Tag Archives: MSiT

NIK o potrzebie skutecznej ochrony klientów na wypadek niewypłacalności organizatorów turystyki zgodnie z unijną dyrektywą

W pisemnej opinii Najwyższej Izby Kontroli z 9 marca 2015 r. na temat projektu nowelizacji ustawy o usługach turystycznych wyraźnie wskazano na potrzebę dalszych działań legislacyjnych w celu zapewnienia skutecznej ochrony klientów na wypadek niewypłacalności organizatorów turystyki zgodnie z unijną dyrektywą:

NIK 2015

Przypomnę, że Ministerstwo Sportu i Turystyki konsekwentnie twierdzi, że dyrektywa została wdrożona prawidłowo.

Kompromisowy projekt dyrektywy – główne zmiany (komunikat MSiT)

W dniu 28 maja 2015 r. Rada ds. Konkurencyjności przyjęła kompromisowy projekt dyrektywy w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych. Następnie projekt zostanie skierowany do Parlamentu Europejskiego do dalszych prac. Jeśli Parlament także przyjmie kompromisowy projekt dyrektywy, dyrektywa wejdzie w życie i rozpocznie się proces wdrażania jej przepisów do prawa krajowego. Państwa członkowskie będą miały 2 lata od wejścia w życie dyrektywy na publikację nowych przepisów krajowych.

Najważniejsze regulacje w kompromisowym projekcie dyrektywy to:

1. Poziom harmonizacji: zgodnie z projektem dyrektywa będzie miała charakter maksymalnej harmonizacji z kilkoma wyjątkami. Oznacza to, że każde państwo, w tym Polska nie może wprowadzić przepisów bardziej lub mniej surowych od tych w dyrektywie. Ułatwi to przedsiębiorcom świadczenie usług w sposób transgraniczny.

2. Zakres dyrektywy: wprowadzono wyłączenie z zakresu dyrektywy m.in. podróży służbowych oraz pakietów organizowanych okazjonalnie na zasadzie non-profit (nie oferowanych szerokiej grupie odbiorców i organizowanych kilka razy w roku).

3. Rozszerzenie definicji imprez turystycznych o imprezy dynamiczne, tworzone na stronach internetowych (tzw. usługi click-through). Zgodnie z projektem dyrektywy nastąpi rozszerzenie pojęcia imprezy turystycznej w na imprezy łączone przez podróżnego nawet gdy zawarto oddzielne umowy z dostawcami usług, w tym tzw. imprezy dynamiczne lub click-through (pakiety przeklikane – tzw. tworząc pakiet podróżny przechodzi przez kilka stron

4. Wprowadzenie nowej definicji powiązanych usług turystycznych (linked travel arrangements). Są kombinacje usług turystycznych sprzedawane przez internetowe lub stacjonarne biuro podróży działające w roli pośrednika; usługi sprzedawane są osobno w oddzielnych transakcjach na potrzeby jednego wyjazdu. Każdy usługodawca jest odpowiedzialny za realizację swojej usługi. Połączone usługi turystyczne są kombinacją usług turystycznych, mającą luźniejszy charakter niż impreza turystyczna. Z tego względu do połączonych usług turystycznych mają zastosowanie tylko niektóre przepisy dyrektywy – głównie art. 17 i art. 19. Zgodnie z propozycją Parlamentu zmieniono nazwę tych produktów z aranżowanych usług turystycznych na powiązane usług turystyczne.

5. W dyrektywie określono zakres informacji, jakie podróżny musi otrzymać przed zawarciem umowy oraz jakie powinny znaleźć się w umowie. Podróżny musi otrzymać informacje dotyczące praw przysługujących mu na podstawie dyrektywy – zgodnie z załącznikami do niej. W przypadku kupna powiązanych usług turystycznych, podróżny musi być poinformowany, że nie nabywa imprezy turystycznej.

6. Zmiany w umowie przed wyjazdem na wakacje – w dyrektywie wskazano w jaki sposób podróżny może przenieść umowę na innego podróżnego. W artykule 8 dyrektywy uregulowano kwestię zmiany ceny. Wzrost ceny jest możliwy jeśli w umowie zawarto taką możliwość oraz może wynikać tylko z wzrostu kosztów paliwa lub innych źródeł zasilania, podatków (np. opłat lotniskowych, podatków turystycznych), kursów wymiany walut. Wzrost cen może nastąpić do 20 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej. Zgodnie z nową dyrektywą podróżny może odstąpić od umowy w przypadku wzrostu ceny o 8%.

7. Rozwiązanie umowy (art.10)po pierwsze, w dyrektywie wprowadzono  możliwość rozwiązania umowy przez podróżnego w każdej chwili po zapłaceniu tzw. standardowych opłat za rezygnację (termination fee). Po drugie, podróżny może rozwiązać umowę bez płacenia tzw. standardowych opłat za rezygnację (tzn. bezkosztowo) w przypadku nadzwyczajnych i nieuniknionych okoliczności (np. zamieszki wojenne w miejscu planowanego wypoczynku). W takim przypadku podróżny powinien otrzymać zwrot wpłaconych środków finansowych, ale nie ma prawa do odszkodowania za szkody.

8. Realizacja umowy – w dyrektywie wskazano kto jest odpowiedzialny za realizację imprezy turystycznej i jak postępować, jeśli impreza nie jest realizowana w sposób zgodny z umową. Ponadto, artykuł 11 ustęp 5 dyrektywy wprowadza regulację, zgodnie z którą, jeśli nie jest możliwe zapewnienie powrotu podróżnego w terminie do kraju z uwagi na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności, organizator ponosi koszty niezbędnego zakwaterowania podróżnego przez maksimum trzy noce.

9. Zabezpieczenie na wypadek niewypłacalności – organizatorzy są zobowiązani posiadać zabezpieczenie na wypadek swojej niewypłacalności, tak jak miało to miejsce na bazie obecnych przepisów. Ponadto, zabezpieczenie na wypadek swojej niewypłacalności powinni posiadać przedsiębiorcy oferujący powiązane usługi turystyczne (art.17).

10. Pomoc w trudnej sytuacji – zgodnie z kompromisowym projektem pomoc powinna zostać udzielona bez zbędnej zwłoki, poprzez:  udzielenie odpowiednich informacji dotyczących usług zdrowotnych, władz lokalnych oraz pomocy konsularnej, i  udzielenie podróżnemu pomocy w nawiązaniu komunikacji na odległość oraz w znalezieniu alternatywnych usług turystycznych.  Organizator może pobrać uzasadnioną opłatę z tytułu udzielenia takiej pomocy, jeśli sytuacja powstała w wyniku niedbalstwa podróżnego lub jego umyślnego działania.

Dokładną treść przepisów dyrektywy znajdą Państwo poniżej:

Kompromisowy projekt dyrektywy (wersja angielska) przyjęty przez Radę oraz sprostowanie do kompromisowego projektu

Kompromisowy projekt dyrektywy (wersja polska) – uwaga jest to wstępna wersja tłumaczenia dyrektywy na język polski.

Źródło: komunikat MSiT

Cytat dnia – minister Tomasz Jędrzejczak o braku wyobraźni turystów

– Wracałem kiedyś wakacji w Bułgarii. Samolot się zepsuł. Turyści czekali na lotnisku. Okazało się, że wielu nie miało pieniędzy, żeby sobie chociaż coś do picia kupić. To brak wyobraźni – opowiada. –

Źródło: Wyjeżdżasz na wakacje? Nie wyłączaj myślenia

Warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym już ponad 10 lat rozporządzeniem nr 261/2004 pasażerowie w przypadku opóźnienia samolotu mają prawo do opieki, które obejmuje również bezpłatne napoje i posiłki. Nie przysługuje ono w każdym przypadku a jedynie w zakresie wskazanym przez to rozporządzenie, w szczególności wówczas gdy obsługujący przewoźnik lotniczy ma uzasadnione powody, by przewidywać, że lot będzie opóźniony w stosunku do planowego startu: a) o dwie lub więcej godzin w przypadku lotów do 1500 kilometrów; lub b) o trzy lub więcej godzin w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1 500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości pomiędzy 1 500 a 3500 kilometrów, lub c) o cztery lub więcej godzin w przypadku wszystkich innych lotów niż loty określone w lit. a) lub b).

A może turyści o których wspomniał minister po prostu znali treść tego rozporządzenia?

1,6%

1,6% – taki procent oddanych głosów w dzisiejszych wyborach prezydenckich otrzymał kandydat partii, która od ponad siedmiu lat w ministerstwie sportu i turystyki ma „wiceministra od turystyki” (według sondażu IPSOS na obecną chwilę).

Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 28 listopada 2014 r., czyli dlaczego Skarb Państwa musiał zapłacić za brak odpowiedniej ochrony klienta w sytuacji niewypłacalności organizatora turystyki

Poniżej zamieszczam treść uzasadnienia do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 28 listopada 2014 r.  (sygn. akt V Ca 594/14).

Wyrokiem tym sąd zasądził od Skarbu Państwa reprezentowanego przez Ministra Finansów odszkodowanie.  Wynosiło ono tyle ile cena wycieczki zapłacona przez klienta organizatorowi turystyki. Po zawarciu umowy organizator turystyki ogłosił niewypłacalność, a klient nie odzyskał jakiegokolwiek zwrotu (zabezpieczenie finansowe okazało się niewystarczające).

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w związku z niezapewnieniem ochrony klientowi biura podróży na poziomie wymaganym przez art. 7 dyrektywy 90/314.

W tej precedensowej sprawie reprezentowałem powoda. Obecnie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia reprezentuję klientów w kilkudziesięciu postępowaniach w tego rodzaju okolicznościach.

UZASADNIENIE

Powód S. M. (1) wniósł przeciwko Skarbowi Państwa – Ministrowi Finansów pozew o zapłatę kwoty 5.487, 00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 25 czerwca 2013 r. do dnia zapłaty, a także o zwrot kosztów procesu.

W odpowiedzi na pozew pozwany Skarb Państwa – Minister Finansów wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 12 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy dla (…)w W. w sprawie o sygn. akt I C 1972/13:

1.  oddalił powództwo;

2.  zasądził od powoda S. M. (1) na rzecz pozwanego Skarbu Państwa – Ministra Finansów kwotę 1200,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powyższy wyrok zapadł w oparciu o następujący stan faktyczny i prawny:

W dniu 1 sierpnia 2012 r. S. M. (1) zawarł z (…) sp. z o.o. w W. umowę, której przedmiotem była impreza turystyczna w Bułgarii w terminie (…)r. Jako uczestnicy wycieczki w umowie wskazani zostali: S. M. (1), K. M. oraz S. M. (2). Łączny koszt świadczeń z tytułu przedmiotowej umowy określony został na kwotę 5.487, 00 zł.

Po zawarciu ww. umowy (…) sp. z o.o.S. złożył w Urzędzie Marszałkowskim Województwa (…) pismo, w którym poinformował o zaprzestaniu prowadzenia dalszej działalności.

W związku z powyższym w dniu 22.08.2012 r. S. M. (1) zgłosił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa (…) w W. roszczenie z gwarancji ubezpieczeniowych turystycznych. W zgłoszeniu S. M. (1) wskazał, że organizator (…) sp. z o.o. z siedzibą w W. nie wykonał względem niego zobowiązań umownych o łącznej wartości 5.487, 00 zł.

W odpowiedzi Urząd Marszałkowski poinformował, że firma (…) sp. z o.o.S. posiadała umowę gwarancji ubezpieczeniowej w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych nr GT (…), obejmującą ochroną umowy o organizowanie imprez turystycznych zawarte od dnia 4 września 2011 r. do dnia 3 września 2012 r., wystawioną przez Towarzystwo (…) S.A. na kwotę 396.220,00 zł. Jak zostało przy tym wskazane suma ta okazała się niewystarczająca nawet na opłacenie kosztów powrotu klientów do kraju, którzy w momencie złożenia przez (…) sp. z o.o.S. oświadczenia o niewypłacalności znajdowali się poza granicami Polski, wskutek czego Zarząd Województwa (…) został zmuszony do pokrycia brakujących kosztów w wysokości 186.111,25zł z budżetu województwa (…). W związku z powyższym S. M. (1) został poinformowany, że jego roszczenie nie zostanie zaspokojone ze środków z umowy gwarancji ubezpieczeniowej.

Pismem z dnia 14.06.2013 r. S. M. (1), działając przez pełnomocnika, wezwał Skarb Państwa – Ministra Finansów do zapłaty kwoty 5.478,00 zł w terminie 7 dni od otrzymania pisma, tytułem odszkodowania w związku z poniesioną przez niego szkodą w postaci nieodzyskania wpłaconej przez niego ceny za imprezę turystyczną organizatorowi turystyki, który później ogłosił niewypłacalność.

Sąd Rejonowy stwierdził, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. W toku niniejszego postępowania powód dochodził od pozwanego kwoty 5.487, 00 zł z tytułu niezrealizowanej przez organizatora imprezy turystycznej. Powód swoje roszczenie odszkodowawcze wywodził z brzmienia art. 7 Dyrektywy Rady w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek. Nadto wskazywał, że art. 7 ww. dyrektywy nie został implementowany w odpowiedni sposób do ustawodawstwa krajowego podnosząc, że ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych i akty wykonawcze do niej nie pozostają w zgodności z art. 7 dyrektywy.

Sąd I instancji wskazał, że w kontekście powyższych twierdzeń strony powodowej Sąd zważył, że w myśl art. 7 Dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r. w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek (90/314/EWG; Dz.U.UE L z dnia 23 czerwca 1990 r.) na wypadek swojej niewypłacalności organizator i/lub punkt sprzedaży detalicznej, będący stroną umowy, powinni zapewnić dostateczne zabezpieczenie umożliwiające zwrot nadpłaconych pieniędzy oraz powrót konsumenta z podróży. Obowiązek posiadania zabezpieczenia finansowego wynikający z brzmienia ww. regulacji został na gruncie prawa polskiego unormowany w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych oraz w aktach wykonawczych do niej, zaś katalog tych form wyznacza art. 5 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy. Sąd Rejonowy podkreślił, że wobec brzmienia powyższych regulacji wątpliwości nie ulega zatem, że organizator turystyki ma obowiązek posiadania zabezpieczenia finansowego zapewniającego m.in. zwrot wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną w przypadku jego niewypłacalności. Jeżeli zaś chodzi o samą wysokość sumy gwarancyjnej, to mowa o niej w art. 10 ustawy o usługach turystycznych.

Sąd I instancji wskazał, że w chwili złożenia oświadczenia o niewypłacalności przez (…) sp. z o.o.S. obowiązującymi rozporządzeniami wykonawczymi, wydanymi na podstawie art. 10 ww. ustawy były rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 16 grudnia 2010 r. w sprawie minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej wymaganej w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych oraz rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Sąd Rejonowy zważył przy tym, że zarówno w przypadku gwarancji, jak i ubezpieczenia, dla określenia wysokości zabezpieczenia istotne były następujące kryteria: zakres terytorialny działalności, środek transportu (a ściślej kwestia, czy transportem tym jest transport lotniczy), okoliczność, wysokość i termin pobierania przedpłat oraz wysokość rocznego przychodu.

Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy w ocenie Sądu I instancji wątpliwości nie ulegało, że rozporządzenie z dnia 21 grudnia 2010 r. w sposób niewystarczający zmierzało do realizacji założeń Dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r., skoro suma gwarancji ubezpieczeniowej nie pokryła w pełni nawet kosztów powrotu do kraju osób pozostających za granicą. Zastosowany w akcie prawnym mechanizm ochrony nie spełnił zatem funkcji przewidzianej przez dyrektywę. Pomimo powyższego Sąd Rejonowy zgodził się jednak ze stroną pozwaną, która podnosiła, że rozporządzenie to nie było jedynym aktem przewidującym zabezpieczenie finansowe organizatora turystyki. Świadczy o tym posłużenie się alternatywą „lub” przez art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o usługach turystycznych, co oznacza, że przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych mógł skorzystać z więcej niż jednej formy zabezpieczenia. Niezależnie jednak od powyższego Sąd I instancji zważył, że w toku postępowania powód nie wykazał, ani nawet nie próbował wykazać jaki próg musiałoby określać rozporządzenie wykonawcze, aby zgromadzone tytułem gwarancji środki wystarczyły na zaspokojenie jego należności przysługujących od organizatora turystyki (na którą to okoliczność mogłoby się składać wiele czynników, takich jak np. ilość osób, które skorzystałyby z usług organizatora turystyki). Powód nie wskazał także w jaki sposób próg ten winien być określony, mianowicie czy pozwany powinien określić go w sposób procentowy czy może kwotowo, nie wskazał jaka powinna być wysokość gwarancji aby była wystarczająca do pokrycia zwrotu nadpłaconych pieniędzy oraz kosztów powrotu konsumentów z podróży. W ocenie Sądu Rejonowego nie wystarczające były zaś same twierdzenia powoda, iż dyrektywa została implementowana do prawa krajowego w nieodpowiedni sposób, tym bardziej, że samo rozporządzenie z dnia 21.10.2010r. stanowiło jeden z elementów implementacji postanowień dyrektywy 90/314 do porządku krajowego. Skoro powód domaga się naprawienia szkody powstałej jak twierdzi wskutek niewdrożenia do porządku krajowego postanowień dyrektywy 90/314, powinien wykazać że ogół rozwiązań prawa krajowego dotyczących tej sfery nie zapewnił mu ochrony na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki o której mowa w art. 7 dyrektywy 90/314.

Nadto w ocenie Sądu I instancji strona powodowa nie wykazała związku przyczynowego pomiędzy zaniechaniem pozwanego, a szkodą, co został podniesione przez pozwanego. Powód powinien więc po wykazaniu niewdrożenia postanowień dyrektywy 90/314 do prawa krajowego w sposób zapewniający ochronę wynikającą z art. 7 dyrektywy wykazać, że jego konkretnym przypadku nie poniósłby szkody gdyby pozwany w sposób należyty implementował art. 7 dyrektywy 90/314 do porządku krajowego tymczasem powód nie wykazał nawet jaka powinna być wysokość gwarancji aby realizowała postanowienia art. 7 dyrektywy 90/314 i czy taka kwota starczyła by również na pokrycie roszczeń powoda tym bardziej, że nie tylko on doznał szkody w skutek niewypłacalności organizatora turystyki.

Sąd Rejonowy zważył także, że zasady odpowiedzialności odszkodowawczej państw członkowskich za naruszenie prawa wspólnotowego zostały wywiedzione przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości, nie zostając ujęte wprost w przepisach prawa pierwotnego wspólnot europejskich.

Sąd I instancji podzielił twierdzenia pozwanego, iż to na organizatorze turystyki, a nie na Skarbie Państwa, który dokonał implementacji prawa unijnego do przepisów krajowych odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez konsumenta związaną z brakiem zwrotu nadpłaconych środków.

Sąd Rejonowy zważył, że w kontekście przedmiotowej sprawy stosownie do art. 417 1 §1 k.c. powód w ogóle nie posiadał podstawy do domagania się odszkodowania od strony pozwanego Skarbu Państwa – Ministra Finansów.

Sąd I instancji zważył, że rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych nie zostało uznane za niezgodne z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową, bądź ustawą, co uzasadniałoby dochodzenie roszczeń na drodze odrębnego postępowania, co oznaczało, że powód nie posiadał prejudykatu do dochodzenia naprawienia szkody.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zaskarżając go w całości i zarzucając mu:

1.  naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, w szczególności:

a)  art. 5 ustawy o usługach turystycznych, przez w istocie przyjęcie, że przepis ten prawidłowo implementuje art. 7 dyrektywy 90/314, skoro przedsiębiorca „mógł” skorzystać z więcej niż z jednej form zabezpieczenia finansowego wskazanych w tym przepisie, a jeżeli tego nie uczynił, to on, a nie Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez konsumenta związaną z brakiem zwrotu nadpłaconych środków;

b)  art. 417 1 k.c., przez przyjęcie, że w przypadku dochodzenia przez konsumenta odszkodowania od Skarbu Państwa w związku z nieprawidłowo wdrożonym do prawa polskiego art. 7 dyrektywy 90/314 istnieje konieczność wcześniejszego stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności kwestionowanego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.

2.  naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, w szczególności:

a)  art. 233 Kodeksu postępowania cywilnego poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów prowadzącą m.in. do przyjęcia, że powód nie wykazał związku przyczynowego między zaniechaniem pozwanego a poniesioną szkodą;

b)  art. 67 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego, przez przyjęcie, że szkoda powoda wynika nie tylko z rozporządzenia Ministra Finansów, ale także z „całokształtu ustawodawstwa” co powinno prowadzić do wskazania przez Sąd również innych (innego) statio fisci odpowiedzialnych za stan „ustawodawstwa” w zakresie objętym pozwem.

3.  naruszenie prawa unijnego, w szczególności:

a)  art. 7 dyrektywy 90/314 m.in. przez przyjęcie takiej interpretacji, która w przypadku nieprawidłowej jego implementacji do prawa krajowego, odpowiedzialnością odszkodowawczą obarcza organizatora turystyki, a nie Skarb Państwa;

b)  zasady efektywności, przez przyjęcie takiej interpretacji przepisów prawa polskiego i prawa unijnego, która prowadzi do pozbawienia powoda ochrony wynikającej w sposób oczywisty z art. 7 dyrektywy 90/314;

c)  obowiązku interpretowania prawa krajowego zgodnie z prawem unijnym, przez taką interpretację prawa polskiego która prowadzi do pozbawienia powoda ochrony wynikającej w sposób oczywisty z art. 7 dyrektywy 90/314;

d)  nieuwzględnienie zasady odpowiedzialności za skutek, zgodnie z którą państwo odpowiada również za podmioty prawa prywatnego w zakresie implementacji dyrektywy, jeśli organy państwowe mają możliwość wpływania na ich działanie i zachowanie;

e)  nieuwzględnienie zasady lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej), zgodnie z którą państwa członkowskie m.in. podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty odszkodowania wskazanego w pozwie, oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu.

W odpowiedzi na apelację, pozwany wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja zasługuje na uwzględnienie.

W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy poczynił w tej sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje jako własne. Powielanie ich więc w pełnym zakresie na obecnym etapie postępowania nie jest celowe, szczególnie wobec powyższego przytoczenia treści rozważań Sądu I instancji.

W ocenie Sądu Okręgowego na uwzględnienie zasługiwały zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy prawa materialnego.

Zdaniem Sądu Okręgowego, jak słusznie zauważył również Sąd Rejonowy, rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych jak i inne przepisy odnoszące się do implementacji w prawie polskim art. 7 dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r. w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek (90/314/EWG). Rozporządzenie to nie zmierzało w sposób wystarczający do realizacji założeń dyrektywy, skoro suma gwarancji ubezpieczeniowej nie pokryła w pełni nawet kosztów powrotu do kraju osób pozostających za granicą. W związku z tym zastosowany mechanizm ochrony nie spełnił funkcji przewidzianej przez dyrektywę.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że przepisy prawa wspólnotowego tworzą niezależny system prawny. Przepisy te w wielu przypadkach wymagają przeprowadzenia procesu implementacji do krajowego porządku prawnego. Tak jest zwłaszcza w przypadku przepisów dyrektyw. Celem dyrektywy nie jest unifikacja prawa, ale zbliżenie legislacji państw członkowskich. W związku z tym dyrektywy zapewniają osiągnięcie celów Unii Europejskiej, ale pozwalają na zachowanie odrębności krajowych porządków prawnych. Realizacja tych celów będzie możliwa tylko jeżeli postanowienia dyrektywy zostaną prawidłowo implementowane do krajowych porządków prawnych. Implementacja dyrektywy powinna prowadzić do pełnego przeniesienia regulacji zawartych w dyrektywie do prawa krajowego.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 2 z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych „Przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych jest obowiązany zapewnić klientom, na wypadek swojej niewypłacalności: pokrycie kosztów powrotu klientów z imprezy turystycznej do miejsca wyjazdu lub planowanego powrotu z imprezy turystycznej w wypadku gdy organizator turystyki lub pośrednik turystyczny wbrew obowiązkowi nie zapewnia tego powrotu, a także zapewnić klientom zwrot wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną w wypadku gdy z przyczyn dotyczących organizatora turystyki lub pośrednika turystycznego oraz osób, które działają w ich imieniu impreza turystyczna nie zostanie zrealizowana, a także zapewnić klientom zwrot części wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną, odpowiadającą części imprezy turystycznej, która nie zostanie zrealizowana z przyczyn dotyczących organizatora turystyki lub pośrednika turystycznego oraz osób, które działają w ich imieniu”. Powyższe zabezpieczenie finansowe może być dokonane w formie umowy gwarancji bankowej, umowy gwarancji ubezpieczeniowej, umowy ubezpieczenia na rzecz klientów lub przyjmowania wpłat klientów wyłącznie na rachunek powierniczy, jeżeli wykonuje usługi turystyczne wyłącznie na terenie kraju i złoży marszałkowi województwa oświadczenie o przyjmowaniu wpłat na rachunek powierniczy.

Obowiązek posiadania odpowiedniego zabezpieczenia finansowego wynika z konieczności implementacji dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r. w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek (90/314/EWG). Zgodnie z art. 7 tej dyrektywy organizator lub sprzedawca (punkt sprzedaży detalicznej) powinien zapewnić wystarczający dowód zabezpieczenia finansowego na pokrycie zwrotu przedpłat oraz powrotu konsumenta do kraju w przypadku jego niewypłacalności lub upadłości. Należy zwrócić uwagę, że regulacja ta odnosi się nie tylko do „pokrycia kosztów sprowadzenia do kraju konsumenta”, czy też „zwrotu nadpłaconych pieniędzy”, ale nakłada ona na ustawodawcę krajowego obowiązek określenia, w jaki sposób powyższe świadczenia mają być spełnione, gdy przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych będzie niewypłacalny, bądź też zostanie ogłoszona wobec niego upadłość. Ponadto zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C-140/97 Rechberger (Sprawa Walter Rechberger, Renate Greindl, Hermann Hofmeister i in. przeciwko Republik Österreich; Zbiór Orzeczeń 1999 r. s. I-3499) w art. 7 dyrektywy ustanowiono „zobowiązanie rezultatu”, polegające na zapewnieniu konsumentowi skutecznej gwarancji zwrotu całości nadpłaconych pieniędzy oraz powrotu do kraju. Gwarancja ta nie może podlegać ograniczeniu. Przepisy krajowe, które nie gwarantują w pełni tych praw uczestnikom imprez turystycznych, nie stanowią właściwej transpozycji zobowiązań wynikających z art. 7 dyrektywy (tak też Trybunał Sprawiedliwości w postanowieniu z dnia 16 stycznia 2014 r. wydanym w sprawie C-430/13 – Ilona Baradics i inni v. QBE Insurance (Europe) Ltd Magyarországi Fióktelepe i Magyar Állam).

W Polsce regularnie dochodzi do niewypłacalności biur podróży a posiadane przez te biura gwarancje lub ubezpieczenia okazują się niewystarczające. Pozwala to przyjąć wniosek, że w krajowym porządku prawnym nie doszło do pełnej implementacji Dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r. w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek (90/314/EWG), a w szczególności do doprowadzenia polskiego prawa do zgodności z wymogami art. 7 tej Dyrektywy, według którego na wypadek swojej niewypłacalności organizator podróży (wycieczek, wakacji) powinien zapewnić dostateczne zabezpieczenie umożliwiające zwrot nadpłaconych pieniędzy oraz powrót konsumenta z podróży.

Wbrew twierdzeniom Sądu Rejonowego powód nie musiał wykazać jaki próg musiałoby określać rozporządzenie wykonawcze, aby zgromadzone tytułem gwarancji środki wystarczyły na zaspokojenie jego należności przysługujących od organizatora turystyki. W tym zakresie istotne jest jedynie czy doszło do nieprawidłowego wdrożenia dyrektywy i czy można mówić o naruszeniu prawa unijnego. W związku z tym niewykazanie prawidłowej sumy gwarancyjnej zapewniającej odpowiednią ochronę prawa powoda nie mogło prowadzić do oddalenia powództwa.

Podobnie, trzeba zgodzić się ze skarżącym, że istnienie innych form zabezpieczenia nie mogło wpływać na odmienną ocenę prawidłowości implementacji dyrektywy. Twierdzenia Sądu Rejonowego o możliwości zawarcia przez organizatora turystyki dodatkowej umowy w zakresie zabezpieczenia finansowego, która zapewni ochronę klienta w zakresie innym niż wynikający z sum minimalnych określonych w rozporządzeniach wydanych na podstawie art. 10 ustawy o usługach turystycznych nie zasługują na uwzględnienie. Trzeba bowiem podkreślić, że w przypadku wyboru gwarancji ubezpieczeniowej na kwotę minimalnej sumy gwarancyjnej, organizator turystyki spełnia obowiązek posiadania zabezpieczenia w jednej z czterech form. Należy zaznaczyć, że sposób implementacji polegający na tym, że ustawodawca określa minimalne kwoty gwarancji, z równoczesnym nałożeniem nieusankcjonowanego obowiązku posiadania odpowiedniego zabezpieczenia nie stanowi wystarczającej implementacji przedmiotowej dyrektywy. Przedsiębiorcy prowadząc działalność gospodarczą zmierzają bowiem do minimalizacji kosztów prowadzonej działalności. Nie można zakładać, że przedsiębiorcy będą ponosić nakłady jeżeli nie mają z tego tytułu korzyści lub gdy nakłady takie nie są obowiązkiem prawnym, którego niespełnienie jest zagrożone negatywna konsekwencją. W związku z tym jeżeli organizatorzy turystyki mogli skorzystać z więcej niż jednej formy zabezpieczenia finansowego, jednak nie mieli takiego obowiązku, to nie sposób uznać tego za prawidłową implementację art. 7 dyrektywy 90/314.

Wadliwa transpozycja dyrektywy może uzasadniać odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa. Dla przypisania pozwanemu odpowiedzialności odszkodowawczej za wadliwą implementację przepisów prawa wspólnotowego konieczne jest uprzednie ustalenie istnienia wszystkich, mających zachodzić łącznie, przesłanek tej odpowiedzialności, do których należą: bezprawne działanie polegające na wadliwej implementacji, powstanie szkody, istnienie związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a wadliwą implementacją.

Powyższe znajduje potwierdzenie w prawie wspólnotowym, które przyjmuje, że w sytuacji braku horyzontalnej, bezpośredniej skuteczności dyrektywy jednostka jest uprawniona do wytoczenia powództwa o odszkodowanie przeciwko państwu członkowskiemu. W takim przypadku, zgodnie z zasadami wypracowanymi przez Trybunał Sprawiedliwości (ww. orzeczenie z dnia 19 listopada 1991 r. w połączonych sprawach C-6/90 i C-9/90 oraz orzeczenie z dnia 5 marca 1996 r. w połączonych sprawach C-46/93 i C 48/93 Basserie du Pecheur oraz Factortame III i inni, Zb. Orz. 1996, s. I-1029, pkt 51), jednostka musi udowodnić, że: nastąpiło naruszenie normy dyrektywy, która jest skierowana na przyznanie praw jednostkom, a treść tych praw może być zidentyfikowana, naruszenie musi być wystarczająco poważne, występuje bezpośredni związek przyczynowo – skutkowy między nieterminową lub nieprawidłową implementacją normy dyrektywy, a szkodą wyrządzoną jednostce. Trybunał Sprawiedliwości podkreśla jednocześnie, że powyższe przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej mają charakter minimalny, w tym sensie, że spełniają wymagania efektywnej ochrony praw gwarantowanych jednostkom przez normy prawa wspólnotowego. Z jednej strony oznacza to, że wyłączają one zastosowanie do odpowiedzialności państwa za naruszenie prawa wspólnotowego niezgodnych z nimi zasad prawa krajowego, z drugiej jednak, w przypadku, gdy prawo krajowe przewiduje korzystniejsze dla jednostki zasady dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, to zastosowanie znajdą rozwiązania krajowe (ww. orzeczenie z dnia 5 marca 1996 r. w połączonych sprawach C-46/93 i C 48/93, pkt 66 orzeczenia). Zasada niedyskryminacji sprzeciwia się bowiem takiej sytuacji, aby reguły odpowiedzialności władz publicznych z tytułu naruszenia prawa wspólnotowego były mniej korzystne niż w przypadku naruszenia prawa krajowego (np. N. Półtorak (w:) Stosowanie prawa Unii Europejskiej przez sądy pod red. A. Wróbla, Zakamycze 2005, str. 841 oraz J.J. Skoczylas, Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez władzę publiczną, WP LexisNexis. Warszawa 2005, str. 325-326).

Odnosząc się do wskazanych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej wskazać należy, że bezsporne jest, że doszło do wadliwej implementacji uregulowań dyrektywy do prawa krajowego. W tej sytuacji uznać należało, że zaistniała pierwsza z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej. W sprawie nie ulegało wątpliwości, że powód poniósł stratę w postaci nieodzyskania wpłaconej przez niego ceny za imprezę turystyczną organizatorowi turystyki, który później ogłosił niewypłacalność, a co za tym idzie poniósł szkodę w kwocie 5487 zł. W ocenie Sądu Okręgowego istniały także podstawy do przyjęcia, że pomiędzy wskazanym bezprawnym działaniem pozwanego, a wskazaną przez powoda szkodą zachodził związek przyczynowy uzasadniający twierdzenie, że powstała szkoda stanowi normalne następstwo działania pozwanego. W orzecznictwie ETS przyjmuje się, że o odszkodowaniu za naruszenie prawa wspólnotowego można mówić jedynie w przypadku praw przyznanych jednostkom i istnieniu związku przyczynowego pomiędzy tego rodzaju uprawnieniami, a powstałą szkodą (np. ETS w sprawach C-222/02 Paul and others oraz C-361/89 Patrice di Pinto). Powołane przez stronę powodową regulacje dyrektywy ustanawiają dla powoda prawa o charakterze majątkowym, których powód nie mógł realizować na skutek ich wadliwej implementacji do systemu prawa krajowego. Dyrektywa stanowi dla powoda źródło uprawnień, których w związku z nieprawidłową transpozycją do prawa krajowego nie mógł zrealizować. Tym samym można mówić o istnieniu związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego polegającym na wadliwej transpozycji przepisów dyrektywy do prawa krajowego, a wskazaną przez powoda szkodą, co przemawia za przypisaniem pozwanemu odpowiedzialności odszkodowawczej.

Na uwzględnienie zasługiwał także zarzut naruszenia art. 417 ( 1 )§ 1 k.c. przez przyjęcie, że w przypadku dochodzenia przez konsumenta odszkodowania od Skarbu Państwa w związku z nieprawidłowo wdrożonym do prawa polskiego art. 7 dyrektywy 90/314 istnieje konieczność wcześniejszego stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności kwestionowanego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Powszechnie przyjmuje się, że pojęcie aktu normatywnego niezgodnego z prawem obejmuje także akty normatywne niezgodne z prawem wspólnotowym. Niezgodność prawa krajowego z prawem wspólnotowym stanowi naruszenie zobowiązań międzynarodowych przyjętych przez państwo członkowskie w drodze akcesji. Naruszenie prawa wspólnotowego przez wydanie niezgodnego z nim aktu normatywnego jest więc objęte bezpośrednio hipotezą art. 417 ( 1) § 1 k.c. W orzeczeniu w sprawie A. Francovivh, D. Bonifaci V. Italy21 (C-48/93, Zb. Orz. 1996, s. 1-1029) stwierdza się, że skuteczność reguł prawa wspólnotowego, a także ochrona praw gwarantowanych doznałaby osłabienia, jeśli jednostka nie mogłaby otrzymać stosownej kompensacji w wypadku, gdy prawa te są naruszone przez złamanie reguł prawa wspólnotowego przez państwo członkowskie.

W doktrynie przyjmuje się, że do ustalenia niezgodności prawa krajowego z prawem wspólnotowym jako przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej nie jest potrzebny prejudykat, a więc wcześniejsze stwierdzenie owej niezgodności w ramach odrębnego trybu, a w konsekwencji sąd odszkodowawczy będzie uprawniony do samodzielnego poczynienia ustaleń w tym względzie. Mając powyższe na uwadze oraz przyjętą w orzecznictwie ETS zasadę zapewnienia pełnej efektywności prawu wspólnotowemu, należy dojść do wniosku, że wymóg „przedsądu” nie odnosi się do przypadków niezgodności prawa polskiego z prawem wspólnotowym. Wniosek ten jest popierany argumentem, że art. 417 1 k.c. nie wymienia prawa wspólnotowego, które jest odrębnym systemem norm prawnych nie podlegającym kategorii umów międzynarodowych (Z. Radwański, Odpowiedzialność odszkodowawcza za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej w świetle projektowanej nowelizacji Kodeksu cywilnego, RPEiS 2004, z. 2, s. 17-18).

Odpowiedzialność odszkodowawcza państwa realizuje się według systemu krajowego. Ukształtowanie tego systemu należy do kompetencji państwa. System ten nie może jednak ograniczać przesłanek odpowiedzialności w większym stopniu, niż jest to przyjęte w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej organów Unii. W związku z tym trzeba podkreślić, że wymaganie stwierdzenia niezgodność normy prawa krajowego z prawem wspólnotowym w drodze orzeczenia ETS jako podstawy dla ewentualnych roszczeń odszkodowawczych stanowiło by nadmierne utrudnienie w dochodzeniu odszkodowania, skoro na gruncie orzecznictwa samego ETS przyjmuje się, że krajowe przepisy proceduralne nie mogą czynić uzyskania odszkodowania niemożliwym lub nadmiernie trudnym (por. orzeczenie w sprawie Francovich C-479/93). Rezygnacja z prejudykatu w tego rodzaju sprawach pozwala na skuteczniejszą realizację wymagań formułowanych przez ETS, zgodnie z którymi procedury krajowe nie powinny tworzyć zbyt trudnych barier dla osiągnięcia kompensacji.

Jak stwierdził Trybunał Sprawiedliwości w postanowieniu z dnia 16 stycznia 2014 r.wydanym w sprawie C-430/13 – Ilona Baradics i inni v. QBE Insurance (Europe) Ltd Magyarországi Fióktelepe i Magyar Állam, do sądu odsyłającego mającego wyłączną właściwość w zakresie dokonywania wykładni i zastosowania prawa krajowego należy ustalenie, czy taka sytuacja została wywołana okolicznością, że uwzględniając szczegółowe zasady obliczania kwoty gwarancji, przewidziany przez prawodawcę krajowego system skutkuje ustanowieniem niewystarczającego pokrycia zwrotu nadpłaconych przez konsumenta pieniędzy i zwrotu kosztów ewentualnego sprowadzenia do kraju.

Jak poniesiono powyższej, obowiązujące w chwili złożenia oświadczenia o niewypłacalności przez (…) sp. z o.o.S. rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 2010 r. w sposób niewystarczający zmierzało do realizacji założeń Dyrektywy Rady z dnia 13 czerwca 1990 r., co skutkuje uznaniem zasadności powództwa. Nadto należy zaważyć, iż rozporządzenie z dnia 21 grudnia 2010 r. w nie przewidywało wzrostu minimalnej wysokości sumy gwarancyjnej proporcjonalnie do wzrostu deklarowanego przychodu, jeżeli w okresie obowiązywania umowy ubezpieczenia zostanie przekroczony deklarowany roczny przychód, na podstawie którego została ustalona minimalna wysokość sumy gwarancyjnej, tak jak to reguluje obecnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 2 kwietnia 2013 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych – w § 12. A więc nie istniał wówczas mechanizm, który chroniłby klientów biur podróży w razie jego niewypłacalności.

W związku z powyższym Sąd Okręgowy zmienił rozstrzygnięcie zawarte w pkt 1 zaskarżonego wyroku i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5487 zł. Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku musi być zmiana rozstrzygnięcia o kosztach postępowania zawartego w pkt 2 zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy zmienił na podstawie art. 98 k.p.c. rozstrzygnięcie o kosztach zawarte w punkcie 2 zaskarżonego wyroku, biorąc pod uwagę, to że powód wygrał w 100% i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1492 zł.

Mając na uwadze dokonane ustalenia i ocenę prawną Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w pkt 1 sentencji.

O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd II instancji orzekł w pkt 2 wyroku na podstawie art. 98 k.p.c.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia o wadliwym systemie ochrony klienta na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki i odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa

W piątek otrzymałem uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia z 9 kwietnia 2015 r., o którym pisałem we wpisie pt. Jest kolejny wyrok! Skarb Państwa ma zapłacić odszkodowanie klientowi niewypłacalnego organizatora turystyki. Wyrokiem tym sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz powoda tytułem odszkodowania kwotę nieodzyskanej przez niego wcześniej ceny imprezy turystycznej w sytuacji niewypłacalności organizatora turystyki (zabezpieczenie finansowe okazało się niewystarczające).

Ocena stworzonego przez nasze władze mechanizmu ochrony klienta i przysługującego odszkodowania została dobrze oddana w poniższym fragmencie uzasadnienia (podkreślenie P.C.): Czytaj dalej

Cytat dnia – dyr. Maria Napiórkowska o min. Katarzynie Sobierajskiej i współpracy z nowym ministrem

Maria Napiórkowska – dyrektor Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki:

„(…) chciałabym odnieść się do tematu poruszonego na początku posiedzenia Komisji. Mam na myśli sprawę pani minister Sobierajskiej. Pragnę powiedzieć, że pani minister jest piękną, dobrą, wspaniałą kobietą, wysokiej klasy ekspertem w dziedzinie turystyki. Muszę dodać, że dla pracowników Departamentu Turystyki pod moim kierownictwem od wielu lat współpraca z panią minister była wspaniałą przygodą życiową oraz doskonałym doświadczeniem zawodowym. Jako urzędnik państwowy, podobnie jak pozostali członkowie naszego zespołu, wiem, że ministrowie zmieniają się. Piastując stanowisko dyrektora Departamentu Turystyki współpracuję już z czwartym ministrem. (…) Pragnę zadeklarować, że jako pracownicy Departamentu Turystyki lubimy to, co robimy i od pierwszego dnia piastowania urzędu przez pana ministra pracujemy najlepiej jak umiemy”.

Źródło: zapis przebiegu posiedzenia z 13 stycznia 2015 r. sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki /nr 151/

MSiT już kiedyś zapewniało o pełnym zabezpieczeniu

W związku z pojawiającymi się zapewnieniami ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki co do zakresu ochrony klienta na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki, warto przypomnieć, że już raz ministerstwo to zapewniało nas o tym, że klienci niewypłacalnych organizatorów turystyki są odpowiednio chronieni. W dostępnym na stronie internetowej MSiT artykule z 2010 r. pt. Nowelizacja ustawy o usługach turystycznych wchodzi w życie znajduje się takie stwierdzenie:

Tym samym ustawodawca, zgodnie ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, wykluczył możliwość, aby takie zabezpieczenia finansowe były niewystarczające dla  pokrycia roszczeń klientów.

Mimo tego zapewnienia okazało się, że wprowadzony system jest wadliwy i niezgodny z prawem unijnym, co odczuło tysiące poszkodowanych klientów. Czy sytuacja znów się powtórzy?

Czy będę zmiany w polityce informacyjnej MSiT?

Wielokrotnie zwracałem uwagę na problem polityki informacyjnej Ministerstwa Sportu i Turystyki, ostatnio we wpisie pt. Dwie podpowiedzi dla min. Jędrzejczaka, czyli o potrzebie zmiany polityki informacyjnej MSiT).

Coś w tym zakresie zaczyna się zmieniać. Problem został poruszony w pierwszym na żywo wywiadzie z min. Tomasze Jędrzejczakiem, który opublikował portal waszaturystyka.pl: Jędrzejczak dla WaszejTurystyki: z ustawą czekamy na dyrektywę.

waszaturystyka.pl: „(…) turystyka jest traktowana w rządzie po macoszemu, zapomina się o drugim członie nazwy Pana Resortu, ciągle mówi się tylko o „ministerstwie sportu”. Nawet strona internetowa MSiT ma adres msport.gov,pl, oficjalny fanpage na Facebooku jest przekierowany na profil byłej rzeczniczki MSiT. Podobnie jest z Twitterem. Pan mocno korzysta ze społecznościowych mediów, więc jest nadzieja, że lekceważenie tych spraw się skończy.

min. Tomasz Jędrzejczak: Niestety się z Państwem zgadzam. Z Panią Anią Mytko, rzeczniczką MSiT, rozmawialiśmy już o zmianie naszego Facebooka i Twittera” (…). Wczoraj miałem też prezentację „Turystyka versus rozwój ekonomiczny” na forum Europa – Ukraina. Gdy otrzymałem od organizatorów plakietkę „Ministry of Sport”, powiedziałem, że tego nie założę, bo jestem z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Walczę więc jak mogę z tą sytuacją. Nie ma w Polsce resortu o nazwie „ministerstwo sportu”. Mówię to wszystkim. Jest Ministerstwo Sportu i Turystyki i za każdym razem reagujemy, gdy pojawia się ten błąd.

Dwie podpowiedzi dla min. Jędrzejczaka, czyli o potrzebie zmiany polityki informacyjnej MSiT

Minister Tomasz Jędrzejczak poinformował ostatnio, że chce turystyce nadać odpowiednią rangę. Pozwolę sobie dać Pany Ministrowi dwie proste podpowiedzi, które odnoszą się do polityki informacyjnej ministerstwa.   

Po pierwsze, min. Andrzej Biernat stoi na czele ministerstwa o nazwie ministerstwo sportu i turystyki. Z niewiadomych mi powodów nazwa tego ministerstwa w mediach bardzo często jest skracana. Prowadzi to do tego, że w mediach min. Andrzej Biernat przedstawiany jest jako „minister sportu”, a nie jako „minister sportu i turystyki”. Przykładowo przed chwilą na facebooku pojawiła się informacja o tym, że jutro o g. 7:40 w TVP INFO wystąpi „Andrzej Biernat, minister sportu”.

W związku z powyższym służby prasowe ministerstwa sportu i turystyki powinny „uwrażliwiać” media, aby przy prezentacji min. Biernata (i innych przedstawicieli ministerstwa) pojawiał się również drugi człon nazwy ministerstwa.

Po drugie, o czym już pisałem, na stronie internetowej ministerstwa sportu i turystyki widnieje informacja o stronie na facebooku (logo). Po kliknięciu na tę stronę pojawia się strona na facebooku, która – co może zaskakiwać – nie jest stroną ministerstwa, a stroną „Katarzyny Kochaniak – Rzecznika Ministerstwa Sportu i Turystyki”. Jednocześnie jest to strona oznaczona jako „Government Organization”.

Ponad rok temu we wpisie pt. Trzy pytania do Ministerstwa Sportu i Turystyki w związku ze stroną na Facebooku napisałem:

W związku z prowadzoną przez Ministerstwo Sportu i Turystyki stroną na Facebooku nasuwają się trzy następujące pytania:

1. Dlaczego wpisy na tej stronie nie są aktualizowane? Ostatni wpis pochodzi z 6 listopada 2013 r. , a więc mamy ponad dwumiesięczną przerwę. Przeglądając tylko tę stronę można mieć wrażenie, że ministrem sportu i turystyki jest w dalszym ciągu Joanna Mucha.

2. Dlaczego problematyka turystyki jest ewidentnie marginalizowana. Tematem dominującym jest wyraźnie sport, przy czym informacje o działalności ministerstwa przeplatają się z „kroniką sportową” (czasami z komentarzami typu: „Jeszcze raz gratulujemy!!! TAKA SYTUACJA !!! troche wymacany xD ale JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jeszcze raz dzięki !!!!). Ostatni wpis dotyczący turystyki pochodzi jeśli się nie mylę z 8 lipca 2013 r.

3. Dlaczego po kliknięciu na stronę FB na głównej stronie MSiT okazuje się, że nie jest to strona MSiT, ale strona „Katarzyny Kochaniak – Rzecznika Ministerstwa Sportu i Turystyki”. Każde ministerstwo, a ministerstwo sportu i turystyki w sposób szczególny (z uwagi na podważana rację istnienia), powinno promować przede wszystkim swoją działalność, a nie działalność indywidualnych osób (innych niż minister stojący na jego czele).

Czy rzeczywiście taką politykę informacyjną powinno prowadzić ministerstwo sportu i turystyki?

Ponieważ pół roku później niewiele się zmieniło, do tematu powróciłem. We wpisie pt. Czy rzecznik ministerstwa sportu i turystyki interesuje się turystyką?
wskazałem wówczas, że czytając tylko tego oficjalnego bloga można byłoby odnieść wrażenie, że ministerstwo nie ma żadnej polityki w zakresie turystyki i tym bardziej żadna polityka nie jest realizowana i najwyższy czas to zmienić. 

Minął rok, a pytania te w dalszym ciągu są aktualne. Sytuacja wygląda jeszcze bardziej kuriozalnie. Ostatnio podobno bowiem doszło do zmiany na stanowisku rzecznika ministerstwa sportu i turystyki (Nowy rzecznik sportu i turystyki). Podobno, bo choć zgodnie z informacją na stronie ministerstwa przeznaczonej do kontaktów z mediami rzecznikiem prasowym ministerstwa jest Anna Pytko, to ze strony na facebooku (do której odwołanie jest na stronie MSiT) wynika, że w dalszym ciągu rzecznikiem prasowym jest Katarzyna Kochaniak. Może więc mamy dwa stanowiska: rzecznika prasowego, którym jest Anna Mytko i rzecznika, którym jest Anna Kochaniak? W świetle powyższego trudno nie odnieść wrażenia, że w ministerstwie panuje pewien bałagan jeśli chodzi o przekaz w sumie zasadniczej informacji jaką jest informacja o tym kto jest jego rzecznikiem prasowym. Inna sprawa to brak w dalszym ciągu aktualizacji na wspomnianym blogu. Ostatni wpis pochodzi z 31 grudnia 2014 r., a informacja oczywiście dotyczy sportu.

W sytuacji więc gdy minister Jędrzejczak chce nadać turystyce odpowiednią rangę, pozwalam sobie zauważyć, że odpowiednia ranga powinna być też nadana turystyce w polityce informacyjnej ministerstwa, tak aby rzeczywiście a nie tylko z nazwy było to ministerstwo sportu i turystyki. Druga sprawa to aktualność przekazywanych informacji. Nie jest tak, że każde ministerstwo musi mieć stronę na facebooku. Jeśli już ona jednak istnieje, to z racji zwłaszcza rangi i powagi instytucji powinna zawierać ona aktualne treści. Nie jest też dobrym pomysłem personalizowanie strony ministerstwa. Czy zmiana na stanowisku rzecznika prasowego doprowadzi w końcu do tego, że obecna strona w całości zniknie i pojawi się nowa – „Anna Mytko – Rzecznik Ministerstwa Sportu i Turystyki”? Nie ma żadnych racjonalnych powodów aby w prowadzić tego rodzaju politykę dyskontynuacji.

Piotr Cybula

Ps. po opublikowaniu artykułu Redaktor zaprzyjaźnionego portalu zwrócił mi  uwagę na adres strony internetowej ministerstwa: http://www.msport.gov.pl/ O tym w powyższym kontekście też już kiedyś pisałem (chyba na facebooku).