Monthly Archives: Październik 2015

Parlament Europejski przyjął nową dyrektywę zastępującą dyrektywę 90/314

Pakiety usług turystycznych (przelot, hotel, wynajem samochodu) zakupione przez internet za wspólną cenę lub za pośrednictwem powiązanych stron internetowych zostaną objęte taką samą ochroną konsumencką jak imprezy kupione w zwykłych biurach podróży – taką zmianę przyniosą zasady przyjęte przez posłów we wtorek. Posłowie chcą ułatwić podróżnym odstąpienie od umowy i ustalenie, który przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za należyte wykonanie wszystkich usług turystycznych objętych umową.

„Z powodu zmian na rynku usług turystycznych i nasilającej się tendencji do dokonywania rezerwacji przez internet, zaistniała pilna potrzeba unowocześnienia i dostosowania starej dyrektywy obowiązującej od 1990 roku” – powiedziała Birgit Collin-Langen (PPL, DE), posłanka odpowiedzialna za sprawozdanie w tej sprawie.

„Dzięki tym zmianom w przepisach, prawa podróżujących w Europie zostaną wzmocnione. Nowe metody rezerwacji zostały objęte dyrektywą a turyści otrzymają pełną informację o swoich prawach. Udało się też uwzględnić interesy gospodarcze operatorów, agencji turystycznych i hoteli” – powiedziała posłanka.

Więcej turystów objętych ochroną

Przepisy obejmą umowy dotyczące dwóch rodzajów usług: pakietowe, zorganizowane przez biuro podroży imprezy turystyczne (czyli co najmniej dwa rodzaje usług turystycznych w ramach tej samej podróży) oraz tak zwane „powiązane usługi turystyczne”, czyli takie, które operator zasugeruje podróżnemu w uzupełnieniu usług już zakupionych (na przykład po wykupieniu przelotu, dodatkowe usługi turystyczne, które nabyć można przez powiązane linki na stronie internetowej operatora).

Parlament przyjął zasadę, że tego rodzaju transakcje, do których dochodzi po kliknięciu powiązanych linków, gdy usługodawcy przekazują sobie nazwisko kupującego, informacje dotyczące płatności i jego adres elektroniczny, a kolejna umowa jest zawierana w ciągu 24 godzin od dokonania rezerwacji pierwszej usługi, będą traktowane jak pakiety usług. Czytaj dalej

Przetarg na świadczenie usług prawnych dla Polskiej Organizacji Turystycznej

Polska Organizacja Turystyczna ogłosiła 22.10.2015 r. przetarg na świadczenie usług prawnych.

Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej POT.

Piąty wyrok zasądzający odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z niewypłacalnością biura podróży Aquamaris S.A.

Sąd Rejonowy w Warszawie wydał dzisiaj wyrok, w który zasądził odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z niewypłacalnością biura podróży Aquamaris S.A.

Powód, klient biura podróży Aquamaris, z zabezpieczenia finansowego organizatora turystyki otrzymał jedynie kilkanaście złotych. W tych okolicznościach wystąpił o odszkodowania od Skarbu Państwa w zakresie nieodzyskanej pozostałej części ceny wycieczki. Podstawą żądania było naruszenie przez nasze państwo prawa unijnego – nieprawidłowe wdrożenie systemu ochrony klientów na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki przewidzianego w art. 7 dyrektywy 90/314.

W dzisiejszym wyroku Sąd zobowiązał Skarb Państwa Ministra Finansów i Ministra Sportu i Turystyki do zapłaty nieodzyskanej kwoty wraz z kosztami procesu.

Dzisiejszy wyrok to już piąty korzystny dla powoda wyrok w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa w związku z niewypłacalnością biura podróży Aquamaris S.A.  Jest to jednocześnie trzydziesta sprawa w tym roku, w której Sąd zasądza takie odszkodowanie w sprawie w której reprezentowałem powoda w związku z niewypłacalnością biura podróży.

Turystyczny latarnik wyborczy (Dziennik Turystyczny)

Niedawno na blogu pisałem o tym, że wybory to dobra okazja aby zapytać polityków o turystykę.

Cieszę się, że tematem tym zajął się Dziennik Turystyczny, a konkretnie redaktor Filip Kortus. Polecam jego artykuł pt. Turystyczny latarnik wyborczy. Przed wyborami lektura obowiązkowa.

„Za granicę trzeba jechać z zapasem pieniędzy, żeby mieć za co wrócić” (prof. Mirosław Bączyk, sędzia Sądu Najwyższego)

W mediach pojawiają się pierwsze komentarze w związku z czwartkowym wyrokiem Sądu Najwyższego. Dotyczył on skargi kasacyjnej województwa wielkopolskiego złożonej w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa.

W przypadku niewypłacalności biura podróży Alba Tour w 2012 r. szybko okazało się, że środki z zabezpieczenia finansowego tego biura podróży są  niewystarczające nawet na sprowadzenie klientów do kraju. W tych okolicznościach marszałek województwa zdecydował się na wyłożenie na ten powrót środków własnych.

Później województwo próbowało dochodzić zwrotu tych środków przed sądem cywilnym. Ostatecznie sprawa trafiła przed Sąd Najwyższy w związku ze złożoną przez województwo skargą kasacyjną. Sąd Najwyższy skargę tę oddalił z uwagi na to, że – jak ustalono – marszałek województwa nie miał obowiązku sprowadzania klientów do kraju.

Przy okazji Sąd Najwyższy dokonał jednak krytycznej oceny istniejącego systemu zabezpieczenia finansowego organizatorów turystyki na wypadek ich niewypłacalności. Istotę tego stanowiska zawiera stwierdzenie sędziego SN – sprawozdawcy Mirosława Bączyka:

Za granicę trzeba jechać z zapasem pieniędzy, żeby mieć za co wrócić.

Jak podaje Rzeczpospolita sędzia ten

wytknął też, że nie ma wciąż w Polsce systemu pełnej ochrony turystów. Marszałek wciąż bowiem nie ma jak sprawdzić, czy gwarancja pokryje powrót turystów biur, które zbankrutowały.

Z kolei na portalu Lex.pl można też przeczytać, że sędzia Bączyk dodał też:

Oczywiście wyrok ten nie oznacza, że poszkodowani turyści nie mogą indywidualnie wystąpić z roszczeniem przeciwko skarbowi państwa.

Potwierdzeniem tej możliwości jest już kilkadziesiąt wyroków wydanych w tego rodzaju sprawach, o których informowałem na blogu. Jeden z nich dotyczy zresztą niewypłacalności Alba Tour sp. o.o.

Po wyroku Sądu Najwyższego nasuwa się pytanie, czy Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Ministerstwo Finansów dalej będą twierdziły, że implementacja art. 7 dyrektywy 90/314 została dokonana prawidłowo, a jeśli ktoś działał nierozważnie i nieodpowiedzialnie to tylko niewypłacalni przedsiębiorcy i ich klienci? Czy dalej będą przekonywały w procesach odszkodowawczych względem Skarbu Państwa, że klienci biur podróży nie zachowali należytej staranności, bo nie sprawdzili wiarygodności biur podróży? Niestety, podejrzewam, że nic się nie zmieni. Dla klientów pozostanie – jak nazywa to prof. Ewa Łętowska – wyszarpywanie sprawiedliwości.

„Państwo i Prawo” – między „Lady” i „Robótkami Ręcznymi” (na marginesie)

Piątek wieczorem, Poczta Polska, podkrakowska wieś.

I taki widok:

DSC_0819

Sklepiki szkolne a wycieczki szkolne, czyli o potrzebie pewnej zmiany

Ostatnio wiele emocji budzą nowe regulacje dotyczące sprzedaży żywności w sklepikach szkolnych. Wprowadzane zmiany są oceniane przeważnie co do zasady pozytywnie, choć można też spotkać pewne głosy krytyki (raczej co do szczegółów, niż co do samej zasady).

Idea wydaje się być słuszna, zdrowe żywienie dzieci i młodzieży to nie tylko problem indywidualny, ale także ogólnospołeczny. Stąd interwencja państwa.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na problem szeroko rozumianych wycieczek szkolnych. Wskazane wyżej nowe regulacje dotyczą sprzedaży w „jednostkach systemu oświaty”. Nie ma obecnie przepisów odnoszących się do wyżywienia dzieci podczas wycieczek szkolnych. W tym kontekście można powiedzieć, że jest to pewna niekonsekwencja ze strony naszego ustawodawcy – z jednej strony mamy wysokie wymagania odnoszące się do żywności sprzedawanej w sklepikach szkolnych, a z drugiej wycieczki szkolne w praktyce bardzo często korzystają z wyżywienia w „restauracjach” typu fast food.

Pomijając aspekty zdrowotne, żywienie dzieci w takich miejscach podczas wycieczek szkolnych jest też bardzo „niewychowawcze„. Z jednej strony dzieci uczą się w szkole co to jest fast food i dlaczego należy unikać tego typu żywności, a z drugiej strony szkoła organizuje posiłki w takich miejscach. Można więc powiedzieć, że jest to pewien brak konsekwencji. Szkoła puszcza oko do dzieci, pokazuje, że można działać inaczej niż się zaleca.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że często korzystanie z tego rodzaju rodzaju miejsc wynika ze względów logistycznych. Podejrzewam jednak, że w większości przypadków jest jednak jakaś sensowna alternatywa wobec takich punktów.

Zdaję sobie też sprawę, że część z rodziców nie widzi w tym żadnego problemu, gdyż sami korzystają z większą lub mniejszą częstotliwością z takich punktów. Z drugiej jednak strony jest jednak część rodziców, która dba o kształcenie w dzieciach pewnych nawyków żywnościowych, a tego rodzaju wizyty nieco z tym procesem wychowawczym kolidują.

Podsumowując – być może należałoby postawić kropkę nad i wprowadzić jakieś regulacje, które będą się odnosiły również do wyżywienia podczas wycieczek szkolnych. W każdym razie warto apelować w pierwszej kolejności do nauczycieli, bo to oni w pierwszej kolejności odpowiadają za praktykę w tym zakresie, ale także do:

  • dyrektorów szkół
  • Ministerstwa Edukacji Narodowej
  • organizatorów turystyki

– aby w większym stopniu uwzględniali: a) pewne wartości, które spowodowały zmiany przepisów dotyczących sprzedaży żywności w sklepikach szkolnych, a które są także w pełni aktualne w przypadku wycieczek szkolnych; b) potrzeby dzieci i rodziców, którzy starają się unikać takich miejsc (choć w praktyce jak wiadomo bywa z tym różnie). Przykładowo moim zdaniem nie powinna być do zaakceptowania praktyka spożywania w takich punktach głównych posiłków podczas kilkudniowej wycieczki szkolnej .

Zmiany przepisów dotyczących żywności w szkołach zostały przygotowane przez posłów PSL. Obecnie turystyką w Ministerstwie Sportu i Turystyki zajmuje się również przedstawiciel PSL. Jeszcze w tej kadencji zostało nieco czasu aby przynajmniej zwrócić uwagę na ten problem.

Piotr Cybula