Czy policja potrzebuje 500 lawet w Ojcowskim Parku Narodowym?

Piękna pogoda i weekend to niemal pewność dla wielu parków narodowych, że przybędą do nich tysiące turystów. Duża frekwencja to dla parków narodowych również problem. To wyzwanie dla osób nim zarządzających. W tym zakresie wiele zależy od możliwości finansowych parków. Wybudowanie odpowiedniej infrastruktury (co niemal zawsze budzi wątpliwości z punktu widzenia podstawowego celu parku, jakim jest ochrona przyrody) nie jest możliwe bez odpowiednich nakładów finansowych.

To co dzisiaj wiedziałam kiedy przejeżdżałem przez Ojcowskim Park Narodowym pokazuje, że można mieć wątpliwości, czy w jego przypadku szeroko rozumiane zarządzanie ruchem samochodowym odbywa się w sposób prawidłowy. Wzdłuż ulic w miejscu do tego nieprzeznaczonym, gdzie obowiązuje zakaz postoju, było kilkaset samochodów.

Widok pewnie jakich wiele. Co jednak ciekawe, na miejscu pojawili się policjanci, którzy zaczęli kierować ruchem. Nie zauważyłem, aby którykolwiek z nich podjął jakiekolwiek działania w związku ze wskazanymi pojazdami. Z ciekawości zadałem policjantowi pytanie, dlaczego policja nic z tym nie robi, policjant odpowiedział, że „nie mają przecież 500 lawet”. Nie trzeba mieć jednak dużej wyobraźni, żeby wcześniej podjąć odpowiednie działania, aby do takiej sytuacji nie doszło. Ten problem wynika przecież z pewnych zaszłości, których owocem jest przekonanie kierowców, że „tak można” a przynajmniej, że „nic za to nie grozi”.

Problem z ruchem samochodowym w Ojcowskim Parku Narodowym nie jest nowy. Nasilił się w latach 90. ubiegłego wieku i do dziś nie został rozwiązany. Oczywiście można dyskutować co do polityki parku jeśli chodzi o powiększanie miejsc parkingowych. Nie rozumiem jednak, dlaczego nie są wyciągane żadne konsekwencje dla osób, które – jak można w wielu przypadkach podejrzewać – notorycznie naruszają zakaz parkowania. Mamy przecież do czynienia ze specyficznym miejscem jakim jest park narodowy. Można odnieść wrażenie, jakby nikomu na tym nie zależało.

Z jednej strony niewątpliwie potrzebne są długofalowe działania edukacyjne. Z drugiej oczywiście potrzebna jest konsekwencja. Jeśli jest znak drogowy, to czemuś on ma przecież służyć. Jeśli jest naruszany, to odpowiednie służby powinny podejmować odpowiednie działania. Nie wiem, dlaczego w tym przypadku nie są one podejmowane – czy wynika to z celowej polityki osób odpowiedzialnych, czy też może z przekonania, że „nic z tym zrobić nie można”. Jestem jednak przekonany, że albo należy podjąć odpowiednie kroki w tym zakresie, albo też dostosować znaki drogowe do tego, co obecnie ma miejsce.

One response to “Czy policja potrzebuje 500 lawet w Ojcowskim Parku Narodowym?

  1. Pingback: Samochody w Ojcowskim Parku Narodowym – odpowiedź dyrektora parku i rzecznika prasowego policji | PRAWO TURYSTYCZNE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s