Jak podaje poseł Tadeusz Dziuba (z zawodu inżynier technolog drewna), 7 lutego 2013 r. „odbyło się dziewięciogodzinne posiedzenie nadzwyczajnej komisji sejmowej rozpatrującej projekt ustawy t. zw. deregulacyjnej. Prace komisji nie zostały zakończone. Posłowie w głosowaniach przyjmowali albo odrzucali poprawki zgłoszone wcześniej do tego projektu. Poprawki zaproponowane przez Tadeusza Dziubę do przepisów odnoszących się do zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek (art. 11 projektu) (…) zostały przez komisję odrzucone. Tadeusz Dziuba zastrzegł, że wniesie je ponownie w formie wniosku mniejszości”.
Poseł ten zamieścił również na swojej stronie internetowej uzasadnienie do tych poprawek. Przedstawia się ono następująco:
1. Deregulacja – rozumiana jako zmiana przepisów służąca ułatwieniu dostępu w Polsce do zawodów dotąd t. zw. regulowanych – powinna uwzględniać aspekty wynikające z dyrektywy unijnej 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych.
2. Na mocy tej dyrektywy, w obecnym stanie prawnym, piloci wycieczek mogą wykonywać swoje obowiązki poza granicami kraju bez zdobywania uprawnień w poszczególnych krajach. Po zmianie przepisów krajowych, proponowanej przedłożeniem rządowym (sejmowy druk nr 806), zawód pilota wycieczek przestanie być w Polsce zawodem regulowanym. Piloci polscy stracą zatem podstawę odwoływania się do dyrektywy 2005/36/WE, a tym samym do – w miarę swobodnego – wykonywania swojego zawodu poza granicami Polski. W ten sposób utrudniona zostanie możliwość funkcjonowania za granicą polskich pilotów wycieczek, którzy w kraju uzyskali stosowne uprawnienia.
3. W odniesieniu do przewodników turystycznych istotny jest inny aspekt. Obecnie funkcjonowanie w Polsce zawodu przewodnika jako zawodu regulowanego jest ograniczeniem dla jego wykonywania w Polsce przez osoby z zagranicy. Całkowite zniesienie obecnej regulacji spowoduje – jak można z dużym prawdopodobieństwem prognozować – wyrugowanie przy obsłudze wycieczek zagranicznych polskich przewodników turystycznych przez obcokrajowców (patrz moje uzasadnienie poczynione na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej). Dzieje się tak już obecnie, tyle, iż jest to nielegalne w dotychczasowym stanie prawnym. W efekcie nie zarobi polski przewodnik, kimkolwiek on by nie był, ale obcokrajowiec, a do budżetu krajowego nie wpłyną żadne dochody z tej działalności gospodarczej. Innymi słowy, proponowana w przedłożeniu rządowym deregulacja wykreuje zagraniczną konkurencję dla polskich przewodników turystycznych na polskim rynku usług przewodnickich dla wycieczek zagranicznych.
4. Podsumowując, regulacja zawodów pilota wycieczek i przewodnika turystycznego sprzyja polskim obywatelom wykonującym te zawody. Dlatego rozsądnym wydaje się zachowanie minimum regulacji dla utrzymania dotychczasowych możliwości działania za granicą naszych pilotów wycieczek i dla zapewnienia polskim przewodnikom dostęp do obsługi obcokrajowców w naszym kraju. Tym „minimum regulacyjnym” w zawodach pilota wycieczek i przewodnika turystycznego mogłoby być pozostawienie tylko jednego wymogu, a mianowicie zdania egzaminu (państwowego), przeprowadzanego – tak jak obecnie – przez marszałków województw.
5. Przedstawione przeze mnie poprawki do przedłożenia rządowego w art. 11 sprowadzają się do zachowania tego jedynego wymagania.
M.zd. zawarte w tym uzasadnieniu niektóre opinie na temat prawa są oczywiście nietrafne. Nie wiem, czy poseł Tadeusz Dziuba tego nie wie, czy też wie, a mimo wszystko powołuje się na takie argumenty. W każdym razie nie dziwi mnie, że taka argumentacja nie wpływa na zmianę projektu w tym zakresie.
Piotr Cybula