Tag Archives: usługi hotelarskie

Jedno pytanie, dwie odpowiedzi – czyli APARTHOTEL w praktyce

Wczoraj zadzwoniłem do dwóch urzędów marszałkowskich z zapytaniem, czy jest możliwe używanie przez przedsiębiorcę nazwy APARTHOTEL bez posiadania kategoryzacji dokonanej przez marszałka województwa.

W przypadku województwa „północnego” otrzymałem jednoznaczną odpowiedź, że nie jest to możliwe.

W przypadku województwa „południowego” otrzymałem informację, że jest to możliwe, pod warunkiem, że mówiąc w skrócie część tego wyrazu „hotel” nie będzie się bardziej rzucała w oczy niż jego pozostały fragment.

Dzwoniłem podczas zajęć prowadzonych ze studentami na uczelni. Chciałem pokazać, że czasami mamy jedno „prawo”, a interpretacje różne.  W przypadku prawa turystycznego niestety nie jest to odosobniony przypadek.

Piotr Cybula

Wykroczenia związane ze świadczeniem usług hotelarskich (art. 60[1] §4 pkt 2-4 k.w.)

Dla jednego z czasopism prawniczych przygotowuję artykuł na roboczy temat: „Wykroczenia związane ze świadczeniem usług hotelarskich
(art. 601 §4 pkt 2-5 k.w.)”.
Chodzi o następujące przepisy:

Art. 601 (…)

§ 4. Kto:

(…)

2)  świadcząc usługi hotelarskie używa nazw rodzajowych lub określenia kategorii obiektów hotelarskich bez decyzji lub niezgodnie z decyzją,

2a)  świadcząc usługi hotelarskie, używa oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego,

3)  wbrew obowiązkowi świadczy usługi hotelarskie w obiekcie niezgłoszonym do ewidencji,

4)  świadczy usługi hotelarskie wbrew decyzji nakazującej wstrzymanie ich świadczenia,

(…)
– podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

Jeżeli mają Państwo jakieś ciekawe własne doświadczenia związane ze stosowaniem tych przepisów, byłbym bardzo wdzięczny za podzielenie się informacjami (piotrcybula@interia.pl).

Piotr Cybula

,,Legendarny Pałacyk Ewy Braun”

„Legendarny Pałacyk Ewy Braun” – tak reklamuje swój obiekt noclegowy przedsiębiorca świadczący usługi w obiekcie o nazwie „Księżycowy Dworek”.

Hasłem tym obiekt wzbudza kontrowersje. Temat został poruszony najpierw w „Hotelarzu”. Dzisiaj pisze o nim także „Gazeta Wyborcza„:

„Księżycowy Dworek, trzygwiazdkowy hotel położony na Mazurach w pobliżu ruin pozostałych po kwaterze Adolfa Hitlera w Gierłoży, promuje się jako Eva Braun Palace. Jak powszechnie wiadomo, Ewa Braun, którą szczyci się obiekt, była kochanką Adolfa Hitlera.

Abstrahując nawet od faktu, że w opinii historyków nigdy nie odwiedziła Wilczego Szańca, a więc tym bardziej wspomnianego hotelu, uważamy, że promowanie obiektu kochanką zbrodniarza odpowiedzialnego za śmierć milionów ludzi jest nie tylko wysoce nieodpowiedzialne, ale też sprzeczne z elementarnym poczuciem przyzwoitości”.

Artykuł tej treści opublikował na swojej stronie internetowej „Hotelarz”, magazyn branżowy wydawany od ponad pół wieku…

Podobnie mam wątpliwości co do zgodności tej informacji z dobrymi obyczajami, a przez to np. z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

A swoją drogą to ciekawe, że ani „Hotelarz” ani „Gazeta Wyborcza” nie zauważyli, że wbrew wskazanemu wyżej cytatowi i wbrew temu o czym obiekt wspomina na swojej stronie internetowej, nie tylko nie ma on trzech gwiazdek, ale w ogóle nie został skategoryzowany, a więc przedsiębiorca ten w świetle prawa polskiego nie jest uprawniony do posługiwania się nazwą „hotel”. A to już stanowi oczywiste naruszenie ustawy o usługach turystycznych.

Piotr Cybula

Uniwersytet Jagielloński zmienia stanowisko odnośnie do świadczenia usług hotelarskich

Ostatnio kilka razy pisałem o usługach hotelarskich świadczonych przez Uniwersytet Jagielloński:

UJ odcina się od organizowania imprez turystycznych do Afryki,

Hotel.Pigonia@uj.edu.pl, czyli o tym jak Uniwersytet Jagielloński “nie świadczy” usług hotelarskich,

Hotel.Pigonia@uj.edu.pl, czyli jak kanclerz Uniwersytetu Jagiellońskiego ustalił “standardy rezerwacji miejsc”.

We wpisach tych wskazywałem m.in., że Uniwersytet Jagielloński świadcząc usługi hotelarskie nie dokonał odpowiedniego zgłoszenia do ewidencji prowadzonej przez Prezydenta Miasta Krakowa, co stanowi wykroczenie w rozumieniu Kodeksu wykroczeń. Inną kwestią było używanie nazwy „hotel„, co w sytuacji gdy obiekt nie został poddany odpowiedniej kategoryzacji oznacza również popełnienie innego wykroczenia, ale również było wielokrotnie uznawane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

W sprawie tej kilkakrotnie kontaktowałem się mailowo i telefonicznie z rzecznikiem prasowym UJ, który konsekwentnie wskazywał, że Uniwersytet Jagielloński nie świadczy usług hotelarskich.

Dzisiaj otrzymałem jednak poniższą informację z Urzędu Miasta Krakowa:

uprzejmie informuję, że wnioski o dokonanie wpisu do ewidencji (…) Bursy im. Stanisława Pigonia Dom Profesorski oraz dwóch innych obiektów UJ (przy ul. Floriańskiej 48 oraz ul. Jodłowej 13) zostały złożone.

Z tego zdaje się wynikać logiczny wniosek, że Uniwersytet Jagielloński jednak potwierdza, iż takie usługi świadczy. Tym samym można stwierdzić, że UJ jednak w tym zakresie swoje stanowisko zmienił.

Ponownie poprosiłem rzecznika prasowego o odniesienie się tej sprawy. Jeśli otrzymam odpowiedź, niezwłocznie ją zamieszczę.

dr Piotr Cybula, radca prawny

 

„Tanie noclegi” nad morzem – kolejne „wykroczenie” Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury?

Niedawno pisałem o ośrodku noclegowym Jurysta prowadzonym przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Jak wskazywałem, w obiekcie tym KSSiP oferowała usługi noclegowe mimo że obiekt nie był wpisany do odpowiedniej ewidencji prowadzonej przez burmistrza Władysławowa. Stosownie do ustawy o usługach turystycznych i Kodeksu wykroczeń stanowi to wykroczenie.

Po opisaniu sprawy (informacja pojawiła się także w Radiu TOK FM) KSSiP złożyła odpowiedni wniosek.

Byłem przekonany, że skłoni to KSSiP do przejrzenia oferty innych należących do niej ośrodków noclegowych. Informacja o nich dostępna jest na stronie internetowej KSSiP. Spacerując po jednej z nadmorskich miejscowości spotkałem się z taką ofertą:

OS Lex Pogorzelica

Dla tej miejscowości właściwym urzędem gminy jest Urząd Gminy Rewal. Informacja o bazie noclegowej miejscowości w której znajduje się OS LEX Pogorzelica dostępna jest na stronie internetowej BIP Urzędu Gminy Rewal. Ośrodek ten nie widnieje w tej ewidencji.

Skontaktowałem się telefonicznie z pracownikiem tego urzędu aby wykluczyć możliwość pomyłki. Osoba, z którą rozmawiałem potwierdziła, że obiekt ten nie jest wpisany do tej ewidencji.

Rozmawiałem także z pracownikiem tego ośrodka, który zapewniał mnie, że wpis jednak jest, ale w tej sprawie powinienem kierować się bezpośrednio do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Skontaktowałem się i czekam na odpowiedź.

Ciekawe czy w innych państwach ośrodki podobne do naszej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury również oferują „tanie noclegi” w nadmorskich miejscowościach…

dr Piotr Cybula, radca prawny

„The Bonerowski Palace” już bez pięciu gwiazdek

Ostatnio kilka razy pisałem o obiekcie „The Bonerowski Palace” (m.in. Referencje Urzędu Miasta Krakowa dla obiektu bezprawnie używającego oznaczeń hotel i pięciu gwiazdek). Jest to ciekawy przykład obiektu o bardzo wysokim standardzie, który nie zważając na polskie przepisy odnoszące się do kategoryzacji obiektów hotelarskich stosował nazwę „hotel” i oznaczenie „*****” (tę nazwę i oznaczenie znaleźć można w dalszym ciągu na wielu popularnych stronach internetowych).

Obiekt ten znajduje się w Krakowie na rogu Rynku Głównego i ul. św. Jana. Do niedawna przy wejściu do budynku znajdowała się tablica informująca, że jest to obiekt pięciogwiazdkowy:

Bonerowski

Niedawno przedsiębiorca zmienił to oznaczenie:

Bonerowski

Jak wyżej wskazałem, w dalszym ciągu na różnego rodzaju stronach internetowych można znaleźć informację, że jest to hotel pięciogwiazdkowy. Nawet w opisie strony internetowej po wpisaniu w wyszukiwarce „The Bonerowski Palace” pod stroną „http://www.palacbonerowski.pl/” pojawia się opis „The Bonerowski Palace to luksusowy hotel”.

Obiekt ten nie widnieje w Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich, który jest prowadzony przez Ministra Sportu i Turystyki.

Piotr Cybula

HOTELik i Policja – to nie fotomontaż

Obiekt noclegowy, który widnieje na poniższej reklamie nie posiada odpowiedniej decyzji o zaszeregowaniu obiektu do określonego rodzaju i kategorii obiektów hotelarskich.

W tym stanie rzeczy przedsiębiorca nie jest uprawniony do używania nazwy „hotel” (także HOTELik) i naraża się na różnego rodzaju sankcje, m.in. zarzut stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, czy też popełnienia wykroczenia w rozumieniu Kodeksu wykroczeń (co powinno interesować m.in. Policję).

W Polsce takich obiektów funkcjonuje wiele. W tym przypadku otoczenie tej reklamy jest „wyjątkowe”. Jest to kolejny kamyczek do dyskusji o praktyce funkcjonowania w Polsce systemu kategoryzacji obiektów hotelarskich. Jak już wielokrotnie wspominałem w tym miejscu – coś trzeba zmienić, albo przepisy, albo praktykę.

Zdjęcie nr 1:

HOTELik i Policja cz. 1

Zdjęcie nr 2:

HOTELik i Policja cz. 2

Zdjęcie nr 3:

HOTELik i Policja cz. 3

Piotr Cybula

„Wkradł się błąd”, czyli Urząd Miasta Krakowa o „Hotelu Pałac Bonerowski”

Na początku poprzedniego miesiąca napisałem o ciekawym przypadku referencji Urzędu Miasta Krakowa dla obiektu, który bezprawnie używa nazwy „hotel” (Referencje Urzędu Miasta Krakowa dla obiektu bezprawnie używającego oznaczeń hotel i pięciu gwiazdek).

Przedstawiłem też sprawę oficjalnego przewodnika zawierającego ofertę turystyki biznesowej w Krakowie i Małopolsce firmowanego przez Marka Sowę – Marszałka Województwa Małopolskiego oraz Jacka Majchrowskiego – Prezydenta Miasta Krakowa (jest poprzedzony ich wstępem). W przewodniku tym znajdowała się informacja (s. 18):

Na szczególnie wymagających klientów czekają także miejsca z widokiem na Rynek Główny, na przykład (…) Hotel Pałac Bonerowski.

W sprawie tej poprosiłem o wyjaśnienie Urząd Miasta Krakowa. W odpowiedzi otrzymałem następującą informację:

W związku z zapytaniem dotyczącym wydawnictwa, „Kraków, Małopolska. Kompendium spotkań”, którego wydawcą jest Województwo Małopolskie wkradł się błąd. Obiekt został nieprawidłowo nazwany hotelem a wzięty pod uwagę, jako obiekt konferencyjny z ładnym widokiem na Rynek Główny. Tematem przewodnim tego wydawnictwa było wskazanie ciekawych miejsc z możliwością organizacji eventów w tym konferencji.

W kolejnych edycjach omawianego wydawnictwa błąd ten zostanie skorygowany przez Wydawcę.

Piotr Cybula

Obiekt noclegowy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury już „legalny”

Ostatnio w dwóch wpisach poruszałem problematykę obiektu „Jurysta”, który jest prowadzony przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury.

W pierwszym z nich poruszyłem samą ideę prowadzenia takiego ośrodka przez KSSiP (Czy wiecie, że Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury może Wam zorganizować grilla lub bankiet z DJ-em?). Dalej mam wątpliwości, czy w prawie czterdziestomilionowym państwie szkoła, która zajmuje się kształceniem sędziów i prokuratorów powinna zajmować się organizowaniem wesel, grilla czy bankietu z DJ-em.

Jaśniej przedstawia się sprawa braku wpisu tego ośrodka do ewidencji obiektów w których świadczone są usługi hotelarskie (“Jurysta” KSSiP bez wpisu do ewidencji obiektów noclegowych). Zgodnie z przepisami ustawy o usługach turystycznych obiekt taki powinien być wpisany do ewidencji prowadzonej w tym przypadku przez burmistrza Władysławowa. Jak wcześniej pisałem, obiekt ten nie było zgłoszony do tej ewidencji.

Tymczasem zgodnie z art. 601 § 4 pkt 3 Kodeksu wykroczeń, kto wbrew obowiązkowi świadczy usługi hotelarskie w obiekcie niezgłoszonym do ewidencji — podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

W sprawie tej wysłałem zapytanie odnośnie braku wpisu tego ośrodka do wspomnianej ewidencji, bezpośrednio do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (13 czerwca), a później, w związku z nieuzyskaniem odpowiedzi, do samego ośrodka.

W dniu 24 czerwca 2013 r. w odpowiedzi na ostatnie zapytanie otrzymałem następującą odpowiedź:

OS ”Jurysta” z dniem 20.06.2013r. złożył stosowny wniosek  o dokonanie wpisu  do ewidencji obiektu świadczącego  usługi hotelarskie obiektu niebędącego obiektem hotelarskim w Urzędzie Miasta Władysławowo.

Ciekawy jestem ile razy sędziowie orzekali ostatnio w sprawach o popełnienie wskazanego wyżej wykroczenia i ile jakie wyroki wydawali…

Jeszcze raz powtórzę, ten przypadek pokazuje kolejny raz, że system reglamentacji usług hotelarskich w praktyce funkcjonuje bardzo źle, wręcz kuriozalnie.

Piotr Cybula

„Hoteliki” & UOKiK, czyli jak odpowiedzieć aby nie odpowiedzieć

W niedawnym wpisie pt. „UOKiK i “hoteliki” – zmiana stanowiska?” zwróciłem uwagę na stanowisko UOKiK odnoszące się do dopuszczalności używania zdrobnienia „hotelik” w sytuacji gdy obiekt w którym świadczone są usługi hotelarskie nie posiada odpowiedniej decyzji kategoryzacyjnej marszałka województwa.

Ze wskazanej w nim decyzji Prezesa UOKiK z 2012 r. wynika wyraźnie, że Prezes UOKiK uznaje, że takie nazwy wprowadzają w błąd. Stanowisko takie zajmowałem już wcześniej, ale stwierdzenie zawarte w powyższej decyzji było dla mnie zaskoczeniem. Wcześniej (dwukrotnie) otrzymałem z UOKiK stanowisko odmiennie. Wysłałem więc do UOKiK zapytanie, czy to oznacza, że UOKiK zmienił swoje stanowisko odnośnie do tego problemu. Otrzymałem poniższą odpowiedź:

W odniesieniu do używania przez przedsiębiorców oznaczenia „hotelik” dla obiektu, w którym świadczone są usługi hotelarskie aktualne pozostaje stanowisko Prezesa UOKiK wyrażone w decyzji DIH-4/1/2012 z dnia 27 stycznia 2012 r. We wspomnianej decyzji Prezes UOKiK uznał, że oznaczenie obiektu hotelarskiego, niespełniającego wymagań przewidzianych w określonych przepisach, jako „hotelik” wprowadza w konsumenta w błąd.

Stosownie do art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych nazwy rodzajów i oznaczenia kategorii obiektów hotelarskich podlegają ochronie prawnej i mogą być stosowane wyłączenie w odniesieniu do obiektów hotelarskich w rozumieniu ww. ustawy. Nazwa „hotel” może być więc stosowana wyłącznie do obiektów hotelarskich, w odniesieniu do których marszałek województwa właściwy ze względu na miejsce położenia nieruchomości wydał na mocy art. 38 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych decyzję o zaszeregowaniu obiektu do odpowiedniego rodzaju i kategorii obiektów hotelarskich.

W ocenie organu antymonopolowego konsument dokonując zakupu usługi w obiekcie oznaczonym jako ‘hotelik” (niespełniającym wszystkich wymagań dla zaszeregowania tego obiektu jako „hotel”)może mieć przeświadczenie, iż korzysta z obiektu będącego hotelem i spełniającego wszystkie wymagania przepisów ustawy o usługach turystycznych, zaś nazwa „hotelik” stosowana jest dla np. podkreślenia, że obiekt ten jest bardziej przytulny, dostosowany do obsługi dzieci czy też po prostu mniejszy. W ocenie Prezesa UOKiK wśród konsumentów nie ma ugruntowanej świadomości, że obiekty o zdrobniałej nazwie są po prostu mniejsze i nie spełniają wszystkich wymagań. Konsumenci, w tym zagraniczni, nie mają obowiązku znać szczegółowo przepisów prawnych w tym zakresie i dla nich obiekt posiadający w nazwie słowo „hotel” w jakiejkolwiek formie, jest hotelem i  spełnia w związku z tym określone standardy. Nie można przerzucać na konsumentów odpowiedzialności, żeby to oni podczas oceny oferty stwierdzali, że np. wielkość budynku nie pozwala na to, żeby obiekt był pełnowartościowym hotelem i w związku z tym przedsiębiorca stosuje zdrobniałą nazwę. Wprowadzenie w błąd polega na zniekształceniu procesu decyzyjnego konsumenta poprzez wytworzenie w jego świadomości mylnego przekonania co do transakcji, w którą chce się zaangażować – taka właśnie sytuacja ma miejsce przy oznaczaniu obiektu hotelarskiego jako „hotelik” bez spełniania przez ten obiekt wymogów określonych w przepisach.

Jak widać odpowiedzi na pytanie nie otrzymałem. UOKiK potwierdził jedynie w nim swoje aktualne stanowisko.

Piotr Cybula