Author Archives: Piotr Cybula

Kto był pomysłodawcą Polskiego Bonu Turystycznego? Critescu, Gut-Mostowy, Duda?

Czasami trudno znaleźć kogoś, kto przyznaje się do jakiegoś pomysłu regulacji. W przypadku Polskiego Bonu Turystycznego jest zgoła odmiennie. Choć na poważniejsze i szersze oceny przyjdzie jeszcze czas, to gdyby bon turystyczny oceniać wyłącznie po liczbie osób określanych jako „pomysłodawca bonu turystycznego” należałoby powiedzieć, że jest to ogromny sukces.

Temat ojcostwa bonu turystycznego wywołał niedawno Joachim Brudziński na Twitterze:

W odpowiedzi Bartłomiej Walas zauważył, że pomysł ma swoją dłuższą genezę:

Sam Cristescu wskazuje na stronie Polskiego Holdingu Hotelowego, że było to „pomysł rządu”:

Za pomysłodawcę uważany jest w wielu miejscach Andrzej Gut-Mostowy:

Względnie za jednego z pomysłodawców:

Spotkać się można także z informacją, że jego pomysłodawcą jest jednak Andrzej Duda:

Wreszcie czasami wskazuje się bardziej anonimowo mówiąc o „pomysłodawcach bonu turystycznego”:

Koncepcja Polskiego Bonu Turystycznego ewoluowała. Jeśli się nie mylę pierwszy poważniejszy pomysł w tym zakresie został zaproponowany przez Andrzeja Guta-Mostowego. Potem pomysł został nieco zmodyfikowany w związku z propozycją prezydenta (powiązanie z 500+).

A może głos w tej sprawie zabiorą wskazane wyżej osoby?

Piotr Cybula

„Gwarancja niezmienności ceny” – co to w praktyce oznacza?

Niektórzy z organizatorów turystyki w ramach swojej polityki cenowej stosują tzw. „gwarancję niezmienności ceny„. Czasami jest ona już wliczona w cenę imprezy turystycznej, a czasami organizatorzy turystyki żądają z tego tytułu zapłaty dodatkowej kwoty (przeważnie kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych). W obydwu przypadkach organizatorzy traktują ją jako element promocyjny oferty.

Znaczenia „gwarancji niezmienności ceny” nie można zrozumieć bez odniesienia się do zasad dotyczących podwyższenia ceny przez organizatora turystyki. Przyjrzyjmy się więc przepisom, które to regulują.

W pierwsze kolejności należy zauważyć, że w ograniczonych granicach organizatorzy turystyki mogą wprowadzić do umowy możliwość podwyższenia ceny do 8% ceny imprezy turystycznej w sposób jednostronny. A zatem, jeżeli spełnione są poniższe „warunki” organizator turystyki może podwyższyć cenę imprezy turystycznej w ten sposób, a podróżny ma obowiązek dopłacić wskazaną przez niego kwotę. Jeśli w takich okolicznościach podróżny chciałby odstąpić od umowy, to musi liczyć się z poniesieniem kosztów rezygnacji z wyjazdu, przeważnie dość wysokich.

Wskazane „warunki” zostały określone w art. 45 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych:

Po pierwsze, możliwość zastrzeżenia w umowie podwyższenia ceny jest dopuszczalna wyłącznie w przypadku gdy organizator jednocześnie zastrzega możliwość obniżenia ceny (z powodu takich samych okoliczności jak w przypadku podwyższenia ceny, gdy zmiana ceny idzie w przeciwnym kierunku). Umowa powinna określać w jaki sposób będą obliczane zmiany ceny. Mimo że wyraźnie w ustawie wspomina się o obniżeniu ceny, to w praktyce nie spotkałem się jeszcze na gruncie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usług turystycznych z przypadkiem obniżenia ceny we wskazany sposób przez organizatora turystyki. Nie słyszałem też o takim przypadku w żadnym innym państwie Unii Europejskiej, gdzie obowiązują również takie same zasady w związku z dyrektywą 2015/2302.

Po drugie, podwyższenie cen jest możliwe wyłącznie jako bezpośredni skutek zmiany:

1) ceny przewozów pasażerskich wynikających ze zmiany kosztów paliwa lub innych źródeł zasilania;

2) wysokości podatków lub opłat od usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, nałożonych przez podmioty, które nie biorą bezpośredniego udziału w realizacji imprezy turystycznej, w tym podatków turystycznych, opłat lotniskowych lub opłaty za wejście na pokład i zejście na ląd w portach oraz na lotniskach;

3) kursów walut mających znaczenie dla danej imprezy turystycznej.

Po trzecie, cena ustalona w umowie o udział w imprezie turystycznej nie może być podwyższona w okresie 20 dni przed datą rozpoczęcia imprezy turystycznej.

Po czwarte, organizator turystyki powinien powiadomić podróżnego na trwałym nośniku, w sposób jasny i zrozumiały, o zmianie ceny oraz uzasadnić podwyżkę a także wskazać sposób jej obliczenia.

Biorąc pod uwagę wskazany wyżej termin, do którego można podwyższyć w ten sposób cenę imprezy turystycznej, poważne wątpliwości budzi punkt zawarty w Regulaminie promocji „Gwarancja niezmienności ceny – Lato 2020 Last Minute” – I etap stosowanym przez TUI Poland. Organizator ten wskazywał, że „Gwarancja ta oznacza, że cena imprezy turystycznej zarezerwowanej w okresie Promocji nie ulegnie zmianie do dnia wyjazdu zgodnie z pkt 4.1 Warunków Imprez Turystycznych. Dotyczy to sytuacji, gdyby wzrósł kurs walut, koszty transportu lub opłaty lotniskowe czy portowe – cena zarezerwowanych wakacji zostaje bez zmian” (podkreślenie P.C.). Skoro ustawa wyraźnie wskazuje na możliwość podwyższenia ceny w ten sposób najpóźniej do 21 dnia przed rozpoczęciem imprezy turystycznej, to w późniejszym czasie do rozpoczęcia imprezy organizatora turystyki cena imprezy podwyższona być już nie może i bezprzedmiotowe jest w tym zakresie udzielania gwarancji „do dnia wyjazdu”. W tym zakresie podróży płacił za coś, co miał już zapewnione na podstawie ustawy.

Jeżeli zmiana ceny przekracza 8%, zmiana ceny może nastąpić jedynie stosownie do art. 46 wspomnianej ustawy. W takim przypadku podróżny ma inne, szersze, uprawnienia:

Po pierwsze, organizator turystyki może jednocześnie zaoferować podróżnemu zastępczą imprezę turystyczną, w miarę możliwości o tej samej lub wyższej jakości.

Po drugie, w powiadomieniu, o którym mowa powyżej organizator turystyki w sposób jasny, zrozumiały i widoczny informuje podróżnego m.in. o rozsądnym terminie, w którym podróżny poinformuje organizatora o swojej decyzji oraz o odstąpieniu od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy w przypadku braku odpowiedzi podróżnego w tym terminie terminie.

Po trzecie, podróżny w terminie wyznaczonym przez organizatora turystyki informuje go, że:

1)     przyjmuje proponowaną zmianę umowy o udział w imprezie turystycznej albo

2)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie, albo

3)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej oraz przyjmuje zastępczą imprezę turystyczną.

Po czwarte, w przypadku gdy umowa o udział w imprezie turystycznej zostanie rozwiązana we wskazanych przypadkach, organizator turystyki nie później niż w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej zwraca wpłaty dokonane przez podróżnego lub w jego imieniu. Oczywiście w takiej sytuacji podróżny nie jest zobowiązany do wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy. Co więcej, może on żądać odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy na zasadach określonych przez art. 50 ust. 2-8.

Podsumowując powyższe uwagi należy podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi przepisami możliwości jednostronnego podwyższenia ceny przez organizatora turystyki są dość ograniczone. Podróżny jest w tym przypadku chroniony dość szeroko. Nie odradzam zupełnie dopłat za tego rodzaju gwarancje, ale zalecam robić to w sposób świadomy, aby zdawać sobie w większym stopniu sprawę z tego co tak na prawdę „kupujemy”. Nigdy nie będzie to zresztą wiedza pełna, w szczególności wiele zależy od tego, jakie umowy organizator ma z podwykonawcami (mogą one przewidywać, że ryzyko podwyższenia ceny we wskazanych okolicznościach ciąży na organizatorze lub na podwykonawcy). Ze swojego doświadczenia organizator często wie, jakie są realne możliwości wystąpienia okoliczności uzasadniających podwyższenie ceny. Czy taką informacją będzie chciał się podzielić, jeśli oferuje odpłatny produkt za „gwarancję niezmienności ceny”? Odpowiedź pozostawiam każdemu Czytelnikowi.

Piotr Cybula

Projekt ustawy przewidujący większy wpływ gmin na plaże morskie

Do Senatu trafił projekt ustawy o zmianie ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej. Ustawa ma na celu zapewnienie gminom nadmorskim znajdującym się w obszarze pasa nadbrzeżnego szerszego wpływu na sposób gospodarowania pasem technicznym, w obrębie którego znajdują się plaże. Projekt stwarza podstawę prawną do wykorzystywania przez gminę pasa technicznego znajdującego się w granicach tej gminy, dla celów rekreacyjnych, turystycznych, sportowych oraz kulturalnych, z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

Inicjatorem projektu jest szef nadzwyczajnej senackiej komisji ds. klimatu Stanisław Gawłowski.

Projekt dostępny jest na stronie Senatu (tutaj).

Uruchomienie zabezpieczenia finansowego organizatora turystyki nie tylko na jego wniosek

Okres pandemii Covid-19 na szczęście nie spowodował masowych przypadków niewypłacalności organizatorów turystyki. W praktyce podróżni otrzymują najczęściej zwroty dokonanych przedpłat, w sytuacjach gdy zgodnie z ustawą powinni je otrzymać (odwołanie imprezy przez organizatora, odstąpienie przez podróżnego od umowy na podstawie art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych). Oczywiście zdarzają się przypadki opóźnień i sporów w tym zakresie, ustawodawca polski nie zawsze też w tym zakresie zapewniał podróżnym standard wynikający z dyrektywy 2015/2302.

Może się jednak zdarzyć tak, że organizator turystyki wielokrotnie przekłada termin zwrotu wpłaty, nie korzysta z Turystycznego Funduszu Zwrotów, kontaktu z organizatorem nie ma, nie ma go już nawet w rejestrze organizatorów turystyki. Pojawia się pytanie, co w takiej sytuacji można zrobić?

Oczywiście teoretycznie można wystąpić na drogę sądową. Jest to jednak działanie co do zasady kosztowne dla podróżnego, czasochłonne, a także niepewne jeśli chodzi o możliwość egzekucji wyroku. Prowadząc sprawy przeciwko Skarbowi Państwa w związku z niezapewnieniem na gruncie wcześniej obowiązujących przepisów odpowiedniej ochrony klientom na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki (niezapewnienie unijnego standardu) z takimi sytuacjami się spotykałem. Marszałek województwa „odsyłał” klienta na drogę sądową, co w praktyce narażało klientów na dodatkowe i niepotrzebne szkody. A przecież podróżny jest w takiej sytuacji chroniony w sposób szczególny.

W niektórych tego rodzaju sytuacjach niewątpliwie pojawia się pytanie, czy organizator turystyki jest niewypłacalny. Oczywiście problem rozwiązałby się, gdyby w takiej sytuacji organizator złożył do marszałka województwa wniosek o uruchomienie jego zabezpieczenia finansowego na wypadek niewypłacalności (w praktyce najczęściej jest to gwarancja ubezpieczeniowa). W ten sposób uruchomiona zostałaby gwarancja i podróżny otrzymałby zwrot środków.

Trzeba jednak pamiętać, że do uruchomienia takiego zabezpieczenia finansowego nie w każdym przypadku potrzebny jest taki wniosek. W praktyce zdarzało się czasem tak, że w sytuacji niewypłacalności osoba prowadząca działalność jako organizator turystyki opuszczała Polskę, nie można jej było odnaleźć, a nie ulegało wątpliwości, że mamy do czynienia z jego niewypłacalnością (często były to głośne medialne przypadku). Ustawodawca wprowadził więc rozwiązanie uzupełniające w stosunku do wniosku organizatora o uruchomienie jego niewypłacalności.

Obecnie zostało ono uregulowane w art. 13 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Zgodnie z tym przepisem:

W przypadku braku możliwości uzyskania oświadczenia, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, marszałek województwa występuje na piśmie do podmiotu udzielającego zabezpieczenia finansowego o wypłatę środków bezpośrednio podróżnym bez uzyskania tego oświadczenia, jeżeli okoliczności w oczywisty sposób wskazują, że organizator turystyki lub przedsiębiorca ułatwiający nabywanie powiązanych usług turystycznych nie jest w stanie wywiązać się z umów zawartych z podróżnymi oraz zapewnić pokrycia kosztów kontynuacji imprezy turystycznej lub kosztów powrotu podróżnych do kraju lub zapewnić podróżnym zwrotu wpłat lub ich części wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną lub powiązane usługi turystyczne, które nie zostały lub nie zostaną zrealizowane.

Oznacza to, że marszałek województwa może wystąpić do podmiotu udzielającego zabezpieczenia także w sytuacji gdy przedsiębiorca takiego wniosku nie złożył, ale jest niewypłacalny, a okoliczności wskazują, że nie jest w stanie wywiązać się z umów zawartych z podróżnymi oraz zapewnić pokrycia kosztów kontynuacji imprezy turystycznej lub kosztów powrotu podróżnych do kraju lub zapewnić podróżnym zwrotu wpłat lub ich części wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną lub powiązane usługi turystyczne, które nie zostały lub nie zostaną zrealizowane. Marszałek województwa powinien dokonać takiej oceny na podstawie analizy całokształtu okoliczności. Niewątpliwie ważne w tym przypadku jest podejście organizatora i jego oświadczenia w innym charakterze. Spotkałem się kiedyś z sytuacją, że organizator turystyki złożył innemu organowi oświadczenie o tym, że gdyby nie zmiana przepisów „covidowych” to zmuszony byłby złożyć wniosek o upadłość spółki. Przesłaną takiego wniosku jest niewypłacalność, z tym, że na mocy art. 15zzra ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przedsiębiorca może wstrzymać się ze złożeniem takiego wniosku do czasu zakończenia stanu epidemicznego lub stanu zagrożenia (o ile spełnione są wskazane w nim „warunki”). Ta możliwość ma się jednak nijak do przepisów dotyczących zabezpieczenia finansowego organizatora turystyki. Organizator turystyki jeżeli jest niewypłacalny powinien taki wniosek złożyć. Jeśli sam tego nie robi, przy wskazanych wyżej założeniach takie zabezpieczenie może uruchomić marszałek województwa. Wskazany przedsiębiorca składając takie oświadczenie jednocześnie tym samym potwierdzał, że jego zabezpieczenie finansowe powinno zostać uruchomione i taki wniosek powinien złożyć. Jeżeli on tego nie zrobił, powinien za niego zrobić to marszałek województwa.

Przy ocenie marszałka województwa co do podstaw uruchomienia takiego wniosku moim zdaniem nie należy przywiązywać zbyt dużej wagi do liczby „wniosków” podróżnych o uruchomienie takiego zabezpieczenia. Wiedza na temat tego zabezpieczenia i mechanizmów jego uruchomienia, nawet wśród prawników, nie jest zbyt duża, więc trudno oczekiwać, że w takiej sytuacji klienci będą masowo kierować takie wnioski.

Podsumowując:

  1. zabezpieczenie organizatora turystyki może być uruchomione również na wniosek marszałka województwa;
  2. marszałek może złożyć taki wniosek do gwaranta jeśli organizator jest niewypłacalny a okoliczności w oczywisty sposób wskazują, że organizator turystyki nie jest w stanie wywiązać się z umów zawartych z podróżnymi oraz zapewnić pokrycia kosztów kontynuacji imprezy turystycznej lub kosztów powrotu podróżnych do kraju lub zapewnić podróżnym zwrotu wpłat lub ich części wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną lub powiązane usługi turystyczne, które nie zostały lub nie zostaną zrealizowane;
  3. ocena wskazanych w pkt. 2 „warunków” powinna być dokonana przez marszałka na podstawie całokształtu okoliczności, w tym również ewentualnych oświadczeń organizatora turystyki o innym charakterze;
  4. marszałkowie województw w przypadku otrzymywania informacji od podróżnych o ich problemach z odzyskaniem wpłat od organizatora turystyki powinni z większą ostrożnością podchodzić do informowania podróżnych o możliwości wystąpienia na drogę sądową przeciwko organizatorowi; w niektórych przypadkach możemy mieć do czynienia z niewypłacalnym organizatorem turystyki i takie wystąpienie na drogę sądową w istocie może narażać podróżnego na dodatkową szkodę;
  5. przepis art. 15zzra tzw. tarczy antykryzysowej uprawniający organizatora nieskładania obecnie wniosku o ogłoszenie upadłości nie uprawnia organizatora turystyki do nieskładania wniosku o ogłoszenie swojej niewypłacalności na podstawie ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.

Piotr Cybula

Czy podróżni mogą odstąpić od umowy w przypadku wyjazdów do Turcji?

W związku z ostatnią sytuacją w Turcji pojawia się pytanie, czy osoby, które zawarły z organizatorami turystyki umowę o udział w imprezie turystycznej mogą od tej umowy odstąpić.

Generalnie jak w przypadku każdej umowy o imprezę turystyczną można od niej odstąpić. Kluczowa jest natomiast kwestia tego, czy zaistniałe okoliczności uprawniają podróżnego do bezkosztowego odstąpienia od umowy, a więc, czy może on od umowy odstąpić i żądać zwrotu całości dokonanej wpłaty.

Możliwość bezkosztowego odstąpienia od umowy przez podróżnego uregulowana została w art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Zgodnie z tym przepisem:

Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

A zatem, aby udzielić odpowiedzi na wskazane pytanie, należy w przypadku każdej wycieczki indywidualnie ocenić, czy można mówić o wystąpieniu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności i czy mają one znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Przy czym przez nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności należy rozumieć (art. 4 pkt 15):

sytuację pozostającą poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania.

W opublikowanym w czwartek (29.07) przez MSZ komunikacie czytamy:

Placówka w Ankarze oraz Konsulat Honorowy w Antalyi pozostają w stałym kontakcie z miejscowymi służbami i rezydentami biur turystycznych. Według informacji otrzymanych od lokalnych służb w tej chwili sytuacja jest pod kontrolą i nie ma bezpośredniego zagrożenia, jednak nie należy wykluczać ryzyka rozprzestrzeniania się ognia.

Już chociażby w świetle tego komunikatu trudno obecną sytuacji w Turcji traktować jako upoważniającą każdego podróżnego do bezkosztowego odstąpienia od umowy. Jak wyżej wspomniałem, w przypadku każdej wycieczki należy indywidualnie i obiektywnie ocenić, czy w jej przypadku zachodzą okoliczności wskazane w art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Jeśli zachodzą, to podróżny może od umowy odstąpić bezkosztowo, tj. za zwrotem wszystkich wpłaconych środków.

Jeżeli okoliczności wskazane we wspomnianym przepisie nie występują, to wówczas organizator jest uprawniony do pobrania opłaty za rezygnację. W praktyce oznacza to, że podróżny najczęściej nie uzyska wszystkich wpłaconych środków. Organizatorzy turystyki mają dwie możliwości określania tych opłat.

Po pierwsze, mogą zrobić to w sposób ryczałtowy – zgodnie z art. 47 ust. 3 ustawy „W umowie o udział w imprezie turystycznej może zostać wskazana opłata za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej w wysokości zależnej od tego, w jakim czasie przed rozpoczęciem imprezy turystycznej doszło do odstąpienia od umowy o udział w imprezie turystycznej, od spodziewanych oszczędności kosztów oraz spodziewanego dochodu z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych. Opłata podlega potrąceniu z wpłaty dokonanej przez podróżnego”. Tego rodzaju opłaty najczęściej są określane w ogólnych warunkach uczestnictwa w imprezach turystycznych stosowanych przez organizatorów turystyki.

Po drugie, jeśli organizator nie określa takiej opłaty w sposób ryczałtowy, to wówczas zastosowanie znajduje art. 47 ust. 2 zd. 2 ustawy: „W przypadku nieokreślenia w umowie o udział w imprezie turystycznej opłat za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej wysokość tej opłaty odpowiada cenie imprezy turystycznej pomniejszonej o zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych. Na żądanie podróżnego organizator turystyki uzasadnia wysokość opłat za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej”.

Powyższej uwagi należy uzupełnić o dwie kwestie. Po pierwsze, między podróżnymi a organizatorami czasami występują spory odnośnie do wysokości pobieranej opłaty na wypadek rezygnacji. Czasami kończą się one na drodze sądowej. Po drugie, nie ma żadnych przeszkód, aby strony zgodnie ustaliły inny sposób postępowania w takich sytuacjach, jeśli nie będzie to kosztem praw podróżnego określonych w ustawie. Przykładowo strony mogą określić inny termin odbycia imprezy. Jeśli jednak podróżny nie jest uprawniony do bezszkodowej rezygnacji, to wówczas takie działanie zależy wyłącznie od dobrej woli organizatora turystyki. Jego decyzja w praktyce jest często uwarunkowania jego możliwościami, uzależnionymi np. ustaleniami z podwykonawcami (przewoźnikiem czy hotelarzem), jak również możliwością znalezienia na dane miejsce innej osoby (co akurat w przypadku najbliższych wyjazdów do Turcji może być utrudnione).

Podsumowując – w niektórych przypadkach, tj. jeśli występują okoliczności wskazane w art. 47 ust. 4 ustawy podróżny może bezkosztowo odstąpić od umowy. W pozostałych przypadkach organizator turystyki jest uprawniony do pobrania opłaty z tytułu rezygnacji. Strony mogą porozumieć się w inny sposób, o ile nie nastąpi to z naruszeniem praw podróżnego określonych wspomnianą ustawą.

Piotr Cybula

Tablica upamiętniająca „wizytę” Prezydenta RP na Ślęży z pięcioma błędami interpunkcyjnymi

Jakie to błędy?

  1. „Dr Andrzeja Dudy” – po „dr” brakuje kropki.
  2. „Dr Józefa Kupnego” – j.w.
  3. „Mgr Pawła Hreniaka” – po „mgr” brakuje kropki
  4. „Mgr inż. Stanisława Dobrowolskiego” – j.w.
  5. „Ks. prał. dr Ryszarda Staszaka” – po „dr” brakuje kropki.

Łącznie pięć błędów interpunkcyjnych w prostej wydawałoby się informacji. Czy ktoś to wcześniej poważnie przeczytał?

Minęło już pięć lat, więc może najwyższy czas aby to poprawić?

Piotr Cybula

P.S. Jan zauważył Piotr Gryszel w komentarzu do niniejszego wpisu na Facebooku, obok wspomnianej tablicy wisi druga z informacją, że Prezydenta tam jednak w ogóle nie było (informacja o tym jest też np. w tym wpisie: Prezydent Andrzej Duda nie pojawi się jednak na Ślęży).

Czy najemca apartamentu może żądać obniżenia czynszu za hałas na sąsiedniej działce?

Zdarza się, że podczas trwania umowy najmu apartamentu na sąsiedniej działce pojawiają się jakieś prace budowlane. Ich oddziaływanie może być różne. Najczęściej powodują one, że pobyt w apartamencie jest po prostu mniej przyjemny. Pojawia się pytanie, czy w takiej sytuacji najemca może żądać obniżenia czynszu za pobyt?

Zgodnie z art. 664 § 1 Kodeksu cywilnego, jeżeli rzecz najęta ma wady, które ograniczają jej przydatność do umówionego użytku, najemca może żądać odpowiedniego obniżenia czynszu za czas trwania wad. Czy do takich wad można zaliczyć hałas na sąsiedniej działce, nie należącej do właściciela wynajmowanego lokalu? W podobnej sprawie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z 23 maja 2014 r. (sygn. I ACa 390/14, teza: Legalis). Sąd ten orzekł, że:

Za wadę przedmiotu najmu może zostać uznane jedynie coś co tkwi w tym przedmiocie, znajduje w nim swoją przyczynę, która ostatecznie negatywnie wypływa na walory użytkowe, ograniczając, jak stanowi powoływany art. 664 § 1 KC jego przydatność do umówionego użytku. Za tak rozumiane wady wynajmujący ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, która rzeczywiście nie jest uzależniona od winy wynajmującego. Zdecydowanie należy natomiast wykluczyć rozszerzanie pojęcia „wady” na wszelkie okoliczności zewnętrzne, które jedynie oddziaływają na przedmiot najmu. Za takie zewnętrzne okoliczności należy uznać czynniki, którym nie można się skutecznie przeciwstawić poprzez dokonanie odpowiednich modyfikacji przedmiotu najmu. Taka wykładnia pojęcia wady w rozumieniu art. 664 § 1 KC prowadziłaby wprost do nieuzasadnionego rozszerzenia odpowiedzialności wynajmującego na okoliczności, wynikające z działania osób trzecich, na które nie ma on jakiegokolwiek wpływu i którym nie może się skutecznie przeciwstawić. W sytuacji kiedy negatywne oddziaływanie na przedmiot najmu jest konsekwencją działania osób trzecich, najemcy lokalu przysługuje możliwość obrony swoich praw na podstawie art. 690 KC. Tego typu roszczenia należy kierować jednak do osoby, która jest odpowiedzialna za naruszenie tych uprawnień, nie zaś do wynajmującego.

Trzeba też zauważyć, że w takich sprawach, których przedmiotem jest pojedyncza usługa, a nie impreza turystyczna, najemca nie może też powoływać się na przepisy dotyczące odpowiedzialności za tzw. zmarnowany urlop (za szkodę niemajątkową w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy). Z drugiej strony jednak każda sprawa wymaga indywidualnej i szerokiej oceny, zwłaszcza w sytuacji gdy umowa jest zawierana z konsumentem.

Oczywiście powyższe zasady w żaden sposób nie ograniczają stron w poszukiwaniu rozwiązań kompromisowych, optymalnie satysfakcjonujących najemcę i wynajmującego.

Piotr Cybula

„Pandemię widać także w skargach turystów” – komentarz dla „Rzeczpospolitej”

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł K. Wójcik pt. Pandemię widać także w skargach turystów (s. A 11). Artykuł zawiera również mój komentarz do tytułowego problemu.

Większość spraw, którymi obecnie się zajmuje dotyczy rozliczeń w przypadku nieodbycia się imprezy turystycznej lub prawa do bezkosztowej rezygnacji z imprezy ze względu na pandemię. Organizator uważa, że klient nie mógł zrezygnować, klient jest innego zdania i mamy spór.

Generalnie rzecz biorąc w sporach z organizatorami turystyki potrzebne są zmiany systemowe. Niewielu turystów po niesatysfakcjonującej reklamacji składa pozew w sądzie. Właściwy jest sąd ze względu na siedzibę organizatora. Np. turyści mieszkający w Gdańsku nie chcą składać pozwu w sądzie w Opolu. Chodzi nie tylko o koszty, ale też o organizację całego przedsięwzięcia (np. może pojawić się konieczność zeznawania w sądzie w Opolu). Z drugiej strony te osoby, które decydują się na skierowanie sprawy na drogę sądową jak wynika z mojej praktyki najczęściej wygrywają.

Trudno też szukać pomocy w UOKiK, który od kilku lat niemal nie wydaje decyzji w sprawach o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów w branży turystycznej. Skarg do UOKiK może więc ubywać ze względu na bierność tego urzędu.

Wskazany artykuł jest dostępny również on line (obecnie w odpłatnym dostępie): Mniej skarg od turystów do UOKiK-u i Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Piotr Cybula

NIK o bezpieczeństwie uczestników ruchu drogowego

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała obszerną (184 strony) informację o wynikach kontroli pt. BEZPIECZEŃSTWO UCZESTNIKÓW RUCHU DROGOWEGO.

Z informacji wynika m.in., że:

Korzystający z dróg w Polsce są ponad trzy razy bardziej narażeni na utratę życia w następstwie wypadku niż podróżujący po drogach Szwecji czy Norwegii. Brak spójnego i kompleksowego systemu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego, rozproszenie odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa ruchu, niska skuteczność egzekwowania prawa, stanowiący szczególny problem nietrzeźwi kierowcy, niewystarczająca jakość dróg – zwłaszcza niższej kategorii czy też niezadowalający poziom szkolenia kierowców to – obok niebezpiecznych zachowań kierowców – główne przyczyny dużej liczby wypadków drogowych.

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich 10 lat (2010-2020) rocznie ginęło w Polsce średnio ponad 3,2 tys. osób (ok. 8 każdego dnia). W samym tylko 2019 r. ponad 37 tys. osób zostało rannych, a straty spowodowane wypadkami szacowane są na ponad 56 mld zł rocznie.

Informacja o wynikach kontroli jest dostępna: tutaj.

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie odpowiedzialności karnej instruktora paralotniarstwa

Sąd Najwyższy 5 lutego 2021 r. wydał wyrok w sprawie dotyczącej odpowiedzialności karnej instruktora paralotniarstwa w związku z wykonanym samodzielnie lotem przez niedoświadczonego kursanta (sygn. V KK 327/19). Uzasadnienie wyroku jest bardzo obszerne. Mimo to myślę, że jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich osób zajmujących się działalnością sportową wysokiego ryzyka.

W sprawie tej A. P. został oskarżony m.in. (zarzut I-szy aktu oskarżenia) o to, że „dnia 17 sierpnia 2013 roku w Republice Słowenii w okolicach K., w górach, będąc organizatorem szkolenia paralotniowego III stopnia, a zarazem instruktorem prowadzącym szkolenie obowiązanym do sprawowania nadzoru instruktorskiego nad samodzielnymi lotami szkoleniowymi spowodował nieumyślnie śmierć ucznia- pilota S. B. w ten sposób, że podjął decyzję o wykonaniu przez niego samodzielnego lotu szkoleniowego w miejscu i warunkach atmosferycznych nie dostosowanych do rzeczywistego poziomu jego praktycznych umiejętności latania a następnie zaniechał sprawowania bezpośredniego nadzoru instruktorskiego nad jego lotem, w szczególności nie obserwował go i nie wydał za pośrednictwem łączności radiowej polecenia zaprzestania wykonywania lotu na zbyt małej wysokości oraz w niedostatecznej odległości od zbocza góry, a także nie udzielił wskazówek dotyczących wyjścia z sytuacji grożącej utratą sterowania paralotnią, a w końcowej fazie lotu nie wydał polecenia użycia systemu ratunkowego, w wyniku czego dopuścił do wykonywania lotu przez ucznia-pilota w sposób niebezpieczny i wejście w strefę powietrza turbulentnego, skutkującego podwinięciem skrzydła paralotni oraz utrata sterowania statkiem powietrznym i uderzeniem w zbocze góry w wyniku czego S. B. w następstwie odniesionych obrażeń ciała zmarł na miejscu zdarzenia, tj. o występek z art. 155 KK

Wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z dnia 2 lipca 2018 r., sygn. akt II K (…), oskarżony A. P. został uznany winnym trzech występków zarzuconych mu w akcie oskarżenia, przy czym pierwszy, opisany w pkt I-szym aktu oskarżenia (opis ten został przejęty przez wyrok sądu a quo) z nich zakwalifikowano z art. 155 KK, a dwa pozostałe objęto instytucją ciągu przestępstw i zakwalifikowano je z art. 271 § 1 KK w zw. z art. 91 § 1 KK w zw. z art. 4 § 1 KK. Na podstawie art. 85 KK w zw. z art. 86 § 1 KK w zw. z art. 4 § 1 KK A. P. wymierzono karę łączną roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie – zgodnie z art. 69 § 1 KK w zw. z art. 70 § 1 pkt 1 KK w zw. z art. 4 § 1 KK – zostało warunkowo zawieszone na okres 5 lat.

Ponadto wobec oskarżonego orzeczony został nakaz powstrzymywania się od działalności polegającej na prowadzeniu szkolenia paralotniowego na okres 5 lat, na poczet którego zaliczono okres wykonywania nakazu. Wyrokiem z dnia 2 lipca 2008 r.

Sąd Rejonowy w w W. zasądził na rzecz pokrzywdzonych zadośćuczynienie w kwocie 50.000 złotych.

Po przeprowadzeniu kontroli apelacyjnej — zainicjowanej wniesieniem w sprawie środków odwoławczych przez obrońcę oskarżonego i prokuratora — Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 6 marca 2019 r., sygn. akt IV Ka (…), zmienił zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji w ten sposób, że uniewinnił A. P. od popełnienia przypisanego mu czynu z art. 155 KK, a w stosunku do czynów przypisanych oskarżonemu z art. 271 § 1 KK w zw. z art. 91 § 1 KK, postępowanie karne warunkowo umorzył na roczny okres próby – na podstawie art. 66 § 1 i 2 KK i art. 67 § 1 KK.

Wyrok Sądu Okręgowy w W. został zaskarżony zarówno kasacją Prokuratora Okręgowego w P., jak i kasacją pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego A. B.. Obie kasacje zostały wniesione w części dotyczącej czynu z art. 155 KK na niekorzyść oskarżonego.

Sąd Najwyższy wyrok uchylił wyrok w zaskarżonej części i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Wyrok wraz z uzasadnieniem dostępny jest: tutaj.