W związku z sytuacją klientów biura podróży Kopernik, warto przypomnieć, że od lat toczy się dyskusja na temat reformy polskiego systemu zabezpieczenia finansowego organizatorów turystyki. O tym, że w tym zakresie polska ustawa o usługach turystycznych jest niezgodna z dyrektywą 90/314 wiadomo było już od lat. Opór środowiska biur podróży co do podwyższenia wysokości sumy zabezpieczenia, a z drugiej strony brak pomysłów na zmianę obecnych regulacji, doprowadza do tego, że od wielu lat konsumenci nie mogą korzystać z praw, które zapewnia im dyrektywa 90/314.
Warto przypomnieć, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu w sprawie Rechberger orzekł, że w przypadku, gdy zabezpieczenie finansowe nie zapewnia konsumentom zwrotu pełnej wpłaconej kwoty, wówczas konsument może dochodzić pozostałej kwoty od państwa w związku z nieprawidłowym wdrożeniem dyrektywy 90/314.
W polskim Sejmie wspominano o tym już co najmniej trzy lata temu. Wówczas minister Piotr Grzegorz Woźniak stwierdził w odpowiedzi na interpelację, że
ETS uznał między innymi, że państwo członkowskie, które nie wdrożyło systemu zabezpieczeń lub wdrożyło system niewystarczający, zobowiązane jest do wypłaty odszkodowań na rzecz klientów, którzy nie mogli przez to uzyskać należnych rekompensat.
Od tego czasu w sumie niewiele się zmieniło. Co prawda w nowelizacji ustawy o usługach turystycznych, która wchodzi w życie w dniu 17 września 2010 r. wprowadza się pewne zmiany w tym zakresie, ale i tak wszystko zależy ostatecznie od kształtu rozporządzeń wykonawczych.
Treść art. 58 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia RP do UE sprzeciwia się temu, aby obowiązki zawarte w przepisach wspólnotowych, które nie zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w języku nowego państwa członkowskiego, jeżeli język ten jest językiem urzędowym Unii, mogły zostać nałożone na jednostki w tym państwie jeżeli nie mogły one zapoznać się z tymi uregulowaniami przy użyciu innych środków. Nadto w przypadku Kopernika zadecydował nie brak przepisów ale brak umiejętności ich stosowania i błędy w procedurze administracyjnej po stronie UM
W tym przypadku jednak nie chodzi o obowiązki nałożone na jednostki. To poszczególne Państwa Członkowskie mają obowiązek prawidłowej implementacji art. 7 dyrektywy 90/314. W przypadku naszego Państwa nie uczyniono tego w sposób prawidłowy. W takiej sytuacji jednostka może domagać się odszkodowania od Skarbu Państwa (a nie innej jednostki).
Co do Kopernika, to rzeczywiście sytuacja, gdy poszkodowani klienci nie otrzymali zwrotu wpłaconych kwot po roku od wystąpienia znanych problemów nie powinna mieć miejsce (niezależnie od przyczyn). Niemniej jednak nawet w przypadku sprawnego uruchamiania zwrotów klienci i tak nie otrzymaliby w całości wpłaconych kwot z uwagi na zbyt niskie sumy gwarancyjne, co jak wspomniałem jest niezgodne z dyrektywą (orzeczenie w sprawie Rechberger).
Nie jest problemem wysokość gwarancji – aktualna wysokość sum gwarancji jest naprawdę wysoka i często idzie w miliony złotych lecz sposób stosowania prawa przez właściwe miejscowo UM i co za tym idzie metody dzielenia uzyskiwanych sumy przez Beneficjenta Gwarancji- negatywne przykłady to kupowanie najdroższych miejsc, jak najszybciej bez oglądania się co będzie z Turystami którzy nie wylecieli etc.
Nadto nakładanie na uczciwych uczestników obrotu sankcji za nieuczciwych narusza zasada proporcjonalności prawa UE. Pragnę także podkreślić iż , co pozostaje poza polem widzenia Szanownego Interlokutora, 100% zwrotu jest możliwe już dziś, trzeba tylko pozwać Beneficjenta Gwarancji.
Nie mogę zgodzić się z tym stanowiskiem. Rzeczywiście w praktyce pojawiają się problemy ze stosowaniem prawa, czego przykładem jest sprawa Kopernika, jednak konieczna jest zmiana obecnie obowiązujących przepisów odnośnie gwarancji (bankowej i ubezpieczeniowej). Zmiany te częściowo wprowadza nowelizacja ustawy o usługach turystycznych, a reszta – w zgodzie z dyrektywą 90/314 ma się znaleźć w rozporządzeniu.
Odpowiedzialność za nieprawidłowe wdrożenie dyrektywy ponosi Skarb Państwa. Sytuacja, kiedy konsument aby dochodzić swoich praw wynikających z dyrektywy konsumenckiej musi pozywać Państwo Członkowskie nie odpowiada jakimkolwiek standardom prawidłowego wdrożenia dyrektywy i stąd te zmiany.