Category Archives: Uncategorized

TPN ostrzega narciarzy skiturowych

Wczoraj na stronie TPN pojawiła się następująca informacja:

Piękna pogoda i wciąż dużo śniegu – takie warunki zachęcają do górskich tur. Apelujemy jednak do narciarzy skiturowych o niezbaczanie ze szlaków turystycznych.

Ze snu zimowego obudziły się już niedźwiedzie, spod śniegu wykopują się świstaki, niebawem kozice wydadzą na świat młode. Przedłużająca się zima znacznie utrudnia zwierzętom zdobywanie pokarmu. Przeszkadzanie im w spokojnym żerowaniu może mieć tragiczne skutki. Spłoszone zwierzęta niejednokrotnie zmuszane są do niekontrolowanej ucieczki w panice, bywa, że zakończonej śmiercią.

Narciarzom, którzy planują jeszcze tatrzańskie tury, przypominamy, że zachowanie przewidywalne, poruszanie się utartymi ścieżkami, w najbliższym sąsiedztwie letnich szlaków, zmniejsza prawdopodobieństwo niepokojenia zwierząt, przyzwyczajonych do obecności człowieka w określonych rejonach.

W najbliższych dniach służby terenowe TPN będą prowadzić wzmożoną kontrolę. Skiturowcy decydujący się na jazdę poza szlakami muszą się liczyć z karami.

Problematyka terenu po którym mogą przemieszczać się narciarze skiturowi zostanie poruszona na majowej konferencji o prawnych aspektach bezpieczeństwa w górach.

Piotr Cybula

Skutki spóźnienia pilota wycieczek na odprawę – wyrok sądu rejonowego w Krakowie

Dzisiaj przed jednym z krakowskich sądów rejonowych zakończyła się sprawa klienta biura podróży, któremu nie udało się wylecieć na zaplanowaną wycieczkę.

Stan faktyczny przedstawiał się następująco. Klient zawarł umowę z biurem podróży. Biuro podróży poinformowało klienta o konieczności przybycia na warszawskie lotnisko na dwie godziny przed odlotem samolotu.

Klienta biura podróży na lotnisku pojawiła się kilka godzin wcześniej. Spóźnił się natomiast i to dość istotnie, bo prawie o godzinę, pilot wycieczek reprezentujący biuro podróży. Miał on pomóc klientom w odprawie.

Na skutek powyższego spóźnienia i odprawy klientów, powódka w tej sprawie nie zdążyła wsiąść do samolotu. W pewnym momencie od pracownika lotniska otrzymała informację, że nie będzie mogła już wejść na pokład samolotu.

W tym stanie rzeczy powódka zażądała od biura podróży zwrotu całości wpłaconej ceny za imprezę turystyczną, jak również odszkodowania za szkodę niemajątkową (tzw. zadośćuczynienia za zmarnowany urlop), które wynosiło prawie połowę ceny imprezy turystycznej. Biuro podróży odmówiło, twierdząc, że klientka nie zdążyła na samolot z uwagi jej własną winę, w nieodpowiedni sposób przygotowała się do odprawy.

W wyroku, który dzisiaj został wydany, sąd zasądził zwrot klientce całości żądanej przez nią kwoty – tj. wpłaconej przez nią kwoty, odszkodowania za szkodę niemajątkową oraz zwrot kosztów procesu. Sąd przyjął, że organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za spóźnienie pilota i brak odpowiedniej pomocy klientce w odprawie. Uznał on, że w okolicznościach sprawy nie można w ogóle mówić o jakimkolwiek zawinieniu ze strony klientki.

Wyrok jest prawomocny. Apelacja biura podróży została oddalona.

dr Piotr Cybula, radca prawny

Od 22 kwietnia obowiązuje na terenie TPN nowe zarządzenie w sprawie tzw. obowiązku przewodnickiego

22 kwietnia 2013 r. weszło w życie zarządzenie nr 15/2013 Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego z dnia 19 kwietnia 2013 r. w sprawie obowiązku zapewnienia opieki przewodnika Górskiego Tatrzańskiego na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Zostało ono wydane na postawie  8e ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody.

Zarządzenie to zawiera tylko jeden merytoryczny przepis – § 1. Zgodnie z nim:

Wprowadza się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązek zapewnienia opieki przewodnika górskiego tatrzańskiego podczas wszystkich zorganizowanych wycieczek pieszych, w których uczestniczy młodzież ucząca się w szkołach podstawowych, gimnazjach oraz ponadgimnazjalnych (szkoły zawodowe, licea i technika).

Problematyka tzw. obowiązku przewodnickiego na terenie parków narodowych położonych na terenach górskich od dłuższego czasu wywołuje ożywione dyskusje, zwłaszcza na różnego rodzaju forach internetowych. W tym przypadku pewne wątpliwości może wywoływać nie tylko samo wprowadzenie takiego obowiązku, ale także kształt tego przepisu (np. wydaje się, że powinien on wyraźnie dotyczyć „dzieci i młodzieży”, a nie tylko „młodzieży”, co wynika również z kontekstu).

Kwestia tzw. obowiązku przewodnickiego na terenach parków narodowych położonych w górach będzie przedmiotem referatu dr. Dominika Wolskiego na majowej konferencji o prawnych aspektach bezpieczeństwa w górach. Referat ten w formie artykułu zostanie także opublikowany w monografii przygotowywanej w związku z tą konferencją.

Piotr Cybula

MSiT a deregulacja, czyli dlaczego nie rozumiem polityki informacyjnej MSiT

W piątek Sejm uchwalił ważną ustawę deregulacyjną. Obejmuje ona także zawody przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek. Dotyczy więc bardzo istotnej kwestii dla funkcjonowania rynku turystycznego.

Dzisiaj na stronie internetowej pojawiły się trzy nowe wpisy.

Z pierwszego wynika, że polskie tenisistki awansowały do grupy światowej II Fed Cup.

W drugim wskazano, że siatkarze rzeszowskiego klubu zostali mistrzami Polski 2012/2013.

W trzecim ogłoszono, że polscy siatkarze zostali wicemistrzami Europy kadetów.

Jeszcze ciekawiej przedstawia się „oficjalna strona Rzecznika Prasowego Ministerstwa Sportu i Turystyki„. Tam z kolei ostatni wpis pochodzi z 11 kwietnia tego roku. Pani rzecznik przywołała w nim wypowiedź Mateusza Kusznierewicza w sprawie rozporządzenia dotyczącego uprawiania turystyki wodnej.

Na temat deregulacji na stronie MSiT może przeczytamy coś jutro.

Nie rozumiem takiej polityki informacyjnej MSiT.

Piotr Cybula

Sejm uchwalił ustawę deregulującą zawody przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek

Dzisiaj Sejm uchwalił tzw. ustawę deregulującą. Obejmuje ona m.in. zawody przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek.

Informacja o przedmiocie dzisiejszych głosowań dostępna jest: tutaj.

Abstrahując od oceny samej potrzeby deregulacji tych zawodów, moim zdaniem uchwalona ustawa w zakresie zawodów przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek jest nieco niedopracowania pod względem legislacyjnym. Niektóre z jej rozwiązań wydają się nieprzemyślane i trudne do uzasadnienia. Szerzej odniosę się do tego w innej, dłuższej wypowiedzi.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

Piotr Cybula

 

Raport NIK w sprawie zabezpieczeń finansowych biur podróży

Na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli pojawiła się informacja o wynikach kontroli pt. Przestrzeganie warunków świadczenia usług turystycznych (dalej: raport).

Z praktycznego punktu widzenia jego najważniejsza część dotyczy problematyki zabezpieczenia finansowego. Ogólny wniosek jest następujący:

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli działania Ministra Sportu i Turystyki w zakresie tworzenia mechanizmów prawnych dotyczących zabezpieczeń finansowych na rzecz klientów usług turystycznych nie były wystarczające. Przyjęte w ustawie o usługach turystycznych rozwiązania prawne nie gwarantują skutecznego zabezpieczenia finansowego klientów usług turystycznych w przypadku niewypłacalności organizatora turystyki lub pośrednika turystycznego.

Dokonując wstępnej oceny raportu przyznam, że jak na tak długi okres oczekiwania raport niestety nieco rozczarowuje. Ma on w znacznej mierze charakter sprawozdawczy. Mimo stworzenia systemu, który nie chroni turystów na poziomie wymaganym przez prawo unijne dokonane oceny są pozytywne (w niektórych sytuacjach z zastrzeżeniem „mimo stwierdzonych nieprawidłowości”). Raport nie objął Ministra Finansów, który jest odpowiedzialny za wydanie rozporządzeń w sprawie gwarancji bankowej i ubezpieczeniowej oraz umowy ubezpieczenia. A akurat w tym zakresie popełnione zostały najpoważniejsze błędy z punktu widzenia prawa unijnego.

Raport pomija też sytuację poszkodowanych klientów – co prawda zauważa się, że powinni być oni chronieni „w pełni”, to nie wskazano w jaki sposób mogą teraz dochodzić swoich praw, a mamy przecież możliwość kierowania roszczeń do Skarbu Państwa w związku ze nieodpowiednim wdrożeniem art. 7 dyrektywy 90/314. Choć w tym ostatnim przypadku rozumiem, że nie było celem raportu „podpowiadaniem” klientom, co mogą w takiej sytuacji zrobić. Z drugiej jednak strony te potencjalne żądania i odpowiedzialność powinny przecież wpływać na ocenę obecnej sytuacji.

W sumie – wszystkich oceniono pozytywnie, tylko niestety klienci wciąż czekają na zwrot środków chronionych przecież prawem unijnym.

Piotr Cybula

„Syndyk: W kasie Sky Clubu było zero”

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się wywiad z syndykiem Sky Club pt. „W kasie Sky Clubu było zero„. Stwierdza on m.in.  jedno mogę powiedzieć – w mojej długoletniej karierze syndyka, w tym syndyka masy upadłości Orbisu i innych skomplikowanych postępowań, takiego bałaganu w dokumentacji jeszcze nie widziałem. Części dokumentów w ogóle nie ma. Z tego co widzę, to nie wiem tak naprawdę, czy uda się kiedykolwiek dojść do wszystkiego.

Warto pamiętać, że w lepszej sytuacji niż inni wierzyciele są klienci Sky Club, którzy zawarli z tym organizatorem umowy o imprezę turystyczną. W tym bowiem przypadku są oni objęci ochroną wynikającą z art. 7 dyrektywy 90/314. Przepis ten został w prawie polskim wdrożony w sposób wadliwy – klienci Sky Club nie otrzymali jeszcze zwrotu środków z tego zabezpieczenia. W przypadku nieotrzymania pełnego zwrotu na poziomie i w zakresie wynikającym z art. 7 dyrektywy 90/314 w moim przekonaniu przysługuje im roszczenie wobec państwa polskiego (Skarbu Państwa) w związku z wadliwym wdrożeniem prawa unijnego.

Piotr Cybula

Cytat dnia, czyli czy przewodniki turystyczne powinny zawierać propozycje tras poza szlakami turystycznymi?

Jednym z poważniejszych problemów parków narodowych jest tzw. nielegalna dyspersja turystów. Oznacza ona schodzenie ze szlaku turystycznego w sposób niedopuszczalny obowiązującymi przepisami prawnymi. W przypadku gdy brak jest określonych w tych przepisach uzasadnionych podstaw do zejścia ze szlaku, stanowi to m.in. wykroczenie w rozumieniu Kodeksu wykroczeń.

W związku z tym problemem powstaje ciekawa kwestia opisywania w przewodnikach turystycznych wycieczek poza szlakami turystycznymi. Przykładowo w niedawno opublikowanym przewodniku turystycznym o skitouringu w Tatrach Polskich tak odniesiono się do tego problemu:

Przedstawiamy w przewodniku trasy dostępne, biegnące po lub w bezpośrednim pobliżu szlaków turystycznych i zimowych. Nie chcemy bowiem konfliktów narciarzy wysokogórskich ze służbami Tatrzańskiego Parku Narodowego. (…) Wspomniałem też trasy, które obecnie nie są udostępniane przepisami TPN.

Wiedza turystów na temat zasad poruszania się po parkach narodowych czasami pozostawia wiele do życzenia. Czy w tych okolicznościach jest sensowne i odpowiedzialne podawanie w przewodnikach turystycznych tras „które obecnie nie są udostępniane”? Mam co do tego wątpliwości.

Piotr Cybula

MSiT na Facebook’u?

Na stronie internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki zauważyłem odnośnik do Facebook’a. Po kliknięciu okazuje się jednak, że na FB nie mamy strony internetowej MSiT tylko stronę: „Katarzyna Kochaniak – Rzecznik Ministerstwa Sportu i Turystyki„.

Strona jest zaliczana do „Government Organisation”, ale pojawia się informacja: „Witamy na oficjalnej stronie Rzecznika Ministerstwa Sportu i Turystyki”. Na dwóch „tytułowych” zdjęciach na tej stronie widzimy Panią rzecznik.

Nie jestem specjalistą od marketingu, ale wydaje mi się, że takie promowanie Pani rzecznika jest nieco kuriozalne. Od pewnego obserwuję komunikację różnego rodzaju instytucji publicznych (nie tylko polskich) na Facebook’u i z taką sytuacją jeszcze się nie spotkałem. Mam wrażenie, że Pani rzecznik stara się promować swoją osobę, a nie ministerstwo, które reprezentuje. Jeżeli ktoś klika na stronę FB ze strony MSiT, to powinna pojawiać się chyba strona MSiT, a nie strona Pani rzecznik. Również zdjęcia, które się pojawiają powinny promować ministerstwo, a nie Panią rzecznik.

Pomijam w tym miejscu inną okoliczność – turystyka na tej stronie jest traktowana zupełnie marginalnie.

Piotr Cybula

Kowalski na wodę, czyli zmiany w przepisach uprawiania turystyki wodnej (komunikat MSiT)

9 kwietnia zostało podpisane rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki dotyczące uprawiania turystyki wodnej. W swoim założeniu ma ono wszystkim miłośnikom wodnej rekreacji ułatwić szeroki dostęp do niej. Chcemy Polakom przybliżyć rekreację na wodzie, zgodnie z europejskimi i światowymi standardami.

Co nowego?

Przede wszystkim uprościliśmy system patentowy, zarówno w turystyce żeglarskiej, jak i motorowodnej. System zdobywania uprawnień jest trzystopniowy. Osoby, które zaczynają przygodę z żeglarstwem. Będą mogły swobodnie pływać, bez posiadania odpowiedniego patentu, jachtem o długości kadłuba nieprzekraczającym 7,5 m. Patent żeglarza jachtowego będzie mogła uzyskać osoba, która ukończyła 14 rok życia i zdała egzamin z wymaganej wiedzy i umiejętności.

Zlikwidowaliśmy obowiązkowe szkolenia. Nie oznacza to oczywiście, że chętni nie mogą przejść takiego szkolenia, nie jest ono jednak obligatoryjnym wymogiem przystąpienia do egzaminu. Za to położyliśmy większy nacisk na egzamin, który powinien sprawdzić nie tylko wiedzę teoretyczną, ale przede wszystkim praktyczne umiejętności. Od tej pory ma on jasne reguły i zostanie ujednolicony na obszarze całego kraju.

Zachowaliśmy także równowagę pomiędzy rekreacją i bezpieczeństwem na wodzie, zwłaszcza wśród młodzieży pasjonującej się możliwościami, jakie dają nowinki techniczne. Młodzi ludzie pomiędzy 14 a 16 rokiem życia mogą korzystać np. ze skuterów, do pojemności 60 kW.

Zerwanie z nieskutecznymi przepisami

Pozbyliśmy się także kilku kuriozalnych rozwiązań systemowych. Między innymi, aby uzyskać patent motorowodnego sternika morskiego, uprawniający do prowadzenia jachtów motorowych po wodach morskich, od teraz wymagany będzie staż morski. Do tej pory można było uzyskać uprawnienia morskie, w ogóle po wodach morskich nie pływając!

Dla osób poniżej 16 roku życia zlikwidowaliśmy także wymóg pływania pod nadzorem posiadacza patentu żeglarza jachtowego oraz sternika motorowodnego. W praktyce sprowadzało się to do fikcyjnej opieki, nie mającej odbicia w rzeczywistości.

Wprowadziliśmy dwie odrębne licencje, zamiast dotychczas obowiązującej jednej, na holowanie narciarza czy innych obiektów pływających i na holowanie statków powietrznych. Nieporównywalne są bowiem umiejętności niezbędne do holowania np. tzw. „banana” z tymi, które należy posiadać, gdy holuje się spadochron.

Rozporządzenie otwiera również drogę do szerszej eksploracji tak niezwykłych miejsc, jak: Zalew Wiślany, Zatoka Gdańska, Pucka czy Zalew Szczeciński, bowiem I stopień pozwala na pływanie i prowadzenie jachtu po wszystkich wodach śródlądowych. Wcześniej posiadając I stopień nie można było żeglować na morskich wodach wewnętrznych.

Reasumując, nowe zapisy rozporządzenia czerpią z wypracowanych światowych standardów, ułatwiając dostęp do żeglugi wodnej. Rozporządzenie przeszło długą i szczegółową drogę konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi środowiskami i wydaje się, że obecne brzmienie osiągnęło optymalny, pożądany kształt. Również motorowodniacy i żeglarze byli za złagodzeniem dotychczasowych wymagań, co znalazło swoje odzwierciedlenie w nowych zapisach.

Źródło: komunikat MSiT z 9 kwietnia 2013 r.