględniać aspekty wynikające z dyrektywy unijnej 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych.

2. Na mocy tej dyrektywy, w obecnym stanie prawnym, piloci wycieczek mogą wykonywać swoje obowiązki poza granicami kraju bez zdobywania uprawnień w poszczególnych krajach. Po zmianie przepisów krajowych, proponowanej przedłożeniem rządowym (sejmowy druk nr 806), zawód pilota wycieczek przestanie być w Polsce zawodem regulowanym. Piloci polscy stracą zatem podstawę odwoływania się do dyrektywy 2005/36/WE, a tym samym do – w miarę swobodnego – wykonywania swojego zawodu poza granicami Polski. W ten sposób utrudniona zostanie możliwość funkcjonowania za granicą polskich pilotów wycieczek, którzy w kraju uzyskali stosowne uprawnienia.

3. W odniesieniu do przewodników turystycznych istotny jest inny aspekt. Obecnie funkcjonowanie w Polsce zawodu przewodnika jako zawodu regulowanego jest ograniczeniem dla jego wykonywania w Polsce przez osoby z zagranicy. Całkowite zniesienie obecnej regulacji spowoduje – jak można z dużym prawdopodobieństwem prognozować – wyrugowanie przy obsłudze wycieczek zagranicznych polskich przewodników turystycznych przez obcokrajowców (patrz moje uzasadnienie poczynione na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej). Dzieje się tak już obecnie, tyle, iż jest to nielegalne w dotychczasowym stanie prawnym. W efekcie nie zarobi polski przewodnik, kimkolwiek on by nie był, ale obcokrajowiec, a do budżetu krajowego nie wpłyną żadne dochody z tej działalności gospodarczej. Innymi słowy, proponowana w przedłożeniu rządowym deregulacja wykreuje zagraniczną konkurencję dla polskich przewodników turystycznych na polskim rynku usług przewodnickich dla wycieczek zagranicznych.

4. Podsumowując, regulacja zawodów pilota wycieczek i przewodnika turystycznego sprzyja polskim obywatelom wykonującym te zawody. Dlatego rozsądnym wydaje się zachowanie minimum regulacji dla utrzymania dotychczasowych możliwości działania za granicą naszych pilotów wycieczek i dla zapewnienia polskim przewodnikom dostęp do obsługi obcokrajowców w naszym kraju. Tym „minimum regulacyjnym” w zawodach pilota wycieczek i przewodnika turystycznego mogłoby być pozostawienie tylko jednego wymogu, a mianowicie zdania egzaminu (państwowego), przeprowadzanego – tak jak obecnie – przez marszałków województw.

5. Przedstawione przeze mnie poprawki do przedłożenia rządowego w art. 11 sprowadzają się do zachowania tego jedynego wymagania.

M.zd. zawarte w tym uzasadnieniu niektóre opinie na temat prawa są oczywiście nietrafne. Nie wiem, czy poseł Tadeusz Dziuba tego nie wie, czy też wie, a mimo wszystko powołuje się na takie argumenty. W każdym razie nie dziwi mnie, że taka argumentacja nie wpływa na zmianę projektu w tym zakresie.

Piotr Cybula

„Zabezpieczenia na rzecz klientów, a Turystyczny Fundusz Gwarancyjny” (Łódź, 22 lutego 2013 r.)

W ramach Forum Organizatorów Turystyki i Agentów Turystycznych planowane jest zorganizowanie spotkania poświęconego problematyce zabezpieczenia finansowego „biur podróży”: „Zabezpieczenia na rzecz klientów, a Turystyczny Fundusz Gwarancyjny„.

Spotkanie odbędzie się w piątek 22 lutego 2013 r., w g. 13.00 – 15.00. Będzie prowadzone przez Marka Traczyka. Jego organizatorem są Izba Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej oraz Travel Trade Gazette.

W informacji o spotkaniu organizatorzy podają:

„Problem zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki to w obecnej chwili niewątpliwie jeden z najbardziej gorących tematów branży turystycznej. Toczy się dyskusja, jak powinno być zmienione prawo turystyczne, aby nie dopuścić do zjawisk jakie wystąpiły w 2012 r. Jakie zmiany należy dokonać w systemie zabezpieczeń , aby odbudować wizerunek biur podróży w Polsce oraz zaufanie klientów a jednocześnie nie wprowadzić destabilizacji na rynku usług turystycznych.

Organizatorzy Forum zapraszają do dyskusji i próby znalezienia odpowiedzi na pytania:

–        czy uszczelnienie obecnego prawa wystarczy, aby rozwiązać problem zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki ? Jakie należy wprowadzić zmiany?

–        czy i o ile należy podnieść gwarancje dla organizatorów turystyki?

–        czy system zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki w Polsce winien być stworzony od podstaw ?

–        czy jest konieczność wprowadzenie dodatkowego zabezpieczenia organizatorów turystyki w postaci Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego i w jakim kształcie?

Liczymy na Państwa głos w dyskusji oraz pomoc w wypracowaniu racjonalnych wniosków, które zostaną wykorzystane w procesie kształtowania prawa z zakresu zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki”.

Źródło: informacja Organizatora.

Bezprawne posługiwanie się nazwą „hotel” – Szczyrk

Poniżej zamieszczam komunikat UOKiK. Problem nadużywania nazw obiektów hotelarskich i oznaczeń ich kategorii pozostaje do rozwiązania od lat. Decyzja Prezesa UOKiK niewiele pewnie tu zmieni.

W Polsce takich obiektów są setki, w tym np. na Rynku Głównym w Krakowie (kilkaset metrów od siedziby delegatury UOKiK), czy na Rynku Wielkim w Zamościu. Co ciekawe w tym ostatnim miejscu mamy punkt informacji turystycznej, w którym od lat informuje się, że jeden z obiektów świadczących usługi hotelarskie to motel, w sytuacji gdy obiekt nie ma kategoryzacji.

„Bezprawne posługiwanie się nazwą „hotel” – to praktyki spółki K.T. RUDY, właściciela obiektu „Góral” w Szczyrku, które zakwestionowała Prezes UOKiK

[Warszawa, 8 lutego 2013 r.] Przepisy prawne bardzo szczegółowo określają wymagania dotyczące wyposażenia, zakresu świadczonych usług, w tym gastronomicznych, jakie powinny spełniać takie obiekty m.in. wielkość pokoju. Zaszeregowania obiektu do odpowiedniego rodzaju i kategorii dokonuje marszałek województwa, który również sprawdza czy przedsiębiorcy przestrzegają określonych wymagań. Niestety, w wielu przypadkach przedsiębiorcy używają zastrzeżonych nazw bez jego zgody.

Jak wykazało postępowanie Prezes UOKiK, właściciele obiektu „Góral” w Szczyrku bezprawnie posługiwali się nazwą „hotel” oraz oznaczeniem kategorii *** – nie posiadali wymaganych zezwoleń właściwego organu administracyjnego, co miało świadczyć o wysokim standardzie obiektu. Wprowadzające w błąd informacje pojawiły się także w reklamach. Postępowanie przeciwko wspólnikom spółki K.T. RUDY w Szczyrku zostało wszczęte w październiku 2012 r. po zawiadomieniu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Zdaniem UOKiK, postępowanie przedsiębiorców jest bezprawne i wprowadzało konsumentów w błąd w odniesieniu do kategorii i jakości świadczonych usług. Klient ma prawo do rzetelnej i prawdziwej informacji.

Prezes UOKiK uznała, że wspólnicy spółki K.T. RUDY w Szczyrku naruszyli zbiorowe interesy konsumentów i nałożyła na nich karę ponad 3 tys. zł. W ustawowym terminie przedsiębiorcy nie wnieśli odwołania od decyzji Prezesa UOKiK, dlatego rozstrzygnięcie jest ostateczne”.

Źródło: komunikat UOKiK z 8 lutego 2013 r.

Cytat dnia, czyli kto szkolił SAS we Wrocławiu?

Założyciele Szkoły VANCROLL. Jacy jesteśmy? Wraz z mężem Piotrem, który razem ze mną ponad 20 lat temu zakładał Szkołę „Vancroll”, jesteśmy starymi ratownikami i przewodnikami górskimi, taternikami, grotołazami i wodniakami,  instruktorami narciarstwa, wspinaczki  oraz survivalu górskiego i miejskiego (…).

W swym życiu szkoliliśmy zarówno żołnierzy oddziałów desantowo-szturmowych, przewodników górskich jak i instruktorów survivalu, dzieląc się z nimi naszym wieloletnim doświadczeniem górskim; szkoliliśmy także kadrę dla środowisk survivalowych  (m.in. dla SAS we Wrocławiu).

Irena van der Coghen, o działalności prowadzonej wraz z mężem posłem Piotrem van der Coghenem, który odniósł się ostatnio do wyjazdu survivalowego w Bieszczadach.

Źródło: strona internetowa Vancroll (07.02.2013 r.).