Daily Archives: 2 kwietnia, 2013

Nie znasz numeru pociągu, biletu nie kupisz (czyli PKP po reformie)

Wydaje nam się, że pewne „instytucje” nie są nas w stanie już niczym zaskoczyć. Do dzisiaj zaliczałem do nich PKP. A tu znowu niespodzianka… Kupując dzisiaj bilet poczułem się jakbym występował w jednym z filmów Bareji.

Udałem się do kasy przy dworcu w Krakowie. Poprosiłem o bilet do Świdnika. Z uwagi na istniejącą siatkę połączeń, podróż ta wiąże się z przesiadką.

Gdy poprosiłem o bilet, kasjerka najspokojniej w świecie zapytała mnie, czy znam numery pociągów. Okazuje się, że po ostatnich zmianach zakup biletu na podróż wiążącą się z przesiadkami wiąże się z poważnym ryzykiem pojawienia się takiego pytania. Choć zapisałem sobie godziny odjazdów i przyjazdów pociągów, na takie pytanie nie byłem przygotowany.

Kasjerka poradziła w tej sytuacji, abym udał się do innej kasy, gdzie taki zakup będzie możliwy (oddalonej o jakieś dwieście metrów, co wiązało się z realną obawą, że na pociąg się spóźnię). Gdy jednak poprosiłem aby ustaliła taki numer drogą dostępnego środka komunikacji (telefon), po podjętej próbie okazało się to również niemożliwe.

Pamiętajcie więc – jeżeli wybieracie się w podróż pociągiem z przesiadką i chcecie kupić bilet w tradycyjny sposób, trzeba liczyć się z pytaniem: „A numer pociągu Pan/Pani zna?”.

Jeśli przypadkiem czytanie ten wpis i organizujecie wycieczki po Krakowie w czasy PRL-u, warto rozważyć poszerzenie programu o ten punkt. Położenie bardzo dogodne, więc można tym akcentem wycieczkę rozpocząć lub zakończyć, zwłaszcza jeżeli czekacie na dworcu na opóźniony pociąg.

Piotr Cybula