Monthly Archives: Listopad 2012

„Za wyjazd na wakacje, kartą kredytową już nie zapłacisz” (DGP)

Agenci rozliczeniowi, którzy zajmują się obsługą transakcji kartami płatniczymi, boją się upadłości biur podróży. I żądają od firm z branży wysokich zabezpieczeń finansowych albo grożą zerwaniem umowy, co oznacza brak możliwości zapłacenia kartą za wycieczkę – pisze Dziennik Gazeta Prawa w artykule „Za wyjazd na wakacje, kartą kredytową już nie zapłacisz„.

Pilot wycieczki oskarżony w sprawie śmierci rodzeństwa na Krecie (sprawa „wąwozu Samaria”)

Jak podaje „Rzeczpospolita”, wrocławska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw pilotowi wycieczki na Kretę, 26-letniemu Piotrowi P. Zarzuca mu narażenie rodzeństwa Danuty i Marka S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne doprowadzenie do śmierci.

Sprawa dotyczy głośnego wypadku, śmierci turystów w wąwozie Samaria.

Więcej w artykule Pilot wycieczki oskarżony w sprawie śmierci rodzeństwa na Krecie.

dr Piotr Cybula, radca prawny

MS będzie walczyć z plagą „prokonsumenckich” pozwów (Lex)

Jak podaje portal Lex, resort sprawiedliwości zamierza „ukrócić narastającą praktykę wytaczania pozwów przez stowarzyszenia podające się za prokonsumenckie. Chce sześciokrotnie obniżyć stawkę za czynności prawnika, która często staje się kartą przetargową w tego typu sprawach”.

Problem rzeczywiście istnieje. To co jednak proponuje Ministerstwo Sprawiedliwości nie jest do końca przekonujące, nie rozwiązuje istoty problemu.

Abstrahując od pewnych etycznych wątpliwości, stowarzyszenia te w istotny sposób wpłynęły na treść umów zawieranych przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Niestety sama branża nie wprowadziła instrumentów o charakterze autoregulacyjnym, które mogłyby uchronić przedsiębiorców przez zarzutami stosowania klauzul niedozwolonych. W efekcie najpierw UOKiK a potem stowarzyszenia konsumenckie od lat wyłapywały takie postanowienia ze wszelkimi płynącymi stąd konsekwencjami. Czy wskazany pomysł zlikwiduje „ściganie” biur podróży przez stowarzyszenia konsumenckie? Mam co do tego wątpliwości. Kwestia wysokości stawki za reprezentację w takich sprawach dotyczy bowiem tylko jednego z czynników, które mogą zachęcać do zawierania takich ugód przez przedsiębiorców. Inne pozostaną. Pomysł ten nie do końca jest przemyślany. Zasadniczą sprawą pozostaje też jakość prawa. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że nawet specjalistom z danej dziedziny prawa trudno jest czasem jednoznacznie określić, czy dana klauzula może być uznana za klauzulę niedozwoloną.

Piotr Cybula

Obrazek

Koszty pielgrzymki żołnierzy (w czasie kryzysu finansowego)

NIK o parkach krajobrazowych

Parki krajobrazowe przegrywają z presją inwestycyjną i osadniczą lokalnych społeczności. Zarządzające parkami samorządy bardziej dbają o rozwój gospodarczy regionu niż o jego unikatowe walory przyrodnicze. Obowiązujące przepisy – nieprecyzyjne i niejasne – zamiast chronić parki, dodatkowo komplikują ich funkcjonowanie.

Dyrektorzy parków krajobrazowych nie mają wystarczających instrumentów prawnych, by walczyć z presją inwestycyjną i osadniczą na atrakcyjnych krajobrazowo i przyrodniczo terenach. Mogą jedynie składać wnioski do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Większość gmin jednak nie ma takich planów i w praktyce urzędnicy zezwalają na inwestycje w miejscu, które wybrał inwestor (czyli najczęściej właściciel prywatnej działki).

NIK docenia działania dyrektorów dziesięciu skontrolowanych parków, którzy uczestniczyli w postępowaniach administracyjnych lub opiniowali zamierzenia samorządów, podejmując w ten sposób próbę wypłynięcia na planowane lub prowadzone w parkach inwestycje. Na ich niekorzyść działa jednak aktualny stan prawny, który nie zobowiązuje organów administracji publicznej do informowania dyrektorów parków o planowanych inwestycjach.

Kolejnym problemem jest presja samorządów gminnych na urzędy marszałkowskie, aby złagodziły zakazy obowiązujące na terenie parków. I tak np. urząd dolnośląski złagodził zakaz poruszania się łodziami motorowymi w Parku Krajobrazowym Dolina Bobru, urząd podlaski pozwolił na wykonywanie  prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu w Dolinie Narwi, natomiast urząd małopolski pozwolił w Dolinkach Krakowskich pozyskiwać  skały i minerały do celów gospodarczych.

Według  orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego projekty uchwał w sprawie łagodzenia zakazów w parkach krajobrazowych powinny być uzgadniane przez regionalne dyrekcje ochrony środowiska. Kontrola NIK pokazała jednak, że praktyka jest inna. Urzędy marszałkowskie nie zawsze kierują  uchwały do uzgodnień z dyrekcjami. Bywa, że same dyrekcje nie wywiązują się ze swojego obowiązku. Ponadto zdarzały się przypadki  nierespektowania zakazów – Starosta Włocławski pozwolił na pozyskiwanie kruszyw w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym wbrew obowiązującemu tam zakazowi i pomimo negatywnej opinii dyrektora parku.

Parki przeszły w gestię samorządów osłabione. Na początku 2009 roku musiały przekazać część kadr i majątku na rzecz nowo powołanych regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. Ze skontrolowanych 24 parków jedynie Gostynińsko-Włocławski zatrzymał swoje mienie w całości. Pozostałe musiały przekazać: samochody, sprzęt biurowy, oprogramowanie komputerowe, meble, aparaty fotograficzne. Pod względem kadrowym w większości parków sytuacja była dramatyczna. Np. w województwie wielkopolskim na 13 parków przewidziano 11,75 etatu. Kuriozalna sytuacja powstała w Zachodniopomorskiem, gdzie urząd wojewódzki zupełnie pozbawił tamtejsze parki kadr i  majątku, przenosząc je do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie, a następnie zlikwidował ich struktury. Postawienie parków w takiej sytuacji pozbawiło je możliwości wykonywania swoich podstawowych zadań.

Niektórym parkom nie zapewniono odpowiedniego statusu prawnego. Nie zrobili tego wojewodowie, nie zrobiły też po 1 sierpnia 2009 roku urzędy marszałkowskie. Dwa skontrolowane przez NIK parki funkcjonowały na podstawie nieważnych przepisów, a z informacji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska  wynika, że w ten sposób działają jeszcze trzy inne. Problematyczne jest też funkcjonowanie tych parków, które położone są na terenie kilku województw. Sytuacja ta powoduje problemy, począwszy od ustalenia rzeczywistej liczby parków krajobrazowych, a skończywszy na różnych koncepcjach ochrony przyrody w jednym parku czy odmiennym sposobie organizowania relacji i współpracy z otoczeniem. Np. ten sam Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy miał różne cele ochrony przyrody – inne na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, a inne na terenie województwa mazowieckiego.

NIK skierowała 9 wniosków de lege ferenda do Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki. Zawierają  one  propozycje takich zmian w przepisach (głównie w ustawie  o ochronie przyrody), które umożliwią parkom skuteczną ochronę walorów krajobrazowych i przyrodniczych charakterystycznych dla danego regionu.

Skontrolowane parki krajobrazowe dysponowały w 2010 roku kwotą 18,5 mln złotych. W pięciu z nich kontrolerzy stwierdzili przypadki złego gospodarowania. Nieprawidłowości dotyczyły łamania ustawy Prawo zamówień publicznych, odbioru źle wykonanych prac i płacenia za nie oraz niezabezpieczania interesów parku już na etapie zawierania umów z poszczególnymi wykonawcami.

Źródło: informacja NIK

Konferencja „Rozwój i bezpieczeństwo systemu transportu osobowego” (Łódź, 6-7 grudnia 2012 r.)

Wydarzenie będzie miało miejsce w dniach 6 i 7 grudnia 2012 r. w budynku Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.

Celem Konferencji jest przedstawienie dynamiki zmian w prawie transportowym i przewozowym, które wywierają poważny wpływ na życie każdego człowieka. Naszym zamierzeniem jest zaprezentowanie tych zagadnień na wielu płaszczyznach. W związku z czym podczas niniejszego przedsięwzięcia poza tematyką stricte prawniczą zostaną poruszone kwestie społeczne, ekonomiczne oraz ekologiczne.

Konferencja będzie okazją do wymiany doświadczeń oraz ożywionej dyskusji między uczestnikami. Wydarzenie jest skierowane nie tylko do studentów prawa i środowisk prawniczych, ale także do przedstawicieli innych dziedzin nauk oraz praktyków. Dzięki temu zaprezentowane referaty i opinie pozwolą zapoznać się z wieloma poglądami i doprowadzą do interesujących wniosków.

Ogólnopolska Konferencja Transportowa organizowana jest w ramach Jubileuszu Piętnastolecia Grupy Lokalnej ELSA Łódź. W ciągu tych lat bardzo się rozwinęliśmy. Nasza organizacja jest już znaną marką i mamy nadzieję, że będziemy odnosić jeszcze większe sukcesy.

Więcej: strona konferencji (źródło informacji).

 

Centralna Ewidencja i Wykazy w Turystyce – nowa strona internetowa

Pojawiła się nowa strona internetowa „Centralna Ewidencja i Wykazy w Turystyce„.

W końcu po ponad dwóch latach od wejścia w życie nowelizacji ustawy o usługach turystycznych strona ta jest dostosowana do terminologii ustawy o usługach turystycznych (do niedawna funkcjonująca strona nie była).

Powyższa strona zawiera:

– Centralną Ewidencję Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych

– Centralny Wykaz Przewodników Turystycznych i Pilotów Wycieczek

– Centralny Wykaz Organizatorów Szkoleń dla Kandydatów na Przewodników Turystycznych i Pilotów Wycieczek

– Centralny Wykaz Obiektów Hotelarskich

Nie wszystkie z nich znajdują podstawę w ustawie o usługach turystycznych – w ustawie nie wspomina się o wykazie pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Można więc zadać pytanie jaki sens miało jego utworzenie w sytuacji zapowiadanej deregulacji tych zawodów?

Piotr Cybula

„Miłośniku latania, masz prawo do odszkodowania, czyli o prawach pasażera linii lotniczych” (wykład otwarty)

Europejskie Centrum Konsumenckie serdecznie zaprasza 21 listopada 2012 r. (środa) o godz. 12.00 na wykład otwarty z cyklu „Prawa Konsumenta w Unii Europejskiej” pt.:

„Miłośniku latania, masz prawo do odszkodowania, czyli o prawach pasażera linii lotniczych”.

Prelegentem będzie p. Karol Muż, prawnik z ECK Polska.

Wykład odbędzie się w siedzibie Centrum Informacji Europejskiej przy ul. Kruczej 38/42 w Warszawie.

Wstęp wolny.

Istnieje możliwość uzyskania certyfikatu uczestnictwa.

Dodatkowe informacje: EUROPEJSKIE CENTRUM KONSUMENCKIE, tel.: (22) 55 60 118.

Źródło: informacja ECK

„Ministerstwo Sportu i Turystyki dezinformuje” – problem zabezpieczenia finansowego biur podróży

Na stronie internetowej „Rzeczpospolitej” (dodatek „Turystyka”) opublikowany został przygotowany przeze mnie tekst pt. „Ministerstwo Sportu i Turystyki dezinformuje„.

W artykule poruszyłem problem oceny zgodności naszych przepisów regulujących zabezpieczenie finansowe biur podróży z wymogami wynikającymi z prawa unijnego (dyrektywa 90/314).

Ministerstwo Sportu i Turystyki stoi na stanowisku, że przepisy te zostały wdrożone w prawie polskim w sposób prawidłowy. Ze stanowiskiem tym zgodzić się nie mogę. W artykule tym pogląd ten szerzej uzasadniłem i wskazałem na możliwe konsekwencje z tym związane.

dr Piotr Cybula, radca prawny

„NIK zajęła się przyczynami upadków biur podróży” – wstępne wyniki i zapowiedź raportu

Na stronie internetowej pojawiła się poniższa informacja w związku z przeprowadzaną przez NIK kontrolą. Wkrótce ma zostać opublikowany raport. Bardzo ciekawa jest wypowiedź Grzegorza Buczyńskiego, odpowiedzialnego bezpośrednio za kontrolę. Stwierdził on, że: „Upadłości są naturalną częścią gry rynkowej. Problem polega na tym, że klienci biur podróży stracili pieniądze, prawo gwarantuje im ich pełny zwrot, ale nie bardzo dziś wiadomo, kto miałby te pieniądze wypłacić„. Stwierdzenie przedstawiciela NIK, iż „nie za bardzo wiadomo, kto miałby te pieniądze wypłacić” dobrze oddaje bezradność państwa w sytuacji oczywistego i rażącego naruszenia przez nasze państwo prawa unijnego.

Trzeba pamiętać, że w przypadku nieprawidłowej implementacji art. 7 dyrektywy 90/314 odpowiedzialność ponosi polskie państwo i w takiej sytuacji można wystąpić o odszkodowania od Skarbu Państwa. Nieco inny pogląd reprezentuje obecnie Ministerstwo Sportu i Turystyki, które podnosi (sic!), że przepis ten został w prawie polskim wdrożony w sposób prawidłowy.

Oto informacja NIK:

„NIK zareagowała na tegoroczną falę upadłości biur podróży błyskawiczną kontrolą rynku turystycznego w Polsce. Audyt właśnie dobiegł końca. Publikację końcowego raportu poprzedziło spotkanie ekspertów, podczas którego kontrolerzy, urzędnicy i przedstawiciele organizacji turystycznych zastanawiali się wspólnie, jak poprawić sytuację osób korzystających z biur podróży i jak uszczelnić obowiązujące przepisy.

Tegoroczne upadki biur podróży uderzyły bezpośrednio w kilkanaście tysięcy Polaków. Niektórzy z nich przeżyli za granicą prawdziwy dramat. – Spieszyliśmy się z naszą kontrolą, by zdążyć przed kolejnym sezonem wyjazdowym – stwierdził podczas spotkania ekspertów prezes NIK Jacek Jezierski. – Mamy nadzieję, że wyniki audytu przyczynią się do poprawy sytuacji osób korzystających z usług biur podróży.

Grzegorz Buczyński, odpowiedzialny bezpośrednio za kontrolę, zwrócił uwagę na luki w obowiązującym prawie. – Upadłości są naturalną częścią gry rynkowej. Problem polega na tym, że klienci biur podróży stracili pieniądze, prawo gwarantuje im ich pełny zwrot, ale nie bardzo dziś wiadomo, kto miałby te pieniądze wypłacić.

Katarzyna Sobierajska z Ministerstwa Sportu i Turystyki zapewniała, że trwają prace nad uszczelnieniem przepisów. – Mamy jednak pewien kłopot, bo rynek turystyczny już jest jednym z najbardziej regulowanych rynków w Polsce. Szybkie wprowadzenie zmian, bez rzetelnej analizy tego, co się wydarzyło, zamiast pomóc może nam wszystkim zaszkodzić – mówiła podsekretarz stanu.

W podobnym duchu wypowiadała się Monika Stec z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Kolejne regulacje mogą się wiązać z wypychaniem części przedsiębiorców z rynku, a to zmniejszy konkurencję i ostatecznie zaszkodzi samym klientom – argumentowała dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej.

Zmiany w przepisach są jednak konieczne. Choćby z powodu sytuacji, w jakiej znaleźli się marszałkowie województw, na których spoczął obowiązek sprowadzenia do kraju turystów porzuconych przez biura podróży za granicą. Izabela Stelmańska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego opowiadała o problemach związanych z tym zadaniem. – Marszałek z dnia na dzień musiał się przemienić w organizatora turystyki, którym nie jest. Musiał walczyć o wolne miejsca w samolotach, co w sezonie turystycznym graniczyło z cudem. A w dodatku większość operacji zmuszony był pokryć z własnego budżetu.

Ponieważ prawo nakazuje w tej sytuacji marszałkowi jedynie wykonanie zadania, które zlecane jest przed administrację rządową, Regionalna Izba Obrachunkowa wkrótce zakwestionowała wykorzystanie pieniędzy należących do województwa. – Ciekawa tylko jestem, kto pomógłby turystom, gdybyśmy postąpili zgodnie z literą prawa i czekali ze sprowadzeniem ludzi do kraju, aż przyznane nam zostaną odpowiednie środki – zastanawiała się podczas spotkania Stelmańska. I dodała, że do tej pory nikt nie zwrócił marszałkowi wydanych pieniędzy.

W dyskusji pojawił się również wątek nieuczciwości niektórych biur podróży. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych zaznaczali, że jedynie 10 proc. spośród ofert biur, które później upadły lub okazały się niewypłacalne, zostało sprzedanych przez agentów. Reszta została zakupiona bezpośrednio przez klientów, głównie przez internet – Można więc powiedzieć, że sami przedstawiciele handlowi wykluczali nierzetelnych przedsiębiorców – mówił Marek Kamieński. Dlaczego jednak w ogóle oferowali klientom usługi biur, co do których nie mieli przekonania? – Gdybyśmy dzielili się z ludźmi naszymi wątpliwościami, groziłaby nam odpowiedzialność sądowa. Były przypadki, że firmy, widząc nasze wahania, groziły nam procesem za szkodzenie ich interesom i wizerunkowi.

– Ale klienci przychodzą do agentów, bo ci widzą i wiedzą więcej – ripostował wiceprezes NIK Wojciech Misiąg. – Ludzie wam ufają i oczekują od was rzetelnej informacji. A jeśli jej nie otrzymują, nawet z powodów, o których pan mówił, to jest w tym coś głęboko niepokojącego.

Podczas panelu eksperci kilka razy poruszali wątek dodatkowego funduszu gwarancyjnego. – Być może jest to kierunek, w jakim powinniśmy iść – mówiła Katarzyna Przewalska z Ministerstwa Finansów. – Takie rozwiązanie jest na świecie praktykowane i może warto zastanowić się nad nim również w Polsce.

– A co z szarą strefą polskiej turystyki? – dopytywał Marek Traczyk, redaktor naczelny TTG Polska. Wyjaśniał, że ma na myśli np. wycieczki szkolne organizowane bez pomocy wyspecjalizowanych organizacji, część pielgrzymek do których dochodzi bez udziału biura podróży lub Kościoła (Kościół może pełnić rolę organizatora turystycznego), wreszcie szereg biznesowych wyjazdów dla całych grup. – Zjawisko nasila się z roku na rok i pozostaje zupełnie poza kontrolą państwa. A co będzie, jeśli tam dojdzie do jakiejś tragedii? Ludzie zostaną zupełnie bez pomocy (…)”.

Piotr Cybula