Daily Archives: Luty 7, 2013

Cytat dnia, czyli kto szkolił SAS we Wrocławiu?

Założyciele Szkoły VANCROLL. Jacy jesteśmy? Wraz z mężem Piotrem, który razem ze mną ponad 20 lat temu zakładał Szkołę „Vancroll”, jesteśmy starymi ratownikami i przewodnikami górskimi, taternikami, grotołazami i wodniakami,  instruktorami narciarstwa, wspinaczki  oraz survivalu górskiego i miejskiego (…).

W swym życiu szkoliliśmy zarówno żołnierzy oddziałów desantowo-szturmowych, przewodników górskich jak i instruktorów survivalu, dzieląc się z nimi naszym wieloletnim doświadczeniem górskim; szkoliliśmy także kadrę dla środowisk survivalowych  (m.in. dla SAS we Wrocławiu).

Irena van der Coghen, o działalności prowadzonej wraz z mężem posłem Piotrem van der Coghenem, który odniósł się ostatnio do wyjazdu survivalowego w Bieszczadach.

Źródło: strona internetowa Vancroll (07.02.2013 r.).

Van der Coghen a „sprawa bieszczadzka”

W mediach wielkim powodzeniem cieszy się dzisiaj wypowiedź posła Piotra van der Coghena, odnosząca się do głośnego ostatnio pobytu survivalowego w Bieszczadach.

Przez wiele osób jest ona odbierana jako pierwszy zdroworozsądkowy głos w całej dyskusji. Inni, do których się zaliczam, zauważając trafność wielu spostrzeżeń, dostrzegają jednak kwestię pewnej ucieczki od problemu – nikt przecież nie neguje, że takie wyprawy są bardzo wartościowe i potrzebne, należy jednak po zapoznaniu się z okolicznościami niniejszej sprawy dokonać jej rzetelnej oceny.

Dostrzegając pewne mankamenty wyprawy, Piotr van der Coghen stwierdza ogólnie i zaskakująco:

per saldo wyprawa była udana. Młodzież ta zaprawiona przecież w biwakach poznała prawdziwą grozę gór.

Przyznać muszę, że stwierdzenie to zupełnie mnie nie przekonuje. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego „poznanie prawdziwej grozy gór” może wpłynąć na to, że wyjazd ten można zaliczyć do udanych. Podobnie w przypadku np. jakiejś zagrażającej życiu sytuacji na drodze trudno oceniać ją za udaną tylko dlatego, że „poznaliśmy prawdziwą grozę drogi”, czy w przypadku poważnych problemów na morzu – rejs był udany, bo „poznaliśmy prawdziwą grozę morza”. Oczywiście takie zachowania wpływają na przyszłe nasze działania, wybieramy np. mniej ryzykowne sytuacje, ale nie powinno to wpływać na ocenę samego zdarzenia.

W ocenie tej dyskusji i wskazanej wypowiedzi warto dodać (zostało to pominięte), że wyjazd ten zorganizowany został w ramach Szkoły Przetrwania i Przygody SAS. Jak można przeczytać na jej stronie internetowej, jest to „autorski program edukacyjno-wychowawczy Grzegorza Tymoszyka, który jest Zawodowym Instruktorem Survivalu CS. Vancroll.

Szkoła Surivalu Vancroll jest częścią „Konsorcjum van der Coghen. O firmie Vancroll już wcześniej pisałem na tym blogu. Do niedawna poseł Piotr van der Coghen deklarował, że prowadzi ją wraz z żoną.

Oczywiście Piotr van der Coghen ma prawo do dowolnej oceny „sprawy bieszczadzkiej”. Dokonując jej, warto jednak podać wszystkie okoliczności, które mogą wpływać na perspektywę oceny. Zwłaszcza jeżeli jest ona odmienna niż ocena będących na miejscu ratowników GOPR, którzy tej wyprawy raczej nie zaliczają do „udanych wypraw„.

Piotr Cybula