Monthly Archives: Wrzesień 2012

Minister K. Sobierajska o zabezpieczeniach finansowych biur podróży (polemika)

W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad z Panią Minister Katarzyną Sobierajską (Ministerstwo Sporu i Turystyki) pt. Koniec z zaniżaniem gwarancji przez biura podróży. Pani Minister już kolejny raz twierdzi, że dyrektywa 90/314 została w prawie polskim prawidłowo wdrożona jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe biur podróży.

W wywiadzie tym m.in. mamy następujące pytanie:

Zabezpieczenia te nie są jednak wystarczające. Eksperci podkreślają, że Polska nie w pełni wdrożyła unijną dyrektywę o podróżach i wycieczkach turystycznych, która gwarantuje klientom upadłego biura całkowity zwrot wpłaconych kwot. Podnoszą też, że polscy turyści za długo muszą czekać na ich zwrot, bo aż półtora roku.

Pada na nie następująca odpowiedź Pani Minister:

Nie mogę się z tym zgodzić. Polska znowelizowała ustawę o usługach turystycznych zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej. Ustawa nakłada na biura obowiązek zapewnienia pełnego zabezpieczenia finansowego na rzecz klientów na wypadek niewypłacalności. Rozporządzenia, jako przepisy wykonawcze, mówią o minimalnych sumach zabezpieczeń na rzecz klientów. Gdyby prawo było poprawnie stosowane przez wszystkich przedsiębiorców i nie dochodziłoby do nieprawidłowości, na przykład zaniżania przychodów, te zabezpieczenia mogłyby się okazać wystarczające.

Pani Minister nie zgadza się z tą opinią, a je niestety nie mogę zgodzić się z opinią Pani Minister. Myślę, że podobne stanowisko zajmuje tysiące poszkodowanych konsumentów. Dlaczego tak uważam? Oto kilka wybranych argumentów:

Po pierwsze, co nie ulega wątpliwości, z dyrektywy 90/314 i orzecznictwa ETS, że konsumenci powinni otrzymywać pełne zwroty przedpłat. Od chwili uzyskania naszego członkostwa pojawiają się przypadki, ostatnio coraz liczniejsze, gdy konsumenci nie otrzymują pełnych zwrotów, co jest oczywistym naruszeniem dyrektywy.

Po drugie, nie ulega też wątpliwości, że właśnie klienci nie otrzymują pełnych zwrotów, a termin ich wypłat jest zbyt długi. Nowelizacja z 2010 r. i dwa nowe rozporządzenia wykonawcze niewiele tu nie zmieniły.

Po trzecie, z punktu widzenia prawa unijnego istotny jest standard ochrony. Nie jest istotne jak sformułowane są przepisy, ale to co z nich w praktyce wynika. Nikogo chyba ni trzeba przekonywać, że ten system nie jest odpowiedni.

Po czwarte, o ile mi wiadomo, nie została jeszcze dokonana kompleksowa ocena co do przyczyn braku wystarczających środków na te wypłaty. Wyciąganie ogólnego wniosku, że to przedsiębiorcy są „winni” ponieważ podejmowali nieprawidłowe działania jest chyba co najmniej przedwczesne, a biorąc pod uwagę wstępne oceny przypadków niewypłacalności chyba nietrafne we wszystkich przypadkach.

Po piąte, nawet gdyby to przedsiębiorcy okazali się oszustami, to i tak klienci powinni korzystać z ochrony z zabezpieczenia finansowego. Wynika to wyraźnie z ostatniego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie zabezpieczenia finansowego.  TSUE 16 lutego 2012 r. wydał wyrok, którego teza przedstawia się następująco: Wykładni art. 7 dyrektywy 90/314 należy dokonywać w taki sposób, że ma on zastosowanie w sytuacji, w której niewypłacalność organizatora podróży jest spowodowana jego mającym znamiona oszustwa zachowaniem. Pełna treść orzeczenia dostępna jest tutaj.

Po szóste, warto przypomnieć, że od dłuższego czasu mówiło się, że w dalszym ciągu dyrektywa 90/314 jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe biur podróży nie została wdrożona w sposób prawidłowy. Informacje takie docierały też do Ministerstwa Sportu i Turystyki. Niestety nic w tej sprawie nie robiono, czego owoce zebraliśmy w tym roku.

Szanowna Pani Minister – jak można tłumaczyć obywatelom-konsumentom, że wszystko jest w porządku skoro ewidentnie dyrektywa nie została wdrożona w sposób prawidłowy? Czy na prawdę mają uwierzyć, że jednak nie są poszkodowani? Jak możemy mieć prawidłowo wdrożone przepisy w takiej sytuacji?

dr Piotr Cybula, radca prawny

Promocja biur podróży przez wysokość zabezpieczenia finansowego?

Co jakiś czas w mediach branżowych dowiadujemy się o tym, że niektóre biura podróży podwyższają gwarancje (zabezpieczenie finansowe) aby lepiej chronić klienta na wypadek niewypłacalności. Celem tych informacji jest wzbudzenie w kliencie zaufania do działalności tego przedsiębiorcy.

Trzeba przyznać, że jest to rzecz dość osobliwa. Mogło się tak stać tylko dlatego, że polskie przepisy dotyczące zabezpieczenia finansowego biur podróży, a także ich stosowanie w praktyce, są wadliwe. Gdyby ustawodawca polski wdrożył w odpowiedni sposób w tym zakresie dyrektywę 90/314 o żadnych działaniach promocyjnych byśmy nie mówili. W takiej bowiem sytuacji klienci biur podróży byliby chronieni w równy sposób, a więc nie za bardzo byłoby czym się chwalić. W przypadku niewypłacalności biura, klient miałby zapewniony powrót do miejsca rozpoczęcia imprezy oraz zwrot tzw. przedpłat.

Obecne działania promocyjne w tym zakresie są więc owocem niewdrożenia w prawie polskim dyrektywy 90/314.

W praktyce jednak wszyscy klienci moim zdaniem i tak mają co do istoty taką samą ochronę. W przypadku nieotrzymania pełnego zwrotu z zabezpieczenia, gdy okazało się ono zbyt niskie, klienci mogą wystąpić z roszczeniem do Skarbu Państwa o odszkodowanie za nieprawidłowe wdrożenie dyrektywy 90/314.

dr Piotr Cybula, radca prawny

O turystyce na Europejskim Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (Katowice 24-27 września 2012 r.)

Podczas Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw (Katowice, 24-27 września 2012 r.) poruszana będzie także problematyka turystyki.

Drugiego dnia dyskutowana będzie m.in. kwestia zabezpieczenia finansowego biur podróży.

Szczegóły na stronie: http://kongresmsp.eu/pl/.

Zaskakująca odpowiedź Ministerstwa Finansów w sprawie zabezpieczenia finansowego biur podróży

Stosownie do art. 10 ustawy o usługach turystycznych Minister Finansów jest zobowiązany do określenia odnośnie zabezpieczenia finansowego biur podróży (w drodze rozporządzenia):

1) minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej oraz ubezpieczeniowej, uwzględniając zakres i rodzaj działalności wykonywanej przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych oraz termin i wysokość przyjmowanych przedpłat;

2)   szczegółowego zakresu ubezpieczenia obowiązkowego, termin powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną, biorąc w szczególności pod uwagę specyfikę wykonywanej działalności oraz jej zakres (w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw turystyki, po zasięgnięciu opinii Polskiej Izby Ubezpieczeń, określi, w drodze rozporządzenia).

Po ostatnich licznych przypadkach niewypłacalności biur podróży nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że stosowanie w praktyce tych przepisów nie zapewnia konsumentom ochrony na poziomie wynikającym z dyrektywy 90/314 (art. 7), z uwzględnieniem już bogatego orzecznictwa ETS. Ta nieodpowiednia ochrona wynika z dwóch okoliczności: 1) klienci biur podróży nie otrzymują pełnych zwrotów wpłaconych kwot tytułem przedpłat; 2) termin wypłat zdarza się że jest bardzo odległy (ponad rok od przypadków niewypłacalności).

W związku z powyższą sytuacją wystąpiłem do Ministerstwa Finansów z prośbą o wyjaśnienie pojawiających się tu wątpliwości. Otrzymałem poniższą opinię.

(…) odnosząc się do zarzutu „wadliwości” rozporządzeń Ministra Finansów należy wskazać, iż rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 16 grudnia 2010 r. w sprawie minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej wymaganej w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych (Dz. U. Nr 238, poz. 1584) oraz rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych (Dz. U. Nr 252, poz. 1690), wyznaczają jedynie minimalne wysokości sumy gwarancji bankowej i ubezpieczeniowej oraz minimalne wysokości sumy gwarancyjnej ubezpieczenia.

W związku z powyższym, zawarte w ww. rozporządzeniach regulacje nie uniemożliwiają zawierania umów gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej oraz umów ubezpieczenia na rzecz klientów, z wyższymi niż wskazane w ww. rozporządzeniach sumami.

To prawda, że rozporządzenia nie ograniczają zawierania przedsiębiorców w zawieraniu umów na wyższe kwoty, ale obowiązkiem naszego państwa jest zapewnienie tych minimalnych kwot na poziomie wynikającym z konieczności prawidłowej implementacji w prawie polskim art. 7 dyrektywy 90/314. Jeżeli wysokość tego zabezpieczenia określona jest w rozporządzeniach Ministra Finansów, to kształtując ich treść Minister Finansów powinien uwzględniać tę okoliczność.

Rzecz jest o tyle istotna, że z dotychczasowego orzecznictwa ETS wynika, że państwo członkowskie w przypadku nieprawidłowego wdrożenia tych przepisów ponosi względem konsumentów odpowiedzialność odszkodowawczą. Biorąc pod uwagę przypadku ostatnich niewypłacalności biur podróży może to oznaczać odpowiedzialność w wysokości kilkunastu a nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Treść udzielonej odpowiedzi budzi wątpliwości, czy MF znany jest ten problem. Trudno podejrzewać, aby w tym przypadku chodziło o celowe działanie polegające na narażaniu państwa polskiego na odszkodowania, które łącznie mogą wynosić wiele milionów złotych. Czy zatem niewiedza?

W świetle powyższego trudno stanowisko Ministerstwa Finansów określić inaczej niż zaskakujące. Wskazując na te wątpliwości wystąpiłem do MF o ponowne odniesienie się do tego problemu. Jak wcześniej wskazywałem na blogu, czekam też na pozostałe stanowiska: Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Ubezpieczonych oraz Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

dr Piotr Cybula, radca prawny

NIK: „jeśli z naszej strony wystąpiły jakieś uchybienia wyeliminujemy je w kolejnych latach”

Niedawno pisałem o wypoczynku dzieci i młodzieży zorganizowanym w ośrodku Najwyższej Izby Kontroli.

Organizację wypoczynku dla dzieci i młodzieży reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków, jakie muszą spełniać organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej, a także zasad jego organizowania i nadzorowania z dnia 21 stycznia 1997 r. (Dz.U. Nr 12, poz. 67).

Z rozporządzenia tego wynika m.in., że organizator wypoczynku może zorganizować wypoczynek po przedstawieniu kuratorowi oświaty, właściwemu ze względu na miejsce siedziby lub zamieszkania organizatora, zgłoszenia wypoczynku. Powinien też oczywiście spełnić szereg warunków związanych z tym zgłoszeniem, jak i w trakcie samego pobytu, ściśle określonych w tym akcie prawnym.

Po zamieszczeniu tego komunikatu przesłałem do NIK zapytanie, na jakiej podstawie prawnej tej wyjazd został zorganizowany. Odpowiedzi na razie nie otrzymałem. Jedynie Pan Daniel Michalecki na oficjalnej stronie NIK na Facebook’u tak napisał:

NIK została powołana do kontrolowania publicznych pieniędzy, a w szerszej perspektywie do pomocy w naprawianiu państwa. Mieści się w tym także popularyzacja dobrych praktyk, takich choćby jak integracja młodzieży z różnych państw.

Komunikat ten wraz z wpisami – jeśli się nie mylę – został później usunięty z tej strony.

Poprosiłem następnie NIK oraz kuratorium oświaty o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Odpowiedź z kuratorium oświaty była jednoznaczna (podkr. P.C.):

(…) uprzejmie wyjaśniam, że wszystkie formy wypoczynku organizowane w czasie wolnym od zajęć szkolnych podlegają procedurze zgłoszenia określonej w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 stycznia 1997 r. w sprawie warunków, jakie muszą spełniać organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej, a także zasad jego organizowania i nadzorowania (Dz. U. z 1997 r. Nr 12, poz. 67 ze zm.).

Obowiązkiem organizatora wypoczynku jest przedstawienie kuratorowi oświaty, właściwemu ze względu na miejsce siedziby lub zamieszkania, zgłoszenia nie później niż 21 dni przed jego rozpoczęciem, zgodnie z § 6 ust. 4
ww. rozporządzenia.

Podstawą uzyskania zaświadczenia o zgłoszeniu wypoczynku jest zapewnienie przez organizatora dzieciom i młodzieży bezpiecznych warunków ich pobytu i wykwalifikowanej kadry pedagogicznej, w myśl § 1 cyt. rozporządzenia.

W związku z powyższym wypoczynek zorganizowany przez Najwyższą Izbę Kontroli powinien zostać zgłoszony Mazowieckiemu Kuratorowi Oświaty.

Później otrzymałem także informację od Pana Pawła Biedziaka – rzecznika prasowego NIK, którą wedle jego późniejszych słów mam potraktować jako oficjalne stanowisko NIK. Pomijając jej fragmenty odnoszące się co do sposobu finansowania, odpowiedź przedstawia się następująco:

staramy się dopełnić wszystkich formalności, wyjaśniamy z kuratorium po czyjej stronie: NIK czy szkoły i wychowawców był obowiązek zgłoszenia wypoczynku; jeśli z naszej strony wystąpiły jakieś uchybienia wyeliminujemy je w kolejnych latach

Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że organizacja samego wyjazdu była niewątpliwie wspaniałym pomysłem, choć można zastanawiać się, czy rzeczywiście powinna w nim uczestniczyć Najwyższa Izba Kontroli – czy tego rodzaju działalność nie powinna być pozostawiona innym, wyspecjalizowanym organizacjom.

Czy więc rzeczywiście mamy do czynienia z naprawianiem państwa i popularyzacją dobrych praktyk? 

Piotr Cybula

UOKiK, ECK, RU, RPO – pytanie w sprawie poszkodowanych klientów biur podróży (sprawa zabezpieczenia finansowego)

W Polsce działa wiele organów i organizacji zajmujących się ochroną konsumentów.

W związku z przypadkami niewypłacalności biur podróży, które ostatnio się pojawiły, poszkodowanych klientów jest na pewno kilka, a może nawet kilkadziesiąt tysięcy.

W razie dokonania przedpłaty organizatorowi turystyki klient w razie jego niewypłacalności powinien otrzymać pełen zwrot, niezwłocznie i bez zbędnych formalności. W przypadku naszego kraju często wygląda to tak, że klient nie otrzymuje w ogóle żadnych środków, a jeśli je otrzymuje, to w niepełnej wysokości i po długim okresie oczekiwania.

Ponieważ dotychczas nie spotkałem się ze stanowiskiem wskazanych organów i organizacji, dzisiaj wystąpiłem z odpowiednim pytaniem do:

1) Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

2) Rzecznika Praw Obywatelskich

3) Rzecznika Ubezpieczonych

4) Europejskiego Centrum Konsumenckiego

Pytanie dotyczyło tego, czy w ocenie tych organów i organizacji, zaistniała sytuacja wiąże się z możliwością wystąpienia przez poszkodowanego klienta o odszkodowanie w stosunku do Skarbu Państwa w związku z nieprawidłowym wdrożeniem dyrektywy 90/314, a także tego, czy również długi termin oczekiwania na wypłaty nie narusza tego aktu prawnego.

Sam odpowiedź znam…

dr Piotr Cybula, radca prawny

Wypoczynek dzieci i młodzieży w ośrodku NIK nie został zgłoszony kuratorowi oświaty

Pod koniec września pisałem na blogu o organizacji wypoczynku dla dzieci i młodzieży w ośrodku należącym do Najwyższej Izby Kontroli (Najwyższa Izba Kontroli organizuje wypoczynek dla dzieci i młodzieży).

Dzisiaj otrzymałem stanowisko Kuratora Oświaty Województwa Mazowieckiego. Wynika z niego, że przedmiotowy wypoczynek dzieci i młodzieży wbrew obowiązkowi nie został zgłoszony do tego organu.

Po otrzymaniu stanowiska NIK szerzej przedstawię obydwa stanowiska. Z nieoficjalnych informacji wynika jedynie, że formalnie wypoczynek był zorganizowany przez pewną fundację, natomiast Prezes NIK udostępnił w tym celu część ośrodka dla kontrolerów NIK.

Piotr Cybula

ps. Najwyższa Izba Kontroli zapowiada rozpoczęcie kontroli przestrzegania warunków świadczenia usług turystycznych w Polsce (NIK skontroluje nadzór nad biurami podróży)