UOKiK i „hoteliki” – zmiana stanowiska?

Po wczorajszej lekturze jednej z decyzji Prezesa UOKiK skierowałem dzisiaj do UOKiK następujące zapytanie:

W 2007 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów opublikował raport na temat ochrony konsumenta na rynku usług hotelarskich.

W związku z tym raportem skontaktowałem się z Delegaturą UOKiK w Krakowie. W przeprowadzonej wówczas korespondencji poruszyłem m.in. temat zdrobnień nazw obiektów hotelarskich.

Od Pani (…) z Delegatury UOKiK w Krakowie otrzymałem wówczas następujące stanowisko (…):

Nazwy zdrobniałe – zgodnie z wyżej cytowanym przepisem – nie podlegają ochronie prawnej.

Należy zauważyć, iż działania przedsiębiorców polegające na stosowaniu nazwy zdrobniałej obiektu hotelarskiego – nie wprowadzają konsumenta w błąd, co do rodzaju i kategorii obiektu, a więc nie można w takim przypadku mówić o praktykach naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Nazwa zdrobniała obiektu hotelarskiego wręcz z góry informuje konsumenta, iż obiekt taki nie podlega decyzji kategoryzacyjnej marszałka województwa”.

Stanowisko to m.zd. nie jest trafne, co starałem się wówczas uzasadnić w przeprowadzonych rozmowach z Panią (…). Kilka razy odmienny pogląd przedstawiłem w przygotowanych publikacjach i wypowiedziach w prasie branżowej.

Państwa powyższe stanowisko zaprezentowałem m.in. w przygotowanym przeze mnie komentarzu do ustawy o usługach turystycznych („Usługi turystyczne. Komentarz”, Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2012).

W tych okolicznościach było dla mnie pewnych zaskoczeniem, że odmienny pogląd został zaprezentowany przez Prezesa UOKiK w DECYZJI DIH – 4/ 1 /2012 z 27 stycznia 2012 r. Czytamy tam m.in.:

 Nie ulega wątpliwości, że oznaczenie obiektu hotelarskiego jako „hotelik” wprowadza konsumenta w błąd.

W związku z powyższym, uprzejmie prosiłbym o informację, czy UOKiK odstąpił od wcześniej zajętego stanowiska w tej mierze.

z poważaniem,

dr Piotr Cybula, radca prawny

https://prawoturystyczne.wordpress.com/

Czy wiecie, że Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury może Wam zorganizować grilla lub bankiet z DJ-em?

Zgodnie z ustawą o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, do zadań Krajowej Szkoły należy:

1)  prowadzenie aplikacji: ogólnej, sędziowskiej i prokuratorskiej (…);

2)  szkolenie i doskonalenie zawodowe sędziów, prokuratorów, asesorów sądowych i asesorów prokuratury, w celu uzupełnienia ich specjalistycznej wiedzy i umiejętności zawodowych;

3)  szkolenie i doskonalenie zawodowe referendarzy sądowych, asystentów sędziów, asystentów prokuratorów, kuratorów sądowych oraz urzędników sądów i prokuratury, podnoszące ich kwalifikacje zawodowe;

4)  prowadzenie analiz i badań służących ustaleniu kompetencji i kwalifikacji przypisanych do stanowisk pracy w sądach i prokuraturze, celem ich wykorzystania w działalności szkoleniowej.

Jak te zadania są realizowane w praktyce? Okazuje się, że jednym ze sposobów jest prowadzenie Ośrodka Szkoleniowego „Jurysta”. Obiekt ten świadczy usługi nie tylko dla osób związanych z Krajową Szkołą. Jego klientem może być każda osoba.

Na stronie internetowej Krajowej Szkoły można zapoznać się z ofertą tego ośrodka. Czytamy tam m.in. (pisownia zachowana):

„Ośrodek Szkoleniowy „J U R Y S T A” położony jest:w Jastrzębiej Górze, w najdalej na północ wysuniętym skrawku Polskiego wybrzeża, jednym z najpiękniejszych zakątków Bałtyku, raptem 100 m od brzegu morza, z dala od zgiełku miasta;

i w Swornegaciach Małych, w południowej części Kaszub, bezpośrednio nad jeziorem Karsińskim, które jest jednym z wielu jezior leżącym na szlaku rzeki Brdy w Parku Narodowym „Bory Tucholskie”. (…)

→ Organizujemy:

⇒ imprezy plenerowe: ogniska, grille, z „pieczeniem dzika”, udziałem kaszubskiego zespołu folklorystycznego, …. itp.,
⇒ uroczyste kolacje, bankiety z zespołem muzycznym lub DJ-em, uatrakcyjnione np. występami iluzjonisty, pary tanecznej, pokazu tańca z ogniem, … itp.,
⇒ imprezy integracyjne,
⇒ konferencje,
obozy, kolonie,
⇒ wesela,
⇒ zabawy karnawałowe, sylwestrowe,
⇒ inne, dostosowane do indywidualnych oczekiwań klienta.

J A S T R Z Ę B I A   G Ó R A(…) BAZA NOCLEGOWA OBEJMUJE:

⇒ 141 miejsc noclegowych w 67 pokojach wyższy standard -1, 2, 3 osobowe, oraz wygodne przestrzenne pokoje studio – z pełnym węzłem sanitarnym, TV, większość pokoi posiada balkon;
⇒ 116 miejsc noclegowych w pokojach: standard 1, 2, 3 osobowe -z pełnym węzłem sanitarnym, balkonem, większość jest wyposażona w odbiorniki TV. (…)

DO DYSPOZYCJI GOŚCI:

(…) kawiarnia z dyskoteką;

(…) PROGRAM DODATKOWY:

⇒ wycieczki, np.:

– Trójmiasto z zabytkami Gdańska, imprezami Sopotu, atrakcjami Gdyni,
– Hel z fokarium, bogatą historią i degustacją ryb np. w „Maszoperii”,
– Farma elektrowni wiatrowych,
– Krokowa z osiemnastowiecznym Zamkiem,
– Władysławowo z pięknym portem, Aleją Gwiazd ,,, itp.,
– Ziemia Pucka z Żarnowcem, grotami Mechowskimi, zamkiem w Rzucewie,
– Łeba ze zwiedzaniem Słowińskiego Parku Krajobrazowego,
– i wiele innych.

⇒ rejsy po Bałtyku, wyprawy na dorsze na pełne morze, degustacje oraz bankiety;
⇒ i wiele innych, według życzenia klienta, w ramach dostępności.

M A Ł E   S W O R N E G A C I E BAZA NOCLEGOWA OBEJMUJE:

⇒ 16 domków kempingowych (typu Brda i B1), (…)

PROGRAM DODATKOWY:

⇒ wycieczki piesze i rowerowe;
⇒ ogniska i grille z pieczeniem kiełbasek, prosiaka, dzika, … itp.;
⇒ spływy kajakowe rzekami: Brdą, Chociną lub Zbrzycą;
⇒ rejsy jachtem spacerowym;
⇒ przejażdżki bryczkami po Parku Narodowym „Bory Tucholskie”;
⇒ masaże lecznicze;
⇒ opowieści o historii regionu kaszubskiego;
⇒ nurkowanie w lobeliowym jeziorze Płęsno o turkusowym kolorze wody i niespotykanej przejrzystości;
⇒ wycieczki, np.:

– Chojnice – rynek miejski – kamieniczki wzniesione ok.. XIX w., Park Wodny, Brama Człuchowska – siedziba Muzeum Historyczno – Etnograficznego, Baszta „Kurza Stopa” – Galeria Sztuki Polskiej, Bazylika p.w. Ścięcia Św. Jana Chrzciciela, … itp.;
– Park Narodowy „Bory Tucholskie” – ciekawa sieć hydrologiczna „Strugi Siedmiu Jezior”, i cudowne bory sosnowe;
– Dąb Bartuś;
– Zaborski Park Krajobrazowy – czyste nasycone olejkami eterycznymi powietrze, liczne jeziora i rzeki, bogactwo flory i fauny; (…)
– Kaszubski Dom Rękodzieła Ludowego w Swornegaciach, w którym gromadzone są pamiątki, zabytki i ciekawostki regionu, np. „Sworne Gacie” (bielizna); (…)
– i wiele innych atrakcji…

Z A P R A S Z A M Y”

W kolejnym wpisie poruszę kwestię prowadzenia tej działalności z punktu widzenia ustawy o usługach turystycznych.

Piotr Cybula

Czy dyrektor szkoły hotelarskiej z Żywca nie zna przepisów „kategoryzacyjnych”?

Kolejny kuriozalny przykład związany z praktycznym funkcjonowaniem naszych przepisów kategoryzacyjnych. Tym razem z Żywca.

Przeczytałem dzisiaj artykuł pt. „Mają własny hotel!„. Przedstawiono w nim świetną inicjatywę organizacji obiektu noclegowego należącego do Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Ogólnokształcących w Żywcu Moszczanicy. W artykule tym czytamy min., że szkoła ta „ma ciekawą pracownię – Hotel Pod Dębem”.

Nieco inaczej obiekt ten nazwany jest już przez dyrektora tej placówki:-Nie jest sztuką uczyć zawodu z książki, wykorzystując kredę i tablicę, ale trzeba uczniowi stworzyć warunki do rozwijania praktycznych umiejętności. Właśnie takie warunki są w tym hoteliku.

Dalej w artykule czytamy, że „jak dodaje dyrektor placówki, Hotelik Pod Dębem jest wydaniem hotelu w wersji mini„.

Informację o tej działalności można znaleźć na stronie internetowej szkoły. Znajduje się tam zakładka „hotelik„, a sam obiekt oznaczony jest jako „Hotelik Pod Dębem„. Na znajdujących się tam informacjach można przeczytać „Publikacja sfinansowana ze środków Komisji Europejskiej. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną w publikacji”.

Jak wynika z Centralnego Wykazu Obiektów Hotelarskich a także z informacji otrzymanych w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach obiekt ten nie został poddany kategoryzacji.

Czy w opisywanym przypadku używanie nazwy „hotel” jest na pewno stosowne?

Piotr Cybula

UJ odcina się od organizowania imprez turystycznych do Afryki

Ciekawe oświadczenie pojawiło się wczoraj na stronie internetowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Można w nim przeczytać, że:

Uniwersytet Jagielloński oświadcza, że nie prowadzi działalności polegającej na świadczeniu usług turystycznych, a organizacja jakichkolwiek imprez turystycznych przez Afrykańskie Koło Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego odbywa się bez zgody władz Uczelni. Jednocześnie informuję, że w dniu 29 maja 2013 r. Afrykańskie Koło Naukowe UJ zostało rozwiązane przez Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego. /Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Prof. dr hab. Wojciech Nowak

Jak można się domyśleć, oświadczenie dotyczy opisywanej wcześniej praktyki organizowania przez to koło wypraw do Afryki. Sprawa została przedstawiona w artykule Wyprawa do Afryki, organizowana pod szyldem UJ, kończy się w sądzie. Uczelnia umywa ręce. Zapowiada się bardzo ciekawa sprawa sądowa.

Samo oświadczenie Rektora UJ oczywiście nie jest trafne w zakresie zaprzeczenia świadczenia usług turystycznych. Uniwersytet Jagielloński niewątpliwie świadczy usługi turystyczne co wynika chociażby z bogatej oferty w zakresie obiektów noclegowych.

Piotr Cybula

Cytat dnia, czyli co Rafał Szmytke myślał o udziale POT w sprowadzaniu klientów poszkodowanych biur podróży do kraju?

Ministerstwo Sportu Turystyki podjęło ostatnio działania informacyjne i organizacyjne w związku z ochroną klientów biur podróży na wypadek ich niewypłacalności. Krytyczną ocenę tych działań przedstawię w innym miejscu. Poniżej chciałbym zwrócić tylko uwagę na pewną wcześniejszą wypowiedź Rafała Szmytke – Prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej.

W opublikowanym ostatnio na stronie internetowej komunikacie MSiT czytamy m.in.:

Jeżeli w tym sezonie marszałkowie województw nie zdecydują się na samodzielną organizację powrotu – tak, jak wykonywali to od 2006 do 2012 roku – Ministerstwo Sportu i Turystyki proponuje, aby nawiązali współpracę z Polską Organizacją Turystyczną, która jest gotowa przejąć to zadanie i objąć opieką turystów pozostawionych bez pomocy poza granicami kraju.

Pomysł zaangażowania Polskiej Organizacji Turystycznej w sprowadzanie klientów upadłych biur podróży do kraju nie jest nowy. We 2012 r. pojawił się pomysł obciążenia POT kosztami z tego tytułu, które ponieśli marszałkowie województw. W artykule Niech za sprowadzanie turystów płaci POT, do kwestii tej odniósł się m.in. Rafał Szmytke – prezes POT. Wówczas stwierdził on:

– To kompletne nieporozumienie – komentuje w rozmowie z Turystyką.rp.pl zaskoczony prezes POT Rafał Szmytke. – Niezgodne z celami, do których POT został powołany. Wręcz im przeciwne. Polska Organizacja Turystyczna zajmuje się namawianiem Polaków do pozostawania w kraju, a nie do wyjeżdżania z niego. Promujemy polskie walory turystyczne wśród mieszkańców Polski i za granicą. Przyciągamy turystów do kraju, a nie wysyłamy ich za granicę. Nie mamy nic wspólnego z turystyką wyjazdową!

Czyżby więc nowy rodzaj marketingu ze strony POT? Może wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na temat działań marketingowych, które powinien podjąć POT, aby podczas takich awaryjnych powrotów przekonać turystów aby więcej nie wyjeżdżali za granicę tylko pozostali w kraju? Np. turyści wracają awaryjnie do kraju z wyjazdu nad chorwackie morze i w drodze powrotnej oglądają film pt. „Atrakcje polskiego Bałtyku”  albo w przypadku wyjazdów „egzotycznych” będzie prelekcja o zagrożeniach zdrowotnych wyjazdów zagranicznych.

Może POT ma więc jakiś ukryty plan?
Piotr Cybula

GW: Przewodnik szkolnej wycieczki był pijany? „Dobijał się do drzwi”

Na stronie Gazeta.pl pojawił się artykuł pt. Przewodnik szkolnej wycieczki był pijany? „Dobijał się do drzwi”

Jak wskazuje gazeta, w przedstawianej sprawie podczas szkolnej wycieczki pijany przewodnik miał dobijać się w nocy do pokoi, w których nocowali uczniowie ze Stalowej Woli, a nawet uderzyć jednego z nich. Rodzice skierowali sprawę do prokuratury.

O sprawie wcześniej napisały poniedziałkowe „Super Nowości”.

„Gazeta Krakowska” krytykuje górali a sama… organizuje imprezę w obiekcie bezprawnie używającym nazwy „hotel*****”

Dzisiejsza Gazeta Krakowska ostrzega przed oszukańczymi praktykami przedsiębiorców wynajmujących kwatery w  Zakopanem. Jak pisze:

Górale oszukują turystów – nazywają swoje kwatery hotelami lub pensjonatami, choć te obiekty tych standardów nie spełniają. Właściciele domów wynajmujący pokoje nie zgłaszali ich do kategoryzacji. Grozi za to kara grzywny, a nawet więzienia. Z analizy rynku dokonanej przez Tatrzańską Izbę Gospodarczą wynika, że w powiecie tatrzańskim jest co najmniej 130, głównie z nazwy hoteli i pensjonatów, których właściciele nie dopełnili formalności w Urzędzie Marszałkowskim.

Na problem naruszania tych przepisów zwracam uwagę od kilku lat. W kontekście tego artykułu trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że nie jest to specjalność „góralska” – preceder ten ma charakter ogólnopolski.

Warto w tym miejscu przypomnieć wydarzenie o którym pisałem opisując sytuację „Pałacu Bonerowskiego”, który to obiekt bezprawnie używa nazwy „hotel”. W jego „hotelowej” restauracji nie kto inny tylko Gazeta Krakowska zorganizowała ogłoszenie konkursu na “Najbardziej Wpływowe Kobiety Małopolski”. Na stronie Gazety Krakowskiej możemy przeczytać, że w 2012 r. uhonorowane zostały: Elżbieta Koterba (Zastępca Prezydenta ds. Rozwoju Miasta Krakowa), Jagna Marczułajtis-Walczak (posłanka), Renata Godyń-Swędzioł (Wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego), Joanna Senyszyn (posłanka do Parlamenty Europejskiego) i Róża Thun (posłanka do Parlamenty Europejskiego). Za wyjątkiem ostatniej z nich, wszystkie były obecne na tym spotkaniu.

Jak czytamy dalej we wspomnianym artykule, na uroczystości tej pojawili się m.in. prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski, wojewoda małopolski Jerzy Miller, wicemarszałek województwa Wojciech Kozak i przewodniczący sejmiku województwa Kazimierz Barczyk.

Dodajmy, że na stronie internetowej Gazety Wrocławskiej (powiązanej z Gazetą Krakowską) możemy przeczytać:

Krakowski hotel The Bonerowski Palace***** został wybrany najlepszym luksusowym hotelem w Polsce.

Jak wcześniej wspomniałem, nie kwestionuję w żaden sposób bardzo wysokiego standardu usług świadczonych przez Pałac Bonerowski. Chcę tylko zwrócić uwagę, że obecna praktyka funkcjonowania przepisów kategoryzacyjnych pozostawia wiele do życzenia. Konieczne są w tym zakresie daleko idące zmiany – albo w zakresie praktyki organów kontrolnych z ważną rolą mediów i branży hotelarskiej) albo w zakresie przepisów prawa. Nie jest dobrze, jeśli praktyka funkcjonowania przepisów zaczyna przypominać komedie Stanisława Bareji. W ten sposób nie buduje się autorytetu prawa.

Piotr Cybula

„Mądry Polak przed szkodą, czyli prawa i obowiązki turysty na wakacjach za granicą”, wykład otwarty (Warszawa, 26 czerwca 2013 r.)

Europejskie Centrum Konsumenckie serdecznie zaprasza

26 czerwca 2013 r. (środa) o godz. 12.00

na wykład otwarty z cyklu „Prawa Konsumenta w Unii Europejskiej” pt.:

„Mądry Polak przed szkodą, czyli prawa i obowiązki turysty na wakacjach za granicą”

Prelegentami będą p. Elżbieta Seredyńska, Prawnik ECK Polska
oraz p. Aleksandra Krystek z Departamentu Konsularnego MSZ

Wykład odbędzie się w Ośrodku Debaty Międzynarodowej
przy ul. Kruczej 38/42 w Warszawie

WSTĘP WOLNY ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ UZYSKANIA CERTYFIKATU UCZESTNICTWA

Dodatkowe informacje: Europejskie Centrum Konsumenckie, tel. 22 55 60 118

Źródło: informacja otrzymana od ECK

„WM Hotel System”, czyli jak działa system obiektów noclegowych w Polsce

W poprzednim tygodniu pisałem o ciekawym przypadku obiektu o nazwie „Pałac Bonerowski”, który świadczy usługi hotelarskie w Krakowie na Rynku Głównym.

Obiekt ten nie jest obiektem hotelarskim w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych. Przedsiębiorca ten nie wpisał też tego obiektu do ewidencji tzw. innych obiektów w których świadczone są usługi hotelarskie. Nie przeszkadza to w żaden sposób władzom miasta i województwa informować w folderze firmowanym przez prezydenta miasta i marszałka województwa, że jest to „Hotel Pałac Bonerowski” dla „szczególnie wymagających klientów”.

Niemniej ciekawym przypadkiem niż powyższy jest przypadek obiektu o nazwie „WM Hotel System„. Obiekt ten znajduje się na al. 29 listopada w Krakowie. Wskazana nazwa jest doskonale widoczna na elewacji budynku. Klienci mogą mieć uzasadnione przekonanie, że jest to „hotel” w rozumieniu przepisów ustawy o usługach turystycznych.

Zgodnie ze wspomnianą ustawą aby prowadzić działalność używając nazwy „hotel” konieczne jest uzyskanie odpowiedniej decyzji kategoryzacyjnej marszałka województwa. Używanie takiej nazwy w innym przypadku jest bezprawne (jeżeli przedsiębiorca świadczy usługi hotelarskie). Stanowi to wykroczenie w rozumieniu przepisów Kodeksu wykroczeń. Wielokrotnie też Prezes UOKiK uznawał takie działania za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Poza tym tym w takich przypadkach często możemy mówić też o czynie nieuczciwej konkurencji – jeden przedsiębiorca podejmuje trud kategoryzacji obiektu (także finansowy), a drugi bez tego, z naruszeniem przepisów, postanawia używać nazw rodzajowych i oznaczeń kategorii.

Problem ten znany jest od lat. Co w takim razie zaskakującego w przypadku „WM Hotel System”?

Po pierwsze, obiekt ten nie widnieje w Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich, z czego płynie wniosek, że przedsiębiorca ten nie jest uprawniony do używania nazwy „hotel” (przyjmując, że Wykaz ten jest aktualny).

Po drugie, i to jest szczególnie interesujące, Prezydent Miasta Krakowa wpisał ten obiekt do bazy „Krakowskie Obiekty Noclegowe”, gdzie występuje nazwa „W.M. Hotel System” (nr ew. 2004/21). Jak wskazano na tej stronie, celem jej prowadzenia jest: „ułatwienie zainteresowanym dostępu do informacji o niekategoryzowanych obiektach noclegowych i polach biwakowych działających na terenie miasta Krakowa. Obiektami niekategoryzowanymi zostały tu nazwane wszystkie obiekty świadczące usługi hotelarskie, ale nie będące hotelami, motelami, pensjonatami, kempingami, domami wycieczkowymi, schroniskami ani schroniskami młodzieżowymi”. Czyli z jednej strony mamy informację, że obiekty te nie są hotelami, a z drugiej wpisujemy do tej bazy „hotel”. Zupełnie jasne, prawda?

Jest to kolejny przypadek, który skłania do pytania, czy nasze państwo powinno na pewno zajmować się kategoryzacją obiektów hotelarskich? Jeśli nie jest ono w stanie zapewnić skuteczności przestrzegania tych przepisów, a co więcej w pewien sposób samo przyczynia się do tych naruszeń, to nie ulega wątpliwości, że system ten nie działa prawidłowo. Albo trzeba podjąć odpowiednie działania kontrolne, albo z niego zrezygnować, „oddając” branży hotelarskiej pole do odpowiedniej samoregulacji.

Piotr Cybula

„KFS”, czyli o porządku z reklamami na Krupówkach

Kilkanaście dni temu słyszeliśmy o zapowiedziach burmistrza Zakopanego,  odnośnie do zrobienia porządku z reklamami na Krupówkach.

Dzisiaj w Gazecie.pl opisano ciekawy przypadek lokalu o nazwie „KFS„. Przedsiębiorca ten nie tylko samą nazwą nawiązuje do marki „KFC„. Również oferta, grafika i kolorystyka powodują, że wiele osób z pewnością nie będzie od razu w stanie rozpoznać z jaką ofertą mają do czynienia. Dotyczy to zwłaszcza turystów. W tym kontekście nie budzi zaskoczenia tytuł artykułu: W Zakopanem powstało KFS – prawie identyczne jak KFC. Będzie proces?

Jakoś tego porządku z reklamami na razie nie widać…

Piotr Cybula