Author Archives: Piotr Cybula

„O dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych względem Skarbu Państwa z tytułu wadliwego wdrożenia dyrektywy konsumenckiej (wybrane problemy na przykładzie art. 7 dyrektywy 90/314)” – nowy artykuł

Wydawnictwo C.H. Beck właśnie opublikowało publikację pt. Dochodzenie roszczeń konsumenckich. Nowy ład dla konsumentów. Została one przygotowana pod redakcją M. Jagielskiej, E. Sługockiej-Krupa oraz K. Podgórskiego.

dochodzenie roszczeń

W pracy tej opublikowany został m.in. przygotowany przeze mnie artykuł pt. O dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych względem Skarbu Państwa z tytułu wadliwego wdrożenia dyrektywy konsumenckiej (wybrane problemy na przykładzie art. 7 dyrektywy 90/314). Omówienie tej problematyki skłoniło mnie do postawienia na końcu artykułu retorycznego pytania: czy nasze państwo prowadzi jedną, czy dwie polityki konsumenckie?

Więcej: na stronie Wydawnictwa.

Piotr Cybula

 

 

Konsument ma prawo do częściowego zwrotu za niewykorzystany karnet narciarski

Choć niewątpliwie ochrona praw konsumentów na stacjach narciarskich wygląda coraz lepiej, to w dalszym ciągu można spotkać się z pewnymi praktykami naruszającymi ich prawa.

Jedną z takich praktyk jest odmowa częściowego zwrotu wpłaconej za karnet kwoty, w sytuacji wcześniejszej rezygnacji (w ogóle lub np. wyłącznie w przypadku przedstawienia zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego niemożliwość dalszej jazdy na nartach w czasie ważności karnetu)

Warto przypomnieć, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szerzej problemem praw konsumentów w tym obszarze zajmował się w 2006 r. Przygotował wówczas Raport z kontroli wzorców umownych stosowanych przez przedsiębiorców prowadzących stacje narciarskiej (dostępny: tutaj).  Do problemu postanowień wyłączających możliwość zwrotu wpłaconych środków za niewykorzystane karnety odniósł się wówczas w następujący sposób:

ST 1

ST 2

ST 3

Warto o tym pamiętać w przypadku konieczności wcześniejszej rezygnacji. O tych zasadach powinni pamiętać też organizatorzy różnego rodzaju wyjazdów pakietowych (np. obozów narciarskich dla dzieci) w przypadku których uwzględniona jest cena za karnet narciarski.

Niedawno sam doświadczyłem sytuacji, kiedy stacja narciarska odmawiała zwrotu za niewykorzystany karnet. Pracownik stacji był na tyle uprzejmy, że uwzględnił moją prośbę i przygotował odpowiednie oświadczenie o odmowie zwrotu. Napisał jednak, że stacja odmawia ze względów regulaminowych. Po długiej rozmowie na końcu poprosiłem, aby dopisał wyraźnie zgodnie z ich stanowiskiem, że wynika to z nieprzedstawienia zaświadczenia lekarskiego. I dopiero w tym momencie otrzymałem informację, że zwrot jednak zostanie dokonany.

Piotr Cybula

Apel do PKP Intercity o wycofanie tzw. bezpłatnej wody w plastikowych butelkach

Jak informują ostatnio media, od 1 lutego 2020 r. PKP Intercity wprowadza zmiany. W wagonach drugiej klasy pociągów Pendolino  pasażerowie nie mają już wyboru między kawą/herbatą a wodą mineralną. Pasażerowie mają wybór jedynie między rodzajem wody mineralnej (gazowana lub niegazowana). To w praktyce oznacza, że należy oczekiwać znacznego wzrostu liczby plastikowych butelek, które będą się pojawiać po każdym kursie.

Przy tej okazji warto się zastanowić, czy w świetle tego co mówi się o ochronie środowiska i potrzebnej polityce na różnych poziomach, praktyka PKP Intercity w tym zakresie nie powinna ulec zmianie i po prostu należałoby w ogóle zrezygnować z „bezpłatnych” napojów w takich butelkach.

garbage-698411_1920

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że to co „bezpłatne” generuje w istocie częściowo zbędną konsumpcję. Człowiek co do zasady stara się działać racjonalnie, więc jeśli coś jest „za darmo”, to co do zasady to przyjmuje. Inaczej niektórzy odczuwają dyskomfort, że płacą za coś, z czego nie korzystają.

Po drugie, wiele osób stara się zmienić swoje nawyki w tym zakresie (np. korzystają z bidonów), a tego rodzaju praktyka nie wpływa pozytywnie na chęć zmiany takich nawyków i może wręcz rodzić pewną frustrację („ja próbuję, a polski przewoźnik kolejowy co robi?”).

Po trzecie, PKP Intercity jako „polski przewoźnik kolejowy” powinien w odpowiedni sposób brać pod uwagę w swojej działalności politykę ochrony środowiska. Można nawet powiedzieć, że wiele osób z pewnością oczekuje, iż powinien być liderem tego rodzaju zmian i nowych standardów w zakresie ekologii.

Po czwarte, biorąc pod uwagę cenę biletów w PKP Intercity w pociągach PKP Pendolino (np. podstawowa cena biletu na trasie Kraków-Warszawa to kwota 150 zł), trudno podejrzewać, że dla osób podróżujących tym pociągiem woda mineralna, która w sklepie kosztuje około 1.50 zł to jakiś szczególny luksus. Zmianę polityki z pewnością przyjmą ze zrozumieniem, pod warunkiem że zostanie odpowiednio uzasadniona.

Po piąte, w coraz większej liczbie miejsc z uwagi na ochronę środowiska w ogóle wycofywane są plastikowe butelki. Tak robi coraz więcej urzędów gmin/miast czy przedsiębiorców. Wspomniana tu zmiana polityki PKP Intercity idzie jakby w drugim kierunku.

Po szóste, dzięki sprawnie funkcjonującej klimatyzacji potrzeba sięgania po wodę mineralną w tego rodzaju pociągach jest co do zasady mniejsza niż w pociągach bez klimatyzacji.

Po siódme, przy dobrej polityce informacyjnej PKP i sprawnie przeprowadzonej akcji PKP Intercity marketingowo może przez takie wycofanie zyskać, a nie stracić. Przede wszystkim można wskazać na aspekt ochrony środowiska, który znajduje coraz większe zrozumienie wśród społeczeństwa. Poza tym można część zaoszczędzonych środków przeznaczyć na działania projakościowe oraz charytatywne (np. organizację letnich obozów dla dzieci, których rodzin na to nie stać). Jeśli posażerowie będą wiedzieć na co zostaną przeznaczone zaoszczędzone środki i będą to pozytywnie oceniać, z pewnością zmiana zostanie przyjęta z większym zrozumieniem.

Po ósme, zaoszczędzone środki można przeznaczyć też na zapewnienie na dworcach nieodpłatnej wody (np. dla posiadaczy bidonów), co będzie nie tylko odpowiadało potrzebie ochrony środowiska, ale będzie też miało większy wymiar „solidarnościowy”. Oczywiście z zachowaniem odpowiedniej dbałości o środowisko. Tutaj mamy przykładową informację (i podpowiedź) o tym, że jest to możliwe do wykonania: Passengers help save 500,000 plastic bottles by using free station water fountains.

Po dziewiąte, PKP Intercity chce być odbierana jako firma, której zależy na ekologii (przykładowe hasła z jej strony internetowej „PKP Intercity inwestuje w ekologię„, „Kolej na ekologię!„). Niewątpliwie prowadzona polityka powinna być spójna, co można byłoby w  większym stopniu osiągnąć wprowadzając proponowaną zmianę.

Mając na uwadze powyższe, apeluję do spółki PKP Intercity o całkowite wycofanie w pociągach Pendolino tzw. bezpłatnej wody mineralnej w plastikowych butelkach, prosząc jednocześnie Czytelników, Pasażerów i Internautów o wsparcie tego pomysłu. Można przykładowo napisać do PKP Intercity (formularz dostępny:  tutaj) następującą informację:
„Jako pasażer apeluję do spółki PKP Intercity o zaprzestanie praktyki polegającej na udostępnianiu pasażerom w pociągach Pendolino w ramach zakupionego biletu bez dodatkowej opłaty wody mineralnej w plastikowych butelkach. Prośba moja związana jest przede wszystkim z potrzebą ochrony środowiska, którą mam nadzieję, że Państwo również w tym zakresie dostrzegają. Proszę o informację o przedstawienie Państwa decyzji w tej sprawie”.

Czy potraficie sobie Państwo wyobrazić ile plastikowych butelek będzie zostawać po takim jednym kursie Pendolino po zmianach? Spróbujmy to zmienić!

Piotr Cybula

 

Informacja Rzecznika Prawa Pasażerów dla wnioskodawców oczekujących na rozpatrzenie wniosków złożonych w 2019 r.

Poniżej zamieszczam komunikat ze strony Rzecznika Prawa Pasażerów z 7 stycznia 2020 r. Lektura obowiązkowa dla wszystkich osób, które w ubiegłym roku złożyły do niego wnioski.

Z uwagi na bardzo dużą ilość wniosków składanych do Rzecznika (już ponad 4500), informujemy, że wnioski są rozpatrywane przez Rzecznika zgodnie z kolejnością wpływu. Na chwilę obecną Rzecznik rozpatruje wnioski złożone na przełomie maja i czerwca 2019 br.

W celu przerwania biegu przedawnienia dla celów dowodowych przed sądem zaleca się uzupełnienie wniosku, złożonego przez formularz interaktywny, o podpis.

Szczegółowe informacje znajdują się w zakładce przy składaniu wniosku https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/zloz-wniosek.
Ponieważ ok. 90 % wniosków wymaga uzupełnienia, co wydłuża czas rozpatrywania, prosimy o załaczanie wszystkich wymaganych prawem załączników i informacje. Szczegółowe informacje w zakładce https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/zloz-wniosek i regulaminie https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/upload/Regulamin_RPP_29.11.2019.pdf.

WAŻNE! Zgodnie z art. 36 ustawy z dn. 23.09.2016r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (Dz.U. z 2016r., poz.1823) wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu. Przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone.

Zgodnie z art. 205 a ust. 8 ustawy Prawo lotnicze –  datą wszczęcia postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporu pasażerskiego, jest dzień doręczenia Rzecznikowi Praw Pasażerów skargi pasażera wniesionej nie wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia złożenia reklamacji u :

– przewoźnika lotniczego – w przypadku rozporządzenia 261/2004/WE;

-przewoźnika lotniczego, organizatora turystyki albo sprzedawcy biletów – w przypadku rozporządzenia nr 2111/2005/WE.

Wszczęcie następuje na wniosek pasażera zawierający co najmniej elementy określone w art. 33 ust. 2 ustawy  o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich: określenie stron, dokładne żądania, wskazania rodzaju postępowania (w przypadku postępowania przed Rzecznikiem Praw Pasażerów jest to postępowanie polegające na zbliżeniu stanowisk stron w celu rozwiązania sporu), podpis.

Zgodnie z art. 205c ust. 7 ustawy Prawo lotnicze w brzmieniu obowiązującym po 1.04.2019r., roszczenia majątkowe pasażerów, wynikające z przepisów rozporządzenia 261/2004/WE przedawniają się z upływem 1 roku od dnia wykonania przewozu, a w przypadku gdy przewóz nie został wykonany – od dnia, w którym miał być wykonany.

W świetle art. 15 ustawy z dnia 14 grudnia 2018r. o zmianie ustawy – Prawo lotnicze oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019, poz. 235), przepis art. 205c ust. 7 ustawy prawo lotnicze stosuje się do przewozów lotniczych wykonanych po dniu wejścia w życie ustawy (tj. 1 kwietnia 2019r.) lub niewykonanych, które miały być wykonane po dniu wejścia w życie ustawy.

Natomiast w postępowaniu sądowym uchwała SN (http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia3/iii%20czp%20111-16.pdf) oraz art. 778 kc, który mówi o roszczeniach z tytułu umowy przewozu, odnosi się do rocznego terminu przedawnienia.

Rzecznik Praw Pasażerów przy „Prezesie Lotnictwa Cywilnego”?

Już jakiś czas temu pisałem o problemach z formularzem interaktywnym wniosku do Rzecznika Praw Pasażerów (Formularz wniosku do Rzecznika Pasażerów, czyli co należy poprawić).

Alternatywną możliwością jest złożenie wniosku w tradycyjnej formie papierowej. Na stronie Rzecznika dostępny jest formularz w wersji pdf. Z tego wzoru z kolei dowiadujemy się np. że Rzecznik Praw Pasażerów działa „przy Prezesie Lotnictwa Cywilnego”: LC

Także i ten formularz wymaga więc pewnej zmiany. Nie ma przecież „Prezesa Lotnictwa Cywilnego”. Jest „Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego”. Przez ponad rok funkcjonowania tego formularza tego błędu jeszcze nie zauważono. Warto poprawić ten oczywisty błąd.

Piotr Cybula

 

„Są konsekwencje zmiany godzin lotu” – komentarz dla „Rzeczpospolitej”

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł Katarzyny Wójcik pt. Są konsekwencje zmiany godzin lotu. Artykuł porusza problematykę zmiany umowy o udział w imprezie turystycznej przez organizatora przed jej rozpoczęciem w zakresie godzin lotów.

W artykule zawarte są również moje wypowiedzi, w których odniosłem się do praktyk niektórych organizatorów turystyki i praw podróżnych w takich sytuacjach.

Artykuł dostępny jest nieodpłatnie: tutaj.

Ekspert o braku „podstawowych standardów europejskiego lotnictwa” na lotnisku Kraków Airport

Jak pokazuje doświadczenie, problemy związane z mgłą, które powodują opóźnienia i odwołania lotów mogą być w znacznym stopniu ograniczone przez wprowadzenie tzw. drugiej kategorii urządzenia ILS (Instrument Landing System, ILS2). W Polsce taki system posiada sześć „lotnisk”: Modlin, Wrocław, Rzeszów, Lublin, Katowice oraz Gdańsk. Przykładowo podobno w Gdańsku dzięki temu systemowi, gdzie wcześniej często dochodziło do tego rodzaju problemów, w ubiegłym roku żadna z operacji nie została odwołana z tego powodu. Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku podkrakowskiego lotniska w Balicach, gdzie chociażby w ostatnich dniach pojawiły się poważne problemy o takim charakterze. Przy tej okazji Jacek Krawczyk, ekspert lotniczy i były szef rady nadzorczej PLL LOT  tak odniósł się do braku ILS2 na podkrakowskim lotnisku:

brak ILS2 na Kraków Airport to odejście od najbardziej podstawowych standardów europejskiego lotnictwa. – Brak ILOS drugiej czy trzeciej kategorii to bardzo poważne zaniechanie ze względów biznesowych i bezpieczeństwa. Podważa to jakość i wiarygodność branży lotniczej w naszym kraju (…)

Źródło cytatu: M. Waluś, Sztuka lądowania we mgle, „Wyborcza” z 25-26 stycznia, dodatek Kraków, s. 1.

„Pozycja prawna i obowiązki informacyjne internetowych platform pośredniczących wobec nabywców usług hotelarskich”

W czasopiśmie Transformacje Prawa Prywatnego (nr 3/2019) opublikowany został artykuł dr Elwiry Macierzyńskiej-Franaszczyk pt. Pozycja prawna i obowiązki informacyjne internetowych platform pośredniczących wobec nabywców usług hotelarskich.

Artykuł dostępny jest na stronie internetowej czasopisma: Transformacje Prawa Prywatnego.

Transformacje Prawa Prywatnego 2019, nr 3

Wiceminister Andrzej Gut-Mostowy: „najwięksi inwestorzy w tej branży powinni mieć osobisty kontakt z ministrem, na zasadzie gorącej linii”

Z interesującego wywiadu z wiceministrem Andrzejem Gut-Mostowy opublikowanym przez portal Wasza Turystyka najbardziej w pamięci zapadła mi ta wypowiedź:

(…) jestem po rozmowie np. z przedstawicielem Itaki i uważam, że najwięksi inwestorzy w tej branży powinni mieć osobisty kontakt z ministrem, na zasadzie gorącej linii.

Nie mając wątpliwości co do dobrych intencji wiceministra, mam wątpliwości, czy tego rodzaju pomysł „gorącej linii” z wiceministrem dla „największych inwestorów” typu Itaka, Rainbow, czy TUI to dobry pomysł.

Po pierwsze, minister rozwoju jest organem kontrolnym nad działalnością m.in. organizatorów turystyki (art. 30 ust. 1 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych).

Po drugie, minister rozwoju jest organem wyższego stopnia w sprawach o których mowa w art. 2 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Jedynie tytułem przykładu można wskazać, że rozpatruje on odwołania organizatorów turystyki od decyzji marszałka województwa o wykreśleniu przedsiębiorcy turystycznego z rejestru i o zakazie wykonywania działalności objętej wpisem do rejestru, jeżeli organizator nie usunął naruszeń warunków wymaganych do wykonywania działalności organizatora turystyki w wyznaczonym przez marszałka województwie czasie.

Po trzecie, zdarza się, że poszkodowani podróżni występują do ministra z różnego rodzaju pismami dotyczącymi działalności organizatora turystyki oczekując podjęcia przez niego pewnych działań wobec organizatora turystyki.

Po czwarte, wskazać można byłoby wiele regulacji, z których wynika, że przedsiębiorcy powinni być traktowani równo przez władze publiczne. Zdarza się też przecież, że interesy „największych inwestorów” mogą kolidować z interesami mniejszych przedsiębiorców. Czy głos tych ostatnich będzie równie dobrze słyszalny?

Czy w świetle powyższych okoliczności taka „gorąca linia” z wiceministrem dla wybranych przedsiębiorców to dobry pomysł? Mam co do tego wątpliwości. Ciekawy jestem jednak co Państwo o tym sądzicie.

Piotr Cybula

 

„Koronawirus” a możliwość odstąpienia przez podróżnego od umowy o udział w imprezie turystycznej

W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” opublikowany został artykuł pt. Podróżujący do do Azji mogą stracić odwołując wyjazd ze względu na koronawirusa, którym zamieszczony został również mój krótki komentarz do zaistniałej sytuacji związanej z koronowirusem.

Czy klienci mogą w takiej sytuacji odstąpić „bezskosztowo” od umowy?

Generalnie rzecz biorąc w przypadku wystąpienia epidemii w miejscu docelowego wyjazdu turystycznego w najlepszej sytuacji są osoby, które zawarły umowę z organizatorem turystyki o udział w imprezie turystycznej. Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Ustawa nie precyzuje bliżej tego rodzaju okoliczności. Jedynie pojęcie „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności” zostało w zdefiniowane w słowniczku ustawowym jako sytuacja pozostająca poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania. Przez najbliższe lata w tym zakresie niewątpliwie będzie kształtować się linia orzecznicza. Z pewnością sądy będą uwzględniać kierunek interpretacji pojęcia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, które w znaczącym zakresie wpływają na realizację imprezy turystycznej, który został wskazany w motywie 31 preambuły. Wskazano tam, że tego rodzaju zdarzenia mogą obejmować na przykład działania wojenne, inne poważne problemy związane z bezpieczeństwem, takie jak terroryzm, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży lub katastrofy naturalne, takie jak powodzie lub trzęsienia ziemi, lub warunki pogodowe uniemożliwiające bezpieczną podróż do miejsca docelowego uzgodnionego w umowie o udział w imprezie turystycznej. Wskazano tam więc m.in. „znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży”. W przypadku wybuchu epidemii każdorazowo trzeba będzie ocenić okoliczności sytuacji każdej imprezy turystycznej w świetle powyższych wymogów. Jeśli taka sytuacja nie będzie występowała, podróżny nie będzie miał prawa do „bezkosztowego” odstąpienia od umowy.

dr Piotr Cybula, radca prawny