[cytaty]
Ciekawe, jak spodobałby się dziś taki na przykład cytat: „Społeczeństwo, a również poszczególny obywatel, ma prawo wymagać od organów i funkcjonariuszy władzy przeciwstawienie się znanemu im niebezpieczeństwu powstania szkód i zapobiegania występującemu zagrożeniu życia i zdrowia obywateli”. To fragment wyroku Sądu Najwyższego z 1968 roku. Wtedy SN uznał winę Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie za wypadek turysty, który zszedł ze szlaku górskiego, wszedł do dzikiej niezagospodarowanej groty i tam został przygnieciony przez głaz. W innym wyroku (z 1965 roku) SN uznał winę Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Sopocie za zranienie się turysty kąpiącego się w miejscu niestrzeżonym, gdzie władza postawiła tablicę: „Kąpiel na własne ryzyko”. W wyroku SN napisał, że władza, skoro pobiera także turystyczną, powinna dbać o bezpieczeństwo wszędzie. A stawianie tabliczek z zakazami jest „sprzeczne z istotną potrzebą społeczną” (kąpania w morzu), więc od odpowiedzialności nie można wymówić się tabliczką. Teraz krytykujemy postawę Piłata właściwą administracji wprowadzającej reformy służby zdrowia i możemy im przeciwstawić sensowne i humanistyczne stanowisko SN z okresu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych wyraźnie mówiące o odpowiedzialności władzy względem obywateli. Warto o tych orzeczeniach pamiętać.
E. Łętowska, [w:] „Rzeźbienie państwa prawa. 20 lat później”, s. 296-297