Kilka wpisów dotyczących wypowiedzianego poglądu na temat rozliczenia organizatora turystyki z klientem w przypadku wystąpienia siły wyższej uniemożliwiającej wyjazd, skłoniło mnie do przedstawienia szerszej argumentacji zajętego stanowiska. Odnosząc się do komunikatu Ministerstwa Sportu i Turystyki, w którym wskazano, m.in. że:
– po pierwsze, „sytuacja w Egipcie” nosi znamiona siły wyższej;
– po drugie, dopóki organizator nie odwołał imprezy turystycznej, to klient nie może z niej zrezygnować „bezkosztowo”.
We wpisie podałem, że jeżeli organizator turystyki nie odwołuje w takiej sytuacji imprezy turystycznej, to takie zaniechanie co najmniej narusza dobre obyczaje. Takie stanowisko – korzystne dla organizatorów turystyki – jest wewnętrznie nieco sprzeczne. Z jednej strony uznajemy jakieś zjawisko za siłę wyższą, która uniemożliwia realizację imprezy turystycznej, a z drugiej formalnie czekamy, aż organizator turystyki „odwoła” imprezę turystyczną. Poniżej prezentuję argumenty na jego poparcie:
Po pierwsze, dla jasności, według mnie nie można traktować „wydarzeń w Egipcie” generalnie jako siły wyższej uniemożliwiającej spełnienie przez organizatora turystyki świadczenia w każdym przypadku. Sprawa ta powinna być rozpatrywana zawsze mając na uwadze konkretne okoliczności.
Po drugie, przepisy art. 14 ust. 6 i 7 ustawy o usługach turystycznych mają charakter lex specialis w stosunku do art. 495 kodeksu cywilnego, stąd nie można zgodzić się z kategorycznym stwierdzeniem bez żadnych zastrzeżeń, że przepis ten jest stosowany do umów o usługi turystyczne. Właśnie z art. 14 ust. 6 wynika inny sposób rozliczenia niż wynikający z art. 495 k.c. Taki sposób rozliczenia wynika między innymi z praktyki (wymuszanej) przez organizatorów turystyki do spełnienia przez klientów swoich świadczeń, zanim swoje świadczenie spełni organizator turystyki. Dostrzegając ją ustawodawca wprowadził omawianą ochronę.
Po trzecie, z ustawy o usługach turystycznych, jak i samej dyrektywy 90/314 wynika, że ustawodawca dopuszcza możliwość pobierania przez organizatora turystyki zapłaty za imprezę turystyczną, jednak świadczenie klienta podlega daleko idącej ochronie. Przejawia się to np. instytucją zabezpieczenia finansowego, jak i – w omawianym zakresie – ochroną na wypadek niemożliwości świadczenia z uwagi na wystąpienie siły wyższej.
Po czwarte, w kontekście art. 14 ust. 6 u.u.t. należy przyjąć, że jeżeli pojawia się siła wyższa, to organizator turystyki jest zmuszony „odwołać” imprezę turystyczną. Jeżeli teraz przyjdzie klient do biura podróży i powie organizatorowi turystyki, że chce zwrot całej wpłaconej kwoty, ponieważ organizator turystyki nie będzie mógł wykonać swojego zobowiązania, to czy organizator turystyki może powiedzieć, że wcale jej nie odwołuje i nie musi zwracać klientowi wpłaconej ceny? Czy taka wykładnia nie prowadzi do absurdu? W przypadku konieczności zmiany istotnych postanowień umowy w ustawie wyraźnie wskazuje się, że organizator turystyki powinien „niezwłocznie o tym powiadomić klienta”. W kontekście ogólnego obowiązku współpracy przy wykonaniu zobowiązania (także zgodnie z zasadami współżycia społecznego), przepisy ustawy o usługach turystycznych m.zd. powinny być interpretowane w ten sposób, że także w przypadku konieczności odwołania imprezy turystycznej z powodu siły wyższej organizator turystyki ma obowiązek niezwłocznego poinformowania o tym klienta i zaproponować mu możliwości wynikające z art. 14 ust. 6 u.u.t. (impreza zastępcza lub zwrot świadczeń).
Po piąte, w świetle powyższego należy przyjąć, że sposób rozliczenia wskazany w art. 14 ust. 6 u.u.t. (obowiązek zwrotu całej wpłaconej kwoty) powinien znaleźć zastosowanie również w sytuacji, gdy organizator turystyki nie może zrealizować swojego świadczenia z uwagi na wystąpienie siły wyższej. Przemawia za tym wykładnia funkcjonalna tego przepisu. Jeżeli klient jest chroniony w przypadku otrzymanej informacji od organizatora o odwołaniu, to tym bardziej powinien być chroniony gdy organizator o tym go nie informuje.
Po szóste, jeżeli organizator turystyki obiektywnie rzecz biorąc zasadnie przyjmuje, że siła wyższa może ustąpić, co umożliwi wykonanie zobowiązania, to nie ma obowiązku odwoływania imprezy turystycznej, a klient może zrezygnować z niej, przeważnie za zapłatą pewnej sumy (co do wysokości tej sumy mamy już bogate orzecznictwo).
Piotr Cybula
Pingback: Przegląd prasy (10.02.2011) « Prawo i Turystyka
Pingback: Komentarz do artykułu „Obowiązkowe ubezpieczenie biur podróży” (Rzeczpospolita z 14 lutego 2011 r.) | PRAWO TURYSTYCZNE