Author Archives: Piotr Cybula

Łódzki Urząd Marszałkowski dostosował wysokość opłaty dla organizatorów szkoleń

Jakiś czas temu pisałem o problemie opłaty pobieranej przez Łódzki Urząd Marszałkowski od podmiotów organizujących szkolenia dla kandydatów na przewodników turystycznych oraz pilotów wycieczek.

Zamiast opłaty w wysokości 17 zł urząd ten pobierał: opłatę w wysokości 82 zł (za jednorazowe szkolenie) oraz opłatę w wysokości 616 zł (za „stałe pozwolenie”).

Obecnie, jak można przeczytać ze strony internetowej tego urzędu, urząd pobiera opłatę w wysokości 17 zł. Ciekawe, czy podmioty, które uiściły wyższą niż powinny opłatę, zostali poinformowani o tym fakcie i otrzymali „nadpłatę”.

Piotr Cybula

Stanowisko PIT w sprawie zmiany rozporządzenia Ministra Finansów – obawa kolizji?

Na swojej stronie internetowej Polska Izba Turystyki zamieściła stanowisko w sprawie propozycji zmiany rozporządzenia Ministra Finansów określającego minimalne sumy gwarancji bankowej i ubezpieczeniowej dla organizatorów turystyki i pośredników turystycznych.

Najciekawsze w tym stanowisku jest następujące stwierdzenie:

Polska Izba Turystyki uważa, że wysokości minimalnych sum gwarancji powinny pozostać na niezmienionym poziomie, gdyż istnieje prawdopodobieństwo kolizji tego rozwiązania z dyrektywą usługową UE, tworząc barierę w dostępie do rynku dla podmiotów nowopowstających.

Skomentować to wypada tylko w ten sposób, że jest pewne, iż obecne regulacje prawa polskiego są niezgodne z prawem unijnym i potrzebne są tu zmiany. O żadnej kolizji z dyrektywą usługową mowy być nie może. Dyrektywa usługowa jest częścią prawa unijnego, więc należy ją interpretować również z uwzględnieniem dyrektywy 90/314. Z art. 7 tej ostatniej regulacji, jak również orzecznictwa ETS do tego przepisu, wynika, że organizatorzy imprez turystycznych powinny mieć zabezpieczenie finansowe gwarantujące zapewnienie powrotu do miejsca rozpoczęcia imprezy turystycznej, jak również zwrot tzw. przedpłat. Obawa wskazanej wyżej kolizji jest więc w żaden sposób nieuzasadnione.

Piotr Cybula

Ogólną ocenę tego projektu rozporządzenia przedstawiłem w artykule: Minister finansów chce działać przeciwko państwu.

„Dziwna deregulacja sportów górskich” (DGP)

W „Dzienniku Gazecie Prawnej” w lipcu ukazał się ciekawy artykuł Bogusława Kowalskiego (instruktora PZA) pt. Dziwna deregulacja sportów górskich.

W artykule tym pojawia się zarzut, że zapowiadana deregulacja w zakresie „sportów górskich” może prowadzić do monopolizacji usług przewodników górskich posiadających odpowiednie dodatkowe szkolenie.

P.C.

„Strome koryta rwących potoków”

Prawnicy mają czasem trudności w zdefiniowaniu niektórych pojęć. Dlatego starają się używać w miarę ścisłych określeń. Niestety w ustawach czasem spotykamy bardziej poetyckie określenia. Przyznać muszę, że nie potrafię chyba ściśle zdefiniować  występującego w art. 21 ust.  ustawy o usługach turystycznych określenia „strome koryta rwących potoków górskich„. Kiedy koryto jest strome? Kiedy woda w strumyku po prostu płynie, a kiedy możemy mówić o „rwącym potoku”? Gdyby do sądu trafiła jakaś sprawa dotycząca tej kwestii, chyba konieczne byłoby powołanie biegłego…

P.C.

 

Warto czytać regulaminy ośrodków SPA

Jeden z lubelskich ośrodków SPA w regulaminie informuje, że:

Wykupienie masażu jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na masaż powłok brzusznych, ud i pośladków.

Organizacje branżowe w ustawie o usługach turystycznych

Po ponad stuletniej tradycji społecznych organizacji turystycznych i po ponad dwudziestoletniej działalności samorządu gospodarczego w turystyce, jedyną organizacją o której wspomina się z nazwy w ustawie o usługach turystycznych jest UIAGM – Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Przewodników Górskich UIAGM/IVBV/IFMGA.

Jak to uzasadnić?

P.C.

Kontrowersyjne rozporządzenia Ministra Finansów

Obecnie trwa dyskusja na temat sposobu zmiany naszego prawa w zakresie zabezpieczenia finansowego organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Obowiązujące przepisy są niezgodne z art. 7 dyrektywy 90/314 w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek. Sytuacja ta rodzi pytanie o kierunek zmian w celu zapewnienia tej zgodności. Proponuje się różne rozwiązania.

Ostatnio Minister Finansów zaproponował zmianę rozporządzeń określających minimalne wysokości sum zabezpieczenia. Opublikowany został projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej (projekt z 31 października 2012 r.). Abstrahując od szerszej oceny tego projektu, w tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na trzy kwestie:

1)      kontrowersyjne uzasadnienie tego projektu, którego zasadniczym celem ma być doprowadzenie do zgodności z prawem unijnym;

2)      ocenę projektu przez Rzecznika Ubezpieczonych;

3)      możliwe skutki obecnie obowiązujących rozporządzeń i projektowanej zmiany w kontekście zadań Ministra Finansów.

We wskazanym projekcie czytamy:

Niezależnie od proponowanych zmian należy podkreślić, iż przepisy rozporządzenia Ministra Finansów wyznaczają jedynie minimalne wysokości sumy gwarancji bankowej i ubezpieczeniowej. W związku z tym, zawarte w ww. rozporządzeniach regulacje nie ograniczają możliwości zawierania umów gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, w wyższymi niż wskazane w tym rozporządzeniu sumami. To z kolei, jest wręcz konieczne przy prowadzeniu działalności gospodarczej na większą skalę (podkr. P.C.).

Przyznać muszę, że zupełnie nie rozumiem tej wypowiedzi. Wynikający z dyrektywy skutek, który powinien być u nas osiągnięty jest bardzo jasny – zabezpieczenie to powinno pokrywać pełny zwrot tzw. przedpłat oraz zapewnić klientowi powrót do miejsca rozpoczęcia imprezy turystycznej. Taki skutek powinien zapewniać m.in. kształt wspomnianych rozporządzeń Ministra Finansów.

Jeżeli kształt przepisów byłby zgodny z wymogami dyrektywy, to dodatkowe zabezpieczenie jest zupełnie zbędne i namawianie przedsiębiorców do zawierania dodatkowych umów jest nieporozumieniem.

Jeżeli natomiast byłby niezgodny z tymi wymogami, to jako taki nie powinien się w ogóle pojawić. To państwo członkowskie ma obowiązek prawidłowej realizacji dyrektywy m.in. przez uchwalenie przepisów zapewniających ten skutek. Projektodawca nie może tego zadania przerzucać na przedsiębiorców, w tym sensie, że to oni powinni podejmować decyzje co do wyższego ubezpieczenia niż jest to wymagane przez obowiązujące przepisy.

Już chociażby z przedstawionych opinii na temat tego projektu wynika, że istnieją poważne wątpliwości co do osiągnięcia w ten sposób skutku polegającego na zgodności z unijną dyrektywą. Jak wskazuje Aleksandra Wiktorow (Rzecznik Ubezpieczonych):

(…) mimo że zaproponowane minimalne sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej oraz minimalne sumy gwarancyjne są wyższe niż obowiązujące obecnie, wydaje się, iż w dalszym ciągu mogą być niewystarczające na pokrycie zwrotu całości nadpłaconych pieniędzy oraz kosztu powrotu do kraju. Zdaniem Rzecznik obawy takie powoduje już samo zestawienie proponowanych sum z wyliczeniami dotyczącymi tegorocznych niewypłacalności biur podróży, wskazanymi w uzasadnieniach do projektów. Ustalenie minimalnych sum gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej oraz minimalnych sum gwarancyjnych na zbyt niskim poziomie może rodzić zarzuty niezgodności z prawem Unii Europejskiej. Przypomnieć warto, że w przypadku nieprawidłowej implementacji art. 7 dyrektywy 90/314 (…) odpowiedzialność ponosić może Skarb Państwa (podkr. P.C.).

W świetle powyższego, mając na uwadze podstawowe zadanie Ministra Finansów, jakim jest troska o finanse publiczne, zarówno proponowany projekt, jak również obecnie obowiązujące rozporządzenia w tym zakresie, których skutkiem może być dochodzenie od Skarbu Państwa odpowiedzialności w związku z nieprawidłową implementacją dyrektywy 90/314, są trudne do zrozumienia i uzasadnienia.    

Piotr Cybula

„Cruise Law News”

W odnośnikach do stron internetowych (blogroll) dodałem bardzo interesującą stronę o prawnych aspektach dotyczących rejsów wycieczkowych: Cruise Law News.

Prowadzi ją Jim Walker – amerykański adwokat .

P.C.

Czy obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia NNW i KL ma sens?

Ustawa o usługach turystycznych w art. 14 ust. 3 wprowadza dla organizatorów turystyki organizujących imprezy turystyczne za granicą obowiązek zawarcia na rzecz osób uczestniczących w tych imprezach umów ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia (NNW i KL).

Przyznać muszę, że od pewnego czasu jestem zwolennikiem zniesienia tego ubezpieczenia. W tym miejscu wspomnę o zasadniczym argumencie.

Generalnie mamy zasadę swobody umów. Wprowadzanie obowiązku zawarcia umowy, w tym umowy ubezpieczenia, powinno być podyktowane istnieniem – mówiąc ogólnie – szczególnej sytuacji, istotnego ryzyka, zwłaszcza dla osób trzecich. Nie wchodząc głębiej w ten teoretyczny wątek w kontekście tego ubezpieczenia moim zdaniem takie szczególne okoliczności nie powstają. Przede wszystkim dlatego, że nie do uzasadnienia jest wprowadzenie takiego obowiązku tylko dla wyjazdów w ramach imprez turystycznych. Przecież gdyby ustawodawca uznawał, że za granicą występują jakieś szczególne niebezpieczeństwa i dlatego potrzebne jest takie ubezpieczenie, to powinno mieć przecież ono charakter powszechny (każdy miałby obowiązek zawarcia takiej umowy w przypadku wyjazdu za granicę, a nie tylko organizator turystyki dla klienta). Ponadto jest to przecież pewien paradoks – klient wybiera się na wycieczkę z organizatorem turystyki, który ma obowiązek opieki nad nim. Taki obowiązek nakładamy więc w sytuacji gdy wyjazd jest ogólnie mówiąc bezpieczniejszy niż tzw. samodzielne wyjazdy. Dostrzegając więc ten element może organizatorzy turystyki powinni sami podejmować decyzje, czy w ramach imprez turystycznych proponują także tego rodzaju ubezpieczenie.

Może więc należałoby uchylić obowiązek zawierania takich umów?

Piotr Cybula

Turystyka zimą w Krakowie i Zakopanem – czy warto?

„Kraków, Nowy Sącz i Zakopane to miasta, w których w ten weekend przewiduje się przekroczenie poziomu informowania dla pyłu PM10 (200 μg/m) a może nawet alarmowego (300 μg/m). Osoby szczególnie wrażliwe powinny zachować ostrożność i unikać przebywania na zewnątrz”.

Niestety tak już jest od początku zimy. Więcej o jakości powietrza w Małopolsce: tutaj.