Category Archives: Uncategorized

„Koronawirus” – kiedy podróżny może żądać zwrotu całości wpłaty? Kilka uwag w związku z komunikatem PIT

Polska Izba Turystyki ogłosiła komunikat pt. Działania kryzysowe podejmowane przez PIT w związku z pojawieniem się w Polsce pierwszego przypadku koronawirusa.

Co do zasady jest on sensowny i wyważony. Ograniczając się do aspektów prawnych chciałbym zwrócić jednak uwagę na jeden punkt komunikatu z którym nie mogę do końca się zgodzić, a ściślej, wymaga on moim zdaniem pewnego uzupełnienia. W końcowym fragmencie tego komunikatu czytamy:

w przypadku spełnienia przesłanek art. 47 ust. 4 ustawy, ale wtedy i tylko wtedy, klientowi przysługuje zwrot wpłaty. Bezwzględnie trzeba podkreślić, że dotyczy to bezpośredniego, faktycznego zagrożenia, takiego, jak np. wyjazd do stref objętych kwarantanną. Jest niezwykle istotne, aby klienci biur podróży byli przekonani, że nie będą zmuszani do wyjazdu w miejsca, w których występują faktyczne ogniska epidemii.

Trafnie zwraca się uwagę, że jeżeli spełnione są przesłanki art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, to wówczas klient może żądać zwrotu wpłaty. Natomiast nie można zgodzić się z tym, że tylko w takiej sytuacji klient może żądać zwrotu całości dokonanej wpłaty. W szczególności w tym kontekście należy wskazać na art. 46 tej ustawy:

Art. 46. (…)

2. Organizator turystyki, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej:

1)     jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1, lub

2)     nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4,

(…)

– niezwłocznie powiadamia o tym podróżnego na trwałym nośniku. Organizator turystyki może jednocześnie zaoferować podróżnemu zastępczą imprezę turystyczną, w miarę możliwości o tej samej lub wyższej jakości.

3. W powiadomieniu, o którym mowa w ust. 2, organizator turystyki w sposób jasny, zrozumiały i widoczny informuje podróżnego o:

1)     zmianach warunków umowy o udział w imprezie turystycznej oraz o ewentualnym wpływie tych zmian na cenę;

2)     rozsądnym terminie, w którym podróżny poinformuje organizatora o swojej decyzji, o której mowa w ust. 4;

3)     odstąpieniu od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy w przypadku braku odpowiedzi podróżnego w terminie, o którym mowa w pkt 2;

4)     zastępczej imprezie turystycznej oraz jej cenie, jeśli jest oferowana.

4. Podróżny w terminie wyznaczonym przez organizatora turystyki informuje go, że:

1)     przyjmuje proponowaną zmianę umowy o udział w imprezie turystycznej albo

2)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie, albo

3)     odstępuje od umowy o udział w imprezie turystycznej oraz przyjmuje zastępczą imprezę turystyczną.

5. Jeżeli zmiany umowy o udział w imprezie turystycznej lub zastępcza impreza turystyczna, o których mowa w ust. 3, prowadzą do obniżenia jakości lub kosztów imprezy turystycznej, podróżny jest uprawniony do odpowiedniego obniżenia ceny.

6. W przypadku gdy umowa o udział w imprezie turystycznej zostanie rozwiązana zgodnie z ust. 3 pkt 3 albo ust. 4 pkt 2, organizator turystyki nie później niż w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej zwraca wpłaty dokonane przez podróżnego lub w jego imieniu. Podróżny jest zwolniony od wniesienia opłaty za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej. Przepisy art. 50 ust. 2–8 stosuje się odpowiednio.

Co to w praktyce oznacza? Obecna dynamiczna sytuacja może powodować w szczególności, że organizator „jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1” (do tego ograniczę dalsze wywody, choć tak samo należy ocenić sytuację gdy organizator turystyki nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4 ustawy). Zgodnie z art. 40 ust. 1 pkt 1:

Art. 40. 1. Organizator turystyki lub agent turystyczny, w przypadku gdy impreza turystyczna jest sprzedawana za jego pośrednictwem, udziela podróżnemu zanim podróżny ten zwiąże się jakąkolwiek umową o udział w imprezie turystycznej lub odpowiadającą jej ofertą, następujących informacji:

1)     dotyczących głównych właściwości usług turystycznych:

a)     miejsce pobytu, trasę i czas trwania imprezy, w tym co najmniej przybliżoną datę początkową i końcową oraz liczbę noclegów zapewnianych w trakcie imprezy turystycznej,

b)    rodzaj, klasę, kategorię lub charakter środka transportu, a także informacje dotyczące przejazdów, w szczególności czas i miejsce wyjazdów oraz postojów, a jeżeli dokładny czas nie został jeszcze określony – o przybliżonym czasie wyjazdu i powrotu,

c)     położenie, rodzaj i kategorię obiektu zakwaterowania, według przepisów kraju pobytu,

d)    liczbę i rodzaj posiłków,

e)     szczegółowy program zwiedzania, wycieczki lub inne usługi uwzględnione w cenie imprezy turystycznej,

f)     czy jakiekolwiek usługi turystyczne będą świadczone w grupie, oraz – jeśli to możliwe – o przybliżonej liczebności grupy,

g)     informację o wymaganiach językowych w przypadku gdy skorzystanie przez podróżnego z niektórych usług turystycznych będzie zależało od skutecznej komunikacji ustnej,

h)    informację o dostępności usług turystycznych dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej, a także, na wniosek podróżnego, dokładne informacje na temat możliwości ich dostosowania do jego potrzeb;

Nie ma większego problemu jeśli zmiany te są nieznaczne. W takiej sytuacji zapobiegliwy organizator mógł do umowy wprowadzić postanowienie uprawniające go do jednostronnej zmiany, co jest skuteczne o ile poinformuje podróżnego o zmianie w sposób jasny, zrozumiały i widoczny, na trwałym nośniku (zgodnie z art. 46 ust. 1 ustawy).

Jeżeli jednak we wskazanym zakresie zmiana nie jest nieznaczna, organizator ma obowiązek niezwłocznie o tym poinformować podróżnego, a ten może m.in. skorzystać z możliwości bezkosztowej anulacji. W każdym razie dla podróżnych kluczowe znaczenie ma więc to, czy organizator turystyki jest w stanie wykonać umowę zgodnie z pierwotnymi ustaleniami lub z nieznacznymi zmianami, czy też musi wprowadzić wskazane zmiany, które nie są nieznaczne. W tym ostatnim przypadku podróżny może bezkosztowo od umowy odstąpić.

Co więcej, w przypadku rezygnacji przez podróżnego z wyjazdu w związku z taką zmianą co do zasady otwarta pozostaje droga podróżnego do domagania się „odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy”, co wynika z końcowego fragmentu art. 46 ust. 6 ustawy („Przepisy art. 50 ust. 2–8 stosuje się odpowiednio”). Zgodnie z art. 50 ust. 3 podróżnemu nie przysługuje odszkodowanie lub zadośćuczynienie za niezgodność w przypadku gdy organizator turystyki udowodni, że: 1) winę za niezgodność ponosi podróżny; 2) winę za niezgodność ponosi osoba trzecia, niezwiązana z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, a niezgodności nie dało się przewidzieć lub uniknąć; 3) niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami. W praktyce w obecnych okolicznościach istotna może być zwłaszcza trzecia ze wskazanych przesłanek. To na organizatorze turystyki będzie spoczywał ciężar wykazania tego rodzaju okoliczności. Niewykluczone, że część organizatorów może wpaść w pułapkę, jeśli będą twierdzić, że nie zachodzą nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności (które są jedną z przesłanek zastosowania art. 47 ust. 4), a z drugiej będą próbowali się powołać na nadzwyczajne okoliczności jako na przesłankę zwalniającą ich z tego rodzaju odpowiedzialności.

Podsumowując – podróżny może bezkosztowo odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej nie tylko w przypadku spełnienia przesłanek z art. 47 ust. 4 ustawy. Może to zrobić w szczególności także wówczas gdy organizator jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1 (jeśli zmiany te nie są nieznaczne) lub jeśli organizator nie może spełnić specjalnych wymagań, o których mowa w art. 42 ust. 4 pkt 4. Co więcej, w przeciwieństwie do art. 47 ust. 4 w przypadku wspomnianych sytuacji podróżny może co do zasady domagać się „odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy” (organizator jest zwolniony z tej odpowiedzialności, jeżeli wykaże jedną z przesłanek zwalniających go z niej).

W świetle powyższego istotne są dwie kwestie. Po pierwsze, kiedy zmiana jest nieznaczna, a kiedy jest o innym charakterze i dotyczy głównych właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1 ustawy. Po drugie, czy w praktyce organizatorzy turystyki informują o zmianach w przypadku których podróżni mogą od umowy odstąpić i w jaki sposób podróżni mogą sprawdzić, czy takie zmiany jednak nie zaszły (jeśli organizator milczy). O tym postaram się napisać w kolejnych wpisach.

Piotr Cybula

 

Czy premier Mateusz Morawiecki może doprecyzować, uchylić lub zawiesić art. 47 ust. 4 „ustawy”?

W zamieszczonym 2 marca 2020 r. na stronie internetowej Krakowskiej Izby Turystyki apelu do premiera Mateusza Morawieckiego zamieszczony został postulat o doprecyzowanie, uchylenie lub zawieszenie art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych:

KIT

Przypomnę, że zgodnie z art. 47 ust. 4 tej ustawy:

Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

W związku z tym nasuwa się pytanie, czy premier (czy też szerzej: nasze Państwo) może doprecyzować, uchylić lub zawiesić art. 47 ust. 4 ustawy?

Trzeba przypomnieć, że przepisy ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych stanowią implementację dyrektywy 2015/2302 w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych. Zgodnie z art. 12 ust. 2 tej dyrektywy:

Niezależnie od ust. 1 podróżny ma prawo do rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia jakiejkolwiek opłaty za rozwiązanie w przypadku nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które to okoliczności w znaczącym stopniu wpływają na realizację imprezy turystycznej lub które w znaczącym stopniu wpływają na przewóz pasażerów do miejsca docelowego. W przypadku rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej zgodnie z niniejszym ustępem podróżny jest uprawniony do pełnego zwrotu wszelkich wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, ale nie ma prawa do dodatkowej rekompensaty.

Zgodnie z art. 4 tej dyrektywy:

O ile niniejsza dyrektywa nie stanowi inaczej, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać ani wprowadzać do swojego prawa krajowego przepisów odbiegających od tych, które zostały ustanowione w niniejszej dyrektywie, w tym również przepisów surowszych lub łagodniejszych, prowadzących do zróżnicowanego poziomu ochrony podróżnych.

Uchylenie lub zawieszenie art. 47 ust. 4 ustawy stanowiłoby w tych okolicznościach naruszenie tej dyrektywy. Jeśli miałoby to zresztą objąć umowy już zawarte, to mielibyśmy ponadto działanie prawa wstecz. Pomijając kwestię oceny zgodności z dyrektywą, również odnośnie do doprecyzowania zachowałbym daleko idącą ostrożność, gdyż mogłoby to prowadzić do powstania jeszcze większych problemów niż mamy obecnie, a i tak nie zwalniałoby to ostatecznie od oceny w kontekście przesłanek wskazanych w art. 47 ust. 4 ustawy.

Zdaję sobie sprawę z problemu dla branży, ale nie tędy droga…

Piotr Cybula

 

 

 

Kilka słów o potrzebie precyzji w informowaniu o prawach podróżnych w kontekście koronawirusa (na kanwie wypowiedzi Prezesa UOKiK)

W dostępnym na stronie internetowej UOKiK artykule pt. Koronawirus a prawa pasażerów znajduje się taka wypowiedź:

W przypadku każdego wniosku o odstąpienie od umowy biuro podróży musi sprawdzić czy zaszły przesłanki do takiego odstąpienia. Innymi słowy czy w miejscu, do którego konsument planował lecieć, istnieje realne zagrożenie jego zdrowia. Jeżeli tak, biuro ma obowiązek uznać roszczenie podróżnego (…) mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Po pierwsze, oczywiście organizator turystyki nic nie musi sprawdzać. Może to zrobić i najczęściej robi, ale żadnego takiego obowiązku nie ma.

Po drugie, podróżny nie składa żadnego „wniosku o odstąpienie od umowy”. Odstąpienie od umowy jest jednostronną czynnością prawną a nie żadnym wnioskiem. Do jego skuteczności nie jest konieczne „uznanie roszczenia”, choć oczywiście odmienna ocena organizatora turystyki może doprowadzić ostatecznie np. do skierowania przez podróżnego sprawy na drogę sądową.

Po trzecie, odstąpienie od umowy to nie jest roszczenie a tzw. uprawnienie prawokształtujące. Na skutego odstąpienia może oczywiście powstawać roszczenie podróżnego o zwrot dokonanej wpłaty (jeżeli w kontekście okoliczności odstąpienie jest zasadne, a podróżny wcześniej uiścił część lub całą kwotę ceny).

Po czwarte, unikałbym w tego rodzaju wypowiedziach pojęcia „biuro podróży”. W tym przypadku chodzi o organizatora turystyki. W myśl ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (taki jest pełny tytuł tej ustawy) jest on rozumiany znacznie szerzej niż jest rozumiane potocznie, zresztą niezbyt precyzyjne i niewystępujące w tej ustawie, pojęcie biura podróży.

Po piąte, w informacji tej mowa jest o „realnym zagrożeniu (…) zdrowia”. Przypomnieć  należy, że w preambule dyrektywy w tym kontekście mowa jest o „znaczącym zagrożeniu dla zdrowia ludzkiego, takim jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży (…)”. Czy każde „realne zagrożenie” jest jednocześnie „znaczącym zagrożeniem”? Chyba nie. 

Apeluję o zachowanie pewnej precyzji, bo może to prowadzić do błędnych wniosków, a w konsekwencji i działań o takim charakterze. Zwłaszcza w tekstach o charakterze poradnikowym przygotowanym przez organ zajmujący się ochroną konsumentów.

Piotr Cybula

 

O jednym z największych zagrożeń dla przedsiębiorców turystycznych, czyli prorocze słowa Pawła Niewiadomskiego (prezesa PIT)

Przy okazji ostatnich wydarzeń warto przypomnieć poniższą wypowiedź Pawła Niewiadomskiego – prezesa Polskiej Izby Turystyki z początku 2017 r. :

W swojej prezentacji prezes PIT poruszył także zagadnienie dotyczące możliwości rezygnacji przez z imprezy turystycznej, co może stanowić spory problem dla organizatorów turystyki. Nowa dyrektywa przewiduje możliwość bezkosztowego rozwiązania umowy w przypadku „nadzwyczajnych i nieuniknionych okoliczności” nie precyzując znaczenia tego terminu. Zdaniem prezesa PIT jest to jedno z największych zagrożeń jakie mogą czekać przedsiębiorców turystycznych po implementacji dyrektywy w polskim prawie. W tym przypadku organizatorzy raczej nie mają co liczyć na pojawienie się produktu ubezpieczeniowego, który uchroniłby ich od ewentualnych kosztów w takim przypadku.

W artykule tym znalazła się też wypowiedź Janusza Molusa, który wyjaśniał, dlaczego takie produkty się nie pojawią:

Problem z tego typu ubezpieczeniem jest taki, że ryzyko ubezpieczeniowe najlepiej jest dobrze ocenić i zweryfikować do jakiego poziomu kosztów ryzykujemy itd. Te ryzyka są niedefiniowalne. My jako firmy ubezpieczeniowe nie możemy ponosić niezdefiniowanego ryzyka – mówił Janusz Molus.

Źródło: Jakie szanse i zagrożenia może spowodować dyrektywa turystyczna i jej implementacja?, 20 luty 2017 r.

Odszkodowanie za zmianę godzin lotu i miejsc w samolocie (60% ceny wycieczki)

14 lutego 2020 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa wydał wyrok w sprawie z powództwa klientów przeciwko organizatorowi turystyki, która dotyczyła m.in. zmian godzin lotów przez organizatora.

W sprawie tej klient zawarł umowę o udział w imprezie turystycznej w Grecji dla siebie, małżonki oraz dwójki małych dzieci. Podstawową okolicznością decydującą o wyborze oferty przez powodów był przelot w godzinach dziennych. Wynikało to przede wszystkim z wieków dzieci. Powodowie nigdy nie zgodziliby się na zawarcie umowy z nocnymi godzinami lotów ostatecznie zaproponowanymi przez stronę pozwaną (w istocie wprowadzonymi do umowy w sposób jednostronny, niezgodny z obowiązującymi w tym zakresie przepisami).

Po zawarciu umowy klient dwukrotnie został poinformowany o zmianie godzin lotów. W związku z otrzymanymi informacjami o zmianie godzin lotów i wskazanymi wyżej okolicznościami klient zapytał stronę pozwaną, czy może bezkosztowo zrezygnować z wycieczki. W związku z brakiem odpowiedzi i zbliżającym się terminem rozpoczęcia imprezy klient jeszcze kilkakrotnie pytał biuro podróży o taką możliwość. Ostatecznie otrzymał odpowiedź, że może zmienić rezerwację na inną, jednak kalkulacja odbywać się będzie po cenach aktualnych, a godziny przelotu będą w każdym przypadku do potwierdzenia na 48 godzin przed wylotem. Jednocześnie organizator wskazał, że aktualizacja godzin przelotu nie może być powodem bezkosztowej anulacji, w tym momencie rezygnacja z wyjazdu wiązałaby się z kosztami anulacji zgodnie z warunkami imprez turystycznych.

Tuż przed wylotem klient zadał też stronie pozwanej pytanie, czy w związku ze zmianą godzin lotu powrotnego (wylot miał rozpocząć się później) powodowie mogą w hotelu zostać przez dłuższy czas. Pytanie to spotkało się z informacją odmowną. Strona pozwana poinformowała powodów, że powodowie pokój będą musieli opuścić wraz z końcem doby hotelowej, tj. standardowo o g. 12.00, a na transfer na lotnisko będą mogli oczekiwać w bliżej nieokreślonym miejscu w hotelu. Powodowie zostali poinformowani przez stronę pozwaną, że w miarę dostępności miejsce będą mogli ustalić z hotelarzem późniejsze wymeldowanie. Powodowie nie mieli pewności, czy będzie to możliwe, co rodziło po ich stronie niepokój i dodatkowy stres, zwłaszcza z uwagi na wyjazd z małymi dziećmi.

Powodowie ostatecznie podjęli decyzję o udziale w przedmiotowej imprezie turystycznej wyłącznie z uwagi na bardzo wysokie koszty, które musieliby ponieść w przypadku rezygnacji z wyjazdu, których żądała strona pozwana (a które były zupełnie bezpodstawne, o czym niżej). Rozwiązaniem w tej sytuacji nie było dokonaniu wyboru innej wycieczki w porze bardziej dogodnej, bowiem we wskazanej informacji strony pozwanej strona pozwana poinformowała powodów, że  również w przypadku zmiany rezerwacji na inną problem ten ponownie mógłby się pojawić, a poza tym, że kalkulacja ceny będzie odbywać się po cenach aktualnych. Istniało więc duże prawdopodobieństwo, że problem ponownie się pojawi.

W sprawie tej biuro podróży nie poinformowało też powodów przed zawarciem umowy o opłacie za klimatyzację w hotelu w wysokości 35 euro, którą powodowie ostatecznie ponieśli na miejscu.

Przez znaczny czas pobytu w Grecji powodowie obawiali się, że w dniu wylotu będą musieli opuścić pokoje hotelowe o g. 12.00, bez możliwości przedłużenia pobytu w związku z późniejszym wylotem w dniu następnym. Dodatkowy stres związany był z tym, że tak naprawdę powodowie nie byli pewni o której godzinie wylecą, w związku z tym, że organizator informował ich, że godziny przelotu są do potwierdzenia na 48 godzin przed wylotem. Po sprawdzeniu godzin wylotu na około 48 godzin przed wylotem, okazało się, że przedłużenie pobytu w hotelu jest możliwe, ale powodowie musieli ponieść z tego tytułu dodatkowe koszty w wysokości 30 euro.

Strona pozwana nie zapewniła też powodom określonych miejsc w samolocie, za co uiścili dodatkową opłatę. W efekcie cała rodzina nie mogła zająć w samolocie miejsca obok siebie.

Złożonej w tej sprawie przez powodów reklamacji strona pozwana do zasady nie uznała jej za zasadną. W zakresie kosztów związanych z klimatyzacją strona pozwana zażądała przedstawienia rachunku, co z uwagi na praktykę hotelarza nie było możliwe. Strona pozwana zobowiązała się zwrócić powodom jedynie koszt opłaty za rezerwację określonych miejsc w samolocie w wysokości 240 zł. Opłata ta nie pokrywała jednak pełnej szkody powodów, która nie ograniczała się do szkody majątkowej. Na skutek później prowadzonej korespondencji przez pełnomocnika powodów strona pozwana zwróciła powodom ponadto kwotę 279 zł tytułem kosztów opłaty za klimatyzację oraz przedłużony pobyt w hotelu. Także i w tym przypadku zwrot ten dotyczył wyłącznie szkody majątkowej, a powodowie z tego tytułu ponieśli także wskazaną wyżej szkodę niemajątkową.

Sprawa ostatecznie trafiła na drogę sądową. Z uwagi na termin zawarcia umowy (styczeń 2018), zastosowanie znalazły do niej przepisy ustawy o usługach turystycznych w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy. Zgodnie z art. 14 ust. 5 tej ustawy:

Organizator, który przed rozpoczęciem imprezy turystycznej jest zmuszony, z przyczyn od niego niezależnych, zmienić istotne warunki umowy z klientem, z zastrzeżeniem art. 17, powinien niezwłocznie o tym powiadomić klienta. W takiej sytuacji klient powinien niezwłocznie poinformować organizatora, czy:

1)  przyjmuje proponowaną zmianę umowy albo

2)  odstępuje od umowy za natychmiastowym zwrotem wszystkich wniesionych świadczeń i bez obowiązku zapłaty kary umownej.

 

Zmiana godzin wylotu jest zmianą istotnych warunków umowy. Oznacza to, że w okolicznościach sprawy powodowie otrzymując od strony pozwanej informację o zmianie godzin lotów zgodnie z ustawą mieli możliwość bezkosztowej rezygnacji. W okolicznościach niniejszej sprawy należy wskazać, że powodowie zostali przez biuro podróży wprowadzeni w błąd odnośnie do takiej możliwości odstąpienia od umowy na skutek zmian godzin lotu. Wszelkie postanowienia umowne, które w sposób wyraźny lub pośrednio próbowałyby wyłączać takie prawo należałoby uznać w sposób jednoznaczny za nieważne na mocy art. 19 ust. 1 tej ustawy jako mniej korzystne dla klientów niż postanowienia tej ustawy.

W sprawie tej powodowie w związku z poniesioną szkodą majątkową i niemajątkową ostatecznie zażądali zwrotu 60% ceny wycieczki. Szkoda ta związana była z bezprawnie zmienionymi godzinami lotu na przeloty nocne, problemami związanymi z przedłużeniem pobytu w hotelu oraz zmienionymi miejscami w samolocie. Sąd we wspomnianym wyroku uwzględnił żądanie powodów w 100%. Wyrok ten jest nieprawomocny.

W1

W2

W sprawie tej występowałem jako pełnomocnik powodów.

Piotr Cybula

 

 

 

 

Cena biletów lotniczych a koszty rezygnacji podróżnego z imprezy turystycznej

Sytuacja tak się przedstawiała: w dniu zawarcia umowy organizator „wykupuje” w samolocie dwa miejsca. Następnie w lutym podróżny odstępuje od umowy, która ma się odbyć w sierpniu. Sprawa trafia do sądu w związku z uregulowaniem kosztów rezygnacji podróżnego z imprezy.

Sąd przyjął, że do kosztów rezygnacji znajduje zastosowanie art. 47 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, tj. koszty rezygnacji wynoszą cenę imprezy turystycznej pomniejszoną o zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych. W tej sytuacji organizator w sądzie zażądał zapłaty za koszty przejazdu przedstawiając fakturę od przewoźnika. A sąd w tym zakresie roszczenie oddalił, twierdząc, że organizator:

„nie wykazał, aby podjął jakiekolwiek kroki celem anulowania lub zmniejszenia kosztów, np. przez ponowną sprzedaż biletów, odwołania rezerwacji miejsc”.

Czy inne sądy pójdą tą drogą? Na pewno do czasu wykształcenia się linii orzeczniczej organizatorzy turystyki powinni starać się lepiej uzasadniać koszty w tym zakresie. Nie jest wykluczone, że w niektórych przypadkach nie da się przecież tych kosztów ograniczyć z uwagi na rodzaj i treść umowy zawartej z przewoźnikiem. W praktyce m.zd. dużo zależy od okoliczności (np. czasami koszty przebukowania są przecież bardzo duże). Właśnie piszę glosę do tego wyroku, bo z kilku powodów według mnie jest wadliwy.

Piotr Cybula

„O dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych względem Skarbu Państwa z tytułu wadliwego wdrożenia dyrektywy konsumenckiej (wybrane problemy na przykładzie art. 7 dyrektywy 90/314)” – nowy artykuł

Wydawnictwo C.H. Beck właśnie opublikowało publikację pt. Dochodzenie roszczeń konsumenckich. Nowy ład dla konsumentów. Została one przygotowana pod redakcją M. Jagielskiej, E. Sługockiej-Krupa oraz K. Podgórskiego.

dochodzenie roszczeń

W pracy tej opublikowany został m.in. przygotowany przeze mnie artykuł pt. O dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych względem Skarbu Państwa z tytułu wadliwego wdrożenia dyrektywy konsumenckiej (wybrane problemy na przykładzie art. 7 dyrektywy 90/314). Omówienie tej problematyki skłoniło mnie do postawienia na końcu artykułu retorycznego pytania: czy nasze państwo prowadzi jedną, czy dwie polityki konsumenckie?

Więcej: na stronie Wydawnictwa.

Piotr Cybula

 

 

Konsument ma prawo do częściowego zwrotu za niewykorzystany karnet narciarski

Choć niewątpliwie ochrona praw konsumentów na stacjach narciarskich wygląda coraz lepiej, to w dalszym ciągu można spotkać się z pewnymi praktykami naruszającymi ich prawa.

Jedną z takich praktyk jest odmowa częściowego zwrotu wpłaconej za karnet kwoty, w sytuacji wcześniejszej rezygnacji (w ogóle lub np. wyłącznie w przypadku przedstawienia zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego niemożliwość dalszej jazdy na nartach w czasie ważności karnetu)

Warto przypomnieć, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szerzej problemem praw konsumentów w tym obszarze zajmował się w 2006 r. Przygotował wówczas Raport z kontroli wzorców umownych stosowanych przez przedsiębiorców prowadzących stacje narciarskiej (dostępny: tutaj).  Do problemu postanowień wyłączających możliwość zwrotu wpłaconych środków za niewykorzystane karnety odniósł się wówczas w następujący sposób:

ST 1

ST 2

ST 3

Warto o tym pamiętać w przypadku konieczności wcześniejszej rezygnacji. O tych zasadach powinni pamiętać też organizatorzy różnego rodzaju wyjazdów pakietowych (np. obozów narciarskich dla dzieci) w przypadku których uwzględniona jest cena za karnet narciarski.

Niedawno sam doświadczyłem sytuacji, kiedy stacja narciarska odmawiała zwrotu za niewykorzystany karnet. Pracownik stacji był na tyle uprzejmy, że uwzględnił moją prośbę i przygotował odpowiednie oświadczenie o odmowie zwrotu. Napisał jednak, że stacja odmawia ze względów regulaminowych. Po długiej rozmowie na końcu poprosiłem, aby dopisał wyraźnie zgodnie z ich stanowiskiem, że wynika to z nieprzedstawienia zaświadczenia lekarskiego. I dopiero w tym momencie otrzymałem informację, że zwrot jednak zostanie dokonany.

Piotr Cybula

Apel do PKP Intercity o wycofanie tzw. bezpłatnej wody w plastikowych butelkach

Jak informują ostatnio media, od 1 lutego 2020 r. PKP Intercity wprowadza zmiany. W wagonach drugiej klasy pociągów Pendolino  pasażerowie nie mają już wyboru między kawą/herbatą a wodą mineralną. Pasażerowie mają wybór jedynie między rodzajem wody mineralnej (gazowana lub niegazowana). To w praktyce oznacza, że należy oczekiwać znacznego wzrostu liczby plastikowych butelek, które będą się pojawiać po każdym kursie.

Przy tej okazji warto się zastanowić, czy w świetle tego co mówi się o ochronie środowiska i potrzebnej polityce na różnych poziomach, praktyka PKP Intercity w tym zakresie nie powinna ulec zmianie i po prostu należałoby w ogóle zrezygnować z „bezpłatnych” napojów w takich butelkach.

garbage-698411_1920

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że to co „bezpłatne” generuje w istocie częściowo zbędną konsumpcję. Człowiek co do zasady stara się działać racjonalnie, więc jeśli coś jest „za darmo”, to co do zasady to przyjmuje. Inaczej niektórzy odczuwają dyskomfort, że płacą za coś, z czego nie korzystają.

Po drugie, wiele osób stara się zmienić swoje nawyki w tym zakresie (np. korzystają z bidonów), a tego rodzaju praktyka nie wpływa pozytywnie na chęć zmiany takich nawyków i może wręcz rodzić pewną frustrację („ja próbuję, a polski przewoźnik kolejowy co robi?”).

Po trzecie, PKP Intercity jako „polski przewoźnik kolejowy” powinien w odpowiedni sposób brać pod uwagę w swojej działalności politykę ochrony środowiska. Można nawet powiedzieć, że wiele osób z pewnością oczekuje, iż powinien być liderem tego rodzaju zmian i nowych standardów w zakresie ekologii.

Po czwarte, biorąc pod uwagę cenę biletów w PKP Intercity w pociągach PKP Pendolino (np. podstawowa cena biletu na trasie Kraków-Warszawa to kwota 150 zł), trudno podejrzewać, że dla osób podróżujących tym pociągiem woda mineralna, która w sklepie kosztuje około 1.50 zł to jakiś szczególny luksus. Zmianę polityki z pewnością przyjmą ze zrozumieniem, pod warunkiem że zostanie odpowiednio uzasadniona.

Po piąte, w coraz większej liczbie miejsc z uwagi na ochronę środowiska w ogóle wycofywane są plastikowe butelki. Tak robi coraz więcej urzędów gmin/miast czy przedsiębiorców. Wspomniana tu zmiana polityki PKP Intercity idzie jakby w drugim kierunku.

Po szóste, dzięki sprawnie funkcjonującej klimatyzacji potrzeba sięgania po wodę mineralną w tego rodzaju pociągach jest co do zasady mniejsza niż w pociągach bez klimatyzacji.

Po siódme, przy dobrej polityce informacyjnej PKP i sprawnie przeprowadzonej akcji PKP Intercity marketingowo może przez takie wycofanie zyskać, a nie stracić. Przede wszystkim można wskazać na aspekt ochrony środowiska, który znajduje coraz większe zrozumienie wśród społeczeństwa. Poza tym można część zaoszczędzonych środków przeznaczyć na działania projakościowe oraz charytatywne (np. organizację letnich obozów dla dzieci, których rodzin na to nie stać). Jeśli posażerowie będą wiedzieć na co zostaną przeznaczone zaoszczędzone środki i będą to pozytywnie oceniać, z pewnością zmiana zostanie przyjęta z większym zrozumieniem.

Po ósme, zaoszczędzone środki można przeznaczyć też na zapewnienie na dworcach nieodpłatnej wody (np. dla posiadaczy bidonów), co będzie nie tylko odpowiadało potrzebie ochrony środowiska, ale będzie też miało większy wymiar „solidarnościowy”. Oczywiście z zachowaniem odpowiedniej dbałości o środowisko. Tutaj mamy przykładową informację (i podpowiedź) o tym, że jest to możliwe do wykonania: Passengers help save 500,000 plastic bottles by using free station water fountains.

Po dziewiąte, PKP Intercity chce być odbierana jako firma, której zależy na ekologii (przykładowe hasła z jej strony internetowej „PKP Intercity inwestuje w ekologię„, „Kolej na ekologię!„). Niewątpliwie prowadzona polityka powinna być spójna, co można byłoby w  większym stopniu osiągnąć wprowadzając proponowaną zmianę.

Mając na uwadze powyższe, apeluję do spółki PKP Intercity o całkowite wycofanie w pociągach Pendolino tzw. bezpłatnej wody mineralnej w plastikowych butelkach, prosząc jednocześnie Czytelników, Pasażerów i Internautów o wsparcie tego pomysłu. Można przykładowo napisać do PKP Intercity (formularz dostępny:  tutaj) następującą informację:
„Jako pasażer apeluję do spółki PKP Intercity o zaprzestanie praktyki polegającej na udostępnianiu pasażerom w pociągach Pendolino w ramach zakupionego biletu bez dodatkowej opłaty wody mineralnej w plastikowych butelkach. Prośba moja związana jest przede wszystkim z potrzebą ochrony środowiska, którą mam nadzieję, że Państwo również w tym zakresie dostrzegają. Proszę o informację o przedstawienie Państwa decyzji w tej sprawie”.

Czy potraficie sobie Państwo wyobrazić ile plastikowych butelek będzie zostawać po takim jednym kursie Pendolino po zmianach? Spróbujmy to zmienić!

Piotr Cybula

 

Informacja Rzecznika Prawa Pasażerów dla wnioskodawców oczekujących na rozpatrzenie wniosków złożonych w 2019 r.

Poniżej zamieszczam komunikat ze strony Rzecznika Prawa Pasażerów z 7 stycznia 2020 r. Lektura obowiązkowa dla wszystkich osób, które w ubiegłym roku złożyły do niego wnioski.

Z uwagi na bardzo dużą ilość wniosków składanych do Rzecznika (już ponad 4500), informujemy, że wnioski są rozpatrywane przez Rzecznika zgodnie z kolejnością wpływu. Na chwilę obecną Rzecznik rozpatruje wnioski złożone na przełomie maja i czerwca 2019 br.

W celu przerwania biegu przedawnienia dla celów dowodowych przed sądem zaleca się uzupełnienie wniosku, złożonego przez formularz interaktywny, o podpis.

Szczegółowe informacje znajdują się w zakładce przy składaniu wniosku https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/zloz-wniosek.
Ponieważ ok. 90 % wniosków wymaga uzupełnienia, co wydłuża czas rozpatrywania, prosimy o załaczanie wszystkich wymaganych prawem załączników i informacje. Szczegółowe informacje w zakładce https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/zloz-wniosek i regulaminie https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/upload/Regulamin_RPP_29.11.2019.pdf.

WAŻNE! Zgodnie z art. 36 ustawy z dn. 23.09.2016r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (Dz.U. z 2016r., poz.1823) wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu. Przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone.

Zgodnie z art. 205 a ust. 8 ustawy Prawo lotnicze –  datą wszczęcia postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporu pasażerskiego, jest dzień doręczenia Rzecznikowi Praw Pasażerów skargi pasażera wniesionej nie wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia złożenia reklamacji u :

– przewoźnika lotniczego – w przypadku rozporządzenia 261/2004/WE;

-przewoźnika lotniczego, organizatora turystyki albo sprzedawcy biletów – w przypadku rozporządzenia nr 2111/2005/WE.

Wszczęcie następuje na wniosek pasażera zawierający co najmniej elementy określone w art. 33 ust. 2 ustawy  o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich: określenie stron, dokładne żądania, wskazania rodzaju postępowania (w przypadku postępowania przed Rzecznikiem Praw Pasażerów jest to postępowanie polegające na zbliżeniu stanowisk stron w celu rozwiązania sporu), podpis.

Zgodnie z art. 205c ust. 7 ustawy Prawo lotnicze w brzmieniu obowiązującym po 1.04.2019r., roszczenia majątkowe pasażerów, wynikające z przepisów rozporządzenia 261/2004/WE przedawniają się z upływem 1 roku od dnia wykonania przewozu, a w przypadku gdy przewóz nie został wykonany – od dnia, w którym miał być wykonany.

W świetle art. 15 ustawy z dnia 14 grudnia 2018r. o zmianie ustawy – Prawo lotnicze oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019, poz. 235), przepis art. 205c ust. 7 ustawy prawo lotnicze stosuje się do przewozów lotniczych wykonanych po dniu wejścia w życie ustawy (tj. 1 kwietnia 2019r.) lub niewykonanych, które miały być wykonane po dniu wejścia w życie ustawy.

Natomiast w postępowaniu sądowym uchwała SN (http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia3/iii%20czp%20111-16.pdf) oraz art. 778 kc, który mówi o roszczeniach z tytułu umowy przewozu, odnosi się do rocznego terminu przedawnienia.