Tag Archives: samorząd

Kto wsparł finansowo publikację Kodeksu Dobrych Praktyk przy organizacji turystyki szkolnej?

W nawiązaniu do wcześniejszych uwag odnośnie do Kodeksu Dobrych Praktyk przy organizacji turystyki szkolnej – jak podaje na swojej stronie internetowej Polska Izba Turystyki, dokument ten został wydany:

przy merytorycznym i finansowym wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego i Łódzkiego Kuratorium Oświaty.

PIT o niewłaściwym implementowaniu dyrektywy 90/314 (zabezpieczenie finansowe organizatorów turystyki)

W komentarzu do artykułu o Turystycznym Funduszu Ubezpieczeniowym na stronie Polskiej Izby Turystyki (Facebook) pojawiło się stwierdzenie:

W dalszym ciągu nie wiadomo z czego pokrywać, w razie bankructwa touroperatora, zwrot wszystkich pieniędzy poszkodowanym klientom. Pamiętajmy, że nakazuje to dyrektywa unijna, która nie jest właściwie implementowana do polskiego prawa.

Fakt, że art. 7 dyrektywy nie został we właściwy sposób implementowany m.zd. jest oczywisty. Cieszy, że PIT inaczej niż polskie władze (Ministerstwo Sportu i Turystyki, Ministerstwo Finansów, sądy w niektórych wyrokach) zajmuje w tej mierze tak stanowcze stanowisko. Trochę inaczej oceniam już pomysł PIT aby z reformą zabezpieczenia finansowego organizatorów turystyki czekać do nowej ustawy o usługach turystycznych. Taki postulat może sprawiać wrażenie odkładania problemu na bliżej nieokreślony czas, a potrzeba dostosowania do prawa unijnego jest pilna.

Piotr Cybula

 

 

 

Prezesi PIT o biurze podróży „Exim”

Dzisiaj w „Rzeczpospolitej” pojawiła się informacja, że biuro podróży „Exim” ponownie zostało członkiem Polskiej Izby Turystyki. W artykule pojawia się też wypowiedź Pawła Niewiadomskiego – Prezesa PIT:
„Biuro podróży Exim zostało członkiem Polskiej Izby Turystyki (…) Cieszy nas, że tak duży i liczący się na rynku podmiot jak Exim zdecydował się do nas dołączyć. Myślę, że jego potrzeby zostaną w izbie zrealizowanemówi Niewiadomski (Exim wrócił do PIT-u, 6 sierpnia 2014 r.).
W tych okolicznościach warto przypomnieć wypowiedzi poprzedniego prezesa PIT – Jana Korsaka, odnoszące się do głośnych swego czasu w „Eximie” zmian:
„Exim Tours – wycieczek nie sprzedaje już jako spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością tylko spółka akcyjna. Powodem jest chęć uniknięcia wysokiego ubezpieczenia turystycznego (…) Jako spółka akcyjna może mieć ubezpieczenie na milion złotych, wcześniej firma była ubezpieczona na 18 milionów złotych – precyzuje Izabela Stelmańska z mazowieckiego urzędu marszałkowskiego. To jak przesadzanie turystów z wielkiego jumbo jeta do małej lotniczej taksówki – ocenia zmiany w dwóch dużych biurach podróży Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki (PIT). Chodzi o Triadę i Exim Tours” (Biura podróży Triada i Exim Tours zmieniają sposób prowadzenia działalności, 22 września 2011 r.).
„Exim Tours złożył również wniosek o wykreślenie z rejestru, do którego została wpisana Exim Spółka Akcyjna o zabezpieczeniu w wysokości 1 mln zł. Rok wcześniej Exim dysponował gwarancjami w wysokości 18,4 mln zł. Mimo iż wszystko wydaje się w porządku, eksperci nie kryją oburzenia takimi praktykami. Twierdzą, iż zgodnie z prawem gwarancja ma wystarczyć na ściągnięcie klientów do kraju i zwrot pełnej wartości wycieczki. – Wybiegi są na pograniczu prawa lub niezgodne z prawem. Państwo zapłaci, gdy zabraknie pieniędzy – grzmi Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki” (Biura podróży grają państwu na nosie, 22 września 2011 r.).
A dzisiaj we wspomnianym na początku artykule w „Rzeczpospolitej” czytamy: „Exim, jeszcze jako Exim Tours, był już w Polskiej Izbie Turystyki. Dzisiaj nikt nie potrafi sobie przypomnieć, ani kiedy z izby wystąpił, ani dlaczego”. Ja też sobie nie przypominam…
Piotr Cybula

PIT odpowiada – biuro podróży wycofało „gwarancje zwrotu” na wypadek rezygnacji z wyjazdu

Ostatnio pisałem o wątpliwej praktyce biura podróży, które zamiast informować klientów przed zawarciem umowy o możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia na wypadek rezygnacji z wyjazdu, informuje o możliwości zawarcia umowy gwarancji zwrotu (której sam jest stroną) –

Ta gwarancja budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia ustawy o usługach turystycznych jak i ustawy o działalności ubezpieczeniowej.

Sprawa została poruszona m.in. na łamach „Rzeczpospolitej”. W opublikowanym artykule sekretarz generalny PIT stwierdził, że nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo (Ubezpieczenia touroperatorów bezprawne?).

W poniedziałek, w związku z wysłanym w połowie poprzedniego miesiąca zapytaniem do Polskiej Izby Turystyki, od sekretarza PIT otrzymałem jednak następującą odpowiedź:

w trakcie prowadzonej sprawy o jakiej mowa powyżej, Zarząd tej Spółki udzielił Izbie szczegółowych wyjaśnień dotyczących realizacji obowiązków informacyjnych wynikających z przepisu art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy o usługach turystycznych. Jednocześnie Polska Izba Turystyki zaleciła Spółce dogłębną analizę prawną stosowanej „Gwarancji Zwrotu Kosztów” w szczególności pod kątem ewentualnej kolizji z przepisami ustawy o działalności ubezpieczeniowej. W efekcie Spółka nie oferuje swoim klientom tego produktu. Spółka oferuje swoim klientom zawarcie umowy ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy turystycznej w Towarzystwie Ubezpieczeniowym (…)

Problem został przeze mnie poruszony w związku z reprezentowaniem przeze mnie klientów w przypadku dwóch takich „gwarancji”.

Piotr Cybula

Poprzednie wpisy dotyczące tego problemu:

– Sekretarz generalny PIT nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo

– Czy organizatorzy turystyki mogą oferować klientom w swoim imieniu gwarancje zwrotu wpłaty na wypadek rezygnacji z udziału w imprezie turystycznej?

Sekretarz generalny PIT nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo

Ostatnio prezes Polskiej Izby Turystyki przekonywał nas, że „ubezpieczenia turystyczne są prostym produktem, łatwym do zrozumienia w porównaniu z innymi produktami ubezpieczeniowymi” (Czy ubezpieczenia turystyczne są „prostym produktem”?).

Z drugiej strony Polska Izba Turystki zapewnia nas od dłuższego czasu, że uzależnia członkostwo w Izbie „od prowadzenia przez członka działalności zawodowej zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa„.

W tym stanie rzeczy pojawiają się poważne wątpliwości co do praktyki jednego z organizatorów turystyki. Przedsiębiorca ten zamiast informować klientów przed zawarciem umowy o możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia na wypadek rezygnacji z wyjazdu informuje o możliwości zawarcia umowy gwarancji zwrotu (której sam jest stroną). Ta gwarancja budzi też poważne wątpliwości z punktu widzenia ustawy o działalności ubezpieczeniowej.

Co w tych okolicznościach robi Polska Izba Turystyki? Tomasz Rosset – sekretarz generalny PIT, mówi, że nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo (Ubezpieczenia touroperatorów bezprawne?).

Podsumowując: Polska Izba Turystyki deklaruje, że zrzesza biura podróży, które prowadzą działalność zgodnie z prawem. Prezes PIT twierdzi, że ubezpieczenia turystyczne są prostym produktem. Jak pojawia się wątpliwość co do praktyki jednego z członków w tym zakresie, sekretarz generalny PIT twierdzi, że nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo.

Piotr Cybula

Wzmocnienie PIT kosztem ITRP?

Rada Krajowa Izby Turystyki RP odwołała ze swojego składu Małgorzatę Karwat Prezes ITZŁ (komunikat VIII posiedzenie Rady Krajowej Izby Turystyki RP II kadencji, w dziale aktualności na stronie ITRP).

Można odnieść wrażenie, że jest to efekt podpisania przez Izbę Turystyki Ziemi Łódzkiej oraz Polską Izbę Turystyki Oddział Łódzki listu intencyjnego, na mocy którego od 1 stycznia 2014 r. obie dotychczas niezależne Izby rozpoczną wspólną działalność jako oddział Polskiej Izby Turystyki (komunikat PIT: Branża się jednoczy). Podpisanie listu intencyjnego miało miejsce po Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu ITZŁ w obecności Pawła Niewiadomskiego – Prezesa PIT. Ze strony ITZŁ list intencyjny podpisała Małgorzata Karwat – Prezes ITZŁ.

10 lat prac nad Kodeksem Etyki Polskiej Izby Turystyki?

W „Wiadomościach Turystycznych” z 1 lutego 2004 r. ukazał się artykuł pt. Będzie kodeks etyczny? Zostały w nim przedstawione informacje o toczących się pracach nad utworzeniem Kodeksu Dobrych Praktyk w Turystyce. Prace te były prowadzone przez Polską Izbę Turystyki. Znajduje się tam wypowiedź pomysłodawcy tego kodeksu – Pawła Niewiadomskiego, ówczesnego wiceprezesa, a obecnego prezesa Polskiej Izby Turystyki. Stwierdził on: Mamy nadzieję, że kodeks będzie gotowy jeszcze przed tegorocznym sezonem letnim (tj. 2004 r. – P.C.).

Później informacja o istniejącym Kodeksie Etyki Polskiej Izby Turystyki widniała na stronie internetowej przez kilka lat. Znajdowała się tam informacja, że Polska Izba Turystyki wydaje certyfikaty członka PIT „w oparciu o zasady Kodeksu Etyki członków Izby„. Problem jednak w tym, że taki dokument formalnie nie został przyjęty (szerzej problem przedstawiam w artykule: Nieuczciwa praktyka PIT?).

Na stronie internetowej w formie komentarza do artykułu pt. Turystyka będzie miała kodeks etyki pojawił się później wpis podpisany przez Pawła Niewiadomskiego, prezesa PIT:

w informacji na temat pakietu korzyści zamieszczonej na stronie internetowej PIT (pkt 14) pomylono Kodeks Etyki, jako dokument zawierający normy etyki, z zasadami etyki w postaci nie skodyfikowanej. Rada Naczelna, która decyduje o przyjęciu do Izby nowego członka oprócz badania przesłanek formalnych (rodzaj prowadzonej działalności czy okres działalności gospodarczej) kieruje się również ocenami natury etycznej. Rada nie stosuje kodeksu etyki, gdyż czeka on dopiero na uchwalenie, co mamy nadzieje nastąpi niebawem. W istocie, chodzi o to, że statut Izby uzależnia członkostwo w Izbie od prowadzenia przez członka działalności zawodowej zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, postanowieniami Statutu i uchwał organów Izby oraz dobrymi obyczajami. Dlatego punkt 14 pakietu korzyści otrzymał brzmienie: 14. Uzależnienie członkostwa w Izbie od prowadzenia przez członka działalności zawodowej zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, postanowieniami Statutu i uchwał organów Izby oraz dobrymi obyczajami.

Ciekawe, że w głośne sprawie wykluczenia TUI Poland z członkostwa w Polskiej Izbie Turystyki również pojawiła się sprawa kodeksu etyki. W komunikacie PIT pt. Wykluczenie TUI z PIT czytamy:

Powyższe działania naruszyły, naszym zdaniem, postanowienia Kodeksu Etyki Koncernu TUI. Do jego przestrzegania zobowiązany jest każdy pracownik koncernu, w tym również, a może przede wszystkim, przedstawiciele kadry zarządzającej. Zgodnie z zapisami Kodeksu, TUI jest „solidnym i uczciwym partnerem biznesowym. Dotyczy to zarówno współpracy krajowej, jak też międzynarodowej. TUI traktuje partnerów biznesowych profesjonalnie, uczciwie, odnosi się do nich z szacunkiem, a działania firmy są transparentne. Kodeks powinien być stosowany przez wszystkie firmy, w których większościowe udziały pośrednio lub bezpośrednio posiada TUI AG. „Kodeks praktyk powinien być stosowany, na ile jest to możliwe, przez inne firmy powiązane, a także w relacjach z dostawcami i przedstawicielami.” Wszakże czytamy w nim także, że „nieprzestrzeganie i pogwałcenie Kodeksu nie będzie tolerowane. W interesie wszystkich pracowników firmy każde tego typu zachowanie będzie rygorystycznie eliminowane. Wszelkie instrukcje wydane w sprzeczności z zapisami Kodeksu nie mają mocy i powinny być zgłaszane.”

Tak to więc Polska Izba Turystyki informowała o Kodeksie Etyki członków Izby formalnie go nie posiadając, a ze swoim członkiem spór rozstrzyga powołują się na jego kodeks etyki. Sytuacja nieco kuriozalna. Może jest to jednak jakieś wytłumaczenie dlaczego dokument taki jeszcze nie powstał? Może Polska Izba Turystyki dostrzega, że inne podmioty (klienci, kontrahenci) będą ten dokument chciały kiedyś wykorzystać tak jak zrobiła to Izba w stosunku do TUI Poland?

Może jednak warto poważnie do tego tematu powrócić?

Piotr Cybula

Cytat dnia, czyli co według Krzysztofa Piątka reguluje ustawa o usługach turystycznych a czym nie zajmuje się Polski Związek Organizatorów Turystyki

PZOT nie jest kolejnym organem kontrolującym działalność prowadzoną przez organizatorów. Do tego celu ustawa o usługach turystycznych powołała Ministerstwo Sportu i Turystyki, urzędy marszałkowskie, Ministerstwo Finansów i całą masę innych instytucji np. UOKiK, GIODO, PIP itp. zajmujących się nadzorem działalności regulowanej.

Krzysztof Piątek, Prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki

Źródło: Musimy jeszcze nauczyć się przezwyciężać emocje (data wejścia: 10.09.13 r.)

W sprawie komunikatu Polskiej Izby Turystyki dotyczącego wyjazdów do Egiptu

Na stronie internetowej Polskiej Izby Turystyki 17 sierpnia 2013 r. opublikowany został głośny Komunikat w sprawie wyjazdów do Egiptu. W toczącej się dyskusji na temat wyjazdów do Egiptu był on wielokrotnie powoływany przez wiele mediów. Dotychczas nie spotkałem się natomiast z jego głębszą analizą. Temu chciałbym poświęcić poniższe uwagi, które również nie pretendują do całościowej analizy tej istotnej kwestii.

Zacznę od przypomnienia treści tego komunikatu:

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaostrzyło 16.08. br. rekomendację dotyczącą podróży do Egiptu. W związku z tym Polska Izba Turystyki zaleca organizatorom turystyki aby proponowali klientom, którzy nie chcą podróżować nad Morze Czerwone, wyjazdy do innych krajów. Rekomendacja ta dotyczy wylotów w najbliższych dniach. Decyzje w tym zakresie organizatorzy imprez podejmują indywidualnie. Prawie wszyscy wprowadzili już wewnętrzne procedury w tej sprawie.  Jednocześnie informujemy, że do Polskiej Izby Turystyki nie wpłynęły żadne informacje świadczące o zagrożeniu życia i zdrowia turystów przebywających w miejscowościach wakacyjnych położonych nad Morzem Czerwonym. Informację tę potwierdził na antenie TVN24 Konsul Ambasady RP w Kairze. Godzina policyjna w Hurghadzie i Sharm El Sheikh, według zapewnień Konsula, została zniesiona. Stan bezpieczeństwa monitorowany jest na bieżąco przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Informacje publikowane są na stronie internetowej ministerstwa: http://www.msz.gov.pl

Po pierwsze, generalnie, mimo dalszych uwag, na uznanie zasługuje to, że w ogóle pojawił się jakikolwiek komunikat. Niewątpliwie jego opublikowanie wymagało pewnej odwagi. Interesy biur podróży bywają przecież przeciwstawne – niektórym biurom podróży zależało na kontynuowaniu wyjazdów, inne chciały je jak najszybciej odwołać.

Po drugie, wartość tego komunikatu nieco słabnie, zważywszy na to, że jest to typowy przykład rekomendacji, tj. komunikatu, który nie jest w żaden sposób wiążący dla biur podróży. Sama Izba dostrzega, że: Decyzje w tym zakresie organizatorzy imprez podejmują indywidualnie. Prawie wszyscy wprowadzili już wewnętrzne procedury w tej sprawie.

Po trzecie, oczywiście nie ma przeszkód, aby takie komunikaty miały charakter wiążący, to jednak wymaga pewnych wcześniejszych działań o charakterze organizacyjnym. Obecny charakter komunikatu powoduje, że mamy moim zdaniem do czynienia z zaprzeczeniem pewnego sensu funkcjonowania Izby. Ryzyko związane z wyjazdami do Egiptu ma co do zasady ten sam charakter i stopień, bez względu na to, czy wyjazd zorganizuje organizator „x” czy „y”. To właśnie na wypadek takich sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia Izba powinna wcześniej mieć przygotowany pewien „wspólny scenariusz”. Nie ma przecież problemu, aby w ramach kodeksu dobrych praktyk, który Izba zapowiada od około 10 lat, pojawiło się postanowienie zgodnie z którym w przypadku komunikat MSZ z zaleceniem „Nie podróżuj” zrzeszone biura podróży np. powinny odwołać swoje wyjazdu do czasu zmiany tego komunikatu. Jeżeli nie ma zgody co do kodeksu dobrych praktyk, może przynajmniej w tym zakresie możliwe jest wprowadzenie pewnych wspólnych zasad. W ten sposób klient, który korzysta z usług biura podróży zrzeszonego w Izbie miałby jasną sytuację. Co więcej, patrząc na to może zbytnio optymistyczne, to właśnie takie „wspólne scenariusze” powinny być magnesem dla potencjalnych członków tej organizacji, o której mówi się, że cierpi na pewien deficyt członkostwa.

Po czwarte, PIT zaleca organizatorom turystyki aby proponowali klientom, którzy nie chcą podróżować nad Morze Czerwone, wyjazdy do innych krajów. Przyznać muszę, że w świetle ustawy o usługach turystycznych komunikat ten brzmi bardzo enigmatycznie. Nie wskazano w nim nawet wyraźnie (można się jedynie domyślać), że chodzi tu o zawarte już umowy. Jak wiadomo praktyka wielu biur podróży poszła w kierunku, który trudno ocenić inaczej jak naruszenie przepisów ustawy o usługach turystycznych, a chyba nie o to Izbie chodziło. Nie chciałbym oczywiście postawić tezy, że źródłem tych nieprawidłowości jest komunikat Polskiej Izby Turystyki, ale wydaje mi się, że nie pozostał on w tym zakresie bez znaczenia. Informacja poszła w świat – „Polska Izba Turystyki” zaleca zmiany wyjazdów do Egiptu na inne. Szkoda, że nie wspomniano w żaden sposób, na jakich zasadach te zmiany mają się odbywać.

Moje zastrzeżenia wiążą się z kilkoma kwestiami. Przede wszystkim wynika to z tego, że nie można moim zdaniem nic sensownie zalecać, jeśli nie weźmie się pod uwagę sytuacji, w jakiej znajduje się organizator turystyki odnośnie do konkretnego wyjazdu. Istotne jest tu bowiem pytanie, czy w świetle zaistniałych wypadków organizator turystyki jest w stanie wykonać świadczenia zgodnie z zawartą z klientem umową. Jeżeli nie jest to możliwe, jeżeli dotyczy to istotnych postanowień umowy, wówczas ustawa wyraźnie określa jakie ma on obowiązki i zalecenie PIT nic tu nie wnosi (co najwyżej można powiedzieć, że w pewien sposób dezinformuje). Dodam tylko, że niewątpliwie w wielu przypadkach wykonanie tych świadczeń nie było możliwe. Jeżeli organizator turystyki jest zmuszony zmienić te postanowienia, to ma o tym obowiązek niezwłocznie poinformować klienta. Nie może moim zdaniem „wyczekiwać”, aż klienci sami będą rezygnować na bardziej dla niego korzystnych finansowo warunkach. O konieczności tej zmiany nie tylko powinien niezwłocznie poinformować klienta, ale ma on także obowiązek zapytania klienta, czy klient jest zainteresowany umową z takimi zmianami, czy też jest zainteresowany odstąpieniem od umowy i zwrotem całości wpłaconych środków.

Co więcej w przypadku gdy klient w takiej sytuacji odstępuje od umowy lub jeżeli organizator odwołuje wyjazd, klient ma wybór – albo bierze udział w imprezie zastępczej, albo właśnie odbiera całość wpłaconych środków. Późniejsza praktyka niektórych organizatorów turystyki polegająca na tym, że wyjazdy do Egiptu zostały odwołane, organizator turystyki zwraca wpłacone środki, a klient może wybrać dowolny wyjazd z aktualnego katalogu z „aktualną ceną” jest sprzeczna z ustawą o usługach turystycznych i po prostu bezprawna w sytuacji, gdy klientowi rzeczywiście nie proponuje się imprez zastępczych o tym samym lub wyższym standardzie bez obowiązku dopłaty.

W sytuacji gdy klient nie jest zainteresowany zmianą umowy i od niej odstępuje oraz gdy organizator odwołuje wyjazd klient może ponadto żądać odszkodowania, chyba że odwołanie imprezy nastąpiło z powodu:  zgłoszenia się mniejszej liczby uczestników niż liczba minimalna określona w umowie, a organizator powiadomił o tym klienta na piśmie w uzgodnionym terminie albo siły wyższej. Nie słyszałem aby którykolwiek organizator turystyki odwołując wyjazdy powołał się bezpośrednio na te okoliczności. Słyszałem natomiast w bezpośredniej rozmowie z pracownikiem jednego z organizatorów turystyki, że takie odszkodowanie się nie należy. Nasuwa się pytanie – nieznajomość prawa, czy celowe działanie?

Po piąte, znaczenie komunikatu Polskiej Izby Turystyki istotne jest tylko w sytuacji gdy organizator turystyki jest w stanie wykonać umowę zgodnie z jej treścią oraz nie chce wyjazdu odwoływać mimo zaistniałych okoliczności. Wówczas istotnie, organizator może zaproponować dowolną zmianę, a klient może się na to zgodzić lub nie. Ponieważ komunikat nie ograniczał się wyraźnie tylko do takich okoliczności, był on w świetle tego co wyżej wskazałem nieco dezinformujący.

Po szóste, nie powinno być chyba tak, że jednego dnia Prezes PIT zapowiada, że w przypadku zaostrzenia komunikatu MSZ biura podróży będą odwoływać wycieczki, a następnego dnia po zaostrzeniu komunikatu PIT wydaje rekomendację w której zaleca biurom podróży aby umożliwiały klientom zmiany wycieczek do Egiptu na wycieczki do innego miejsca  (szerzej: Czy Prezes Polskiej Izby Turystyki jest konsekwentny wydając rekomendację w sprawie Egiptu?). To wydaje się potwierdzać, że samorząd nie był przygotowany na wystąpienie tego rodzaju okoliczności.

Po siódme, nie wiem dlaczego branża nie podejmuje działań mających na celu wprowadzenie do ustawy o usługach turystycznych definicji siły wyższej w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych. Między innych w takiej sytuacji z jaką mamy teraz do czynienia w Egipcie, byłoby to bardzo korzystne dla biur podróży.

Podsumowując – uwagi na przyszłość:

1. Warto aby Polska Izba Turystyki opracowała pewne zasady, którymi członkowie tej organizacji będą stosować w takich sytuacjach. Podobne sytuacje jak obecna w Egipcie z pewnością jeszcze wystąpią.

2. Zarówno te ewentualne zasady jak i wszelkie komunikaty powinny opierać się na analizie obowiązujących przepisów prawnych.

3. Warta przemyślenia jest kwestia charakteru takich reguł – wiele argumentów przemawia za tym, że powinny mieć one charakter „wiążący”.

4. Gdyby Polska Izba Turystyki rzeczywiście chciała szerzyć dobre praktyki na rynku biur podróży, to m.zd. powinna wydać stosowny komunikat w którym wskazywałaby, że pobieranie dopłat za zastępcze imprezy turystyczne jest co do zasady bezprawne, podobnie jak i informowanie klientów, że w sytuacji odwołanych wyjazdów odszkodowanie im nie przysługuje (za wyjątkiem dwóch wskazanych wyżej okoliczności).

5. W interesie organizatorów turystyki jest wprowadzenie w ustawie o usługach turystycznych definicji siły wyższej z dyrektywy 90/314.

dr Piotr Cybula, radca prawny

Czy Prezes Polskiej Izby Turystyki jest konsekwentny wydając rekomendację w sprawie Egiptu?

W związku z zaistniałą sytuacją w Egipcie 14 sierpnia 2013 r. MSZ wydał komunikat w którym ostrzegał przed podróżami do Egiptu. Komunikat brzmiał: „ostrzegamy przed podróżą”.

W piątek w godzinach przedpołudniowych o sytuacji w Egipcie i prawach klientów wypowiadał się na antenie TVN CNBC Paweł Niewiadomski – Prezes Polskiej Izby Turystyki. Na pytanie odnoszące do skutków komunikatu MSZ i jego ewentualnych konsekwencji wypowiedział się w następujący sposób:

TVN CNBC: Czy jeśli turyści czują się zagrożeni, czy przysługuje im prawo odwołania wycieczki w takiej sytuacji, w takiej sytuacji które teraz jest w Egipcie, jakie mają prawo?

Paweł Niewiadomski: W sytuacji kiedy nie ma zalecenia dotyczącego kategorycznego odradzenia klientom czy Polakom do podróżowania do miejscowości wypoczynkowy w Hurghadzie i Szarm el-Szejk takiej możliwości nie ma.

TVN CNBC: Jeśli pojawi się taki komunikat rozumiem  na stronie MSZ,  bo o tym rozmawiamy, że MSZ odradza albo nawet nawołuje do powrotu do kraju to wtedy będzie można odwoływać wycieczki i będą zwracane pieniądze?

Paweł Niewiadomski: Taka sytuacja będzie miała miejsce.

W piątek 16 sierpnia 2013 r. około g. 16 pojawiła się aktualizacja komunikatu. MSZ zaostrzyło go. W komunikacie tym czytamy:

W związku z sytuacją bezpieczeństwa w Egipcie i możliwością wystąpienia realnych zagrożeń dla bezpieczeństwa obywateli polskich, Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Egiptu.

Ogólny komunikat „ostrzegamy przed podróżą” został zmieniony na „nie podróżuj”.

Polska Izba Turystyki wydała wczoraj rekomendację w sprawie sytuacji w Egipcie. Czytamy w niej:

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaostrzyło 16.08. br. rekomendację dotyczącą podróży do Egiptu. W związku z tym Polska Izba Turystyki zaleca organizatorom turystyki aby proponowali klientom, którzy nie chcą podróżować nad Morze Czerwone, wyjazdy do innych krajów. Rekomendacja ta dotyczy wylotów w najbliższych dniach.

W innym miejscu czytamy:

Polska Izba Turystyki krytykuje przekaz Ministerstwa Spraw Zagranicznych w sprawie Egiptu. MSZ odradza podróże nad Morze Czerwone, ale jednocześnie zapewnia, że Polacy są tam bezpieczni – to wprowadza zamieszanie.

Tam też Prezes PIT wskazuje:

Z jednej strony jest zalecenie, by nie podróżować do Egiptu, a z drugiej strony jest stwierdzenie, że klienci, którzy przebywają w kurortach, są bezpieczni – podkreślił prezes Izby Paweł Niewiadomski.

W Polskich przepisach nie ma bezpośredniego związku między rekomendacją MSZ „nie podróżuj”, a tym, czy organizator ma obowiązek, czy też nie realizować usługi. To jest problem, nad którym należałoby się zastanowić – ocenił. Jak dodał, „jest to sytuacja dwuznaczna”.

Dla mnie komunikat MSZ odnośnie tej kwestii jest jednoznaczny – MSZ odradza takie wyjazdy. O to pytał dziennikarz TVN CNBC Prezesa PIT w piątek i uzyskał jednoznaczną odpowiedź…

Na odrębną analizę zasługuje sama rekomendacja. M.zd. jest ona z założenia „kulawa„, gdyż zupełnie pomija podstawowe pytanie – czy organizator turystyki jest w stanie wykonać usługi określone w umowie. Jeżeli jest zmuszony zmienić istotne postanowienia umowy (np. nie może zapewnić jakiejś dodatkowej wycieczki określonej w umowie) lub też nawet jest zmuszony odwołać imprezę turystyczną, to prawa klientów określa ściśle art. 14 ust. 5-7 ustawy o usługach turystycznych. W szczególności z przepisów tych wynika, że o takich okolicznościach organizator turystyki powinien niezwłocznie poinformować klientów, którym przysługują określone prawa.

dr Piotr Cybula, radca prawny

Ps. pytanie to 20 sierpnia 2013 r. dwukrotnie zadałem na stronie Polskiej Izby Turystyki na Facebook’u; wpisy zostały dwukrotnie usunięte, a moje komentarze zablokowane